Dodaj do ulubionych

przedawkowana Phytolacca

17.03.06, 16:19
córka 6 lat pod moją nieuwagę wzięła z szafki kulki 9 CH i zjadła jak cukierki
ok. 50 granulek....co jej grozi?...chyba zjadę zaraz z nerwów
Obserwuj wątek
    • virginia1 Re: przedawkowana Phytolacca 17.03.06, 17:10
      leków homeo nie mozna przedawkować, jeżeli chcesz być spokojniejsza zaserwuj jej
      herbatę mietowa )mięta , nie tylko w herbacie) znosi działanie homeopatii
    • candyza Re: przedawkowana Phytolacca 17.03.06, 17:59
      ale czy cos jej się może stać np. w nocy, coś boleć, na cos się uskarżac?...albo
      najgorzej - wywołać jakieś chorubsko, wywołać jakieś zmiany?...strasznie się
      przejęłam
      • marciszonka Re: przedawkowana Phytolacca 17.03.06, 18:08
        Ale to żadna różnica czy zjadła 50 kulek czy 5. Gdyby je sobie jadła po kolei w
        pewnych odstepach czasu, to mogłaby wywołac próbę lekową, a jak zjadała na raz w
        zasadzie to nic się nie powinno dziać.
        • beba2 Re: przedawkowana Phytolacca 17.03.06, 18:35
          Nic jej nie będzie.
    • candyza no to pięknie.... 17.03.06, 21:42
      To tyl­ko krót­kie cy­ta­ty. Z ca­ło­ści lek­tu­ry Organonu wy­ni­ka
      je­dnoz­na­cznie, że waż­ne są trzy ele­men­ty: po­ten­cja, daw­ka i
      czę­stot­li­wość. Jas­ne, że od prze­daw­ko­wa­nia się nie umie­ra
      (przy­naj­mniej nie od ra­zu). Ale nie moż­na uwa­żać, że po­ję­cie
      prze­daw­ko­wa­nia w ho­meo­pa­tii nie ist­nie­je. To właś­nie
      prze­daw­ko­wa­nie jest przy­czy­ną po­gor­sze­nia ho­meo­pa­ty­czne­go, któ­re
      przy dob­rym pro­wa­dze­niu pa­cjen­ta po­win­no być mi­ni­mal­ne lub nie
      wy­stą­pić w ogó­le. Hahnemann kwi­tu­je to §§ 275 i 276.

      § 275

      Sto­so­wność le­ku w da­nym przy­pad­ku cho­ro­bo­wym po­le­ga nie tyl­ko na
      traf­no­ści ho­meo­pa­ty­czne­go wy­bo­ru, ale ró­wnież na do­bo­rze
      nie­zbę­dnej, od­po­wie­dniej wiel­ko­ści lub ra­czej mi­ni­mum za­sto­so­wa­nej
      daw­ki. Zbyt sil­na daw­ka le­ku, na­wet naj­le­piej ho­meo­pa­ty­cznie
      dob­ra­ne­go do ak­tual­ne­go sta­nu cho­ro­bo­we­go, przez swój
      nie­po­trzeb­nie gwał­to­wny wpływ na si­łę ży­cio­wą, a przez nią na
      naj­wraż­liw­sze i już przez cho­ro­bę za­a­ta­ko­wa­ne czę­ści or­ga­niz­mu
      mu­si w myśl za­sa­dy po­do­bień­stwa za­szko­dzić cho­re­mu.

      § 276 (frag­men­ty)

      Z te­go też po­wo­du szko­da wy­rzą­dzo­na przez zbyt du­żą i zbyt sil­ną daw­kę
      le­ku ho­meo­pa­ty­czne­go bę­dzie tym więk­sza, im le­piej był on
      ho­meo­pa­ty­cznie dob­ra­ny i im wyż­szą po­da­no po­ten­cję (...).
      (...)
      Wy­rzą­dzi to du­żo wię­cej złe­go, niż po­da­nie ta­kiej sa­mej daw­ki le­ku
      niehomeopatycznego (alo­pa­ty­czne­go) źle dob­ra­ne­go do sta­nu
      cho­ro­bo­we­go. Zbyt du­że daw­ki dob­rze dob­ra­ne­go le­ku
      ho­meo­pa­ty­czne­go, a szcze­gól­nie zbyt czę­ste ich po­wta­rza­nie, z
      re­gu­ły są przy­czy­ną wiel­kie­go nieszczę­ścia. Nie­rzad­ko wy­wo­łu­ją
      za­gro­że­nie ży­cia cho­re­go lub czy­nią je­go cho­ro­bę pra­wie
      nie­u­le­czal­ną. (
      • 5_monika Re: nie myśl o tym 17.03.06, 21:50
        ja też mam napisać :)
        Nic się nie stanie, NIE MA specjalnego znaczenia ile kulek się bierze czy 1 czy
        20(no może we francuskiej homeopatii Boirona czytaj.według nich)
        Ponadto to właśnie była jednorazowa dawka potencji 9ch czyli płytko działającej
        i krótko.Najwyżej spójrz na opis tego leku i gdyby tak było , że coś się
        pojawia (w co wątpię) to cukiereczki, guma miętowa lub napar z mięty-jeśli ktoś
        lubi.

        Nie martw się !
    • candyza Re: przedawkowana Phytolacca 17.03.06, 21:47
      Na­to­miast z § 276 cy­to­wa­ne­go wy­żej wy­ni­ka, że prze­daw­ko­wa­nie
      dob­rze dob­ra­ne­go le­ku ho­meo­pa­ty­czne­go jest groź­niej­sze od
      ana­lo­gi­czne­go prze­daw­ko­wa­nia le­ku alo­pa­ty­czne­go (w je­go
      ro­zu­mie­niu – ró­wnież le­ku ho­meo­pa­ty­czne­go, ale nie po­da­ne­go
      zgo­dnie z za­sa­dą praw­do­po­do­bień­stwa).

      Cze­mu w prak­ty­ce nie ob­ser­wu­je się czę­sto ta­kie­go zja­wis­ka i stąd
      po­wstał mit o nie­moż­li­wo­ści prze­daw­ko­wa­nia? Być mo­że wy­ni­ka to z
      fak­tu, że jak pi­sze Hahnemann – tym więk­szy efekt prze­daw­ko­wa­nia, im
      bar­dziej do­pa­so­wa­ny lek. A dob­re do­pa­so­wa­nie le­ku w prak­ty­ce przy
      sa­mo­dziel­nym sto­so­wa­niu ho­meo­pa­tii pe­wnie rzad­ko ma miej­sce.
      Po­nad­to sto­so­wa­nie le­ków kom­plek­so­wych unie­moż­li­wia dob­re
      do­pa­so­wa­nie i są w nich nis­kie po­ten­cję, a Hahnemann zwra­ca uwa­gę, że
      tym więk­sza szko­da jest wy­rzą­dza­na, im wyż­sza po­ten­cja. Rea­su­mu­jąc –
      w tym kon­tek­ście le­ki kom­plek­so­we nie są złe :-). Na pe­wno wy­rzą­dza­ją
      mniej­szą szko­dę, niż prze­daw­ko­wa­nie le­ku dob­rze dob

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka