marta.gora
09.12.05, 20:21
Jak to jest naprawdę:
Pacjent szczery do bólu, mówi o wszystkim, na bieżąco spotyka sie ze swoim
homeodokiem. Duzo różnych objawów. Czy mozliwe jest, aby dobieranie leku w
takiej sytuacji trwało latami??? Mam na myśli homeopatię klasyczna, ofkors.
Rozumiem trudność z doborem leku np. u dzieci czy osób nieszczerych, albo nie
mówiących o wszystkim z braku wiedzy o takiej konieczności czy to z
wrodzonej "skromności". Ale w innych przypadkach, przy bardzo dużej wiedzy i
doświadczeniu homeopaty, az takich trudności chyba być nie powinno?
Czy dodatkową trudność w takich sytuacjach dla homeopaty może stanowic brak
potwierdzenia dolegliwości w badaniach laoratoryjnych, albo brak rozpoznania
medycyny allopatycznej? Czy przy utrzymujących sie przewlekłych
dolegliwościach, nie zdiagnozowanych przez allopatów, jest szansa na
znalezienie odpowiedniego środka homeopatycznego?
Marta (dociekająca)