Dodaj do ulubionych

Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!!

10.04.05, 13:01
Hej plażowiczki! Piszę do tych wszystkich które maja typowy rozmiar L,XL itd.
Wiem że jest tu duzo dziewczyn które nie muszą się odchudzac a to robią
powodujac wrzenie krwi u tych które marzą o ich obacnej wadze ( np. 168 i
58kg i chce stracić 10kg - paranoja!)!!! Ja nie mam nic do nich ale chce
podnieść na duchu grubaski!!! Sama mam 160 cm wzrostu i ostatnio kiedy sie
ważyłam (10 dni temu - 10-ty dzień DSB) to było mnie 67 kg!!! Więc nie
martwcie sie trzeba się starać a uda nam sie schudnąć, ja w to wierzę bo już
mam luzniejsze spodnie! i nie wstydźcie się pisać bo to forum właśnie dla
nas!!! Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 10.04.05, 16:01
      wies zja nie wiem w jakim jestem rozmiarze i jakoss mnie to nie obchodzi..bo
      nie chce wiedzieć.poprostu sie boje...jestem chora na punkcie swojego wygladu
      (mam 163 cm,i waze (!!)57-59kg)ja wiem że to może dołować.mi też kilka juz osob
      powiedziało"masz dobrą figure czego TY chcesz od siebie??"..ale na tym polega
      moja choroba..takie zdania obijaja mi sie o uszy i leca gdzies dalej..ja chce
      byc chuda..nie szczupła chuda.wiesz jest taka jedna dziewczyna,która kochała
      sie w moim obecnym chłopaku(jeszcze wtedy z nim nie byla,now iesz oni cos do
      siebie tegeswink) a wies zjak ona wyglada??ma 170 pare wzrostu i wazy(!!!!!)49 kg
      o ile nie mniej i wies zjak mnie to wkurza.ale powiedziałam sobie ze bede
      lepsza od niej i moj chlopak juz nie obejrzy sie na inna..Musimy dożyc do celu
      jaki sobie wyznaczamy...i Tobie tez tego życzę z całego serca pozdrawiam papa
      buźkakiss
      • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 10.04.05, 18:44
        a nie pomyślałaś, że jemu właśnie te 49 kg sie nie podobały. Dla mnie to
        choroba!!!!
        • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 10.04.05, 18:48
          sama zaczynałam odchudzanie od 85 kg przy wzroście 173 cm. teraz mam 75 kg i
          chcę schudnąć do 65 kg. to jest dolna granica. Jestem kobietą chcę mieć biust i
          pupę a nie służyć za wieszak na ubrania. Dziewczyny zdrowy rozsądek przede
          wszystkim.
          • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 10.04.05, 21:54
            wiesz Ty myslisz inaczej..bo nie mas zkompleksow typu"o rany ale mam wielki
            tylek",ja mam i to wielkie.a bycie wieszakiem mnie nie przeraza a nawet
            mobilizuje..wiem jestem kopnieta :]..pozdrawiam pa
            • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 10.04.05, 23:05
              wiesz tu już nie chodzi o kompleksy tylko o zdrowie. Wiesz dlaczego Terri
              Schivo zapadla w śpiączkę bo kiedys się tak bezmyślnie odchudzała. Na razie
              jesteś młoda i nie myślisz o przyszłości ale za kilka lat może będziesz chciała
              mieć dzieci a jak sobie teraz zrujnujesz organizm to potem nie miej pretensji
              do Pana Boga tylko do siebie. Nie wiem czy słyszalaś o wskaźniku masy ciała BMI
              ja nie wiem ile lat miała ta twoja konkurentka ale założylam ,że ok. 25 i
              wyszło mi, że jest skrajnie niedozywiona polecam ten link

              ww4.dieta.pl/
              a co do moich kompleksow to chyba każdy je ma ale warto miec też odrobinę
              zdrowego rozsądku właśnie obliczylam, że jeśli schudnę do moich wymarzonych 65
              kg to moje BMI będzie w okolicach 22,6 czyli dokladnie w środku widelek wagi
              normalnej.
              • gosipiet Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 08:17
                brawo marcelina - madra dziewczyna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                ja zaczynalam DSB od: 164 (w kapeluszu ) i 73-74 kilo. Bylo to 16 marca. Do 8
                kwietnia schudlam do 66 kilo i duzo luzu w spodniach. W dniach 8,9,10 -
                kwietnia wpadlam w dolek i nazarlam sie obrzydliwie - waga skoczyla dzis rano
                odrazu do 68! I znowu jestem na I fazie smile. Zamierzam na trwale schudnac do 60
                kilo - bo pamietam jak 4 lata temu tyle wlasnie wazylam - i doskonale sie
                czulam - majac przy tym i cycka i tylek!
                Dla mnie kobieta to taka ktora ma wlasnie cycka i tylek - a wieszaki - no coz -
                kompletnie nie popieram wieszkow smile.
                Ten watek jest dla NAPRAWDE przy tuszy - wiec niech sobie wieszaki zaloza swoj
                watek
                Pozdrowienia dla odchudziakow Gosia
            • lianeczka Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 08:47
              Slonko Ty nie na diete tylko do lekarza! I to porzadnego takiego od glowy (bez
              obrazy) a jelsi ten twoj facet Cie nie dowartosciowywuje to traba nie facet.
              Powinien kopnac sie w swoj zarozumialy tylek. On powinien byc dla Ciebie podpora
              i byc w Ciebie wpatrzony jak w obrazek a nie mobilizowac Cie do takiej pseudo
              durnej walki z kg. Ech ja sie tu produkuje a do Ciebie i tak pewnie nie dotrze
              smile bo przeciez on jest jedyny i nie wyobrazam sobie zycia bez niego
              Ja wazyalm kiedys tyle co Ty teraz waze wiecej a moje kochanie i tak szaleje za
              mna i nawet jakbym sie nie odchudzala robilyby to bo mnie kocha, i przy nim
              czuje sie super szczupla dama smile odchudzam sie bo robie to dla siebie i swojego
              zdrowka.
              A jeszcze jedno skoro tyle osob Ci mowi, ze nie wygladasz zle a nawet dobrze to
              moze oni maja troche racji??? Nikt nie kaze Ci przytyc 10kg ale jedzac zdrowo i
              rozsadnie na pewno nie prztyjesz a moze zgubisz 1-2 kg a zycie jest tylko jedno,
              powtorek nie ma
              • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 08:58
                Dzieki dziewczyny jestescie kochane,wiem jestem uparta i faktycznie to co mi
                mowili wszyscy to obijalo sie o moje uszy i szlo dalej.Ale żądza być takim
                wieszakiem jest silniejsza,ale mozliwe ze schudne tylko do 50 kg i sie
                zatrzymam..a ta moja konkurentka ma 16 lat czyli o rok ode mnie mlodsza tak jak
                moj chlopak..jeszcze raz z gory dziekuje za wsparcie..wiem ze ten watek sie dla
                NAPRAWDE przy tuszy a ja sie taka czuje..musze o sibie dbac inczej popdadm w
                ciagle depresje..
                • gosipiet Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 09:14
                  17 lat i depresja ! Biez sie za siebie i to natychmiast! Porozmawiaj z matką.
                  Przed Toba cale zycie i wierz mi o wiele powazniejsze problemy z ktorymi
                  bedziesz musiala sobie poradzic - JUZ TERAZ ZACZNIJ SIE TEGO UCZYC
                  Powodzenia Gosia sad oj smutne to , smutne sadsadsad
                  • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 09:17
                    no co TY powiesz..matka??nie umialabym o tym z nia gadac,chcialabym pojsc do
                    lekarza ale nigdy nic nie wiadomo z kasa sadale powiem Ci ze mam depresje od tej
                    diety,ale nie odstapie bo ona pomoze mi uporac sie z moim odwiecznym
                    problemem "niskiejsamooceny"..mama nadzieje ze z niej wyjde dzieki..pozdrawiam.
                    • gosipiet Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 09:22
                      Dlaczego nie mozesz porozmawiac o tym z matka? ja mam corke w twoim wieku - i
                      wiem o jej wszystkich problemach - to bardzo zle, ze nie mozesz sie poradzic
                      matki w takich sprawach, co ja mowie w takich - w kazdej sprawie. Sprobuj
                      Oj jakie to smutne, coraz smutniejsze sad
                      Gosia
                      • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 09:27
                        Wiec widzi Gosiu(moge tak do Pani mowic??)moja matka nie jest zbyt za
                        interesowana mna a tym bardziej moja strasza siostra..ona zwraca tylko na mnie
                        uwage gdy cos sie dzieje..i owtarza mi "jedz wyszystko ale z umiarem".moim
                        zdaniem to ze ona dzieki temu schudla to nie znaczy ze i ja musze..ona pochodzi
                        z rodzinki chudzielcow(moja babcia wazy z ubraniem 49 kg)a od strony mojego
                        ojca wszystkie ciotki sa okragle sadale powiedzialam sobie ze ja taka nie
                        bede....od dzis biegam z przyjacielem bo i on chce troche stracic :] w nim mam
                        prawdziwe oparcie ale i tez w chlopaku ktory szanuje moja decyzje o diecie..
                        buziaczki
                        • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 11:40
                          dziewczyno ty sobie rujnujesz zdrowie, dla mnie to są początki anoreksji
                          wpadniesz w blędne kolo i potem ciężko się będzie z tego wyplątać. Ty się
                          jeszcze rozwijasz twoj organizm potrzebuje zdrowego racjonalnego odżywaiania.
                          • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 11:41
                            wiem ale to silniejsze
                            • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 11:45
                              TO TRZEBA IŚĆ DO LEKARZA ale tak na poważnie
                              • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 11:47
                                wiem ale niestety kasa nie lezy na ulicy..musze troche poczekac.
                                • gosipiet Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 11:54
                                  Nie ma na co czekac - mowie ci jeszcze raz zaufaj mamie i powiedz jej o
                                  wszystkim. Nie wyobrazam sobie - ze nie bedzie chciala ci pomoc.
                                  Gosia
                                • lianeczka Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:10
                                  Moze twoj lekrza rodzinny? Moze z nim trzeba pogadac? Wiesz slonko, ze Tobie
                                  moze zatrzymac sie okres, zaczniesz byc nieplodna, albo wywiaza sie jeszcze
                                  gorsze rzeczy? Kurcze cale zycie przed Toba chcesz je spedzic w szpitalu?
                                  Ja mam kolezanke, ktora odchudzala sie do tego stopnia, ze wpadla a anemie,
                                  zabrali ja do szpitala gdzie lezala na oddziale, gdzie nie bylo klamek w okanch,
                                  zeby nie popelnic samobojstwa, sciany byly z okien, zeby widziec czy ktos cos
                                  sobie nie robi, lezaly male dzieci, ktorych rodzice nie karmili i byly sine i
                                  blade z niedojedzenia a to co ona dostawala do jedznie bylo POZYWNE ALE
                                  NIESMACZNE z tym, ze patrzono jej na rece czy ona na pewno je.
                                  Chcesz tego? Wtedy mama na pewno sie Toba zainteresuje.. tylko czy o takie
                                  zainteresownie Ci chodzi?
                                • dobe1 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:24
                                  Kochana Wiki, posluchaj zeby isc do lekarza nie musisz misi wcale miec kasy.
                                  po pierwsze lekarz rodzinny a po drugie w przychodniach tez dyzuruja
                                  psycholodzy.
                                  to ze schudnbiesz nawet do tych koszmarnych 49 kg to wcale nie jest gwarancja
                                  ze podniesiesz swoja samoocene!!!!!!!bo ta niska samoocena nie jest w
                                  pasie,brzuszku czy pupie ale w twojej glowie!!!!i z tym najpierw zrob porzadek!
                                  wiesz, ja mam kuzynke ktora chorowala najpierw na bulimie a ja zaczeli ja
                                  pilnowac zeby nie wymiotowala to przestala jesc i miala anoreksje!!
                                  to byl koszmar!z pieklnej dziewczyny i seksownej!przrodzila sie we wrak
                                  czlowieka w coagu pol roku!obrzydlistwo!a po co?dla chlopaka!!!!
                                  naszczescie poznala innego, opamietala sie, sama poszla do psychologa wlasnie w
                                  przychodni!i teraz po 6 latach ten chlopak jest mezem a ona jest znowu piekan
                                  ia bardzo ale to bardzo seksowana i ma wysoka samoocene
                                  i uwierz mi wazac 43kg przy zwroscie 165 wcale nie podniosla swojej wysokiej
                                  samooceny ani tez nie zdobyla tego chlopaka!!!
                                  Pomysl lepiej zanim stanie sie cos zlego!
                                  sciskam cie mocno i trzymam kciuki
                      • lianeczka Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:05
                        Wtrace sie zanim doczytam watek to konca. Ja mam 25 lat (hi hi jeszcze nie) a
                        czuje sie jakbym byla od niej starsza o przynajmniej 15 a nie 8 czy 9.
                        Chyba trzeba pogodzic sie z tym, ze teraz dzieci wychowuje internet.. smutne to
                        okropnie. Wlasnie dlatego ja nie chce dzieci. jakby mi moje cos takiego
                        powiedzialo to chyba bylaby to najwieksza okropnosc, ktora mnie spotkala. Ja
                        gadam ze swoja o wszystkim, i czasem to ja ja pouczam, zeby dbala o siebie a nie
                        odwrotnie smile
                • lianeczka Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:02
                  Bede ordynarna - czy ta twoja konkurenta ma w ogole cycki??
                  Przy takiej wadze nie wierze. Tym bardziej nie wierze ze facetowi podobaja sie
                  dziewczyny bez cyckow
                  • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:10
                    lianeczko ja mam 14 letnią córkę, ktora jak ja to mowię jest genetycznym
                    chudzielcem(tatuś, babcia) i przy wzroście 160cm waży 40 kg i jest strasznie
                    chuda, ale ona je i to sporo i sama mowi, że chcialaby przytyć, teraz jest w
                    okresie dojrzewania to może chociaż troszkę przytyje. Jak bym była matką takiej
                    dziewczyny to za uszy zadarlabym do lekarza. A ta co ma 170 i 49 kg to nic nie
                    ma gwarantuję!
                    • lianeczka Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:31
                      tak tez myslalam. A targanie za uszy porzadnie by sie przydalo. Tyle, ze to nie
                      jest tylko wina Wiki ale jej mamy takze.
                      • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:35
                        Wina mamy na pewno a corka jest raczej chora niby zdaje sobie sprawę z tego co
                        robi i wie, że to jest złe ale z drugiej strony twierdzi, że problem jej nie
                        dotyczy i ona jest Ok. Przeczytaj wątek : mania odchudzania
                        • lianeczka Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 11.04.05, 13:37
                          Czytam, czytam i zgroza mnie ogrania
                          • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 12.04.05, 15:37
                            ja tez to czytalam.mozliwe ze jestem chora juz powiedzialam ze czyje sie
                            dziwnie bo podswiadomie cos mi mowi ze mam byc chuda..to moje marzenie,az lzy
                            pojawily sie w moich oczach,za nieznane mi kobiety interesuja sie mna bardzieje
                            niz moja matka...wiecie moja mama jest chuda,ma sedelko ale jest chuda,a mnie
                            ogarnia rozpacz gdy wchodze na wage i widze te przeklete 57 czy 59 kg.Doczasu
                            gdy mama (może w zartach)powiedziala do mnie "sloniku" i od tamtego czasu
                            przechodzilam na coraz bardziej scisle diety zeby juz nikt mi nie powiedzial
                            czegos takiego...a mnie wlasnie denerwuje bo ta magda(moja konkurenta)bo czasem
                            z nia gadam przez gg,ze ona narzeka ze chce przytyc.to mnie potwornie
                            irytuje,jak by chciala mnie pograzyc..moj chlopak uwaza ja za ladna,czyli lubi
                            chude dziewczyny wiec nie chce bym sie wyrozniala,niechce by ktos mu
                            powiedzial"stary gdzie TY masz oczy,ona jest taka brzydka i gruba".moi
                            przyjaciele staraja sie mi pomoc,mowia mi rozne komplementy ale..ja odrazu
                            wymyslam jakis spisek"cholrea oni chca bym zostala gruba bo nie beda miec kim
                            sie pocieszac,ze z nimi nie ejst tak zle bo ja mam gorzej".Czuje sie chora ale
                            nie umiem nic zrobic z ta choroba..
                            • martaant Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 12.04.05, 21:19
                              Wikus idź do psychologa to nic strasznego a naprawde pomaga i mozna państwowo
                              ja byłam i się tego nie wstydze to lekarz jak każdy inny i pogadac można!
                              • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 12.04.05, 21:24
                                ja sie nie wstydze i nie boje..czasu lekko brak ;/
                                • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 12.04.05, 21:48
                                  wiki mam wrazenia, że coś kręcisz a to nie masz pieniędzy na lekarza a jak się
                                  okazuje, że można bezplatnie to nie masz czasu, z jednej strony twierdzisz, że
                                  nie masz problemow z samą sobą po chwili piszesz, że widzisz problem. Z tego co
                                  pisalaś masz 17 lat i co czasu nie masz? Masz piątkę dzieci, męża dom i obiad
                                  musisz gotować? Wyjasnij mi to bo nie rozumiem? Basen ci ucieknie, spotkanie z
                                  koleżankami czy lekcja Wf-u przepadnie jak pojdziesz do lekarza czy psychologa.
                                  Taka wizyta nie trwa latami, to może godzinka, dwie w tygodniu dla zdrowia
                                  nawet lekcje warto zarwać!
                                  • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 12.04.05, 21:53
                                    tak masz racje nic mi nie ucieknie i pojde do tego lekarza chocby jutro..ale
                                    poczulam sie juz lepiej,ale z tego musze wyjsc calkowicie..Dzikeuje za troske
                                    pozdrawiam kiss
                                    • anijaa1 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 12.04.05, 22:42
                                      moim zdaniem wiki36 to malolata, ktora bardzo cieszy sie ze tyle doroslych bab
                                      dyskutuje o niej i sie o nia martwi
                                      przeciez anorektyczki ukrywaja to ze nie jedza, a wiki caly czas o tym mowi,ba
                                      nawet zdaje sobie sprawe ze ma problem! mowi ze chce byc taka jak magda i to
                                      tyle, stosuje diete SB- to dobrze- nauczy sie jak jesc zdrowo, co powinno sie
                                      ograniczac itd, a SB nie pozwoli jej schudnac az tyle by wygladac jak szkielet,
                                      tego jestem pewna,
                                      ja w jej wieku tez odchudzalam sie dla faceta, po miesiacu milosc przeszla a
                                      dieta razem z nia
                                      moze nie mam racji moze tu naprawde dzieje sie cos powaznego ale mnie jakos to
                                      nie rusza, dopoki jest na DSB nic zlego nie moze jej sie stac.....
                                      • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 14.04.05, 19:43
                                        a tak wyobraz sobie ze jestem malolata mam 17 lat..
                                        • martaant Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 15.04.05, 10:17
                                          Dziwczyny! Minęły moje dwa tyg. i jestem lżejsza o 4 kg!!!
                                          • tolazopola Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 15.04.05, 10:22
                                            Mi stuknely dzis dwa tygodnie i dwa dni. Wynik - 5 kg mniej. I to mimo grzechow
                                            po drodze. Np. od wczoraj wiem, ze nie przepadam za slodyczami light wink (poza
                                            cukierkami alpenliebie, mniam).
                                            Pozdrawiam.
                                            • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 15.04.05, 10:26
                                              NO I GRATULACJE DZIEWCZYNY TAK TRZYMAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                              • catherrine2 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 15.04.05, 11:11
                                                Mi zleciało chyba 5 big_grin
                                                Słuchajcie... czy moja waga, która sobie wymarzyłam tj 60 kg przy 170 wzrostu
                                                jest dobrym wynikiem ?? mam 28 lat i jestem raczej kobietą a nie dziewczyną...
                                                ale tak bardzo chciałabym mieć te 60 sad ( no i nie wygladać jak wieszak.. chyba
                                                nie popadam w manię odchudzania ???)
                                                Wszelkie wskaźniki BMI pokazują że nie istotne czy wklikam 70 kg czy 65 czy
                                                60 - zawsze waga jest ok, ten sam pozytywny wynik. Trochę to swoją drogą
                                                dziwne... Bo jednak 70 kg a 60 kg to róznica, i w wielkości i w rozmiarze...
                                                • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 15.04.05, 13:31
                                                  Coż ja sie ważylam w 9 dniu diety(a 2 lub 3 dniu okresu) i ważylam 3 kilo
                                                  mniej...na wage wiejde w sobote i powiem Wam ile udalo mi sie schudnac..
                                                  Pozdrawiam pa kiss
                                                • marcelina1968 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 16.04.05, 08:40
                                                  Wiesz to są takie widelki a wiele zalezy od budowy jedna ważąc 70 kg będzie
                                                  wyglądala bardzo gruba a druga nie , to samo z każdą inna wagą. Po prostu norma
                                                  dla osób o wzroscie 170 cm mieści się w jakichś widełkach i nie ma jednej wagi
                                                  idealnej dla wszystkich. Ja mam szerokie biodra i jeślibym nawet schudla do tej
                                                  dolnej granicy swojej normy to i tak biodra pozostaną(przecież ich sobie nie
                                                  odpiluję!) a prawdopodobnie wychudłyby mi strasznie ręce i biust. Dlatego ja
                                                  raczej nie sugerowałabym się wagą ale efektem wizualnym, bo na plecach nie masz
                                                  napisane ile ważysz a jak sie do lustra popatrzysz i będziesz zadowolona ze
                                                  swojego wyglądu to znaczy, że ta waga jest dla ciebie OK. Ja bym ci proponowała
                                                  chudnąć do momentu jak stwierdzisz, że już jest dobrze a czy to będzie 60, 62
                                                  czy 65kg to już nie ważne.
                                                  • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 18.04.05, 14:29
                                                    ja mam 163 wzrostu..nie sprawie ze urosne szybko wiec moge schudnac do wagi
                                                    ktora w pelni zaakceptuje czyli jakies 45-47 kg najwyzej..chce to osiagnac i
                                                    nic mnie nie powstrzyma..
                                                    pozdrawiam kiss
    • maronka Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 18.04.05, 14:23
      dziś zaczynam dietę SB.
      odchudzam się odkąd sko ńczyłam 17 lat, próbowałm już wszystkiego - od 1000
      kcal, poprzez kapuścianą, cambridge, Diamondsów i tysiąc innych.
      SB stosowałam jakiś rok temu, ale potem - stres, nerwy i zaczęłam jeść.
      Moja waga w ostatnim roku waha się pomiędzy 65 a 75 kg.
      Mam 174 cm wzrotu.
      Obecnie ważę 74 kg.
      chcę ważyć 65 - waga z lipca 2004 - wtedy będę się czuła świetnie.
      A potem - dalekoplanowo - 60 kg.
      To będzie spełninie moich marzeń.
      trzymajcie kciuki smile
      pozdrawiam.
    • basketek Naprawde przy tuszy? 18.04.05, 15:27
      Dziewczyny,nie wiem, czy jestem NAPRAWDE przy tuszy, przy wzroscie 160 waze 62
      kg i przyznaje, ze jest to stanowczo (jak dla mnie) za duzo.Postaram sie dojsc
      do 50-52,ale tak naprawde to wszystko zalezy od tego, jak sie bede czula powoli
      zrzucajac kg.Dzis zaczelam diete (jak sie okazuje od malej wpadki na starcie),
      ktora "podrasowuje" codziennym plywaniem w basenie (ok. 30 min).Mam nadzieje,
      ze przyniesie to spodziewany i oczekiwany efekt! A poki co pozdrawiam Was
      wszystkie mocno!B
      • wiki36 Re: Naprawde przy tuszy? 18.04.05, 15:38
        wiem ze Cie sie uda..ja mam juz I etap z glowy,choc przyznam nie byl taki
        zly..powodzenia
        pozdrawiamkiss
        • gerda0 Re: Naprawde przy tuszy? 18.04.05, 18:49
          witaj.sadze ze powinnas trafic na forum anoreksja i bulimia-
          forum+zdrowie+anoreksja
          poczytaj o prawdziwych klopotach ktore rodza sie u osob z takim nastawieniem
          jak twoje wez sobie do serca to co tam przeczytasz i RATUJ SIE dziewczyno!!!!!!!
          wiem ze ciezko uczyc sie na cudzych bledach ale z calego serca radze ci
          posluchaj kogos doroslego i zastosuj sie...jestes bardzo mloda osoba i wierze
          ze masz mnostwo kompleksow ale zaufaj mi w twoim wieku kazdy ma tych kompleksow
          mnostwosadale z tego sie wyrasta!!a ty mozesz sobie strasznie zaszkodzic zanim
          wyrosniesz..
          skoro nie mozesz porozmawiac z mama i siostra a lekarz wydajeci ci sie tez
          nieodpowiedni-zdaj sie na rady dziewczyn ktore wczesniej wypowiadaly sie bardzo
          madrze!!znajdziesz chlopaka ktory bedzie cie docenial bedzie cie kochal taka
          jaka jestes bo pewnie jestes zgrabna dziewczynasmile
          nie marnuj sobie zycia!!!
          • ptysia_13 Re: Naprawde przy tuszy? 18.04.05, 19:25
            Kochanie coś chcę Ci napisać skoro juz ten temat został poruszony:
            Przestań sieodchdzać na siłe, bo skoro wszyscy tu piszą do Ciebie na tym forum
            zastanów sie to pewnie coś w tym racji jest że jesteś chora na odchudzanie!
            ale do rzeczy chciałabym aby moj prykład choć trochę zniechęcił Cię do robienia
            z siebie na siłe wieszaka bo wierz mi tą granicę strasznie łatwo przekroczyć
            szczególnie gdy ma sie w sobie tyle samozaparcie co Ty.

            Kiedyś w liceum zaczełam się odchudzać aby stracic zbędne kilogramy które jak
            wtedy wydawało mi sie ze mam. Spodobało mi się to tak bardzo że nawet nie
            przypuszczając ze cos jest nie tak wpadłam w anoreksje i strasznie lae to
            strasnie ciężko było mi sie z tego wydostać.
            Ale udało się dzieki rodzinie i znajomym i nie najgorsze bylo to jak wtedy
            wyglądalam ale jakie mam problemy przez to do tej pory:
            -zwolnił mi sie metabolizm(pewnie dlatego nie moge tak łatwo schudnąć na tej
            diecie i pewnie juz na kazdej innej)
            - przytyłam spowrotem z 20 a moze wiecej kilo bo skonczyc jesc duzo jest tak
            samo trudno jak i skonczyć malo.
            - mój żoładek i jelita jest w strzępach - codziennie mam kłopot z normalnym
            funkcjonowaniem czuje sie po prostu okropnie po kazdym posiłku (jakby moj
            żołądek bił sie z jedzeniem a nie trawił go)
            - moje towarzyskie relacje znacznie sie pogorszyły
            - pogorszyło sie tez moje smopoczucie

            I jescze jestem w stanie pisac duzo wiecej rzeczy co sie ze mna dzieje ale nie
            bede zanudzac.I to wszystko przez to ze kiedyś chciałam być idealna!!!!!
            PROSZE TYLKO NIE PRZESADZAJ!!!!!!!!! NIECH NIKT NIE PRZESADZI BO TO BARDZO
            CIENKA LINIA!!
            no to sie rozpisałam ale myśle ze warto dla samego faktu że kilogramy nie są
            ważniejsze niż zdrowie!!!!
            • marcelina1968 Re: Naprawde przy tuszy? 18.04.05, 20:04
              wiecie co dziewczyny ? ja doszlam do wniosku że nasza Wiki po prostu lubi byc w
              centrum uwagi, jak się inni o nią troszczą. Zauważcie , ze jak ten wątek spada
              na dół to ona go podbija i zaraz ktos jej odpisuje a ona i tak niewiele sobie z
              tych rad robi i w kółko pisze swoje. Nie wiem ale teraz mam wrazenie, że ona
              się nami w ten sposob bawi a dobrych rad i przestróg to ona dostała juz tyle,
              ze gdyby chociaż 1/10 z tego wzięła sobie do serca to byloby super!
              • gerda0 Re: Naprawde przy tuszy? 18.04.05, 20:23
                tez przyszlo mi to glowy..ale jesli ona faktycznie ma ze soba takie problemy to
                powinnysmy zrobic co w naszej mocy zeby ja "wyprostowac"-szkoda
                czlowieka...jejc jak ona sobie nie zdaje sprawy ze w tym wieku wszystko jest
                wielkie i straszne i nie wie ze pozniej jest wieksze i straszniejszebig_grin
                poza tym jestem zla ze zdominowala "nasz"watek tych NAPRAWDE!!
                • martaant To ja! Schudłam! 18.04.05, 22:45
                  Hej plażowiczki!
                  Chciałam sie pochwalic moim sukcesem! Schudłam juz 5 kg! Super! Ciesze się z
                  tego co juz osiagnełam choziaż jeszcze z 5 też by było dobrze, ale nie dajmy
                  się zwariować. Wychodze z założenia ze jeśli dalej nie chudne to najwyraźniej
                  moje ciało tego nie chce wiec po co je katowac, a że niektórzy zrobia wszystko
                  dla bycia wieszakiem to ich sprawa! Ja ciesze sie z tego co mam a właściwie z
                  tego co juz zgubiłam!
                  • marcelina1968 Re: To ja! Schudłam! 19.04.05, 07:29
                    Gratuluje straconych kilogramow i zdrowego rozsądku!!!!!!!
            • wiki36 Re: Naprawde przy tuszy? 20.04.05, 12:57
              wiecie w tym jest problem ze WY nie wiecie jak ja wygladam..moze i jak sie
              obliczy BMI czy cos takiego to wyjdzie ze mam wage w normie..ale ta norme
              powonno sie widziec a ja jakos jej nie zauwazam..mam jak juz pisalam 163 cm i
              waze obecnie 57 kg(wazylam sie w srodku dnia-czyli wrocil mi sie 1 kg,ale to
              chyba normalne)..no wszyscy mowia"ta waga jes idealna!!",a mam wielki tylek jak
              szafa i uda,to sa moje powodoy do przejscia na diete..chce miec inne
              zmartwienia a nie tylko jedzenie odchudzanie i tak w kolo.ta dieta wydaje mi
              sie bardzo dobra dla mnie daj efekt(choc tylko liczby na wadze sie zmieniaja
              ale cialko nie bardzo uncertain).powiedzialam sobie ze odpuszcze sobie juz diete jak
              bede stara babcia..
              Pozdrawiam :8
              • marcelina1968 Re: Naprawde przy tuszy? 20.04.05, 13:01
                wiki sorry, ze ci to napisze ale ty sie LECZ dziewczyno ty masz problem z glową
                jak sie toba nikt nie interesuje to źle sie czujesz. Moje przypuszczenia sie
                potwierdzają, jak watek spada to ty go podbijasz i jesteś w centrum uwagi a tak
                a propos to ty nie powinnaś być jeszcze w szkole!
              • martaant Tyję? 20.04.05, 13:06
                Lalki!
                Od poniedziałku jestem w II fazie i wydaje mi się że przytyłam! Waga ta sama 62
                kg/160cm wzrostu, ale wydajemi sie że znów brzuszek mi rosnie. jak dotad
                zjadłam w pon. jogurt brzoskwiniowy(jako nagroda za stracone 5kg), we wtorek
                jabłko i dzis na śniadanko jabłko. Nie zrezygnuję z jabłek bo bardzo je lubię
                czy to organizm sie broni czy taka jest kolej przejścia do II fazy? Troche w
                górę a potem powolny spadek. No i dziś czekają mnie imieniny.
                • wiki36 Re: Tyję? 20.04.05, 21:25
                  ja mam II faze od soboty i nie bede ukrywac brzusio mi urusl ale musze sie
                  ograniczyc z jedzeniem bo innego powodu nie ma :]..trzymaj sie musisz wierzyc w
                  sukces..powodzenia
                  Pozdrawiam kiss
                  PS.szkole skonczylam o gdzo.11.40 a bycie w centrum nigdy mnie nie
                  pociagalo,mam swoich bliskich ktorzy mnie moga na zywo wesprzec..
                  • gerda0 Re: Tyję? 21.04.05, 13:18
                    to dlaczego nie wspieraja cie w problemie ktory masz?ich zadnie powinno sie
                    bardziej liczyc dla ciebie niz nasze poza tym istnieje szansa ze oni chca
                    lepiej dla ciebie niz my....
    • gerda0 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 21.04.05, 13:23
      start 160cm 68kgsad( 11 dni pozniej 160cm 65kgsmile)od tygodnia druga faza bez
      wazenia i tez wydaje mi sie ze tyje...wszyscy ubolewaja nad trudem I fazy ale
      efekty powoduja strach przed II...wprowadzilam tylko chleb razowy jabluszka i
      jogurt owocowy 9pozwolilam sobie na lyzke majonezu poltlusty ser bialy i
      cappucino:/)szykuje sie do produktow z maki razowej...zeby osiagnac wymarzone
      60kg bede musiala jeszcze wrocic do I fazy ale to troche pozniejwink
      • gerda0 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 21.04.05, 13:24
        no ale najwazniejsze-musialam zwezic spodnie!!big_grin
        • tolazopola Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 21.04.05, 13:43
          ja tez sie bede musiala wziac za przerobki krawieckie. cala szafa ciuchow a nie
          mam w czym chodzic, bo wszystko na mnie wisi. dzis np. musialam sie ubrac do
          pracy ladniej niz zwykle. wykopalam z szafy garnitur i spodnie opadly gdzies w
          okolicach bioder. no, ale gorzej gdsyby bylo w druga strone wink)
          • wiki36 Re: Do plazowiczek NAPRAWDĘ przy tuszy!!! 22.04.05, 17:03
            to moze ja cos zle robie bo jakos nie widze jakis znacznych zmian...a po za tym
            od kiedy jestem w II fazie to czuje sie jak balon brzuch mi strasznie urusl to
            mnie bardzo martwi..ale jutro robie sobie glodowke jednodniowa..moze cos
            pomoze..
            Pozdrwaiamkiss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka