31.12.04, 09:36
Rok temu składaliśmy sobie życzenia noworoczne. W mojej firmie wiele osób
życzyło sobie i innym, aby kolejny rok nie był gorszy niż poprzedni. Ja z
kolei pragnąłem, aby ten nowy był lepszy. Nie chciałem przykrawać życzeń i
marzeń do trudnej rzeczywistości. Składając życzenia przekomarzałem się z
dyrektorem, że jednak ma być lepszy, choć obydwaj zdawaliśmy sobie sprawę ze
zbliżającego się szybkimi krokami trzęsienia ziemi. Trzęsienie nadeszło i
przyniosło dramatyczne następstwa. Było także prawdziwe drżenie skorupy
ziemskiej, jakiego nigdy wcześniej nie przeżyłem, bo przecież w Polsce jest
to zjawisko niespotykane. Do rangi symbolu urasta fakt, że apogeum tego
trzęsienia w przenośni miało miejsce w tym samym czasie, co to prawdziwe.
Patrzyłem zdumiony na jedno i drugie, nie wierząc w realność sytuacji, obie
były irracjonalne. Ten rok był pod wieloma względami niezwykły, na moich
oczach zmagały się potężne siły. Fala powodziowa zalewała mnie i próbowała
wciągnąć w czeluść, jednak zawsze nadchodził ratunek. Najbardziej
dramatycznym wydarzeniem był bandycki napad, którego doświadczyłem przed
świętami, będąc sam późną porą na spacerze. Do dziś zastanawiam się, jak to
się stało, że uszedłem bez najmniejszego szwanku, choć łysy napastnik był
silniejszy ode mnie. Nagromadzenie w krótkim czasie, trudnych do
wytłumaczenia na drodze racjonalnej zjawisk każe inaczej patrzeć na świat
wokół. Pozapalały się pogaszone światła, ziemia przestała drżeć, ostatnie
święta przyniosły tak wiele dobra, jakiego dawniej nie widziałem, wracam z
daleka.

Moi Drodzy, życzę Wam szczęśliwszego, piękniejszego i lepszego Nowego Roku.smile
otryt
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: 2004 31.12.04, 18:10
      Dzisiaj u mnie w pracy, zanim wypiliśmy ten tradycyjny "kubek szampana"
      dyrektor zagaił na temat mijającego roku. Dla nas (jako firmy) był bardzo
      dobry, o wiele lepszy od poprzedniego, który kończyliśmy z niewesołymi i bardzo
      niepewnymi minami.
      Osobiście ten rok 2004 był dla mnie okresem "przyczajenia" (Może przed
      skokiem?wink
      Jaki będzie 2005? Cała radość z życia na tym polega,
      że wkraczamy w nieznane, że czekają nas nowe wyzwania...Przecież życie nie
      polega na tym, żeby było łatwo, landrynkowo, nijako.

      Damy radę smile))

      Udanego sylwestrowego wieczoru życzę Wszystkim,
      i duuuuużo dobra w Nowym Roku! Dobra, które powstanie w Was smile
      • ilmatar 2005 31.12.04, 19:04
        Będzie to rok świetny, bo kolejny.
        Życzę wszystkim, żeby nadzieja była motorem poruszającym Waszą energię w kierunku działań
        wyłącznie słusznych, żeby Wam było wesoło, zdrowo, bogato i żeby spełniały się marzenia.

        Marta

        Mirku! Rozglądaj się bardziej na spacerach smile))
        • malvvina Re: 2005 01.01.05, 18:47
          lepszy bo kolejny o wlasnie
          nous sommes
          • kamfora Re: 2005 01.01.05, 19:06
            malvvina napisała:

            > nous sommes

            nous vous pokwatous wink

            (jedno z moich postanowień noworocznych to wreszcie nauczyć się francuskiego smile
        • otryt Spacer 17.01.05, 20:28
          ilmatar napisała:

          >Mirku! Rozglądaj się bardziej na spacerach smile))

          Jak odgadłaś, że tego nie robiłem?
          Rzeczywiście bandzior napadł mnie niespodziewanie od tyłu, próbując przewrócić
          na ziemię. Ciągnął mnie w ciemne miejsce, ja ciągnąłem do światła. Gdy
          przewrócił mnie w końcu i kopał, w ułamku sekundy, jak nigdy dotąd doceniłem
          wartość swojego życia. Jechał samochód... musieli zobaczyć... zatrzymali się 50
          metrów dalej... stanęli w otwartych drzwiach... i to wystarczyło, aby szala
          przechyliła się na moją stronę. Jeszcze się odgrażał, że gdy przyjedzie policja
          to powie, że to ja go napadłem. Nawet nie wiem komu dziękować, tak niewiele
          zrobili a tak dużo.
          Chociaż nie... jednak bardzo wiem komu dziękować !!!

          Pozdrawiam





      • otryt Re: 2004 17.01.05, 20:02
        kamfora napisała:

        >Damy radę smile))

        "Mężczyźni zatrzymali się u płotów patrząc na zniszczoną, schnącą w ich oczach
        kukurydzę i na nieliczne plamy zieleni przebłyskujące tu i ówdzie spod powłoki
        kurzu. Patrzyli w milczeniu, nie ruszając się prawie z miejsca. Wyszły z domów
        i kobiety, by stanąć u boku swych mężczyzn i wyczuć, czy się tym razem nie
        załamią. Badały ukradkiem wyraz ich twarzy, mniejsza bowiem o kukurydzę, byle
        pozostało coś innego, o wiele ważniejszego. Nie opodal stały dzieci rysując w
        kurzu palcami bosych stóp i również starając się przeniknąć dziecinną intuicją,
        czy ich rodzice załamią się, czy nie. Od czasu do czasu przyglądały się
        ukradkiem twarzom mężczyzn i kobiet i znowu rysowały palcami stóp równe linie w
        kurzu. Konie podeszły do koryt z wodą i zanurzyły w niej pyski, odgarniając
        szary nalot, który osiadł na powierzchni. Po chwili z twarzy zapatrzonych przed
        siebie mężczyzn znikł wyraz tępego osłupienia ustępując miejsca twardej,
        upartej zaciekłości. Teraz kobiety wiedziały, że są bezpieczne i że mężczyźni
        już się nie załamią. I wtedy spytały: „Cóż poczniemy?”. Odpowiedź każdego z
        mężczyzn brzmiała: "Nie wiem." Mimo to wszystko było już dobrze. Wiedziały o
        tym kobiety, wiedziały i obserwujące dorosłych dzieci. I kobiety i dzieci czuły
        w głębi duszy, że skoro mężczyźni wzięli się w garść, nie złamie ich żadne
        nieszczęście. Kobiety wróciły do domów, do swoich zajęć, dzieci zaczęły się
        bawić, nieco onieśmielone z początku."

        Ten fragment pasuje do Twoich słów i mnie inspirował przez jakiś czas. Mała
        zagadka: z jakiej książki pochodzi?

        Pozdrawiamsmile

        • ilmatar Re: 2004 17.01.05, 22:30
          otryt napisał:

          > Ten fragment pasuje do Twoich słów i mnie inspirował przez jakiś czas. Mała
          > zagadka: z jakiej książki pochodzi?

          Etnograficznej... wink))
          Obecnie kobiety liczą bardziej na siebie smile
          • otryt Re: 2004 18.01.05, 00:12
            ilmatar napisała:

            >Etnograficznej... wink))
            >Obecnie kobiety liczą bardziej na siebie smile

            Wykręciłaś się od odpowiedzismile
            Też pomyślałem, że dziś ta książka nie weszłaby do kanonu literatury a autor
            nie dostałby Nobla.

            Miłej nocysmile




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka