stokrotka_k
07.09.07, 11:12
W ub tygodniu w czwartek i piątek rozpoczęłam "przygodę" z
homeopatią, podałam córce (6 lat) zgodnie z zaleceniem lekarza
silicee. W poniedziałek posżła do przedszkola. We wtorek wieczorem
zaczęło jej się budować coś na powiece. Po konsultacjach
telefonicznych z lekarzem podałam kolejny raz silicee ale nie
nastepuje poprawa. Czy to normalne, że nie goi się a wręcz stan
zapalny wg mojego wrażenia nasila się. Dzis jest to 3 dzień.Dolna
powieka puchnie w nocy i lekko blednie. W dzień zaczerwienia się a
opuchlizna maleje. Nie ma żadnego "czubka" z ropą. Co robić dalej?
Dodam, że córeczka miewała w ub roku gradówki i kłopoty z zatkanymi
kanalikami powieki. Borykaliśmy się i borykamy z częstymi katarami i
zapaleniami ucha, w wymazie z nosa stwierdzono paciorkowca, migdałek
w styczniu tego roku został wycięty. Lekarz po wywiadzie przepisał
silicee. Córka była wtedy zdrowa.