mamaanitki
25.03.08, 18:45
Nasz homeo na wyjeździe i nie ma kontaktu, a tu choróbsko :(
Mała od rana kaszle . Rano od razu po obudzeniu kaszlała tak że aż się dusiła, dawałam często Santa herbę i jednorazowo cuprum metallicum, po tym kaszel na jakiś czas się wyciszył. po popołudniowym spaniu powtórka z rozrywki, ale w mniejszym nasileniu (tzn. nie ma duszności ale częściej kaszle) dalej daję santa herbę.
Reszta objawów:
nie odksztusza - chyba że ślinę, ale kaszel nie jest głęboki,
gardło brzydkie (czerwone plamy na gardle),
oskrzela czyste,
odchrząkiwanie,
kichanie,
katar mleczny czasami przechodzący w bladożółty,
samopoczucie super, choć często ma ochotę się przytulać,
czasami przytyka się nos - ale bardziej w pozycji lezącej, jak tylko wraca do pionu za chwilkę się odtyka
Lekarka z przychodni stwierdziła wirusówkę i zapisała Eurespal, groprinosin, wapno, rutinoscorbin i tantum verde (no ale ja z tych niereformowalnych i chcę homeopatycznie :) )
Proszę pomóżcie
Pozdrawiam