giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 27.11.12, 22:08 Bardzo ładne mieszkanie Chwała za zachowanie oryginalnej podłogi i stolarki drzwiowej, minus za okna PCV, ktoś kto lubi kamieniczne klimaty raczej plastików nie trawi (sama mieszkam w kamienicy, poprzedni właściciel wymienił, a my te „śliczne” okna PCV natychmiast zamieniliśmy na drewniane w dodatku ze szprosami). Dobrze, ze nie zdążył zerwać pięknych desek i wywalić ponadwiekowych drzwi. Zdjęcie wg mnie są ok. w sensie uporządkowania mieszkania, nie ma zbędnych przedmiotów, typu deska do prasowania, suszarka z gaciami na środku pokoju, otwarta klapa muszli, rząd kosmetyków na wannie, czy środków czystości pod umywalką. A to że tu obrazek widać, czy zabawki dziecięce (uporządkowane) w dziecięcym pokoju, czy coś tam na blacie w kuchni, jest ok. W mieszkaniu jest ład, a jednocześnie widać w nim życie, i dla mnie jako ewentualnej kupującej jest to bardziej na plus niż wszystko sztucznie pochowane. W zdjęciach odpuściłabym tylko to "rybie oko". Na duży plus jest też ogrzewanie miejskie, tez mamy takie, rzadko spotykane w kamienicach, a moim zdaniem zdecydowanie lepsze (przede wszystkim tańsze) niż inne rozwiązania w starych domach. Ostatnie piętro – duży plus. Nikt nie skacze nad głową – wynajmowałam kiedyś mieszkanie z takimi hałasami, po 1,5 m-ca się wyniosłam i miałam w d...kaucje, okresy wypowiedzenia itd., byłam w stanie wszystko zapłacić, byle się stamtąd wynieść, to jest coś okropnego. Na minus, że to jednak 3-piętro, bez windy, ale też bez przesady. Do opisu mieszkania dodałabym jeszcze powierzchnię piwnicy (czy tam komórki) i balkonu (ze zdjęcia wygląda, że chyba jest) i powierzchnię (Waszą) strychu. No chyba, że mało tego powierzchniowo to lepiej tylko wspomnieć, że jest Skoro prężna wspólnota, wszystko wymienione, teraz remont klatki, do opisu dodałabym jeszcze, że planowany remont elewacji, jeżeli oczywiście takowy w planach jest, ale skoro prężna wspólnota to pewnie tak. Ogólnie mieszkanie jest bardzo ładnie zrobione, z gustem, chociaż ja bym też zmieniła w końcu łazienkę, czy kuchnię, ale nie powiedziałabym, jak ktoś na tym wątku, że to wszystko jest do rozwalenia/remontu. Dla mnie to mieszkanie jest jednym z niewielu, gdzie mogłabym po kupnie wejść i mieszkać I takiego kupca pewnie znajdziesz. Tylko nie pozwól mu zerwać parkietów i wymienić drzwi na paździerz Odpowiedz Link
marcinm31 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 19:06 Minus – trzecie piętro bez windy... gdy siwy włos na głowie, to jednak ma znaczenie. A takiego mieszkania nie kupuje się raczej jako przejściowego... O tak - "tupanie" sąsiadów w kamienicy to katastrofa - trzeba mieć mocne nerwy żeby zdzierżyć. Z tej perspektywy trzecie piętro to plus Odpowiedz Link
acid_rain88 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 27.11.12, 22:25 Mieszkanie cud, miód i malina - pokroić bym się dała za tego typu lokum w takiej cenie w mojej okolicy Natomiast z mojego punktu widzenia rzeczywiście zalicza się ono do trudnosprzedawalnych. Bo raz, że nie jest to wielka płyta i trzy pokoje na 55 m. Dwa, że jednak kamienice mają złą sławę (przydałoby się naprawdę zdjęcie z zewnątrz - ludzie boją się odrapanych, zapuszczonych elewacji czy bram). Trzy, że z układu to to jednak mieszkanie dla 2-3 osób (bardzo przydałby się plan, może być nawet uproszczony, w paintcie narysowany ), a takie metraże wybierają często rodziny 4-5-6 osobowe (z odpowiednią ilością pokoi). Wydaje mi się, że w takim razie celujesz w klientów majętnych, chcących płacić za sporą przestrzeń i ich znalezienie może trwać długo. Ja sprzedałam swoje mieszkanie błyskawicznie, ale to było 38 m, dwa pokoje, wielka płyta, ścisłe centrum i chyba jedna z najtańszych ofert w całym mieście (mieszkanie do generalnego remontu). Także zupełnie inna bajka Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 27.11.12, 22:34 Jutro biorę wolne w pracy i będę szaleć z aparatem... Efektami mojej pracy na pewno się z Wami podzielę Najwyżej będziecie podziwiać panów na drabinach na klatce schodowej, a co! Odpowiedz Link
johana75 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 28.11.12, 09:16 Czekamy z niecierpliwościa Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 28.11.12, 12:36 Ech, fatalny dzień na zdjęcia, chmury i co chwilę kropi Dorobiłam tylko zdjęcia schowka/garderoby, przedpokoju z wnękami, klatki schodowej i ze dwa (bardzo kiepskie) samej kamienicy... Wieczorem popatrzę, czy coś z tego w ogóle nadaje się do poublikacji- na razie czeka mnie uprzątnięcie piramidy kartonów na środku salonu, dodatkowo skaner się zaciął i muszę lecieć z planem mieszkania do jakiegoś punktu, gdzie na szybko mogą mi to zeskanować i wrzucić na płytę Odpowiedz Link
aga90210 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 28.11.12, 14:20 zrób zdjecie planu mieszkania aparatem zamiast szukać skanera w jakims punkcie a jak aparat sie zepsuje to komórką Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 28.11.12, 21:28 Moje zdjęcia totalnie do d... Ale przynajmniej skaner przeprosił się ze mną, ale z kolei program do obróbki plików za cholerę nie chciał skanu odwrócić nie obcinając go Także zdjęcia dostępne tylko "na żądanie" dla chętnych, choć po jednym zdjęciu klatki schodowej dołączyłam do ogłoszeń - no i oczywiście rzut. A poza tym czekam, czekam, czeeeekam... Odpowiedz Link
hela_mela Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 29.11.12, 13:45 Będę szczera moim zdaniem mieszkanie zalicza się do tych bardzo trudno sprzedawalnych. Wady: podłoga drewniana pod nią jest zapewne rakotwórczy subbit. pokój przechodni bardzo duży metraż rok budowy 1910 mieszkanie ma ponad sto lat. 3/4 to też wada - ale zawsze wadę te można uregulować ceną Odpowiedz Link
lili.lolo Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 29.11.12, 14:24 co dla jednego wadą dla innego zaletą - duży metraż- można pomysłowo aranżować z podziałem na strefy (ten sam argument dotyczy także przechodniego pokoju) - podłoga drewniana -klimatyczna (co się tyczy subitu, nie znam się, pewnie trzeba by to ocenic oglądając dokładnie ten parkiet, kiedy i jak był położony) - rok budowy - jeśli kamienica jest zadbana, mieszkanie po generalnym remoncie to rocznik jest tylko zaletą - nie słyszę przysłowowego spuszczania wodu u sąsiada, grube stropy, grube ściany (mieszkam w kamienicy z lat '20 więc mam niejakie pojęcie, wczesniej mieszkałam w bloku, mam porównianie) ludzie myślący tymi kategoriam, przez lata poniszczyli piękne, kamienicznie mieszkania, przerabiajac je na klity lub plastikowe pudełka Odpowiedz Link
sengas Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 29.11.12, 16:43 O gustach się nie dyskutuje, ale wszystkie wymienione wady pogłębia miasto gdzie znajduje się mieszkanie. Znam Łódź i z mojego punktu widzenia to lokalizacja jest problemem. Łódź wyludnia, prognozy są fatalne. Spadła na 3 miejsce pod względem ludności a wg GUS w ciągu kolejnych 25 lat ma nastąpić spadek z ok 700tys do 500tys. Do tego 60% ludności wg. prognoz ma stanowić tu ludność powyżej 60 roku życia i ma nastąpić exodus młodych. Poza tym śródmiejska kamienica w Łodzi, to nie śródmiejska kamienica w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu - no bądźmy poważni Centrum Łodzi kojarzy się raczej z menelstwem, sypiącymi kamienicami, mieszkaniami komunalnymi itd. i to obrzeża cieszą się większą popularnością...Część kamienic owszem odrestaurowano ale sąsiedztwa żuli, zasikanych bram, lumpeksów i biedy na każdym kroku tak łatwo się nie zmieni. Także fakt że tego typu mieszkanie (nie dla studenta, nie dla singla ale raczej dla rodziny) znajduje się w takiej okolicy nie przysporzy mu niestety klientów. W Łodzi jednak kamienice w centrum to jedna z tych niższych półek w przeciwieństwie do innych miast (np. w Warszawie taka lokalizacja to zupełnie inna rozmowa) Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 29.11.12, 22:06 Aaa, już znalazłam-nic z tego koleżanko/kolego, nasz parkiet uczciwie bity na gwoździe do poprzecznych belek Tylko nie pisz proszę, że będzie się rozjeżdżał, bo zakładam, że przez te 100 lat rozjechał się już tyle, ile było mu pisane Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 11.12.12, 16:45 hela_mela napisał: > Będę szczera moim zdaniem mieszkanie zalicza się do tych bardzo trudno sprzedaw > alnych. > Wady: > podłoga drewniana pod nią jest zapewne rakotwórczy subbit. to chyba stosowano od lat 50-tych? A drewno bez porównania lepsze od plastikowych paneli-dla mnie parkiet to zaleta nie wada > pokój przechodni to rzeczywiście może być minus > bardzo duży metraż dla mnie zaleta > rok budowy 1910 mieszkanie ma ponad sto lat. i kolejne tyle postoi-dla mnie to, że ma 100 lat jest zaletą, nie wadą > 3/4 to też wada - ale zawsze wadę te można uregulować ceną Odpowiedz Link
marcinm31 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 29.11.12, 19:02 Mieszkanie ładne, cena przyzwoita, ale…, poza wspominanymi przez poprzedników mankamentami w postaci lokalizacji (chodzi o Łódź), metrażu (im większy metraż tym większy koszt utrzymania – a w perspektywie będzie jeszcze drożej, bo wzrosną, i dojdą nowe podatki lokalne np. opłata „śmieciowa”, etc., dochodzi fakt że to kamienica. Znam niewiele osób które zaryzykowałyby zakup mieszkania w przedwojennym budynku. Kupić można, ale co będzie gdy nagle ujawnią się spadkobiercy byłych właścicieli? To widmo krąży nad wszystkimi budynkami znacjonalizowanymi po wojnie – odebranymi dekretami (Bieruta), lub uznanymi przez władze PRL za mienie „poniemieckie”, „porzucone” czy „martwej ręki” (w Łodzi pewnie jest tego mnóstwo). Jest zbyt wiele przykładów gdy ktoś kupił, w dobrej wierze lokum - od miasta, czy też od osoby której gmina wcześniej mieszkanie sprzedała - a po latach okazało się że są jakieś roszczenia… A to, że dziś dana nieruchomość nie jest na liście obiektów o które toczy się spór (chyba każda gmina taką listę publikuje – Warszawa na pewno), to nie znaczy że jutro nie będzie. W każdym razie ja bym nie zaryzykował w takiej sytuacji – można stracić nie tylko nerwy, ale i pieniądze, o czasie nie wspominając – sprawy sądowe trwają latami, a właściciele odzyskanych obiektów robią z reguły wszystko żeby „umilić” niechcianym lokatorom, czy „współwłaścicielom” życie. Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 29.11.12, 22:13 Akurat sytuacja prawa własności tej kamienicy jest wyjaśniona od lat, co jest oczywiście dużym plusem A poza tym mam wrażenie, że jednak nieco demonizujecie Łódź Mieszkam tu, nie zamierzam się nigdzie wyprowadzać i naprawdę nie zakładam, że mieszkanie to kupi ode mnie ktoś z Warszawy, Krakowa lub Wrocławia... Odpowiedz Link
nvv Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 16:41 Off-topicznie, ale jak już tak piszecie o Łodzi... Ja tam lubię Łódź od dziecka (mimo, że nigdy nie mieszkałem w Łodzi). Jako jedyne większe miasto Polski ma sensownie rozplanowane ulice oraz nie ma tak wąskich gardeł jak mosty w Warszawie czy Wrocławiu. Z uwagą czytam tutaj o wadach Łodzi, ale jak dla mnie akurat wyludnienie się Łodzi jest największą zaletą tego miasta; im mniej ludzi, tym lepiej Odpowiedz Link
sengas Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 16:54 > Z uwagą czytam tutaj o wadach Łodzi, ale jak dla mnie akurat wyludnienie się Ło > dzi jest największą zaletą tego miasta; im mniej ludzi, tym lepiej Odpowiedz Link
marcinm31 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 18:27 Jeśli sytuacja prawna kamienicy jest w porządku to fajnie. Nie zmienia to faktu że ja - właśnie z obawy przed ujawnieniem się jakichś pogrobowców ex właścicieli - bym nie zaryzykował. I pewnie nie tylko ja. Ale abstrahując od tego problemu – nie chciałbym się powtarzać, bo inni poruszali ten problem, ale powtórzę – nie chciałbym też mieszkać w mieście z którego wszyscy uciekają. Tekst linka www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/638811,polskie_miasta_sie_wyludniaja_stolica_nie.html To o czymś świadczy. Na pewno chodzi o pracę i ogólne perspektywy – niestety młodzi ludzie z tego miasta wyjeżdżają – i paradoksalnie, bo to wciąż duże miasto, średnia wieku zaczyna tam doganiać takie miasteczka mazowieckie jak Sierpc czy Garwolin! Sytuacje ratują tu tylko studenci, których w Łodzi jest sporo (o gdyby tu chodziło o kawalerkę , to pewnie sytuacja wyglądałaby inaczej) ale to na krótka metę – bo oni szybko Łódź opuszczają. Osobiście znam dwie osoby które studiowały w Łodzi i maja bardzo złe zdanie o tym mieście, jako mieście dla młodych. Generalnie ciężka sprawa – ale z drugiej strony trzeba być dobrej myśli. Zawsze mogą trafić się zamożni biznesmeni którzy, porzuciwszy fach zechcą spędzić jesień życia w mieście spokojniejszym niż Warszawa Odpowiedz Link
anouk11 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 19:37 My właśnie sprzedaliśmy mieszkanie w Łodzi, i to jest trudna sprawa, my bardzo na tym straciliśmy ale nie było wyjścia. Obecnie Łódź to jedno z trudniejszych miast a w przyszłym roku ma być gorzej. My sprzedaliśmy mieszkanie 66 m. z garażem za 230 tys. mieszkanie bardzo ładne na Zielonym Romanowie, 6 letnie (ale bez mebli kuchennych), niewiele w nim mieszkaliśmy i się nie opłacało ale poza tym gotowe do zamieszkania z super zrobioną piwnicą. Próbowaliśmy przez biura ale po miesiącu trafił się prywatny kupiec. A mieszkanie bez czynszowe. W twoim mieszkaniu odstrasza wysoki czynsz i w Łodzi najlepiej sprzedają się mieszkania do 50 m w wielkiej płycie np na Retkini bo tanie są... Odpowiedz Link
celice73 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 20:55 Piękne mieszkanie. Spróbuj napisać też na forum "wnętrza mieszkań". Tam na pewno Ci coś konstruktywnego doradzą Odpowiedz Link
lwiczka99 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 21:15 Nie jestem ekspertem ale zerkając na ogłoszenie mimo ładnego wnętrza mnie od razu uderzył ten rok budowy bloku. Ja bym to zlikwidowała jak się da. Niech ktoś najpierw zobaczy mieszkanie a potem oceni czy warto.Wydaje mi się że to zniechęca- stary blok, kamienica. Odpowiedz Link
volta2 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 23:25 ktoś kto szuka w bloku nie kupi w kamienicy - na kamienicę trzeba mieć konkretnego klienta, który właśnie w kamienicy szuka. to nie są przypadkowe decyzje... ciekawa jestem, czemu wy się wyprowadzacie - w sumie kupione mieszkanie niedawno, zrobione na tip-top, i nagła sprzedaż... jako kupujący już bym nabrała podejrzeń, no ale ja z zasady podejrzliwa jestem... Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 23:37 Volta, przeczytaj uważnie wątek-już o tym pisałam... Odpowiedz Link
falllen_angel Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.12.12, 10:44 chill napisała: > Volta, przeczytaj uważnie wątek-już o tym pisałam... Ja wiem, że Volta pisze niechlujnie, czyta niechlujnie itd ale jedyne wytłumaczenie z Twojej strony jakie znalazłem to: --------- Sprzedaję swoje, bo znalazłam inne, które jest dla mnie bardziej przyszłościowe. --------- Tak naprawdę mnie to nie interesują mnie Twoje powody, ale ja tego wytłumaczenia nie kupuję, potencjalny kupujący też nie kupi myślę. Ze swojej strony dodam, że jestem od pewnego czasu wyleczyłem się z kupowania nieruchomości a doświadczenie uczy, że w każdym, ale to w każdym mieszkaniu z czasem wychodzą nieakceptowalne wady. A niektóre są takie, że wyobraźni nie starcza, żeby je przewidzieć I żadnego z mieszkań, które wynajmowałem bym nie kupił. Jeżeli kupujący widzi wychuchane mieszkanko, które idzie do sprzedaży po 5 latach, najprawdopodobniej z duża stratą, to musi mu się zapalić ostrzegawcza lampka w głowie (chyba, że ma tick-taka zamiast mózgu) W. Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 30.11.12, 23:34 Wiesz, nie bardzo mogę ukryć wiek kamienicy. Z blokiem to się jej pomylić nie da, a w stylu secesyjnym to np. w latach 50-tych raczej się nie budowało A teraz ja też offtopicznie Owszem, z Łodzi wyjechało dużo ludzi, ale nie zapominajcie też, że przez lata hossy przemysłu włókienniczego liczba mieszkańców była sztucznie "nadmuchana" robotnikami z całego regionu, którzy sprowadzili się tutaj. Ja akurat kocham to miasto, jego klimat... Jest zaniedbane, fakt-ale zmienia się coraz więcej na lepsze. Poza tym dla mnie i coraz większej liczby młodych ludzi mieszkanie w centrum to wygoda. Owszem, są jeszcze enklawy biedy w centrum miasta, ale akurat moja okolica jest pod tym względem naprawdę niezła. Zresztą upatrzone przeze mnie mieszkanie położone jest zaledwie o przecznicę od obecnego No i zabytki-mówi się, że Łódź ich nie ma. A wiecie, ile mam w odległości 10 minut od domu muzeów, galerii, pofabrykanckich willi i pałaców? Co najmniej 15 a może więcej, tylko nie wiem o nich Z okna w salonie widzę 2 takie wille, w jednej jest obecnie jakieś hiper-spa, w drugiej jeden z wydziałów Uniwersytetu Łódzkiego I chwalony już układ miasta-wiecie, że układ "starej Łodzi" był projektowany przez tego samego człowieka, który zaprojektował układ ulic na Manhattanie? To taka mała ciekawostka Na brak pracy nie narzekam, ale może to kwestia tego, że mój zawód raczej "kryzysoodporny" Poza tym w Łodzi dzieje się coraz więcej dobrego. Mało się o tym mówi, bo moje miasto ma generalnie złą prasę, o czym się niejednokrotnie przekonałam. Stereotypy rządzą niestety jego wizerunkiem-widoczne jest to nawet w tym wątku. Ktoś napisał też, że dookoła Łodzi same pola-nic bardziej mylnego. Przede wszystkim-piękny Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich, częściowo zalesiony-zaczyna się już w granicach miasta (Łagiewniki to z tego co pamiętam największy obszar leśny leżący w granicach miasta w Europie). Wiele innych kompleksów leśnych w pobliżu, część to stare miejscowości wypoczynkowo-uzdrowiskowe: Zofiówka, Wiśniowa Góra, Bedoń, Gałkówek, Sokolniki, Grotniki... To tylko niektóre z nich. Kulturalnie tez dzieje się dużo, coraz więcej. Pod tym względem naprawdę nie mogę narzekać. Ogólnie to kocham swoje miasto i musiałam napisać parę słów w jego obronie Odpowiedz Link
roodolff Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.12.12, 08:45 OT Szczerą prawdę piszesz. My 2 lata temu wyprowadziliśmy się do domu pod Łódź (bo jakoś przestałam generalnie chcieć mieszkać w mieście, jakimkolwiek mieście), ale przez ponad 30 lat mieszkałam w centrum Łodzi - ani "żulerki", ani lumpeksów wokół domu nie miałam Miejsc klimatycznych za to - mnóstwo. Co do Łagiewnik dobrze pamiętasz - to największy kompleks leśny w Europie, położony w granicach administracyjnych miasta. Nie wspominając już - trochę z innej beczki - o najlepszym wydziale operatorskim naszej filmówki, najlepszym nawet nie w kraju, a na świecie (kilka razy rozmawiałam na ten temat ze studentami z różnych państw i wszyscy byli co do tego zgodni). No i David Lynch też się zachwycił Łodzią, kiedy tu przyjechał - nie tylko on z resztą. Najzabawniejsi są studenci (bynajmniej nie filmówki) przybywający z małych miasteczek i po roku pobytu krytykujący Łódź z wielkim zapałem - to po co przyjeżdżają? Niech jadą gdzie indziej, albo zostaną w domu, przecież nie każdy musi studiować Odpowiedz Link
nvv Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.12.12, 11:03 > Najzabawniejsi są studenci (bynajmniej nie filmówki) przybywający z małych mias > teczek i po roku pobytu krytykujący Łódź z wielkim zapałem [...] Ileż razy słyszałem podobne zdanie, w którym "Łódź" jest zamieniona innym miastem Polski. Wiele osób (nie tylko rdzennych mieszkańców) to irytuje, problem nie ograniczony do Łodzi. Wg mnie nie ma co brać sobie ich krytyki do serca, szczególnie że wiele rzeczy jest subiektywna Odpowiedz Link
falllen_angel Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.12.12, 10:06 chill napisała: [ciach] Fantastycznie! Teraz jeszcze musisz do tego przekonać, kogoś kto ma 320000 PLN / 80 000 Euro w plecaku. Powodzenia! W. Odpowiedz Link
johana75 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.12.12, 20:36 Chill - faktycznie jesli po 5l. sprzedajesz mieszkanie i chcesz kupic 1 przecznicę dalej to cos mi tu śmierdzi ;P Wiem jak jest w kamienicach... i dochodzę do wniosku ze w kamienicy nie kupie mieszkania, bo u nas w mieście większość żuli własnie tam mieszka ;P Serce mnie boli ale nic na to nie poradzę. To które oglądałam miało klatke jeszcze gorszą od mojego...porażka...pomimo to życze powiodzenia! Odpowiedz Link
chill Odpowiadam i dziękuję!!! 05.12.12, 09:59 Ech, jak Wy czytacie kochani Znalazłam lokal, które przez kilka lat będzie idealny do mieszkania, a potem na mój gabinet. Moja "grupa targetowa" nie doczłapie się na 3 piętro, nie ma szans! A tamto jest niżej, zdecydowanie A poza tym w planach dom, mamy na oku działkę i za różnicę między sprzedażą i zakupem mieszkań chcemy ją nabyć-przy obecnych cenach wiemy, że będzie to realne. A poza tym... Trzymajcie kciuki, bo mamy dwóch zdeklarowanych. Właśnie czekają na wstępną odpowiedź swoich banków, ale póki co może lepiej nie zapeszać... I DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM SERDECZNIE-codziennie mamy teraz oglądających Może jednak się uda! Odpowiedz Link
giaros Re: Odpowiadam i dziękuję!!! 11.12.12, 17:16 chill napisała: > Ech, jak Wy czytacie kochani > Znalazłam lokal, które przez kilka lat będzie idealny do mieszkania, a potem na > mój gabinet. Moja "grupa targetowa" nie doczłapie się na 3 piętro, nie ma szan > s! A tamto jest niżej, zdecydowanie A poza tym w planach dom, mamy na oku dz > iałkę i za różnicę między sprzedażą i zakupem mieszkań chcemy ją nabyć-przy obe > cnych cenach wiemy, że będzie to realne. > A poza tym... Trzymajcie kciuki, bo mamy dwóch zdeklarowanych. Właśnie czekają > na wstępną odpowiedź swoich banków, ale póki co może lepiej nie zapeszać... Trzymam Niech "idzie" to ładne mieszkanko w dobre ręce Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 11.12.12, 17:14 johana75 napisała: > Wiem jak jest w kamienicach... i dochodzę do > wniosku ze w kamienicy nie kupie mieszkania, bo u nas w mieście większość żuli > własnie tam mieszka ;P Serce mnie boli ale nic na to nie poradzę. To które og > lądałam miało klatke jeszcze gorszą od mojego...porażka...pomimo to życze powio > dzenia! Ja z kolei poprzedniego i teraz drugiego mieszkania szukam tylko w kamienicy, ale pierwsza zasada była i jest taka, że w kamienicy, gdzie kupowałam/chcę kupić mieszkanie jest taka, że nie może być mieszkań komunalnych, tylko prywatne. I tego się trzymaj. Obecnie mieszkam w kamienicy 4-rodzinnej z własną dużą działką, kompletnie wyremontowaną (nowa dachówka, instalacje elektryczne, grzewcze, gazowa, wyremontowane piwnice, suszarnia, strych, klatka, elewacja itd.) i wszystkie kamienice na tym odcinku ulicy tak wyglądają. Da się znaleźć fajne stare/nowe Tylko trzeba cierpliwie szukać, chociaz ja miałam szczęście, szukałam krótko, nie była zrobiona tylko elewacja, ale było widać, że prężna wspólnota i też się zrobi. Mieszkam już tam parę lat, bez przerwy coś dopieszczamy, a do tego mam jeszcze fajnych sąsiadów Odpowiedz Link
johana75 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 11.12.12, 22:48 U nas w miescie nie ma takich kamienic, a przynajmniej w takich kamienicach nie ma mieszkań na sprzedaż. U mnie sytuacja osobista się troche zmieniła i musze szybciej poszukac mieszkania dla siebie. Ide obejrzeć mieszkanie do remontu w bloku z 98r. Postaram się cos z niego wycisnac w sylu skandynawkim....no trudno łatwo nie bedzie Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 17.12.12, 21:41 johana75 napisała: > U nas w miescie nie ma takich kamienic, a przynajmniej w takich kamienicach nie > ma mieszkań na sprzedaż. >U mnie sytuacja osobista się troche zmieniła i musze > szybciej poszukac mieszkania dla siebie. > Ide obejrzeć mieszkanie do remontu w b > loku z 98r. Postaram się cos z niego wycisnac w sylu skandynawkim....no trudno > łatwo nie bedzie Pamiętam Twoje obecne mieszkanie z fotoforum wnętrzarskiego, bardzo fajnie zrobione Na pewno dasz radę też w nowym, tylko ta wysokość, a raczej jej brak w blokach.... a może jeszcze coś fajnego trafi się w kamienicy? Tego Ci życzę Odpowiedz Link
johana75 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 03.01.13, 10:28 Dzięki Wysokość jak wysokość,ale okna w bloku psują bardzo ten styl...musiałabym przeprowadzić się do innego miasta czego nie chce... Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 11.12.12, 16:39 lwiczka99 napisała: > Nie jestem ekspertem ale zerkając na ogłoszenie mimo ładnego wnętrza mnie od ra > zu uderzył ten rok budowy bloku. Ja bym to zlikwidowała jak się da. Niech ktoś > najpierw zobaczy mieszkanie a potem oceni czy warto.Wydaje mi się że to zniechę > ca- stary blok, kamienica. Ja też ekspertem nie jestem...ale akurat szukam mieszkania w kamienicy (nowe budownictwo kompletnie mnie nie interesuje) i właśnie dla mnie rok budowy jest bardzo istotny, im starsze tym lepsze Sama kupiłam kilka lat temu mieszkanie z 1904 roku i oglądałam mieszkania tylko takie, gdzie rocznik był znany, np. lata 30-te mnie już nie interesowały. Odpowiedz Link
marcinm31 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 12.12.12, 11:34 Jeśli już kamienica to tylko z lat 30tych. Po pierwsze ze względu na bezpieczeństwo prawne takiej inwestycji – większość obiektów powstałych w tamtym okresie budowały spółdzielnie (jak Żoliborz Oficerski w Warszawie) i nie ma ryzyka że pojawią się jacyś spadkobiercy - dajmy na pogrobowcy jaśnie oświeconego księcia „Badziwiła”. Po drugie funkcjonalność – budownictwo modernistyczne było bardzo podobne do współczesnego, mieszkania są „rozkładowe”, widne… – a przede wszystkim są wydzielone (wykonane w czasie budowy, a nie dorabiane później) szyby/kanały dla wszelkich instalacji (CO, woda, elektryka etc.), no i dużo lepsza technologia wykonania niż we wcześniejszych okresach (np. betonowe stropy to ogromna zaleta – kto mieszkał w kamienicy o drewnianym suficie wie o co chodzi). Secesyjne kamienice są piękne, ale mają – moim zdaniem - mnóstwo wad.. Odpowiedz Link
marcinm31 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 14.12.12, 11:03 A jak, nie daj Boże, się trafi takie nieszczęście jak ostatni pożar w Sosnowcu to taka kamienica jest śmiertelną pułapką. Zginęło tam 5 osób, właśnie dla tego ze nie można było prowadzi skutecznej akcji gaśniczej, gdyż nie było, pożądanego ze względów bezpieczeństwa, dostępu do obiektu (m.in. podwórko studnia, kłopotliwe klatki schodowe). Drewniane stropy i schody spowodowały dodatkowe zagrożenie. Kupując mieszkanie trzeba też o takich rzeczach myśleć. Ludziom się wydaje że, dajmy na to, jak zrobią instalacje elektryczną w mieszkaniu, to już jest super, a kto im zagwarantuje że na klatce schodowej, albo w piwnicach nie leży stara dobra infrastruktura aluminiowa, położona jeszcze w latach 40-tych (elektryfikacja kraju), miedzy – o zgrozo - trzcinowo gipsowymi ściankami (tak, tak – kamienice to nie tylko „mityczna” cegła czy marmur, ale i bardziej „dziadowski” budulec). Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 14.12.12, 13:30 Oczywiście wieżowiec z wielkiej płyty jest bardziej bezpieczny... Nie ma nic gorszego niż generalizowanie! No i wydaje mi się, że rozsądny człowiek kupując mieszkanie myśli o wielu sprawach-nie wiem skąd taka łatwość wydawania opinii nt nieprzemyślanych decyzji innych... Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 17.12.12, 19:51 marcinm31 napisał: > A jak, nie daj Boże, się trafi takie nieszczęście jak ostatni pożar w Sosnowcu > to taka kamienica jest śmiertelną pułapką. Zginęło tam 5 osób, właśnie dla tego > ze nie można było prowadzi skutecznej akcji gaśniczej, gdyż nie było, pożądane > go ze względów bezpieczeństwa, dostępu do obiektu (m.in. podwórko studnia, kłop > otliwe klatki schodowe). Drewniane stropy i schody spowodowały dodatkowe zagroż > enie. > Kupując mieszkanie trzeba też o takich rzeczach myśleć. > Ludziom się wydaje że, > dajmy na to, jak zrobią instalacje elektryczną w mieszkaniu, to już jest super, > a kto im zagwarantuje że na klatce schodowej, albo w piwnicach nie leży stara > dobra infrastruktura aluminiowa, położona jeszcze w latach 40-tych (elektryfika > cja kraju), akurat u nas wszystkie instalacje są wymienione (w całym budynku), elektryczna, gazowa, CO (mamy miejskie ogrzewanie), piwnice kompletnie wyremontowane, kamienica jest 4-rodzinna, nie ma żadnej studni, z jednej strony jest jednokierunkowa uliczka, a z drugiej ogrody. W razie pożaru jest gdzie uciekać Gdybym myślała tak czarno to chyba lepiej nigdzie mieszkania nie kupować, w blokach też się palą. >miedzy – o zgrozo - trzcinowo gipsowymi ściankami (tak, tak & > #8211; kamienice to nie tylko „mityczna” cegła czy marmur, ale i ba > rdziej „dziadowski” budulec). Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 17.12.12, 19:40 marcinm31 napisał: > Jeśli już kamienica to tylko z lat 30tych. Po pierwsze ze względu na bezpiecze > ństwo prawne takiej inwestycji – większość obiektów powstałych w tamtym o > kresie budowały spółdzielnie (jak Żoliborz Oficerski w Warszawie) i nie ma ryzy > ka że pojawią się jacyś spadkobiercy - dajmy na pogrobowcy jaśnie oświeconego k > sięcia „Badziwiła”. Po drugie funkcjonalność – budownictwo mo > dernistyczne było bardzo podobne do współczesnego, mieszkania są „rozkład > owe”, widne… – a przede wszystkim są wydzielone (wykonane w c > zasie budowy, a nie dorabiane później) Mieszkałam w różnych budynkach, z lat 70-tych, 90-tych i budowanych po 2000 roku, najlepiej mi się mieszka w starym Moje mieszkanie mimo, że takie stare jest wydzielone, "rozkładowe", do każdego pomieszczenia jest wejście z przedpokoju, chociaz dwa pokoje mają pomiedzy sobą szerokie drzwi, co akurat dla mnie jest zaletą, mogę wchodzic z przedpokoju, a jak mi się nie chce mogę z pokoju do pokoju. Lokal jest bardzo widny, pokoje są wysokie na ponad 3 metry i w każdym pomieszczeniu są ogromne okna + dwa balkonowe, okno jest nawet w spiżarce, tylku tu trochę mniejsze > szyby/kanały dla wszelkich instalacji (C > O, woda, elektryka etc.), no i dużo lepsza technologia wykonania niż we wcześn > iejszych okresach (np. betonowe stropy to ogromna zaleta – kto mieszkał w > kamienicy o drewnianym suficie wie o co chodzi). Mieszkam na ostatnim piętrze (pierwszym), nad moim mieszkaniem jest tylko służbówka (należy do mnie) i strych, też moja część, więc nikt mi nie tupie, chyba , że ja >Secesyjne kamienice są piękne > , ale mają – moim zdaniem - mnóstwo wad.. Nikt mnie nie zmuszał do kupna takiego mieszkania to była, jak najbardziej świadoma i przemyślana decyzja i jak się okazuje od ponad 7 lat bardzo słuszna. Ja wad nie widzę Odpowiedz Link
chill Celem uzupełnienia... 31.12.12, 16:13 Podpisaliśmy umowę przedwstępną z jedną z zainteresowanych par. Cena pozostała bez mian, za to zostaje kuchnia z pełnym wyposażeniem. Pod koniec przyszłego tygodnia będą mieć ostateczną odpowiedź z banku odnośnie udzielenia kredytu. Nie macie pojęcia, jak trzymam za nich kciuki Odpowiedz Link
ziuniek Re: Celem uzupełnienia... 31.12.12, 17:05 Gratulacje chill Oby się udało Szczęśliwego Nowego Roku Odpowiedz Link
kaka73 Re: Celem uzupełnienia... 03.01.13, 10:16 Gratulacje. Oby się udało. Daj znać czy poszło. Odpowiedz Link
johana75 Re: Celem uzupełnienia... 03.01.13, 10:32 chill, zycze żeby sie sprzedało. Czyli znalazłaś kupca bez pośredników? Napisz na jakich portalach dałas ogłoszenia, bedzie to dla innych duża pomocą Odpowiedz Link
smonik Re: Celem uzupełnienia... 04.01.13, 14:04 Też się ciekawię, czy udało się sprzedać mieszkanie! Również mieszkam w Łodzi, również właśnie sprzedałam mieszkanie i rozpoczynam remont większego. Twoje jest piękne, ale sama szukałam w bloku z cegły z lat 50/60tych, kamienice, płyta, nowe bloki odpadały. Dużo dłużej szukaliśmy mieszkania, które bym nam odpowiadało, niż sprzedawaliśmy nasze. Nasze kupił drugi oglądający. Braliśmy pod uwagę tylko kilka konkretnych bloków na Dołach. Odpowiedz Link
johana75 Jak sie sprawa rozwiązała? 22.01.13, 12:59 Jestem ciekawa bo ja tez juz niedługo bedę sprzedawać mieszkanie w kamienicy Odpowiedz Link
bo76 Re: Jak sie sprawa rozwiązała? 22.01.13, 14:27 Pewnie czeka na kredyt kupujących -u mnie - dopiero jutro, po 2 miesiącach od umowy przedwstępnej - końcowa notarialna, tyle te bankowe przepychanki trwają. Moi kupujący biorą w końcu kredyt w Deutsche Banku, bo z Pekao wciąż jeszcze decyzji nie mają masakra takie czekanie - i dla nas, jako sprzedających i dla nich, jako kupujących. Także - dużo cierpliwości życzę Odpowiedz Link
johana75 Re: Jak sie sprawa rozwiązała? 22.01.13, 21:05 Jak macie rozwiązaną sprawę zadatku w przypadku odmownej decyzji banku? Teraz jest różnie więc chciałabym wiedzieć (jak będę kupować) czy można zawrzeć takie stwierdzenie w umowie przedwstępnej że w przypadku odmownej decyzji kredytowej zadatek jest zwracany? Tak poradziła mi pani z biura...nie wiem czy to się praktykuje...? Odpowiedz Link
bo76 Re: Jak sie sprawa rozwiązała? 23.01.13, 00:41 Umówiliśmy się na część zadatku (5 tyś) - bezzwrotny, jakby co i część zaliczki (15 tyś) - którą oddalibyśmy im w razie odmowy. Zadatku wzięliśmy tylko tyle. ile w międzyczasie musieliśmy wpłacić naszemu deweloperowi za rezerwację mieszkania. W sumie zadatek i zaliczka wynosiły tyle, ile oni planowali przeznaczyć na wkład własny (20tyś). z tym, że zrobiliśmy szybki wywiad na ich temat ( mamy znajomości w formach, gdzie pracują) i byliśmy raczej spokojni, że mają poważną zdolnośc kredytową. Wcześniej zdażyli nam się kupujący, którzy nie chcieli wyłożyć ani grosza jako zadatek - wszystko miał pokryć bank, ale oni wydali nam się bardzo niepewni (mieli kilka innych kredytów, nasze mieszkanie miało być na kredyt konsolidacyjny) i nasz doradca bankowy sugerował, ze mogą być trudności - podziękowaliśmy im jeszcze na etapie poważnych negocjacji i czekaliśmy na innego kupca. Zbyt ryzykowne wydawało nam się zamrożenie mieszkania na rynku na kilka miesięcy - a potem ich ewentualna odmowa i wtedy nasze poważne straty. Nasz analityk finansowy mówił nam jednak, że takich traksakcji - na 100%- jest coraz więcej, a jednocześnie, że jest coraz więcej odmów kredytowania, ciężkoa sytuacja generalnie na rynku kredytowym. Tym bardziej, że nasze 110 metrów nijak nie dało się do RnS podciągnąć Odpowiedz Link
chill Re: Jak sie sprawa rozwiązała? 23.01.13, 20:09 Jak nie dostaną kredytu, oddajemy 50%-bo w sumie my też teraz jesteśmy związani i czekamy. Dodatkowo jeszcze złożyli dokumenty w banku, w którym my braliśmy kredyt-tak w czasie rozmowy z nami postanowili spróbować, bo u nich sprawa ciągnie się już miesiąc i końca nie widać... Powiem szczerze, że zmęczona jestem tą cała sytuacją! Odpowiedz Link
bo76 Re: Jak sie sprawa rozwiązała? 23.01.13, 21:56 Oj, jak dobrzeCię rozumiem, Czekanie jest okropne, tym bardziej,że człowiek jest związany i nie bardzo chce ryzykować swoich kolejnych ruchów i decyzji nie znając decyzji ich banku. My dziś sfinalizowaliśmy aktem notarialnym, wszystko trwało od 29 listopada, oni już 30 mieli złożony komplet dokumentów w 2 bankach - Deutsche Bank dał decyzję w Wigilię, od Wigilii ciągnęło się jeszcze to przygotowywanie umowy kredytowej, podpisywanie i teraz notariusz. Złożyli jednocześnie do Pekao - lepsze warunkiproponowane, ale tony dodatkowych dokumentów i zero decyzji - aż do dziś. Myśmy już przez te 2 miesiące przechodzili wszelkie stany psychiczne, teraz mam nadzieję na szybkie przelanie kasy przez bank (tu też bywa różnie - w Deutsche Banku najpóżniej za tydzień mamy ją mieć na koncie, w PKO szykowali nas nawet na miesiąc czekania!!!!) Dla nas - jako, że za ich kasę finalizujemy zaraz nasz nowy zakup (wraz z naszymi oszczędnościami, bez kredytu) - oznacza to realizację swojego marzenia, więc naprawdę czekaliśmy jak na zbawienie na te decyzje i ruchy. Odpowiedz Link
johana75 chill 24.01.13, 09:07 A nie lepiej byłoby gdybyś mieszkanie nadal miała wystawione do sprzedaży? W razie potencjalnego następnego klienta mówisz mu szczerze że mieszkanie będzie do sprzedaży w razie decyzji odmownej banku dla pierwszego klienta. Ja chyba wolałabym w ten sposób zrobić...niż zamykać sobie furtke na ten okres, dość długi... Odpowiedz Link
chill Re: chill 25.01.13, 17:21 Johana - właśnie tak po rozmowie z mężem postanowiliśmy zrobić... Aktualizować oferty w weekend. Bo powiem szczerze, że mam jakieś złe przeczucie odnoście tego ich kredytu - sama nie potrafię tego wyjaśnić, a może to efekt wykończenia czekaniem??? Ech... Chyba zacznę pić jakieś ziółka na uspokojenie... Odpowiedz Link
kaka73 Re: chill 26.01.13, 16:33 Mieliśmy taką sytuację 2 lata temu podczas sprzedaży mieszkania. Podpisaliśmy umowę i zgodziliśmy na oddanie zaliczki w razie gdy Pani nie dostanie kredytu. po chyba ok,50 dniach i ciągłym przedłużaniu powiedziała, że dostała oerte pracy w Warszawie i się przeprowadza, więc mieszkania nie kupuje. Zaliczkę oddaliśmy, uwierzyliśmy jej, jednak po faceboku widać, że nadal mieszka w Gdańsku więc zwyczajnie nam pościemniała. Mieszkanie wystawiliśmy drugi raz sprzedało się bez pośrednika, ale rezerwacja była z zaliczką i wstępną promesą od banku kupującego. Odpowiedz Link
chill Re: chill 27.01.13, 11:45 U nas właśnie nastąpiło małe trzęsienie ziemi-pani zadzwoniła z płaczem w piątek wieczorem (ja byłam na dyżurze, więc mąż już mnie nie alarmował tym)... Bank odmówił im kredytu. Powód to bynajmniej nie niskie dochody, tylko zbyt krótki czas prowadzenia działalności przez jej męża-wcześniej pracował na umowy o dzieło... Szukają dalej, bo w dalszym ciągu chcą kupić-daliśmy im namiary na naszego pana od kredytu-twierdzi, że da radę... Ale mimo to zaczynamy od dziś podbijać ogłoszenia, bo z kolei na upatrzone przez nas lokum pani ma jeszcze jednych chętnych no i niestety-kto pierwszy, ten lepszy... Cenę kosmetycznie obniżyłam. Chyba zawału dostanę!!! Aaaa!!! Odpowiedz Link
anula36 Re: chill 27.01.13, 13:21 Chill trzymam kciuki,za roziwazanie sprawy po Waszej mysli, tym bardziej ze bardzo malo brakowalo a bylabym w identycznej sytuacji. Na szczescie to upatrzone ktos kupil takim galopem,ze nie zdazylam sie wkrecic w szal sprzedazy, bo to wszystko co opisujesz, chyba nie na moje nerwy. Odpowiedz Link
gingers73 Re: chill 27.01.13, 13:27 Pamiętam jak sprzedawałam dom mieliśmy niby kupca niby był poważny zainteresowany choć w banku miał problem ale nas dziwnie zwodził potem kazał już umawiać notariusza a sam pojechał na wakacje my w tym czasie wznowiliśmy ofertę znaleźliśmy nowego kupca sprzedaliśmy a po tamtym 1 kupcu ani widu ani słychu nawet telefon przestał od nas odbierać jednak mielismy dobre przeczucie Odpowiedz Link
chill Re: chill 27.01.13, 18:43 W poniedziałek jesteśmy umówieni na telefon z naszym panem z banku-tamci ludzie mieli się z nim skontaktować w czwartek lub piątek. Jeśli tego nie zrobili-wtedy będziemy wiedzieli, na ile poważnie ich traktować... Ech, żebym chociaż schudła przez ten stres-byłoby oszczędnie-ale niestety wciąż tyję... Odpowiedz Link
nerri Re: chill 27.01.13, 22:28 Chciałabyś No my nasze mieszkanie kupiliśmy, bo wcześniejsza chętna(na szczęście dla nas) miała własnie problem z kredytem. Ponad 2 miesiące się dogadac z bankiem nie mogła. Mój brat z kolei po 3 tygodniach miał odpowiedź pozytywną - brał kredyt jakieś pół roku temu. Tak więc nie ma reguły... Odpowiedz Link
bo76 Re: chill 27.01.13, 22:38 Eh, współczuję komplikacji. My już "bezdomni" - po notariuszu, kredyt uruchomiony, po wyprowadzce i czekamy na kasę, ale to u nas też było poprzedzone podobnymi przygodami - pierwsi kupujący pojawili się po miesiącu od wystawienia mieszkania. Euforia. Ale pojawiły się schody - wygadali się, że mają kredyt na auto. Ok - dziś każdy coś ma, ale zrobiłam się czujna. Zaczęli się dowiadywać o kredyt i zaczęliśmy ustalać szczegóły sprzedaży. Po rozmowach w banku odmówili zadatku = a co, jak nie dostaną kredytu? Rozumiem, jednak nalegaliśmy na 5tyś zadatku i na umowę wstępną przed notariuszem. Mieliśmy niedobre przeczucia (że pewnie mają jakąś "przeszlśc" bikową itp - skoro po banku nie chcą dać zadatku i po naradzie z bankowcem - kumplem nalegaliśmy na choćby małe zabezpieczenie dla nas. Nie - oni nie maja kasy na notariusza ani na zadatek, podpiszmy "na gębę" - zrobiłam się przesadnie podejrzliwa. Wyszło jeszcze, że mają kolejny kredyt a na nasze mieszkanie będą brali konsolidacyjny, rzeczoznawca musiałby nasze mieszkanie wycenić o 100tyś więcej, niż faktycznie jest warte. Uprzejmie podziękowaliśmy fantastom za zainteresowanie i odmówiliśmy sprzedaży na takich warunkach - byli szczerze oburzeni! No a my mieliśmy 2 miesiące w plecy. I już lekko zszargane nerwy. Ale na szczęście podbijałam konsekwentnie ofertę i po kolejnym miesiącu znaleźli się obecni kupujący - a właściwie już właściciele naszego mieszkania. Tu od razu podobało mi się, że na drugą wizytę u nas i ewentualne dogadywanie szczegółów przyszli z kilkustronicową listą pytań do nas, jasno przedstawili swoje oczekiwania - co do ceny i swoich możliwości finansowych, przedstawieniem swojej sytuacji finansowej i dokładnym wyliczeniem i przygotowaniem ewentualnej oferty z banku, przyznali, że pozamykali wszelkie karty kredytowe i spłacili od razu mały kredyt konsumpcyjny, żeby być bardziej wiarygodni dla banku -no, ale też nie byli w stanie dać gwarancji że kredyt dostaną. Także tym razem z dużo lepszym przeczuciem i od razu do notariusza, z konkretną kasą jako zadatek - i machina ruszyła. Fakt - parę razy poważnie się zastanawialiśmy, po cholerę nam to wszystko było, te tłumy "zwiedzających" nasze mieszkanie, te stresy i pozjadane pazury, nieprzespane noce - w sumie przez kogoś, nie przez samego siebie! ale cóż - jak się człowiek napalił jak chory na kolejną nieruchomość, to ciężko się wyleczyć -a ze jesteśmy bardzo twardo stąpający po ziemi i niechętni kredytom - to trzeba było najpierw sprzedać a dopiero potem kupić nowe. Odpowiedz Link
chill Re: chill 02.02.13, 16:26 O jak ja Wam zazdroszczę, że już jesteście po podpisaniu umowy! U nas jest podobnie-pan z naszego banku wziął naszych nieszczęsnych kandydatów w obroty i okazało się, że owszem pani zarabia 6 tys miesięcznie, ale 70% z tego to korepetycje bez żadnego papierka, dokumentu itp. Także ich myślenie o kredycie było bardziej życzeniowe niż realne... Pan jeszcze pracuje nad ich zdolnością kredytową-jej rodzice są ponoć gotowi do niego przystąpić, ale póki co my robimy swoje i już niezbyt się na nich oglądamy. A my też do kolejnego kredytu niechętni-kilka lat temu mieliśmy spory kryzys i ledwo się wybroniliśmy. A zatem nigdy więcej! Odpowiedz Link
bo76 Re: chill 03.02.13, 21:55 Nie wierz im, wpuszczą Cię w czekanie a potem nie dostaną tego kredytu - kolega bankowice nam mówił, że jest cholernie trudno w tej chwli o kredyt bez wkładu własnego, a jak pojawią się dodatkowe komplikacje w stylu papierki z umów/działąlnośc itp to ciężko. Podbijaj codziennie kilka razy ogłoszenie(tak, żeby wciąż było najwyżej w wynikach wyszukiwania po dacie aktualizacji) i rozważ na Gratce zapłacenie dodatkowo tak, żeby w Twoim rejonie było najwyżej. Ja jestem ze Śląska - pozycjonowałam przez 5 ygodni na cały Śląsk, nie tylko na moje miasto- i wtedy znaleźlisię klienci. No, ale podkreśliłam w tytule ogłoszenia i wterści"strategiczne" położenie mojego mieszkania i łatwy dojazd w kilka minut we wszystkich kierunkach. I w tej chwili już mieszkają w naszym byłym mieszkaniupaństwo z zupełnie innego miasta, którzy w ogóle nie szukali mieszkania w kamienicy - chcieli jedynie dosyć duże z dobrym/szybkim dojazdem do pracy - i tak do na trafili na oględziny. Także ja wierzę w sens takiego pozycjonowania (zanwestowałam 300zł w sumie a zyskałam wieeeele więcej). No i jak czuliśmy,że oni są poważnie zainteresowani i widzieliśmy, że są "pozbierani" finansowo, to "dołożyliśmy" wyposażenie kuchni i kominek i obniżyliśmy cenę (do takiej, jaka z góry przez nas była założona, jako cena sprzedaży). Znajomy od nieruchomości mówił, że jak naprawdę zależy na sprzedaży a po 3 miesiącach nie ma efektu (zainteresowania), to należy obniżyć cenę - bo wynika z tego, że w danym momencie wśród poszukujacych nie ma potencjalnego kupca, który byłby zainteresowanyna "już". U nas w ogóle przestrzegano przed zbyt długim czekaniem - następuje wtedy "zmęczenie ofertą" nie jest ona już w ogóle oglądana przez poszukujących - dlatego trzeba wykonać np nowe zdjęcia z innych ujęć, warto co jakiś czas zmieniac zdjęcie "tytułowe" w ogłoszeniu - zobaczysz, jak to wpływa na podskoczenie liczby oględzin. No i u nas pomogło dobre ustawienie ceny wyjściowej - wiedzieliśmy z 2 pewnych wcześniejszych transakcji kumpli, jakie ceny transakcyjne za podobne mieszkania w naszej okolicy padają - czyli za jaką cenę jesteśmy w stanie to mieszkanie sprzedać. No i za tyle poszło. Nie tracisz wtedy czasu na marzenia o cenie, która z upływem czasu i tak potem spada, lecz od razu celujesz w kwotę, która jest realna do otrzymania. Powodzenia. Odpowiedz Link
chill Re: chill 21.02.13, 19:27 Dzięki Dziś podpisaliśmy u notariusza umowę przedwstępną z nowymi chętnymi. Od początku byli znacznie bardziej konkretni niż poprzedni-jak się okazało, nie myliłam się. Poprzednicy wycofali się, a poinformowali nas o tym ... smsem. Jednak ani rodzice, ani nikt inny nie chciał stanąć z nimi do kredytu. Tutaj od pierwszej wizyty do podpisania umowy minęły 2 tygodnie-pan w zasadzie niemal codziennie dzwonił, w mieszkaniu byli kilka razy, ustalaliśmy szczegóły, u notariusza zjawili się ze swoim doradcą kredytowym. Natomiast w międzyczasie dostaliśmy namiary na inne, ciekawe mieszkanie w świetnej okolicy (też w kamienicy rzecz jasna)-nie jest cenowo taką okazją jak to wcześniej wybrane, ale za to kompletnie wyremontowane, bardzo jasne, słoneczne i z dwoma balkonami Kamienica międzywojenna, miejskie media, spokojni sąsiedzi, komunikacja bardzo dogodna z interesującymi nas częściami miasta. Wobec tego wszystkiego po weekendzie podpisujemy tam umowę przedwstępną i trochę zrewidowaliśmy nasze plany odnośnie budowy domu-bo nie marzyliśmy, że w takiej lokalizacji trafi się coś w naszym zasięgu finansowym. Inna sprawa, że musimy do tego dołożyć, ale warto Najwyżej przez następne 5 lat będziemy jeść ziemniaki z solą Ufff... To zdałam Wam relację. Nerwy mam zszargane. I pewnie jeszcze do końca nie usnę spokojnie, bo terminy ostatecznych aktów notarialnych mamy ustawione odpowiednio za 6 (sprzedaż) i 8 tygodni (zakup) Odpowiedz Link
babeth dodatkowe koszty 24.02.13, 15:05 Proszę o informację jakie są realne dodatkowe koszty przy sprzedaży/ nabyciu nieruchomości. Planujemy sprzedać nasze mieszkanie (zakupione pow. 10 lat temu) i kupić następne z rynku wtórnego. Odpowiedz Link
bo76 Re: dodatkowe koszty 25.02.13, 12:14 Sprzedaż: - koszty pośrednika, ogłoszeń itp - ewentualne wypisy z ksiąg wieczystych - o stanie nieruchomości - jeśli miałaś je ponad 5 lat, dajesz tylko pisemko do Skarbowego, że z tego powodu prosisz o zwolnienie z podatku PCC I to wszystko, chyba, że umawiasz się na pokrycie połowy kosztów notarialnych - Kupno: koszty pośrednika, umowa przedwstępna notarialna (ok 800zł), podatek PCC, koszty notariusza, wypisy z ksiąg wieczystych (przy kwocie 200tyśmoi kupujący płacili u notariusza ponad 5tyś wszystkiego). Ile dokładnie te koszty notarialne i podatki wynoszą, nie wiem - sprzedawałam i potem kupowałam od dewelopera, wtedy stawki kupna są inne i nie ma PCC (bo Vat jest już wliczonyw cenę mieszkania). Odpowiedz Link
chill Re: dodatkowe koszty 25.02.13, 22:21 U nas koszty umowy przedwstępnej to niecałe 600zł. Jak to będzie przy umowie ostatecznej - wstępnie wiemy, że musimy się liczyć z zostawieniem u notariusza około 8 tys-jeśli nie więcej. Odpowiedz Link
gingers73 Re: dodatkowe koszty 26.02.13, 07:54 A gdzie to nowe mieszkanko tak mniej więcej ciekawa jestem Odpowiedz Link
johana75 Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 26.02.13, 20:30 Niedługo będę testować , chociaz pomysł ściągnełam ze stron szwedzkich a tutaj po polsku dziendobry.tvn.pl/video/jak-w-dwa-dni-sprzedac-mieszkanie,1,newest,72713.html Odpowiedz Link
1974dorota Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 26.02.13, 21:49 Ja już testuję. Homestagera nie zaangażowałam, ale trochę poczytałam i zrobiłam dokładnie tak. Jak na razie zgłosili się tylko pośrednicy, ale od znajomych i znajomych znajomych na fb, gdzie poprosiłam o udostępnienie otrzymuję pochwały dla mieszkania. Nie powiedzieli w tym reportażu bardzo ważnej rzeczy. Trzeba zrobić dobre zdjęcia, które podkreślą walory mieszkania i myślę, że akurat do tego warto zaangażować kogoś sprawdzonego, niekoniecznie profesjonalistę, ale kogoś, kto jednak trochę o tym wie. W moim przypadku to była koleżanka, która już kilku swoim znajomym pomogła sprzedać mieszkanie. Sama się zaofiarowała. A my wymieniliśmy silikony w łazience, poprawiliśmy uszkodzenia fug pomiędzy kaflami, naprawiliśmy to, co było uszkodzone. Wszystko to zaczęło się od spisania na kartce najmniejszych drobiazgów do poprawki. I zrobiliśmy to sami, poza malowaniem, na które już nie mieliśmy czasu i energii. Do tego zaangażowaliśmy kogoś innego, ale poza przedpokojem, gdzie poprzedni kolor był zbyt jasny, użyliśmy tych samych kolorów, dzięki czemu nie musieliśmy malować ściany pokrytej dodatkowo lakierem lamperyjnym. Odpowiedz Link
johana75 Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 26.02.13, 22:21 Ja tez mam zamiar zrobic wszystko sama Przemalowałam juz ścianę w kuchni, teraz mam jasny i plamy ciemnoszarego z czerwonymi dodatkami. Muszę uszyc roletę do sypialni (materiał z lumpka+ wkład własny i wena twórcza Jeśli chodzi o dobre zdjęcia to jestem fotografem więc tutaj nie mam strachu Tylko mam taki problem, mianowicie mogę odgruzowac mieszkanie do zdjęć, ale jak takie odgruzowane utrzymać do oglądania przez kupujących (przeciez ja w nim będe mieszkać?) Nie spieszy mi się ze sprzedażą bo moje mieszkanie właśnie sie sprzedało (to co miałam na oku) Chcę zobaczyć jaka mogę osiągnąc cenę... Mieszkanie remontowałam 4lata temu więc nie ma dużo poprawek. Malować nie bedę całości, umyje ściany. Mał ypokój i łazienka malowana w tamtym roku Odpowiedz Link
1974dorota Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 26.02.13, 22:54 U nas z odgruzowaniem to jest tak, że z jednej strony mamy niewiele mebli, więc mieszkanie nie jest zagracone, ale ponieważ to 45 m2 i 4 osoby, to za dużo przedmiotów leży na wierzchu. Do zdjęć trzeba było to zrobić wyjątkowo bezkompromisowo, łącznie z wystawieniem niektórych mniejszych mebli, ale oglądanie testowałam na pośrednikach, których było 5-cioro. Opracowałam sobie plan chowania przedmiotów, których nie powinno być na wierzchu. Wyrzuciłam przede wszystkim sporo niepotrzebnych rzeczy, szczególnie z kuchni, co dało mi trochę wolnej przestrzeni, gdzie mogę to, co normalnie stoi na wierzchu, pod ręką, szybko pochować i zaprezentować dobrze to małe, ale dobrze przemyślane pomieszczenie. U dzieci w pokoju też jest wolna półka w szafie, a w łazience staram się na bieżąco sprzątać to, czego na wierzchu być nie powinno. W takim systemie jesteśmy w stanie w ciągu 2 godzin doprowadzić mieszkanie do takiego stanu, w jakim chcielibyśmy je zaprezentować od stanu ze środka tygodnia. Odpowiedz Link
johana75 Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 26.02.13, 22:58 Ja sobie tak myślę że mogłabym "dopracowywać " mieszkanie raz na 2 tyg. do oglądania i np. jesli byłoby więcej chętnych na obejrzenie to umawiać hurtowo jak w Szwecji, tylko nie wiem czy to dobry pomysł...? Odpowiedz Link
1974dorota Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 27.02.13, 09:14 To najbardziej zależy od tego jak wielu będzie chętnych do zakupu. Każdy pomysł może być dobry, trzeba go tylko sprawdzić. Odpowiedz Link
chill Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 27.02.13, 12:08 Johana, nie umawiaj ludzi "hurtowo". Mam wrażenie, że w naszym kraju ludzie tego nie lubią... Kilku oglądających już w czasie umawiania się na spotkanie szczególnie podkreślało, że chcieliby się czuć swobodnie, żeby nikt inny nie oglądał w tym samym czasie itp. Natomiast u nas przez te 3 miesiące doprowadziliśmy mechanizm szybkiego sprzątania do perfekcji-wystarcza godzina na te niemal 110mkw Czasem generowało to dziwne niespodzianki-np. mąż schował garnek z zupą do ... piekarnika i zapomniał o nim. Ja myślałam, że zupę zjadł, a garnek umył i schował. Natknęłam się na ten "kwiatuszek" 3 dni potem... Gingers - mieszkanie jest w rejonie Uniwersytecka-Kamińskiego-Narutowicza. Odpowiedz Link
1974dorota Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 27.02.13, 12:45 Ja myślę, że ona nie miała na myśli umawiania w tym samym czasie, ale tego samego dnia. Ja umawiałam pośredników co godzinę, ale pojawiły się 2 niespodzianki - troje przyszło 5-15 minut wcześniej, a my nie zdążyliśmy posprzątać do końca, z czego tylko jedna osoba zapytała telefonicznie czy może przyjść wcześniej, bo coś jej się zmieniło - 1 godzina z pewną agentką to było za mało. Chill, jak myślisz, ile m/w czasu trzeba zarezerwować na pojedynczych oglądających? Odpowiedz Link
chill Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 27.02.13, 12:48 Na początku planowaliśmy ja jednego oglądającego godzinę, dla niektórych to było za mało, inni wychodzili po 15 minutach. Ale też mieliśmy kilka wpadek-ktoś został dłużej, ktoś przyjechał wcześniej... Dlatego 1,5 lub 2 godziny to rozsądny odstęp, potem już tak umawialiśmy oglądających. Odpowiedz Link
johana75 Re: Ciekawostki- jak szybciej sprzedac mieszkanie 27.02.13, 12:55 Akurat miałam na myśli równoczesne umawianie Mogę sie zapytać jak wolą i wtedy ewentualnie umawiac co godzinę 1 dzień na tydzień lub co 2 tyg. Nie wiem ile czasu to zajmuje mi nigdy nie zajęło ogladanie więcej niz 1 h. zwłaszcza jak chciałam tylko zobaczyć i przemysleć. Jak się zdecyduje to ide na 2 ogladanie juz dokładniejsze. Odpowiedz Link
babeth prowizja agencji 01.03.13, 10:05 My również odmalowaliśmy ściany i drzwi, naprawiliśmy drobne usterki. Zastanawiam się co z podłogą w pokoju gościnnym w którym będą siedzieć potencjalni kupujący- jest wykładzina, przeraża mnie wymiana podłogi więc może wystarczy tylko profesjonalne czyszczenie. Na razie mamy ambicje sami sprzedać. Jednakże 2 mieszkania którymi jesteśmy potencjalnie zainteresowani są wystawione przez agencje. W związku z tym do ekspertów mam pytanie: czy po wygaśnięciu umowy na wyłączność istnieje jeszcze okres w którym agencja może rościć sobie prawo do prowizji (dowiedzieliśmy się o mieszkaniu z innych źródeł jednakże właściciele mają umowę na wyłączność z 1 agencją)? Odpowiedz Link
1974dorota Re: prowizja agencji 01.03.13, 13:25 Moja siostra wraz ze swoimi kupującymi odczekała okres umowy na wyłączność, a potem dopiero dokonali transakcji, więc myślę, że nie. Też dowiedzieli się o mieszkaniu z innego źródła, nie od agencji i nie chcieli płacić prowizji. Byli to prawnicy. Odpowiedz Link
naturella Re: prowizja agencji 04.03.13, 10:22 Miałam taką sytuację - umową z agencją na wyłączność, a klient zupełnie spoza agencji, od sąsiadów. Odczekaliśmy do końca umowy. Trzeba pamiętać, że w tym czasie nie może być żadnych działań zmierzających do sprzedaży - np. wniosków o kredyt z papierami mieszkania, czy umów przedwstępnych. Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.03.13, 10:35 Chill, po pierwsze gratulacje, że się udało! Mam pytanie - miałam zakłądać nowy wątek, ale podepnę się tu bo tu dużo zorientowanych, mam nadzieję, że się nie obrazisz W przeciągu 2-3 lat planujemy sprzedac nasze mieszkanie i kupic nowe, większe, w innej dzielnicy (na 100m na Mokotowie nas nie stać Tyle, że żeby kupić nowe najpierw musimy sprzedać stare. Jak to wygląda logistycznie - bo jak sprzedamy nasze to musimy je zwolnić, a przecież dopiero po sprzedaży mamy dopiero pieniądze na nowe, do którego ew. moglibysmy się przeniesc? Nie wiem jak to ludzie rozwiązują..A chyba nie będziemy się w międzyczasie przeprowadzać z całym majdanem i może już wtedy 2-ką dzieci do jakiegoś wynajmowanego na kilka m-cy...? Chyba, ze tak..? Odpowiedz Link
johana75 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.03.13, 11:06 Może ja podpowiem. Można zrobić tak że sprzedajesz i dostajesz pieniądze, a w umowie zaznaczasz że opuszczasz mieszkanie np. 3 miesiące później, to takie najprostsze rozwiązanie. Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 01.03.13, 13:23 Dokładnie tak, a gdyby jednak takie rozwiązanie nie odpowiadało kupującemu, to można mu jeszcze zaproponować wynajem i wziąć pieniądze, dalej mieszkać, ale mu za to płacić. Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 02.03.13, 11:43 Moi rodzice mieli sytuację w drugą stronę, ale podobną-kupowali mieszkanie, ale sprzedający nabyli nowe lokum od developera i mogli się do niego wprowadzić dopiero za 6 miesięcy. Moi rodzice byli zdecydowani, mieszkanie kupili z zawartą w akcie notarialnym odpowiednią klauzulą co do czasu przekazania mieszkania. Akurat rodzicom opłaciła się cierpliwość i dobre serce-akt kupna podpisywali w grudniu 2005 i wtedy też płacili-w czerwcu 2006, gdy się wprowadzali ceny były już o wiele, wiele wyższe... Teraz w umowie przedwstępnej zawarliśmy punkt, że opuścimy mieszkanie 2 tygodnie po otrzymaniu pieniędzy na konto, ale nam po prostu nie potrzeba więcej czasu-to kwestia przewiezienia i ustawienia mebli w nowym mieszkaniu. Odpowiedz Link
johana75 Chill z ciekawości 02.03.13, 15:52 W jakim stylu jest nowe mieszkanie? Cos jak twoje stare? Bo twoje mi sie bardzo podobało ... Odpowiedz Link
maciejka_73 Chill gratulacje 06.03.13, 17:08 Rety ja też gratuluję, zaglądałam tu tylko żeby sprawdzić posżło/ nie poszło, cieszę się. Dużo fajnych uwag tu padło, chill sądzisz - obiektywnie - że forum pomogło? Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 02.03.13, 19:50 A kiedy należy uznać, że cena jest za wysoka? Wystawiłam ogłoszenie niezbyt dawno, bo 11 lutego i szybko zgłosiło się 5 pośredników. Jedni, z sąsiedniego wojewódzkiego miasta, gdzie ceny są o ok. 20% wyższe za m2, niż moja oferta, mówili, że cena jest ok, nawet atrakcyjna, a inni, miejscowi, że nierealna. Czytałam, że średni okres sprzedaży takiego mieszkania jak moje, 2 pokoje, 45m2 to 4 miesiące. Do ogłoszeń zagląda dużo osób, nie znalazłam konkurencyjnych ofert z choćby zbliżoną oglądalnością, ale nikt nie dzwoni, nie pisze... Niby się nam nie spieszy, ale jakby było jakieś zainteresowanie, to byłabym spokojniejsza. Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 02.03.13, 21:25 Pośrednicy dzwonią zawsze i nimi się raczej nie sugeruj. Jeśli nie dzwonią ludzie, to znaczy, że coś nie tak... Johana- nowe mieszkanie jest jak biała, czysta kartka do zapisania Na podłodze dębowy parkiet, oryginalne, białe drzwi, ściany pomalowane na bardzo jasny beż. Kuchnia nie do końca taka jak bym chciała, to samo łazienka, ale obie robione 3 lata temu bodajże, więc nie będę ruszać. Zresztą i tak teraz nie będziemy mieć na to pieniędzy W kuchni są meble w kolorze wenge z BRW - jakieś tanie i najprostsze, ale są. Na podłodze wpadające w jasny brąz przecierane kafelki-gdyby nie kolor mebli, to szło by z tego zrobić jakieś retro, a tak to przyznam szczerze jeszcze nie mam koncepcji na tą kuchnię Z łazienką jest lepiej, bo kafelki są ok, natomiast półki z laminatu idą do wywalenia, w to miejsce pójdą tekowe deski i będzie pięknie W pokojach styl jak w obecnym mieszkaniu, bo zabieramy swoje meble. Ale najbardziej cieszą mnie dwa duże balkony w tym mieszkaniu Odpowiedz Link
johana75 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 03.03.13, 20:35 No to ciesze sie że nie jest to mieszkanie typu bar szybkiej obsługi, jakie zdarzają sie niestety coraz częściej w kamienicach, dla przykładu takie ...brr: dom.gratka.pl/tresc/397-42698961-wielkopolskie-pila-srodmiescie.html#720aee74899502e5,4 I ze jakoś sobie poradzisz z kuchnią. Dwóch balkonów zazdroszczę. ja mam opcje z mieszkaniem i 1 balkon nad krzyżówką...niezbyt ruchliwą ale jednak i jeszcze kościół na przeciwko...no zastanawiam się bardzo... mieszkanie ladne ale takie minusy...eh Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 10:24 A czy mogę prosić o jakąś ocenę mojego ogłoszenia? Sugestie? Uwagi? Mieszkanie nie jest najdroższe w naszym mieście, są znacznie droższe, a chyba mniej atrakcyjne, ale jednak nikt nie dzwoni. Zaraz będzie miesiąc, jak je wystawiłam. Fakt, że na razie nie wyróżniałam, ale oglądalność była spora, dopóki nie spadło na liście, bo się zestarzało. Z tego powodu już wystawiłam nowe. Odpowiedz Link
babeth Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 14:06 Mieszkanie robi bardzo dobre wrażenie, bardzo dokładny opis, na zdjęciach nie widoczne rzeczy osobiste. My jesteśmy przed wystawieniem ogłoszenia w internecie. Na razie ogłosiliśmy się w gazetce lokalnej i jednocześnie sami przeprowadzamy akcję ulotkową i muszę powiedzieć że codziennie ktoś dzwoni. Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 14:18 Dzięki za miłe słowa. Podobnie oceniano mieszkanie na fb, więc domyślam się, że problem leży właśnie w cenie. W zasadzie cena, którą chcemy uzyskać jest o 9 tys niższa, a wystawiliśmy za tyle, żeby była jakaś możliwość negocjacji, ale chyba jednak jest za wysoka. Z drugiej strony w okolicy nie ma z czym porównać. Miasto ma 25.000 mieszkańców i nie ma w okolicy na sprzedaż mieszkania z rynku wtórnego w kameralnym budynku, z tarasem, na zamkniętym terenie, z wewnętrznym placem zabaw, zaraz obok szkoły i przedszkola, a jednocześnie w cichym i spokojnym miejscu. Dla mnie i sąsiadów ogrodzenie terenu to był priorytet po wprowadzeniu, szkoła już była gdy dom powstał, potem jako wspólnota sfinansowaliśmy ogrodzenie i kilka osób z zamiłowania zajęło się ogrodem, potem jeszcze zbudowano zaraz obok przedszkole. Sama nie wiem, czy cenę obniżać, czy czekać na klienta, któremu też będzie zależało na tym, co powyżej, bo przecież ceny mogą też spaść. Odpowiedz Link
bo76 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 14:36 Skoro nikt nie dzwoni, to w Pruszczu widocznie ta cena jest za wysoka. Wystaw z dodatkowymi punktami tak, żeby było na górze w Gdańsku i napisz w tytule np "Gdańsk 10minut" zamiast tego czynszu i gazu, to wrzuć do głównych informacji. Tak samo te infrmacje o dojeździe wrzuć na górę - dla potencjalnych osób z Gdańska, żeby zaciekawić. Sory, ale nie ma cosię bawić w czekanie - spróbuj celować szerzej, niż w Pruszczu, albo spróbuj obniżyć cenę. Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 17:50 > Sory, ale nie ma cosię bawić w czekanie - spróbuj celować szerzej, niż w Pruszc > zu, albo spróbuj obniżyć cenę. Dzięki za rady. Zrobiłam tak, jak poradziłaś, tylko na razie nie będę ogłoszenia podbijać. To jednak trochę kosztuje, a mnie, owszem, zależy na zainteresowaniu, ale nie do końca na pośpiechu, bo ze sprzedaży mieszkania zamierzamy dom budować, a dokumentacja jest jeszcze trakcie organizacji, jeszcze nawet nie złożyliśmy papierów do pozwolenia na budowę. Ogłoszenie wystawiliśmy wcześniej, żeby sprawy się działy równolegle. Jednak taki całkowity brak zainteresowania mnie zmartwił. Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 17:52 Nad obniżeniem ceny jeszcze się zastanawiam. Pomyślałam, że mogłabym w ogłoszeniu, nawet na zdjęciach napisać, że bezpośrednio sprzedam za 230.000, korzystając z dużej oglądalności ogłoszenia. Skoro ludzie zaglądają, to jednak coś tam przeglądają, czytają. Z kolei przez pośrednika nie bardzo chciałabym za tyle sprzedać, przynajmniej na razie. Odpowiedz Link
chill Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 20:55 Podbijaj, to podstawa. I w ostatecznym rozrachunku nie będziesz myślała o tych kosztach... Do nas zadzwonili dziś kolejni ludzie, którzy wcześniej oglądali mieszkanie. Chcą się spotkać na ostatecznej rozmowie, dają ciut więcej niż ci, z którymi podpisaliśmy umowę przedwstępną. Kurczę, jak nikt nie dzwoni, to nikt, a teraz klęska urodzaju Co do przydatności Forum-pomogło mi bardzo, większość uwag była konstruktywna na szczęście... Po ostatecznym notarialnym akcie sprzedaży nie omieszkam Wam podziękować w osobnym wątku Odpowiedz Link
bo76 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 21:30 Nie bardzo rozumiem, po co chcesz sprzedać przez pośrednika z Twojegobezpośredniego ogłoszenia? Ludzie, którzy zadzwonią do Ciebie na bezpośrednie ogłoszenie, będą chcieli właśnie ominąć pośrednika. Inaczej pójdą do niego - i dopiero trafią do Ciebie. Apropos wolnej sprzedaży - uwrażliwiano nas, że zbyt długo pojawiające się ogłoszenie wciaż na nowo powoduje "zmęczenie" rynku - ludzie, którzy szukają dłużej, już do niego nie zajrzą, bo je już znają. Największą oglądalność maja świeże ogłoszenia i lepiej to wykorzystać. Apropos ewentualnej sprzedaży szybciej, niż planowałaś - hm, my mieliśmy sprzedawać koło roku minimum a sprzedaliśmy w 3 miesiące. Wolałam :wróbla w garści" w postaci kasy i wychodziłam z załozenia, że od przybytku głowa nie boli. Wolę teraz "przezimować" w mieszkaniu tymczasowym, z kasą już pewnie ulokowaną w nowe mieszkanie i czekać na wykończenie nowego lokum, niż potem na gwałt szukać potencjalnych klientów, jak już kasa na zaraz będzie potrzebna. Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 22:09 Źle mnie zrozumiałaś. Miałam na myśli to, żeby podawać w moim bezpośrednim ogłoszeniu, że mogę sprzedać taniej, ale tylko bezpośrednio. Ustaliliśmy z mężem, że jeszcze przez miesiąc poczekamy bez szczególnego promowania, zajmiemy się natomiast szybkim przygotowaniem projektu do złożenia w urzędzie. Jak nic się w tym czasie nie ruszy, to zaczniemy podbijać gdański rynek, jednocześnie czekając na decyzję o pozwoleniu. W Pruszczu problem jest chyba taki, że kilku developerów znacznie obniżyło ceny. W Gdańsku natomiast średnia cena developerskiego mieszkania jest wyraźnie wyższa od tego z tynku wtórnego. Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 06.03.13, 22:44 Ja jednak nadal nie rozumiem jak mogę podbić ogłoszenie na tyle, żeby pokazywało się na gdańskiej liście wynikowej. Wszystko wskazuje na to, że lista wynikowa i tak zależy od wpisanej miejscowości, a dokupowane punkty podbijają ogłoszenie, ale tylko na liście związanej z tą miejscowością. Niestety, myk z wpisaniem w tytule "Gdańsk 5 minut" nie spowodował, że po wpisaniu w wyszukiwarce "mieszkanie Gdańsk" ono się tam pojawia, nadal jest tylko w Pruszczu. Odpowiedz Link
babeth Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 07.03.13, 06:47 Przed nami pierwsze rozmowy z potencjalnymi zainteresowanymi. Czy macie jakieś wskazówki. Odpowiedz Link
bo76 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 07.03.13, 09:02 Wejdź na Gratkę, w wyszukiwaniu ustaw swój region i kliknij szukaj, wtedy masz listę swojego województwa - na górze są ogłoszenie z ilomaś tam punktami - widzę, że na szczycie w pomorskim masz kilkaz Gdańska z 86 punktów, ale juz 6czy 7 jest z Gdyni z 36 punktami - wystawiłabym Twoje na 37 punktów (pewnie z 40zł to będzie) - wtedy każdy wchodzący na Gratkę na Twoje województwo widzi w pierwszym rzucie Twoje ogłoszenie - zobacz, że tam różne miasta są. Zauważysz różnicę w liczbie wyświetleń. Plus oczywiście aktualizowanie ogłoszenia kilka razy na dzień - wtedypojawia się na górze listy wyszukiwań z Twojego regionu ze względu na datę aktualizacji. Ale tu radzę torobic kilka razu na dzień, bo tak się zmieniają te ogłoszenia - zwróć uwagę, biura właśnie tak robią Mam nadzieję, że teraz już wiesz, jak to zrobić Odpowiedz Link
1974dorota Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 07.03.13, 09:53 > Mam nadzieję, że teraz już wiesz, jak to zrobić Teraz już wiem, wszystko dokładnie wytłumaczyłaś. Gorąco dziękuję. Tyle tylko, że takie ogłoszenie się pojawi w regionie i w Pruszczu, ale w Gdańsku nadal nie, jednak to jest chyba dobra metoda. Odpowiedz Link
bo76 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 07.03.13, 10:15 Pojawi się wśród najwyzej wystawionych mieszkań z Twojego województwa - tam też są mieszkania z Gdańska! Jeśli zależy Ci na samym Gdańsku w wynikach wyszukiwania, to musisz je po prostu wystawić jako "Gdańsk", inaczej się nie da - ale wtedy potencjalni szukający zaznaczający sam Gdańska i tak się Tobą nie zainteresuję, bo nie jesteś w Gdańsku. Lepiej celować w szersze spektrum - osób, które szukają "gdzieś. byle taniej". Odpowiedz Link
chill Re: do natka_27 09.07.13, 19:23 Dokładnie, kiepsko ta reklama wyszła Mieszkanie dawno sprzedane, ogłoszenia jednak najlepsze na gratka.pl, stamtąd dzwoniło 70% oglądających... Odpowiedz Link
1974dorota Re: do natka_27 10.07.13, 12:22 Ja też próbowałam zamieścić na top-ogłoszenia i nie udało mi się ogłosić. Próbowałam dwukrotnie. Ciekawe skąd taki upór w umieszczaniu na tym forum ich reklam. Lepiej by było przyłożyć się do opracowania samego serwisu. No i od reklamy wyszła antyreklama. Zasłużona. Odpowiedz Link
johana75 Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż mojego M 07.10.13, 15:22 Po kilku miesiącach ( chyba 4?) udało mi się podpisać umowę przedwstępną Po "wycieczkach" zwiedzających jak ja to mówiłam w końcu sie udało! Co prawda ci Państwo kupują na kredyt więc jeszcze nie wszystko przesądzone, ale mam nadzieje że go dostaną. Cena jest dla mnie bardziej niz zadowalająca więc jesli transakcja dojdzie do skutku to będzie ok! Odpowiedz Link
johana75 Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 08.10.13, 22:50 Swoje ogłoszenia umieściłam na gratce i tablicy.pl Duzo ludzi dzwoniło z Tablicy. Płaciłam za wyrożnienie 34zl na/miesiąc. Na gratce mozna zakupic kody i wyróżnić np. o 1 pkt i wychodzi dość tanio. Odpowiedz Link
babeth Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 09.10.13, 08:52 To gratuluję. My mamy regularnych oglądających, na razie nikt nie kupuje. Ogłaszamy się w regionalnej gazetce i miejskim portalu + gratka, tablica, allegro. U nas potencjalni kupcy czekają na dalszą obniżkę cen. Odpowiedz Link
johana75 Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 09.10.13, 09:07 Jak długo próbujesz juz sprzedać? I czy wyróżniasz swoje ogłoszenia? No i moim zdaniem przygotowanie mieszkania do sprzedaży tj. podstawa. Czyli czyste ( to chyba zrozumiałe) ale równiez wszystkie rzeczy stojące na blatach, ręczniki i wszystkie bibeloty, dekoracja to podstawa ( świeże zioła, kwiaty , świece) Ja umawiałam oglądających 1 dzień w tyg. i wtedy szykowałam mieszkanie, wszystko pochowane( doprowadzało do szaleństwa domowników) ale sie udało Opłacało się! Mieszkania nie stanieją już- takie jest moje zdanie. od przyszłego roku będzie większy problem ze sprzedażą - wymagany wkład wlasny więc zależało mi na sprzedaży w tym roku. Jeśli chcesz to wstaw linka do ogłoszenia, może coś podpowiemy Aaaaa i dobre zdjęcia, jasne lekko srtystyczne nawet inne od reszty ( no takie były moje- niestandardowe) i myśle że oferta wyróżniała się na tle innych. Odpowiedz Link
chill Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 09.10.13, 21:45 Johana, Twoje zdjęcia były super, gdyby nie odległość, sama bym kupiła Twoje mieszkanie I stwierdzam-na dalszy spadek cen nie ma co liczyć, już po niektórych ogłoszeniach, które śledzę z przyzwyczajenia widzę usztywnienie cen lub nawet niewielki wzrost. Odpowiedz Link
giaros Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 10.10.13, 10:11 chill napisała: > Johana, Twoje zdjęcia były super, gdyby nie odległość, sama bym kupiła Twoje mi > eszkanie To tak, jak ja Chcę kupić mieszkanie o podobnym metrażu i koniecznie w starym budownictwie, a Twoje mieszkanie Johana bardzo, bardzo mi się podoba. Chyba jedyne z oglądanych, w którym nic nie chciałabym zmieniać. Tylko miasto nie to Gratuluję umowy, ale nie żal Ci sprzedawać? Odpowiedz Link
johana75 Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 10.10.13, 10:21 Dziękuje za miłe slowa Nie żal mi sprzedawać , ponieważ już się cieszę że tworzę nowe niepowtarzalne mieszkanie! Zajrzyj na Wnętrza mieszkań, założyłam tam wątek. Na razie "majstry" kuja co sie da, a reszta sama odpada...;/ Niby mieszkanie wyremontowane a fuszerka taka że hej Ja tylko łapie sie za kasę... Odpowiedz Link
1974dorota Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 10.10.13, 13:04 Johana! A czy zmieniałaś cenę, czy sprzedałaś po wywoławczej? Napisz więcej . Odpowiedz Link
johana75 Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 10.10.13, 13:54 Ja w wywoławczej miałam wkalkulowany ten % do opuszczenia, a sprzedałam 3 tys. drożej niż moja cena minimalna, więc jestem zadowolona! No jeszcze muszą dostac kredyt... Odpowiedz Link
johana75 Do 1974dorota 08.11.13, 09:57 I co u Ciebie słychać jest jakiś ruch? przychodzą oglądać? A może już sprzedałaś? U mnie ostatnio dzwoniły 4 osoby, ogłoszenie jest, ale nie jest wyróżnione. Mówię im żeby zadzwonili pod koniec miesiąca to się sprawa wyjaśni. Czekam na wiadomość kiedy i czy moi kupujący dostaną kredyt ... Odpowiedz Link
giaros Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 11.10.13, 11:16 Z przyjemnością zajrzę i będę śledziła wątek Bardzo mi się podoba w Twoim starym mieszkaniu łazienka, jak już mi się uda znaleźć mieszkanie (od dwóch lat już szukam) to łazienkę zgapię Odpowiedz Link
johana75 Re: Podpisałam umowę przedwstępna na sprzedaż moj 11.10.13, 15:31 Ja to nowe mieszkanie znałazlam tez jakos w około 2 lata Odpowiedz Link
kol.3 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 10.10.13, 18:24 Mieszkanie w kamienicy trudno sprzedać bo zamieszkanie tam to niejako siedzenie na tykającej bombie. Nawet jeśli aktualny właściciel jest w porządku, to jest obecnie sporo nadużyć z tytułami własności kamienic i sporo afer. Nagle okazuje się że ktoś tram odzyskał/odkupił kamienicę i czynsz skacze w górę trzykrotnie, albo zaczynają się jazdy. Najlepszym przykładem jest wywalenie przez właściciela wszystkich lokatorów z kamienicy w Łodzi przy al. Kościuszki róg Mickiewicza. Oglądam obecnie oferty sprzedaży mieszkań pod kątem zaopatrzenia w takowe potomka, i muszę powiedzieć że ceny mieszkań ca 55 m2 w 30++ letnich blokach z płyty w których to mieszkaniach nie robiono remontu od 20-30 lat są podobne do niektórych nowych mieszkań deweloperskich. Przeciętne mieszkanie ok. 55m2 w bloku, w byle jakim stanie (na ścianie boazeria, na podłodze wykladzina dywanowa, stare drzwi, płytki w 4 kolorach, czasem jeszcze stare okna) kosztuje ok 200 tys. zł, nowe mieszkanie o podobnym metrażu u dewelopera kosztuje od 203 tys. zł., przy czym koszt jego wykończenia będzie mniejszy bo nie trzeba będzie płacić za skuwanie starych płytek, zdejmowanie boazerii itd. Nie wiem czy ludzie trzeźwo myślą, bo widzę od ponad roku niektóre oferty, cały czas te same i pies z kulawą nogą się nimi nie zainteresował. Odpowiedz Link
johana75 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 10.10.13, 19:06 Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Moje 1 i 2 mieszkanie jest w kamienicy. W 1 mieszkaniu wiekszość mieszkań należała do gminy, a w 2 mieszkaniu jest tylko 1 mieszkanie nie wykupione. Temat nie interesował mnie zbytnio, pewnie do momentu az sama się z tym nie zetknę Moje 1 mieszkanie kupilam za 1900zł/m2 w 2007 r. sprzedałam o tysiąc złoty drożej, Więc zwróciły mi sie wszystki koszty remontowe. Jak dla mnie jest ok. Obecne mieszkanie kupiłam b. tanio bo 1400zł/m2 inwestując 1000 zł na m2 mam nadal super tanie mieszkanie ( które ma dębowy parkiet i nowe okna) wszystko inne idzie w kontener. Gdyby nie taka super cena to nie byłoby mnie stac na tak duże mieszkanie, a u dewelopera kosztowałoby majątek! W jakim mieście szukasz mieszkania, bo ceny zadziwiają mnie. U nas stan deweloperski to ok 4 tys. za m2., mieszkania w kamienicy do remontu to kosztują ok 1,8 tys/m2, PRL- owskie bloki koło 2 tys/m2 więc ceny nowego deweloperskiego mieszkania sa nieporównywalnie wysokie, zakładając ze na wykończenie potrzeba 1000zl /m2 to nadal wychodzi duzo taniej. Odpowiedz Link
kol.3 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 10.10.13, 21:02 W Łodzi. Bloków z czasów PRL po 2 tys. zł. za m2 nie spotkałam, a siedzę w ogłoszeniach codziennie od miesięcy, rudery zaczynają się od 3 tys. z plusem Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 11.10.13, 11:50 johana75 napisała: > > W jakim mieście szukasz mieszkania, bo ceny zadziwiają mnie. U nas stan dewelop > erski to ok 4 tys. za m2., mieszkania w kamienicy do remontu to kosztują ok 1,8 > tys/m2, PRL- owskie bloki koło 2 tys/m2 więc ceny nowego deweloperskiego miesz > kania sa nieporównywalnie wysokie, zakładając ze na wykończenie potrzeba 1000zl > /m2 to nadal wychodzi duzo taniej. U nas nie ma dużej różnicy między kamienicą a nowym, a nawet często mieszkanie w kamienicy jest droższe. Chyba, że to nowe nad samym morzem to i można 20 tys. za m2 zapłacić Oczywiście to zależy też od stanu kamienicy, mieszkania no i miejsca. Z sąsiedniej kamienicy mieszkanie poszło za 7 tys./m2, a dwie ulice dalej w nowym bloku mieszkania są poniżej 6 tys. za m2. I 3/4 apartamentowca stoi puste. Ale na mojej ulicy kamienice są 3-5 rodzinne, prywatne, jednopiętrowe, mieszkania wysokie, duże piwnice, do każdego mieszkania przynależy spory ogród, jest to centrum dobrej dzielnicy, a jednocześnie w zaciszu, więc mieszkania są w tej okolicy poszukiwane. Odpowiedz Link
z17 Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 08.11.13, 21:04 No, jednopiętrowa kamienica , w centrum, z ogrodem dla każdego lokalu, to w wielkich miastach rzecz raczej niespotykana. Zazwyczaj są to wiekowe budynki wymagające wielkich nakładów finansowych, nierzadko z problematycznymi lokatorami po komunie, z podwórkami studniami, z mieszkaniami podzielonymi po wojnie na mniejsze i z chronicznym brakiem miejsc do parkowania. Odpowiedz Link
giaros Re: Eksperci od mieszkań, proszę o radę!!! 11.10.13, 11:31 kol.3 napisała: > Mieszkanie w kamienicy trudno sprzedać bo zamieszkanie tam to niejako siedzeni > e na tykającej bombie. Są kamienice i kamienice Kupiłam kilka lat temu mieszkanie w przedwojennej kamienicy, w świetnej lokalizacji i była to doskonała inwestycja. Teraz szukam drugiego mieszkania i tylko kamienica wchodzi w grę. Ale ma być mała (do 7 lokali), w centrum, ale nie przy głównej ulicy i wszystkie mieszkania muszą być prywatne, w mieszkaniu które chcę kupić ma być zachowanych możliwie, jak najwięcej oryginalnych elementów (żadne panele i nowe plastikowe drzwi). No i łatwo znaleźć nie jest. W moim mieście ceny mieszkań w wielkiej płycie są wysokie, nierzadko wyższe niż mieszkanie u dewelopera w podobnej lokalizacji. I też nie wiem czym ludzie się kierują trzymając takie ceny. Odpowiedz Link
johana75 Klęska urodzaju!!! 24.10.13, 13:50 Dziewczyny co robić aaaaa! Jak nie było chętnych, to nie było, a teraz mam klęskę urodzaju. Jedna kobieta czeka na wiadomość w razie gdyby ci z którymi mam podpisana umowę przedwstępna nie dostali kredytu. Teraz napisał jeden Pan na Tablicy, że daje za mieszkanie określona kwotę ( wie że jestem po umowie przedwstepnej) Doliczając zadatek który musiałabym oddać byłabym 5 tys. na plusie. Oczywiście nie biore sobie na razie tego do serca , bo on nie widziała jeszcze tego mieszkania, ale jakby faktycznie tak sie stało że zapłaci ( nie wiem czy ma gotówkę?) to czy wejśc w to, czy sobie podarować? On chciał juz wczesniej na pocz . miesiąca obejrzeć mieszkanie ale jest tak strasznie zapracowany że chcial przyjśc o 9 rano w niedziele wiec sobie odpuściłam i zaczynam żałować Co byście zrobili/ły? Odpowiedz Link
babeth Re: Klęska urodzaju!!! 24.10.13, 22:34 Na pytanie nie odpowiem. Ale dziękuję za polecenie wyróżnienia na tablicy. Bardzo dużo wyświetleń. Odpowiedz Link
johana75 Re: Klęska urodzaju!!! 24.10.13, 22:54 Proszę. Wydaje mi sie, że mieszkanie to nie stara kurtka i warto trochę kasy zainwestować w te wyróżnienia. W końcu mieszkania nie sprzedaje czy nie kupuje sie codziennie Odpowiedz Link
1974dorota Re: Klęska urodzaju!!! 25.10.13, 14:16 To chyba zależy od regionu lub grupy osób, które preferują dany profil, bo do mnie z wyróżnionego na tablicy ogłoszenia nikt się nie odzywa, a ich wyróżnienia są naprawdę drogie. Samych wyświetleń jest niemało, to fakt. Odpowiedz Link
johana75 Re: Klęska urodzaju!!! 25.10.13, 14:42 Masz na myśli że Tablica jest droga? Na miesiac to chyba 35 zl. Wydaje mi się niezbyt drogo. taniej jest na gratce jak kupisz kody i będziesz wyrozniac o 1 pkt. za 1 kod. to najtańsza mozliwość. Pewnie dużo zalezy od stanu mieszkania i ceny,chociaż moje jest w kamienicy która wygląda z zewnątrz nieciekawie to jednak nie wiem moze mam szczęście, no i pewnie zasługa tego że interesuja mnie wnetrza i kwestaia pokazywania ludziom mieszkania. u mnie było wszystko pochowane, łącznie ze szczoteczkami do zębów , ręcznikami itp. partner dostawał białej gorączki bo wszystkiego musiał szukać, jak ktos przyszedł to zapalałam wszystkie światła, mieszkanie było udekorowane ( tak jak na fotkach z ogłoszenia) świeczki pozapalane itp. no i dało efekt tz Home Stating. Chociaz w moim przypadku nie musiałam tego robic bo zawsze było wypielęgnowane ;P TJ. moje Hobby ! Odpowiedz Link
johana75 Artykuł pomocny przy sprzedaży mieszkania 25.10.13, 14:55 www.nieruchomosci.com.pl/artykuly,jak_poprawic_wyglad_mieszkania_przed_sprzedaza_home_staging,208.html Oczywiście fotki powinny się czymś wyrożniać. Ja stosowałam różne ujęcia jak i obiektyw typu rybie oko. Zdjęcia robione przez agencje nieruchomości sa straszne i wyszystkie na jedno kopyto...masakra Mozna wynając fotografa jesli samemu sie nie potrafi i zainwestować w dobre fotki, doświetlone ( ja akurta jestem fotografem z zawodu ale nie praktykującym). Życzę wytrwałości i szybkiej sprzedaży Odpowiedz Link
babeth Re: Artykuł pomocny przy sprzedaży mieszkania 26.11.13, 09:58 Chyba znalazł się klient. Johanna czy mogę do Ciebie napisać na priv. Odpowiedz Link
babeth Re: Artykuł pomocny przy sprzedaży mieszkania 27.11.13, 09:49 Do Johanny napisałam na priv. I pytanie ogólne: czy warto waszym zdaniem zatrudnić pośrednika do przygotowania formalności związanej z kupnem- sprzedażą mieszkania z rynku wtórnego. Umowę przedwstępną mamy przygotowaną przez bank, właściwą umowę kupna sprzedaży przygotowuje notariusz. Ale może pośrednik czy prawnik w czymś będzie pomocny. Czekam na Wasze opinie. Odpowiedz Link
bo76 Re: Artykuł pomocny przy sprzedaży mieszkania 27.11.13, 23:09 W niczym. Co trzeba załatwić i w jakiej kolejności bez problemu powie Ci notariusz, on też sprawdzi sytuację prawną lokalu i wszystkie papiery obu stron. Spisz sobie, co kolejno masz przygotować - jakie paipery, no i po przedwstępnej czekaj na przyznanie kredytu kupującym, to niestety trwa - u nas ponoć szybko było, ale i tak kupującym zajęło to dokładnie 2 miesiące od dnia umowy przedwstępnej, Jeśli kupujący bierze kredyt, to w umowie kredytowej ma dokładnie wpisane wszelkie warunki nabycia, terminy płatności itp. Odpowiedz Link
babeth Koszty notarialne 10.01.14, 09:21 Czy na kosztach notarialnych przy sprzedaży/ kupnie mieszkania można zaoszczędzić? Odpowiedz Link
kaka73 Re: Koszty notarialne 10.01.14, 13:25 Można. Poszukaj taniego notariusza. Można dużo ponegocjowac sprawdź stawkę minimalną w rozporządzeniu. Odpowiedz Link
johana75 Re: Koszty notarialne 10.01.14, 22:44 Mozna zaoszczędzić na taksie notarialnej, ale nie jest to oszałamiająca kwota ... U mnie przy sprzedaży kupujacy mieli takse w wys. 650 zl. to może u innego notariusza zaoszczędzisz 50 czy 100 zł...reszta to podatki , koszty wpisów itp. one sa stałe Odpowiedz Link