Byłam dziś na wizycie kontrolnej u gin.Jestem teraz w 31 tc i od 2 tygodni
męczyła mnie bardzo swędząca i boląca wysypka na plecach.która nie chce się
zagoić.Miałam nieco obaw no i niestety sprawdziły się.Gin. mnie
zbadała,dziecko o tydzień mniejsze więc mam zrobić za 2 tyg.USG ale to
nic,jak jej pokazałam wysypkę to się zaczęło!Powiedziała z nieukrywanym
zmartwieniem,że to na 99% półpasiec.Nie leczy się tego w ciąży i na tym
etapie nie powinno być to zagrożeniem dla dziecka,ale jednak to dość poważna
choroba wirusowa.Poleciła mi abym jak najszybciej poszła do internisty,a więc
poszłam od razu.Skierowali mnie na izolatkę!nadal podejrzenie o
posocznicę,konsultacja z oddziałem chorób zakaźnych,skierowanie do
dermatologa no i ostatecznie 100% towe potwierdzenie-PÓŁPASIEC

Jestem bardzo zmartwiona i przygnębiona,skąd ten półpasiec przecież tak o
siebie dbam!Ja się tak nie bawię...

((