Postanowilam spisywac skrupulatnie jak na spowiedzi swoj jadlospis....dzieki
temu nie pochlaniam jak odkurzacz zawartosci lodowki

a pomaga mi to w
kontrolowaniu jadlospisu...choc dzisiejszy z malymi niedoskonalosciami...
Mozliwe, ze nikogo moj jadlospis w szczegolach nie obchodzi...no ale zapisze
tez wagę wyjsciową : 66, 5 Dzieki tym zabiegom, moze ten jadlospis stanie się
dobrym przykladem czego nie jesc, jak nie jesc by schudnac

choc na razie
wierze i mam nadzieję, ze cos tam uda mi się zrzucic

Zachecam Was dziewczyny -1fazówki do spisywania swoich jadlospisow, jesli
pomoże Wam to w kontorlowaniu i planowaniu posilkow...
sniadanie 9:00 omlet z wiorkami sera (13%) plaster pomidora, szynki, bazylia
lunch: salatka z tunczyka, salaty lodowej i majonez, kawa z mlekiem
c.d. lunchu: ricotta odtluszczona z 3 suszonymi pomidorami (chyba duzo tego:
((((
przekaska :15 pistacji....parmezan (powinnam w ogole nie zaopatrywac się w
produkty za ktorymi przepadam...!!!)
kawa czarna
obiadokolacja 18:00: 100 gr łososia na grillu, zielony pieprz, sałata lodowa
z winegret
biala herbata...
no a teraz jeszcze kawka bedzie - musze posiedziec w nocy
RASZELIKA