livia25
12.11.07, 11:18
mam pytanie, wiem ze powinnam pojsc do lekarza,ale wizyte mamy 24
dopiero, ale do rzeczy
mala ma 10,5 miesiaca, w poniedzialek zeszly dostala kataru,
wieczorem zrobil sie zielony, podalam dicortinef miejscowo, plus
euphorbium a we wtorek pediatra zlecila podanie engystolu 3x 1
tabletka
przyznaje pomoglo to wszystko bo katar zielony ustapil po 2 dniach
(do tej pory przy dicortinefie mijal dopiero po 5-7 dniach a i to
nie zawsze), katar tez zreszta zawsze prowadzil do powazniejszych
chorob, ze tak powiem odwrotu nie bylo jak juz sie katar pojawil ,
na koncu zawsze byl antybiotyk
no i sukcesu leczenie tym razem dopatruje w engystolu, teraz mala
dostaje 1 x dziennie engystol
ale zostal lejacy sie katarek, w sumie nie przeszkadza, tyle ze z
nosa leci, nos zapchany nie jest, w nocy ladnie spi, odciagac nie za
wiele jest, dalej psikam euphorbium , dicortinef dawno poszedl w
odstawke, z rana katar jest troche zielonkawy, ale to podobno
normalne
a i jeszcze jedna wazna rzecz sa takie przesilenia, wciagnu dnia ze
mala idzie spac i nos sie jej zatyka na tyle ze jak wciaga powietrze
to ta wydzielina tez jest wciagana i sie krztusi, ale to sie zdarza
sporadycznie
przepraszam ze takie dlugie, ale chcialam dokladnie wszystko opisac
czy jest cos co moge podac, bez czekania na wizyte u lekarza zeby
pozbyc sie tego lejacego kataru?