Dodaj do ulubionych

ślepa uliczka...

14.02.06, 14:15
Ilekroć słucham Pań Feministek , tych zaangażowanych przypomina mi się ten
niestosowny żart :
kobieta najlepszym przyjacielem człowieka jest .
Czy nie macie wrażenia , że walczące o swoje prawa kobiety strzelają sobie
samobója , usiłując wypracować osobne prawa dla kobiet ekstrahują się z
nadrzędnego podmiotu jakim jest człowiek .
Czy nie należałoby raczej , walczyć o prawa człowieka lub egzekwować te które
już istnieją ?
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 14:19
      alez masz calkowita racje !
    • nowa17 Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 15:48
      wiesz moim zdaniem jetes fecetem "pod pantoflem" poprostu masz w domu same
      kobiety i tu jako osoba anonimowa mozesz sie wygadac !!
      • zbigniew31 Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 16:56
        Właśnie umyka mi fakt , że mamy oto walentynki i z tej okazji pozdrawiam
        wszystkie Panie nawet te Nowe
        • malvvina Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 16:57
          co za dno ! walentynki !
          • zbigniew31 Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 17:01
            malvvina napisała:

            > co za dno ! walentynki !
            >


            Skąd ta złość Malwino
            • kamfora Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 17:06
              Mnie się wydaje, że Malvvina po prostu nie lubi amerykanizacji wink
    • wmro Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 17:06
      Ja tam wolałabym, aby feministki walczyły dla siebie, z myślą o swojej grupie i
      aby wyraźnie zaznaczały, że ich poglądy nie są zgodne z poglądami całej
      populacji żeńskiej.
      Prawa człowieka to przecież również prawa kobiet i tym należałoby się zająć -
      ogółem problemów człowieczych.
      • zbigniew31 Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 17:15
        wmro napisała:

        > Ja tam wolałabym, aby feministki walczyły dla siebie, z myślą o swojej grupie
        i
        >
        > aby wyraźnie zaznaczały, że ich poglądy nie są zgodne z poglądami całej
        > populacji żeńskiej.
        > Prawa człowieka to przecież również prawa kobiet i tym należałoby się zająć -
        > ogółem problemów człowieczych.
        >



        Przecież życzenia to tylko wyraz sympatii , nie współczucia ,
        wyrażane przez osobę do której nie są adresowane , więc nie odbierają jej
        indywidualności .

        • wmro Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 17:21
          Przepraszam, nie zrozumiałam...
          jakie życzenia? Ja nie widzę wszystkich wpisów (może dlatego nie rozumiem
          odpowiedzi), nie odnosiłam się do życzeń(?) tylko do niektórych poczynań gryp
          feministycznych.
          • zbigniew31 Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 17:30
            Wmro , chodziło o życzenia walentynkowe na które Malwina wyraziła swoje
            oburzenie , a odpowiedz przez przypadek wpisałem tutaj .
            • zbigniew31 Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 17:42
              Ja tam wolałabym, aby feministki walczyły dla siebie, z myślą o swojej grupie i
              aby wyraźnie zaznaczały, że ich poglądy nie są zgodne z poglądami całej
              populacji żeńskiej.
              Prawa człowieka to przecież również prawa kobiet i tym należałoby się zająć -
              ogółem problemów człowieczych.
          • kamfora Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 18:05
            wmro napisała:

            > Ja nie widzę wszystkich wpisów (może dlatego nie rozumiem odpowiedzi),

            Wmro, zapewniam Cię, że praktycznie nie ma tutaj usuwania żadnych wpisów smile)
            • malvvina Re: ślepa uliczka... 14.02.06, 18:59
              Malwina chodzila w kolko macieju szukajac oryginalnego pomyslu dla milosci
              swojego zycia. I skonczylo sie na konkluzji ze wczoraj dzis i jutro sa
              jednakowo dobrymi dniami dla buziaczkow i mamurow. Komercjalne fety interesuja
              mnie coraz mniej.
              Walentynki jako pomysl na ulzenie swiadomosci (niedbalego kochania) i
              odbebnienia prawie z obowiazku pierscianka lub serduszka z diamentami - oh to
              nie dla mnie.
              Nie mowiac o tym ze to swieto zakochanych wiec intymne i po licho mi zyczenia
              ogolnokosmiczne przyjmowac ....? dziwne dziwne
              ale wyglada na to ze nie wypada odmowic (nie proszonych i nie na miejscu)
              zyczen ktore ktos ci RACZYL zlozyc.
              Tak samo jest z komplementami - sa mile TYLKO od osob autoryzowanych - od
              innych odbieram jako agresje
    • mu_ndek Re: ślepa uliczka... 17.02.06, 14:55
      Najwyraźniej ten wątek to „ślepa uliczka”. Ja bym się cieszył, że kobiety
      uprzedzają o walce, choć z drugiej strony ile gry i wdzięku tracą. Kiedy jednak
      nie uprzedzają jak przebiegłe bywają oraz zabójcze. Nic mnie w tej ich walce
      nie śmieszy raczej goście, którzy muszą o tym wspominać przy każdej okazji
      popierając to głupimi dowcipami. To rzeczywiście jest chyba jakaś walka o
      męskie wyzwolenie z własnych kompleksów. Ale nic się na to nie poradzi.
    • lubna slowo od zaangazowanej :) 05.03.06, 21:03
      to nie takie proste panie zbigniewie.. o prawa
      czlowieka trzeba walczyc, ale nie znaczy to, ze inne
      obszary rzeczywistosci mozna pozostawiac bez zmian,
      jako "mniej istotne" (?)
      feministkom, tym aktywnym, w tym i mnie, zalezy np.
      na respektowaniu zapisow prawnych, ktore winny gwarantowac
      rowne zarobki kobietom i mezczyznom (sama bolesnie przekonalam sie,
      ze tak nie jest) - o to trzeba walczyc, bo wycenianie pracy
      w zaleznosci od plci to bolesna i realna dyskryminacja,
      nam zalezy na tym, zeby kobieta miala wybor - zeby nie musiala "odgornie"
      byc wyznaczona do zajmowania sie domem i dziecmi, bo tym
      moze zajmowac sie rowniez jej partner.
      zobacz, mlodego mezczyzny nikt nie boi sie zatrudniac w firmach,
      nikt go nie pyta, czy planuje dzieci, nikt nie kaze mu podpisywac
      zobowiazan do "nierodzenia" (to nielegalne, ale dzieje sie),
      samotnie wychowujacy dziecko mezczyzna to bohater,
      samotnie wychowujaca dziecko kobieta to w spolecznym dobiorze albo
      puszczalska albo zolza albo jakas "nieudacznica" ze chlop jej nie chcial,
      byc moze nigdy sie z tym nie zetknales, ale nawet u poloznika
      kobieta jest lepiej traktowana i informowana,
      gdy jest ze swoim paretnerem (!!!),
      w szpitalu lekarze zaczeli mnie sluchac dopiero, gdy przyszedl
      moj partner - wczesniej bylam pacjentka z numerkiem, ktora
      zbywano, gdy pytala, co jej dolega;
      na bardzo wielu plaszczyznach w bardzo prozaicznych sytuacjach
      pozycja kobiety jest gorsza niz mezczyzny - chocby prawo
      mowilo inaczej.
      walka o prawa czlowieka to tez walka o prawa tych,
      ktorzy poddani sa takze i kulturowej dyskryminacji,
      spychanie problemow wielu kobiet do rangi mniej waznych od problemow
      czlowieka w ogole jest nieporozumieniem,
      walka o prawa czlowieka i o ich respektowanie
      to m.in walka o prawa kobiet;
      bez zaangazowania wielu feministek ciagle nie mialybysmy
      prawa glosu, bo choc teoretyzowanu o prawach czlowieka w ogole,
      to z konkretami zawsze bylo trudniej, a prawa kobiet
      uznawano wtedy za nieistotna innowacje.
      gdyby nie wiele feministek, aktywistek, nie moglabym studiowac,
      doktoryzowac sie, odbywac podrozy naukowych, ba!
      hanba byloby nieurodzenie dziecka...
      zamiast krytykowac cudze zaangazowanie w imie dobrych celow
      warto dostrzec istote sprawy, zajrzec glebiej, poznac korzenie
      kultury patriarchalnej i zastanowic sie, dlaczego kobiety
      podjely tak stanowcza walke o siebie i swoje prawa.
      pozdrawiam, lubna
      • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 09:11
        > warto dostrzec istote sprawy, zajrzec glebiej, poznac korzenie
        > kultury patriarchalnej i zastanowic sie, dlaczego kobiety
        > podjely tak stanowcza walke o siebie i swoje prawa.

        Niestety prowadzą te "stanowczą walkę" głównie w swoim kraju a nie w krajach
        gdzie patriarchat jest istotnie bardzo silny, np. w Pakistanie gdzie podobno
        mniek niz połowa kobiet umie czytać.
        Skutek:
        załamanie demograficzne w krajach "sfeminizowanych" wobec eksplozji
        demograficznej krajów "patriarchalnych". Czyżby patriarchat, który przyniosą ze
        sobą nieuchronni w takiej sytuacji imigranci - miał znów zwyciężyć ?
        • malvvina Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 10:23
          gdyby duzy przyrost demograficzny gwarantowal wysoki poziom zycia i kwitnaca
          ekonomie to afryka bylaby na pierwszym miejscu od dawna.
          Co nie ...?
          • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 10:34
            Przecież ja nie piszę o poziomie życia tylko o przyszłości "społeczeństwa
            patriarchalnego", którego liczba uczestnikow zdaje się na świecie szybko rosnąć.
            (tudzież we Francji chyba też (?)

            **

            Co do poziomu życia zastanawiam się czy jest możliwe aby kiedyś każdy dorosły
            mieszkaniec Ziemii miał samochód ? Czy to realne ?
            • malvvina Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 10:37
              a ja nie wiem jakim cudem spoleczenstwa patriarchalne moglyby miec jakakolwiek
              przyszlosc ....
              • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 10:53
                > a ja nie wiem jakim cudem spoleczenstwa patriarchalne moglyby miec
                jakakolwiek
                > przyszlosc ....

                "Cudem" rozmnożenia (przy spadku ilości ludzi społeczeństw
                antypatriarchalnych) - czy to tak trudno zrozumieć we Francji, gdzie
                była 'wojna' o chusty ?
                • malvvina Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 11:06
                  pomieszanie z poplataniem plus nieznajomosc problematyki miedzynarodowej
                  (francuskiej)
                  wytlumacz sie jasniej bo ta "wojna o chusty" to tu jak wlos w zupie ...
                  • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 11:16
                    Zdajecie sobie chyba sprawe we Francji ze liczba ludności muzułmanskiej bedzie
                    tam rosła. Główna przyczyna to duży przyrost ludnosci w krajach muzułmanskich i
                    rosnąca nieunikniona imigracja. Może dołoży sie do tego też pustynnienie krajów
                    arabskich związane z globalnym ociepleniem klimatu co zmusi do jeszcze wikeszej
                    emigracji.
                    Ponieważ ludzie tej kultury są raczej patriarchalni więc wpływ modelu
                    społeczeństwa patriarchalnego bedzie róśł.
                    Oczywiscie jeszcze przez pewien czas liczba kobiet w chustach będzie mniejsza
                    od tych bez smile
                    • malvvina Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 11:47
                      dziekuje ci za lekcje - nieco przedawniona, uproszczona i zupelnie nie
                      aktualna. Nic wspolnego z analizami z "Le Monde". No ale sprobowales
                      wytlumaczyc a to juz cos...
                      jeszcze gdybys mogl nie dramatyzowac ...

                      PS nie obawiam sie o Francje ktora od wiekow konstruuje nie swoje zagrozone
                      granice lecz swoj kraj - ze przypomne taki wiek des lumieres. Jesli myslisz ze
                      chwilowe wydarzenia b mediatyzowane w stylu chusty (chusty to u bab na wsi -
                      tutaj nazywa sie to voile) moga zagrozic takiej cywilizacji to jestes naiwny
                      lub oceniasz te problemy z punktu jedynego punktu widzenia jaki posiadasz -
                      polskiego.
                      Francja to nie pijany statek bez kapitana. I demokracja w niej nie od 10 lat
                      smile
                      • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 12:09
                        > dziekuje ci za lekcje - nieco przedawniona, uproszczona i zupelnie nie
                        > aktualna..

                        W zdaniu powyżej sprzeczność smile
                        - gdybyś Ty z kolei powiedziała co jest "nieco przedawnione i zupełnie nie
                        aktualne" poszerzyłoby to prawdopodobnie moją wiedzę.
                        Porównaj swoje informacje z np. www.nationmaster.com/graph-T/peo_bir_rat
                        Twoja niezłomna WIARA w "demokrację" jest wzruszająca - ale niewiele ma
                        wspólnego z rozumieniem procesów ktore zachodzą w świecie bo idee wygrywają nie
                        tylko przez ich "słuszność" ale także po prostu przez liczbę ich wyznawców.
                        I demokracja to rządy większości smile
                        • malvvina Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 12:54
                          idee wygrywaja bo sie sprawdzaja.. Mozna je wdrozyc w zycie z poparciem tejze
                          wiekszosci.
                          Oprocz tego sluza rowniez do ... no powiedzmy wytarcia nosa smile
                          • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 12:59
                            > idee wygrywaja bo sie sprawdzaja..

                            A co oznacza "sprawdzają się" ?
                          • malvvina Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 13:35
                            Mozna je wdrozyc w zycie z poparciem tejze
                            wiekszosci.
                            • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 13:39
                              "Sprawdzają się" bo można je "wdrożyć" ... Tym razem mnie ubawiłaś Malwino smile
                              W Iranie wdrożono prawo koraniczne. Sprawdziło sie ? smile
                              • malvvina Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 14:05
                                religia ideologia rzadzaca ?
                                a co ona mowi o CAC 40 ?

                                nie wydaje ci sie przypadkiem ze tu pies pogrzebany ?
                                takie pojmowanie funkcjonowania panstwa czy systemu bylo na czasie w
                                europie ...w epoce przed srednowieczem smile Bo juz w sredniowieczu zaczelo sie
                                to rysowac inaczej (z powodu ekscesow inkwizycji oczywiscie)

                                Religia jako idea przewodnia Francji np smile Baza funkcjonowania spoleczno
                                polityczno ekonomicznego ? ho ho


                                PS dyskusja interesuje tylko nas wiec z grzecznosci zaprzestane bo wyglada to
                                na egoistyczny czat smile
                                • scand Re: slowo od zaangazowanej :) 06.03.06, 14:11
                                  > PS dyskusja interesuje tylko nas wiec z grzecznosci zaprzestane bo wyglada to
                                  > na egoistyczny czat smile

                                  Czy dyskusja dwóch osób jest dowodem ich egoizmu ?
                                  Jeśli tak to bądźmy 'altruistami' wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka