Dodaj do ulubionych

Problem z noskiem u 2 latka

09.09.08, 14:03
Witam,
mój synek od urodzenia miał problemy a alergią - nietolerancje
pokarmowe, problemy skórne, katar. Obecnie synek jest na diecie
przeciwgrzybicznej, nie może jeść nabiału, jajek, glutenu, wołowiny
i kwaśnych produktów. Utrzymujemy tą dietę i alergia skórna została
zażegnana. Jednak odkąd zaczęły pylić trawy mały wieczorem przy
zasypianiu trze oczy i nos - nosek tak jakby nie był drożny, ciężko
mu się oddycha, gdy zaśnie jest już ok, przesypia noce, czasami
chrapie i śpi z otwartą buzią. Codziennie rano synek oczyszcza
zatoki z zalegającej flegmy kilkakrotnie kichając - wtedy wypada mu
z nosa duża ilość flegmy. Potem już cały dzień jest spokój, czasami
tylko trzeba wytrzeć mu nosek. Nie ma z tego chorób ani zapalenia
oskrzeli. W związku z tym mam pytanie,czy są jakieś krople do nosa
albo do inhalatora? W jaki sposób mogłabym pomóc synkowi żeby się
nie męczył tak wieczorem?
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Problem z noskiem u 2 latka 10.09.08, 11:20
      Iść z nim do homeopaty, nie widzę możliwości rozwiazania takiego
      złożonego problemu na forum, niestety. Producentom dostępnych bez
      recepty środków "na alergię" udało się przekonać ludzi, że alergia
      to pikuś, na który wystarczy łyknąć tabletę i wszyscy są happy,
      tymczasem jest to ciężkie schorzenie układu autoimmunologicznego:(.
      Nie sądzę również, żebyście "zażegnali" problem alergii, jak
      piszesz, skoro synek w dlaszym ciągu jest na ścisłej diecie. O
      wyleczeniu problemu można mówić wtedy, kiedy chory je to, co zdrowy
      człowiek (może nie od razu 100%, ale większość produktów), i nie
      kończy się to na przykład atakiem duszności.
      Ja z całego serce sugeruję wizytę u homeopaty, czyli leczenie tych
      wszystkich problemów pod okiem fachowca. Homeopatycznie są
      wyleczalne, chociaż należy się uzbroić w cierpliwość.

      16%VOL
      22%VAT
      • mamciulka-nikulka Re: Problem z noskiem u 2 latka 10.09.08, 12:24
        Ja wiem, że wizyta jest niezbędna, jednak nasza kochana pani dr nie
        przyjmuje do końca roku, a i co dalej nie wiadomo :(((
        Ja wiem, że to nie koniec alergii, pozbyliśmy się jednak jednej
        wielkiem rany na ciele, co jest dla mnie wielkim sukcesem. Synek
        zdecydowanie ma/miał problemy jelitowe i właśnie dlatego nie robię
        na razie eksperymentów z jedzeniem, kierując się zasadą, że chore
        jelita potrzebują 2 razy więcej czasu na regenerację niż czas
        trwania choroby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka