Dodaj do ulubionych

o Świętach

31.03.04, 14:46
Może ktoś z Was zna jakieś specjalne zwyczaje i obyczaje świąteczne z
Portugalii. U na wiadomo święconka, pisanki malowane samemu itd, a jak jest
tam? Czy są jakieś nieznane nam zwyczaje?
Obserwuj wątek
    • menina Re: o Świętach 01.04.04, 00:16
      ja ostatnie swieta wielkanocne (pascoa) spedzalam w portugalii. mieszkalam
      w polnocnej czesci kraju (okolice porto). w "moim" miasteczku wszelkie swieta
      obchodzone byly bardzo uroczyscie (jak generalnie w portugalii, zawsze znajdzie
      sie jakis "swiety", ktorego dzien mozna swietowac).
      w Wielki Piatek odgrana zostala cala droga krzyzowa, natomiast w pierwszy dzien
      swiat (niedziela) siedmiu księży odwiedzilo wszystkie, zamieszkale w swoich
      rejonach, osoby.
      jesli na wycieraczce przed wejsciem do swego domu/mieszkania zostawilo sie
      świeże kwiaty, znaczylo to, ze chce sie przyjąc ksiedza u siebie. ksiadz
      przychodzil z krzyzem, ktory każdy domownik musial pocalowac, domownicy
      czestowali duchownego i jego towarzyszy ciastem (tradycyjne Pao de Lo-
      slodziutki biszkopt) i po poswieceniu domostwa dołączali do ksiedza. tym
      sposobem, do kazdego nastepnego mieszkania docierala coraz wieksza gromada,
      istne tlumy, a wszystko to w atmosferze wielkiej radosci i zyczliwosci.
      poznym popoludniem wszystkie 7 krzyzy, za ktorymi podazalo 7 "dzielnic",
      spotkalo sie przed glównym kosciolem miasta, tak, ze wlasciwie wszyscy
      obywatele miasteczka byli obecni. tam odbyla sie procesja z pochodniami i msza.
      cudne to byly swieta.
      Wielkanoc to w portugalii bardzo rodzinne swieta, ale spedzane nieco inaczej
      niz u nas - ludzie raczej wychodza z domu, spedzaja te dni spotykajac sie
      z rodzina i znajomymi, ale nie w domach. korzystaja z wolnych dni, aby
      odwiedzic krewnych, wybrac sie do restauracji, nad morze itd. przede wszystkim
      jednak spedzaja je z rodzina - dziecmi, rodzicami itd. i sklonni sa zrobic te
      wszystkie rzeczy, na jakie normalnie nie starcza im czasu - np. zabrac dzieci
      do kina, a zone do wiekszego miasta. pogoda oczywiscie sprzyja takim eskapadom.
      niestety, dla portugalczykow Wielkanoc to jeden dzien, poniedzialku wlasciwie
      nie trakytuje sie jako dnia swiatecznego. bylismy jednak z mezem bardzo "polscy"
      i zrobilismy sobie w poniedzialek prezent - pojechalismy do Sintry.
      por todos nossos amigos - Boa Pascoa!
      • xavier111 Re: o Świętach 04.04.04, 02:59
        To ciekawe co piszesz. Nie wiedzialem ze sa takie tradycje w Portugalii. W
        Lizbonie gdzie mieszkam nie ma nic takiego. Kiedys opowiadalem znajomym o
        polskiej koledzie i byli zaskoczeni albo nawet zszokowani ze jak to ksieza
        chodza po domach? Hehe nie wiedzieli ze u nich tez tak sie robi. Moje wrazenia
        dotyczace swiat w stolicy Portugalii sa takie ze raczej nie ma jakichs
        specjalnych tradycji. Na wielkanoc kupuje sie dzieciom czekoladowe jajka. I
        robi sie mase roznych ciast i ciastek, ktorych nazw nie pamietam. Tak jak na
        Boze Narodzenie - tak samo, cala masa roznych okazjonalnych slodyczy, robionych
        tylko raz w roku.
        • menina Re: o Świętach 04.04.04, 10:41
          ja mieszkalam na pograniczu Minho i Douro, gdzie tradycje wciaz zywe! mysle, ze
          to troche jak w Polsce - w duzych miastach zanika ludycznosc, obrzadkowosc.
          zaraz po przyjzdzie do portugalii nie moglam sie nadziwic, ze co sobota
          widzialam fajerwerki w okolicy, a okazalo sie, ze kazdego tygodnia w ktorejs z
          okolicznych miejscowosci byla jakas "festa", zazwyczaj na czesc Świetego-
          lokalnego patrona.
          na pograniczu wiosny i lata zaczynaja sie obchody tzw. "santos populares" -
          santo pedro (wiele miast), santo antonio (to u Was w Lizbonie prawda?)
          i sao joao (Porto). o tym mozna by w nieskonczonosc pisac.
          bardzo uroczyscie obchodzone jest tez Boze Cialo - Corpo de Deus. nie wiem jak
          w innych rejonach, ale "u mnie" jest np. taka tradycja - male dzieci (klasy ze
          szkoly) chodza przez caly dzien po miescie z jagniątkiem, ktore potem
          ofiarowuja swojej pani wychowawczyni, a ona zobowiazana jest owo jagniątko
          zjeść.
          ja odnioslam wrazenie, ze moze główne święta, jak Wielkanoc czy Boze
          Narodzenie, nie sa obchodzone tak uroczyscie jak w Polsce, za to jednak jest
          wiecej mniejszych swiat, z bardzo ciekawą tradycja, w dodatku zywa.
          a! no i poranne strzaly na wiwat kazdej niedzieli! mieszkalam swego czasu
          niedaleko kosciola, zatem gora o 8 (rano) bylam na nogach.
          pozdrawiam rodakow w Portugalii i wszystkich forumowiczow. m
    • xavier111 Re: o Świętach 05.04.04, 18:40
      Przypomniala mi sie nazwa najwazniejszego typowego portugalskiego ciasta
      wielkanocnego. Nazywa sie fular i wyglada jak placek drozdzowy przybrany
      karamelizowanymi owocami. Jego najciekawsza cecha jest to ze w jego srodek sa
      powsadzane jajka... w skorupkach, ktore oczywiscie sie razem z plackiem
      upiekly.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka