Dodaj do ulubionych

HCA czy to coś da???

15.11.07, 10:12
czy któraś z was próbowała już HCA? CZY naprawdę jest mniejsze
łaknienie na węglowodany i słodycze?? bo myślę że przy włączeniu
tego suplementu efekty - przynajmniej jak dla mnie bo NIE UMIEM się
oprzeć ziemniaczkom i pieczwywu i słodyczom i duuuużo można by
pisać.......bużka!!!!!!
Obserwuj wątek
    • nazile Re: HCA czy to coś da??? 15.11.07, 10:18
      HCA??? czy to jest coś w rodzaju BioCLA? jakieś tabletki?
      • anulka_79 Re: HCA czy to coś da??? 15.11.07, 10:28
        no coś w tym stylu...HCA to suplement diety, który coś jak chrom (ma
        bodajże go w składzie) zmniejsza chęć na słodycze oraz na produkty
        węglowodanowe - ziemniaki, pieczywo itd.....zastanawiam się właśnie
        czy się tym nie wspomóc.....bio CLA pomaga zwalczyć cellulit oraz
        zmniejsza uczucie głodu (ogólnie) ale trzeba go brać przynajmniej 5
        tygodni aby były jakieś efekty......mi głównie chodzi o łodycze i
        węgle........
      • anulka_79 Re: HCA czy to coś da??? 15.11.07, 10:29
        dodałam..........to są tabletki......pozdrawiam!!!!!
        • nazile Re: HCA czy to coś da??? 15.11.07, 10:42
          Anulka, ja też kiedyś myślałam, że to coś pomoże. Brałam BioCLA 3
          miesiące.Z marnym rezultatem, choć nie popełniałam grzechów na
          diecie. Ciągle miałam na coś ochotę. Bo to tak już jest, że jeśli
          mówisz głośno że się odchudzasz to nagle robisz się głodna. Teraz z
          perspektywy czasu uważam że to wywalenie kasy w błoto.Tabletki tego
          typu są drogie, a ja równie dobrze mogłabym dać Ci witaminę C
          powiedzieć że to super środek po na odchudzanie, mega skuteczny.
          Myślę, że to jest w naszej psychice. Jeśli bardzo chcesz schudnąć
          zrobisz to bez kupowania tego typu rzeczy. Trzymam kciuki!!!! Dasz
          radę. Ja to wiem.
          • anulka_79 Re: HCA czy to coś da??? 15.11.07, 10:51
            no właśnie - szkoda kasy....ja już brałam i cla i karnityne a nawet
            termo speed i NIC... trzeba się samemu w głowie przestawić na
            dietę....ale właśnie się jeszcze zastanawiałam nad tym całym
            hca......ale znając samą siebie to wiem raczej że jak sama się nie
            wezmę do roboty to żadne tabletki nie pomogą ......ja również
            trzymam za ciebie kciuki!!!! uda się ...wkońcu!!!!!
    • nazile NOGI, nogi , nogi 15.11.07, 11:02
      Jeśli chodzi o nogi. Ja mam ten sam problem. Polecam bieganie. co
      drugi dzień lub codziennie jeśli możesz. Za każdym razem odrobinę
      dłużej. Ja najpierw biegnę ok 5 min a później szybki marsz też ok 5
      min.itd. To naprawdę działa. Ja zawsze nienawidziłam biegania. Ale
      pewnego dnia zaczęłam i wkręciłam się. Teraz jest już coraz lepiej.
      I kolka przestała łapać. Przy okazji masz chwilke dla siebie żeby
      przemyśleć coś jeśli masz potrzebę. Ja jak się zamyślę to już
      zapominam że biegnę.Jeśli nie zobaczysz różnicy w kg weź centymetr.
      Na 100% obwód ud będzie mniejszy.
      • anulka_79 Re: NOGI, nogi , nogi 15.11.07, 11:49
        no to witam w klubie NÓG!!! tylko że ja mam w domu bieżnię a po niej
        to mam właśnie wrażenie że obwód nóg mi się zwiększa...mój mąż mówi
        że to mięśnie..ale ja dziękuję jeszcze większych nie potrzebuję..a
        coi do bieżni ti uwielbiam biegać ale na siłownię nie mam
        możliwości - dzieci małe w domu....i właśnie zastanawiamy się zeby
        kupić do domu..........a na kilogramy to raczej nie patrze tylko
        właśnie na centymetry.....muszę naręcić mojego......może
        kupimy......!!!!!!
        • nazile Re: NOGI, nogi , nogi 15.11.07, 13:33
          Jeśli masz taką możliwość to super. Ja dziś dowiedziałam się o
          herbacie yerba mate, która powstrzymuje łaknienie.Pozatym sprawia,
          że masz szybszą przemianę materii, więcej energii choć nie zawiera w
          sobie kofeiny. Ogólnie dobrze działa na organizm. Spróbuję, jeśli
          nie podziała na odchudzanie to przynajmniej doda energii bo na SB
          przestałam pić kawe i herbate (kofeina i teina)i niestety zaliczam
          spadek energii.Zobaczymy, jestem pozytywnie nastawiona.Buźka
          • zielony_motylek Re: NOGI, nogi , nogi 17.11.07, 20:44
            powstrzyma łaknienie tylko nasza psychika nic wiecej a jak opijesz
            sie herbaty to i jesc ci sie nie chce ot cała filozofia wschodusmile))
            tak samo jest z pu-erch wiara czyni cuda smile))))
            • nazile Re: NOGI, nogi , nogi 18.11.07, 14:49
              wiem że to jest w naszych głowach,ale ja już chyba tak mam że
              wynajduje sobie takie "psycho-wspomagacze". Dzięki nim troche się
              nakręcam i łatwiej jest mi wytrwać. Herbata jest obrzydliwa, ale
              trzeba przyznać że dodaje energii. Ostatnim razem jak byłam na SB
              nie mogłam dać rady bez kawy bo nie miałam energii. Teraz piję tę
              herbate i nie musze pić kawy, jakoś daje rade. Tym sposobem udaje mi
              się wyeliminować kofeine i teine, które z kolei podobno spowalniają
              odchudzanie. dziś jestem 7 dzień na SB i pozbyłam się 3 kgsmile))))))
              • anulka_79 Re: NOGI, nogi , nogi 21.11.07, 11:40
                no to moje gratulacje!!!!!!!!trzymaj tak dalej - tylko się zagalopuj
                z tym odchudzaniem bo łatwo można przecholować (zależy ile masz do
                zrzucenia) ....ja w sumie nie dużo bo z 6 kg ...no i
                wczoraj "zaszalałam"....zemdlałam (za mało "węgli") ...no
                i "przejrzałam na oczy"....zdrowa dieta i zdrowe odchudzanie to
                racjonalne odchudzanie i moim zadaniem najlepiej jeść wszystko
                tylko w odpowiednich ilościach i o odpowiednich
                porach.........TRZYMAM KCIUKI ZA WSZYSTKIE SB!!!!!!POWODZENIA!!!!!
                • nazile Re: NOGI, nogi , nogi 21.11.07, 13:52
                  Witaj,
                  Nie dziękuje, żeby nie zapeszyć. Pozostało mi jeszcze 4kg. Jeśli
                  chodzi o zagalopowanie to nie ma obaw. Nie jestem maniaczką. Zdrowie
                  jest najważniejsze i nic nie będę robiła jego kosztem.Wszystko w
                  granicach rozsądku. Kalkuluję ilość i jakość jedzenia w stosunku do
                  wysiłku fizycznego (wieczorne bieganie). Ostatnio jak byłam na SB w
                  pierwszej fazie wybrałam się na wycieczkę górską dość trudnym
                  szlakiem, przy czym nie zjadłam na śniadanie zbyt wiele. Rezultat
                  był taki, że następnego dnia obudziłam się roztrzęsiona bo nie
                  miałam siły.Nieźle się wtedy wystraszyłamsadTeraz już wiem że SB
                  trzeba modyfikować do możliwości swojego organizmu i nie zbyt dobrze
                  jest ślepo trzymać się zasad.Powodzenia i nie szalej już:-p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka