Dodaj do ulubionych

od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :)

27.04.09, 08:55
Witajcie!
Postanowiłam założyć mój własny wątek i traktować go po części jako
dziennik mojej walki z fałdkami.
Z mniejszymi i większymi sukcesami (oraz porażkami) dietuję się
plażowo od 3 tygodni. W pierwszym tygoodniu schudłam najwięcje, bo
jakieś 2,5 a potem za dużo było występków i waga mi falowała.
Gubią mnie słodycze (a co najgorsze - jak już sobie pozwolę to nie
umiem skończyć...), w ostatni weekend było też za dużo wina...

Więc od dzisiaj zamierzam od nowa stoczyc bój ze samą sobą i moimi
słabymi stronami.

Zapraszam Was - dzielcie się uwagami.
smile
Obserwuj wątek
    • iwona.ana1 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 27.04.09, 09:33
      trzymam kciukaski wink
      • mija110 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 27.04.09, 10:59
        zaczynam sb od teraz pomimo ze zjadlam na sniadanie bulke, ale
        przedluze najwyzej diete. Wlasciwie to i tak chcialam wydluzyc o 1
        tydz. Waga moja to 61-62 kg a chcialabym zgubicok 8 kg.
    • keiyra Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 27.04.09, 12:32
      powodzenia!
      wiem, jak to jest z tymi grzeszkami, ja też kupiłam po tygodniu czekoladę gorzką
      "a co tam, kosteczkę zjem, nic się nie stanie" i tak zjadłam 1/3 czekolady.. uncertain
      jak się zacznie, to ciężko potem zastopować smile)
      ale powiedziałam sobie DOŚĆ, nie będę samej siebie oszukiwać!
      w końcu zależy mi na zgubieniu tych kilogramów!!

      i postanowiłam być baaardzo grzeczna! żadnego chlebka, czy bułek - zresztą u
      mnie to nie problem, bo bułek w ogóle u mnie polskich nie ma, a chleb tylko
      krojony i pakowany, więc nawet o ciepłym z chrupiącą skórką mogę tylko pomarzyć!
      wink)) - jedna pokusa mniej!
      totalne ZERO kupowania słodyczy, jak nie mam w szafce to nie kusi!!
      ziemniaki i ryż mnie aż tak nie pociągają, więc jest dobrze.
      A alkohol, no cóż, raz na kilka dni wypije drinka, ale nie za dużo.
      Wszystko kupuję light - śmietana, jogurt, sery, mleko, herbatki ziołowe, zamiast
      cukru - słodzik, galaretki bez cukru na deser, orzechy, słonecznik - na przekąskę.
      Jakoś się tak przyzwyczaiłam do zmiany jadłospisu, tylko okazuje się, że
      wcinanie ciągle warzyw dość kosztowne jest - portfel szybko chudnie wink
      no ale, jak się chce efekty, to czasem trzeba się poświęcić wink

      trzymam kciuki, anulek773 smile
    • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 28.04.09, 08:35
      grzecznie na dietce, ale mimo wszystko jakaś napuchnięta jestem
      (może mi się woda zatrzymuje)
      sałatka w pudełeczku, ogórek i papryka w szufladzie smile
    • prom_do_szwecji wracam z podkulonym ogonem 28.04.09, 10:51
      przed świętami ładnie schudłam. No, może bez entuzjazmu, ale
      zawsze...było już 69. Potem święta, potem kilka dni w delegacji z
      piwem, pizzą, hamburgerem, deserkami. W weekend urodziny ukochanego
      i znow a to golonka, a to lody, a to piwo. Wczoraj do północy w
      pracy i kolacja o pierwszej w nocy.
      Dziś grzecznie staram się wrócić na diete. Na wadze prawie 73 kg.
      Chce przed latem lażyć 65 kg. Boje się tylko tego długiego weekendu,
      ale na szczęście nie jest on tak długi jak nieraz crying
      • anulek773 Re: wracam z podkulonym ogonem 28.04.09, 10:57
        Prom, fajnie, że jesteś smile Razem będzie raźniej smile
        • frikka Re: wracam z podkulonym ogonem 28.04.09, 11:45
          cześć dziewuszki smile
          ja dzis drugi dzien na diecie - po raz kolejny wink 2 lata temu jak
          zaczynałam schudłam na 1 fazie 5 kg ale potem zmaiast stopniowo
          włączać dobre węglowodany ja od razu rzuciłam sie na ciasto sad
          potem próbowałam znowu dietowac - ze zmiennym szczęściem no a teraz
          zacisnęłam zęby i postaram się wytrzymac choć jestem głównie
          słodyczożerna i mam ochotę na słodycze jak diabli!
          w każdym razie fajnie że jesteście - w grupie zawsze raźniej wink
          wspieranie się jest bezcenne wink
          miłego bezwęglowodanowego dnia moje kochane
          • prom_do_szwecji Re: wracam z podkulonym ogonem 29.04.09, 00:23
            przeżyłam dzień pierwszy - z jednym grzechem
            Posiłki w miarę spoko. Na śniadanie jajecznica z dwóch jaj i
            pomidor, na lunch brokuły, tuńczy i jajko, na kolacje sałatka z
            makreli z ogórkiem i jajkiem plus rosół. A teraz grzech: puszka
            orzeszków ziemnych. Nie moglam sie za nic powstrzymać sad
            • frikka Re: wracam z podkulonym ogonem 29.04.09, 09:47
              orzeszki mozna jeść smile co prawda kilka i niesolone... ja nie
              potrafię się ograniczyć do kilku - od razu zjadam kilka ale garści wink
              • anulek773 Zguby ..:) 29.04.09, 10:58
                właśnie to mnie gubi - nie kilka orzeszków a cała paczka, nie jak
                normalny człowiek kilka ciastek - ja pochłaniam całą paczkę (nie
                ważne jak duża jest...), całą tabliczkę czekolady... cały słoik
                Nutelli i wszystkiego innego, czym akurat grzeszę ...

                co dziwne - ja sobie sama narzucę rygor, że "nie" to nie ruszam
                rzeczy zakazanych, ale jak już sobie pofolguję to na maksa...

                nie miałam tak, kiedy paliłam papierosy (bo się zamulałam dymem); od
                kiedy odstawiłam to nie moge sobie poradzić z ciągotami do słodyczy

                dlatego muszę być na wiecznej diecie wink
                • prom_do_szwecji Re: Zguby ..:) 29.04.09, 20:56
                  ja do orzechów mam taką slabosć. Czekolady juz nie dam rady całej,
                  ale orzeszki to mogę jeść i jeść. staram się ich nie kupowac, ale
                  czasami wymiękam. Wczoraj mialam pracę do północy i tak sie jakoś
                  wciagnęło.
                  dziś równiez grzesznie - dostałam od szefowej banana i tak sie jakoś
                  wciagnęlo. Ale cała reszta wzorowo.
                  A na wadze 71,4
                  • allusia1 Re: Zguby ..:) 30.04.09, 08:45
                    A ja powiem Wam że jakoś do owoców mnie nie ciągnie, tak naprawdę to
                    nie jadłam owoców od początku jak jestem na diecie (już ponad
                    miesiąc) ale za to bardzo mnie chlebek wciąga, staram się jeść go
                    samego, bez masła, orzeszki wsypuję garść do małej filiżanki, często
                    podjada mi moja córka więc nie wiem dokładnie ile tego jest ale ona
                    mi nie pozwala zjeść za dużo smileJeszcze z takich kuszących przysmaków
                    to słodycze, ale tutaj raczej stosują umiar, dla mnie skok na wadze
                    jest dobrym informatorem że przesadziłam i następnego dnia staram
                    sie niwelować różnicę, dlatego pewnie raz idzie w górę raz w dół
                    moja waga.
    • kika261 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 28.04.09, 15:16
      hej.Witam wszystkie plażowiczki.Ja tez od wczoraj ostro na diecie i nawet aerobik wczoraj zaliczyłam tylko myślalam że padne bo lekko mi sie w głowie kręciło.ale ogolnie jest dobrze godna nie jestem, a czytając o efektach innych jest mobilizacja.wcześniej ok 2 lata temu też bylam na tej diecie-efekt był fajnysmile pozdrawiam
      • gizaa28 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 29.04.09, 12:06
        Czesc dziewczyny.Bylam kilka lat temu na tej diecie i tez ladnie schudlam.Potem
        ciaza i 6 kilogramow do zrzucenia mi zostalo.Probowalam innych diet ale ta
        najbardziej mi pasuje no i szybko widac efekty.Jestem juz 7my dzien na diecie i
        3kg mniej.Hurra.Jeszcze tydzien i druga faza.Ja tez tonami potrafilam jesc
        slodycze,zaskoczona jestem ,ze nie chce mi sie slodyczy jak nie moge sie
        doczekac zjedzenia owocow.Jestem na dobrej drodze: )trzymam za was kciuki i
        wspierajmy sie nawzajem.
        • szat.an Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 30.04.09, 11:02
          Witajcie dziewczyny.Jak wiekszosc z Was ja tez jestem na tej diecie
          dokladnie od stycznia.Zgubilam juz (albo dopiero)17kg jednak od
          trzech tygodni waga stanela -nie chce spasc ani o kg ale nie poddaje
          sie czekam dalej.Wszystkim zycze wytrwalosci no i oczywiscie silnej
          woli.
          • allusia1 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 30.04.09, 11:54
            Szok! 17kg, to pochwal się z jakiej wagi startowałaś?
            Może taraz ważysz już tak mało że organizm nie ma z czego sie
            odchudzać.
            • szat.an Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 30.04.09, 15:16
              Macie racje ze 17kg to nie malo ale ja chce wiecej .Jak zaczynalam
              odchudzanie to wazylam 88 kg ,duuuuzo o wiele za duzo.Przytylam tak
              po 3 dziecku i dopoki karmilam(wlasnie do stycznia) to nic nie
              moglam zrobic ,ale powiedzialam koniec ,tak nie moge wygladac .Kazdy
              zgubiony kg cieszyl i dodawal wiary ze tym razem sie musi udac.Na
              pierwszej fazie bylam dwa tygodnie teraz caly czas jest druga
              faza ,waga spada powoli ale mam nadzieje ze juz nigdy nie wroci .Tak
              jak i u Was byly gorsze dni ,tez zajadalam slodycze ,po swietach
              bylo +3kg ale juz jest ok.Pozdrawiam
    • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 30.04.09, 11:06
      U mnie też waga stanęła.
      W sumie lepiej, że stoi niż by miała iść w górę wink
      Choć z drugiej strony - gdyby spadała to by mobilizowała.

      No nic, poczekam smile
      • prom_do_szwecji Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 01.05.09, 09:19
        Ja mam takie trzy kilo, które szybko idą mi do góry i szybko je
        zrzucam. Dziś na wadze zobaczyłam 70,8 (było prawie 73). Ale to
        żaden sukces, tydzień przed świetami było 69,4. Mam nadzieje że
        najdalej we środę do tej wagi wrócę i zacznie się prawdziwe
        odchudzanie.
        Od wczoraj idzie mi nieźle, niemal bezgrzesznie (podżarłam troszkę
        kielbasy, bo byłam bardzo głodna i dopiero szykowalam odbia). Teraz
        tez robi obiad do pracy taki jak trzeba. Dziś mam dyżur do północy,
        to też za bardzo nie nagrzeszę, bo nie bede mała kiedy
    • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 02.05.09, 21:05
      Majówka mija majówkowo smile Piękna pogodasmile

      Ja się plażuję, to znaczy trzymam dietę, nie podjadam, ale ...
      wczoraj piłam piwko, a dzisiaj wino...
      Aż jestem ciekawa jak to wpłynie na moją wagę - ale zamierzam się
      zważy c w poniedziałek rano - postanwiłam wprowadzić w życie ważenie
      raz na tydzień (bo codziennie to popadałam w schizy, jak mi tylko o
      0,4 kg skoczyło wink)
      Ale i tak na mogę się niemiło zdziwić, bo czuję się jak balon (a
      okres się opóźnia sad
      • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 08:16
        No to mamy kolejny poniedziałek i mój kolejny POCZĄTEK.
        Już się zaczynam ze wstydu palić - miesiąc na SB i właściwie nic -
        to co schudłam nadrobiłam na własne życzenie sad
        Dziś czuję się okropnie - tak dużo wczoraj zjadłam, że aż się
        podtrułam i nie mogłam w nocy spaćsad

        No więc znowu ZACZYNAM!
        • allusia1 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 08:51
          Anulek, a to miał być taki grzeczny wątek bez podjadania smile))
          U mnie było podjadanie ale waga spada, podjadam ale w małych
          ilościach, więc zabiaramy się dalej do diety bo następny dłuuugi
          weekend w czerwcu i mamy być szczuplutkie smile) do tego czasu.
          • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 09:04
            ja się zaczęłam o siebie martwić - bo żarty się skończyły - mogłam
            sobie mówić, że lubię słodycze ... ja je teraz pochłaniam jak jakaś
            nawiedzona ... i najgorsze, że nie umiem tego pohamować ... sad

            obawiam się, że mam zaburzoną gospodarkę hormonalną i stąd te
            łaknienie sad
            • tolazopola Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 09:26
              Anulek,ma to samo ze słodyczami... sad Poważnie się o siebie chwilami obawiam.
              Normalnego człowieka dawno by zemdliło, a ja jem i jem. Teraz zmieniłam
              tabletki, wiążę z tym pewnie nadzieje.
              • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 09:31
                Tola, dzięki za te krzepiące słowasmile

                Najgorsze jest to, że ja uczciwie cały tydzień trzymam dietę, a
                potem przychodzi jeden jedyny dzień, który rujnuje wszystko - i
                żebym jeszcze podjadała rózne smakołyki zabronione na I fazie - nie!
                mój jedyny grzech to te nieszczęsne słodycze...

                Wczoraj nawet mój mąż lekko oczy otworzył i zapytał " a Ty co tak na
                te słodycze się rzuciłaś ..." ...
                i zamiast w tym momencie zareagować, odstawić, odmówić sobie - ja
                pochłonęłam wszystko do ostatniego okrzuszka sad((

                dzisiaj jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia!
                • frikka Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 09:44
                  fak...dziewczynki...cały tydzień sumiennie trzymam sie dietki -
                  żadnego podjadania, chociaż mam ochote jak diabli no ale nic - silna
                  byłam. na ogół prze zpierwszy tydz chudłam na tej diecie 3 kg a
                  teraz? 2 kg w górę!! byłam przed okresem wiec to może przez to -
                  zawsze wtedy więcej ważę i wyglądam jak balon. strasznie mnei to
                  zdemotywowało no ale nic - walcze dalej. wytrwałości moje kochane.
                  wiem jak to jest kochac słodycze i nie móc ich ruszyć zwłaszcza
                  kiedy wszyscy w około je wcinają.
                  miłego dzionka
                • tolazopola Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 10:05
                  Anulek, mam dokładnie to samo sad Jakiś czas temu Mama zapytała "i co, myślisz że
                  te kromka chleba zaszkodzi Ci bardziej niż słodkie?" Trochę mnie to postawiło do
                  pionu, ale na krótko. Najgorsze jest to że wiem, że nie mogę jeść tych
                  wszystkich ciastek, cukierków itp. bo tyłek rośnie, żołądek nie pracuje i
                  pryszcze na twarzy ale czasami czuję się jak by mnie ktoś zahipnotyzował. Po
                  prostu muszę. Gdyby nie słodycze, ważyłabym 15 kilo, bo ryż, ziemniaki, makaron,
                  tłuste mięsa mogłyby dla mnie nie istnieć.
                  • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 10:51
                    Tola, no jesteśmy dwie z tym samym "problemem". Więc się trzymajmy i
                    wspierajmy, bo warto smile

                    Ps. a tak swoją drogą to ja sama nie mogę sie nadziwić, że od
                    miesiąca nie tknłęłam nalasników czy makaronu (choć je sama dla
                    rodziny pichcę i przechodzę samą siebie w fantazji ich podania ... i
                    z natury kocham te potrawy) ... i niestety efektów tego wyrzeczenia
                    nie widać sad
                    • kika261 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 13:41
                      zapewniam was ze nie jesteście same.cały tydzień sie katowałam, w piatek juz powoli zaczęłam weekendować tzn zjadłam 2 kromki ciasta drożdzowego, w sobote byłam na spotkaniu z kolezankami i była pizza i pepsi a wczoraj imieniny u wujka.było wszystko lody, ciasto sałatki a dziś wyrzuty i tylko serek wiejski był.
                      od dziś znów 1 fazasad
    • prom_do_szwecji Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 22:18
      ja to dziś mogę być z siebie dumna. Po wczorajszej grzesznej
      imprezie wcale mi się dziś nie chciało jeść.
      Przez cały dzień zjadlam tylko dwie kiełbaskie z wczorajszego
      grilla, sałatkę z kurczakiem, kawałek sera i kilka cukierków bez
      cukru.
      A w dodatku 1,5 godz. ćwiczyłam na siłowni smile
      • elske Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 04.05.09, 23:18
        W piatek zaczelam faze druga.Po pierwszej schudlam 4kg.wczoraj troszke
        zaszalalam,bo peklam tort dla synka,wiec podjadlam troche marcepanu.Dzisiaj
        skusilam sie na 2 kawalki tortu.
        Co wieczor robie 100 brzuszkow.Staram sie nie podjadac tego co tak kusi
        (slodycze).A tydzien temu odkrylam ze peealing z kawy swietnie ujedrnia i
        wygladza skore.Teraz pisze o tym wszedzie gdzie sie dawink

        Pol kubka sypanej kawy,zalac wrzadkiem dowysokosci fusow.Po zaparzeniu odlac
        wode,a do fusow dodac 1 lyzke soli kuchennej i 1 lyzce cynamonu,wymieszac i
        dodac zel pod prysznic.I takim blotkiem masowac brzuch ,uda,tylek(ja nawet rece
        i twarz tym myje).I taki masaz robic 10-15 min i splukac na przemian ciepla i
        chlodna woda.
        A rano rozkoszowac sie efektamiwink Peealing robic 2-3 razy w tygodniu.
    • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 06.05.09, 08:33
      no nareszcie! czuję luz w spodniach smile
      po niedzielnym szaleństwie jedzeniowym waga powoli wraca do stanu
      wyjściowego ...
      za 3 kg będę już całkiem happy
      no ale to dopiero za 3 kg ... wink
      • prom_do_szwecji Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 06.05.09, 08:38
        U mnie natomiast kanal. W zeszłym tygodniu bez problemu schudłam 1,5
        kg. Potem była majówka z piwem, ale aż tak nie przesadzałam z
        żarciem. Od poniedziałku wrócilam na dietę i do tej pory nie drgnąl
        ani gram
        Brzuch jak balon, zakwasy po siłowni...Nie wiem o co chodzi.
        Zastanawiam sie, czy to nie dlatego, że jem głównie ser a nie mięso
        czy ryby
        • tolazopola Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 06.05.09, 09:54
          Spokojnie, dzisiaj dopiero środa, na pewno coś ruszy!
          Anulek, zazdroszczę Ci efektów. Jak o nich czytam, to od razu mam motywację.
          Zwłaszcza że jesień za oknem, a jesienią to wiadomo sad
      • iwona.ana1 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 06.05.09, 11:47
        brawo Aniu ! wink
    • anulek773 Muszę przystować .... 07.05.09, 09:01
      ... bo organizm zaczął wariować - nie wiem, czy już się przejadł czy
      co, ale wczoraj zwykłe jajka na uprażonych pieczarkach i ceulce
      bardzo mi zaszkodziły ...
      W ogóle od dwóch tygodni pobolewa mnie cały brzuch, a w prawym boku
      ciągle kłuje (jakby wątroba??)...
      Dietę będę nadal trzymać - po pierwsze - bo mam jeszcze do
      zrzucenia, po drugie - bo panicznie boje się jo-jo ... ale dorzucę
      już chyba owoce od czasu do czasu i mięsko inne niż tylko kurczak...
      Chyba mogę uznać, że to druga faza (choć jak znam siebie to pewnie
      będe mieć dni typowej "jedynki" bo tak dużo dań mi przypadło do
      gustu).
      smile
      byle spadać na wadze ... smile
      • anulek773 "PRZYSTOPOWAĆ" miało być, of kors ;-D 07.05.09, 12:56
    • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 08.05.09, 08:45
      Ha! Dziwna sprawa - w ciągu ostatnich dwóch dni zleciałam o 0,8 kg,
      a właśnie w te dwa dni grzeszyłam (słodyczami).
      W tej chwili doszłam do etapu sprzed świąt wielkanocnych, kiedy to w
      ciągu 8 dni I fazy (bez najmniejszego grzeszku) schudłam 2,5 kg.
      Co jeszcze dziwniejsze - nie czuję się jakoś lekko - tak naprawdę na
      wagę wchodziłam z sercem na ramieniu ... a tu taka miła
      niespodzianka smile)
    • prom_do_szwecji Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 08.05.09, 09:22
      A u mnie lipa. Wczoraj na śniadanie jajecznica z cebulka, obiad -
      serek wiejski, potem kefir i kilka orzechów a na kolacje zupa
      pomidorowa z odrobiną tartego sera. Do tego godzina na siłowni.
      Ważyłam się w nocy - było 70,6. Pełna optymizmu wchodzę rano na
      wage, a tu 71,5. Skąd to się wzięło????
      • anulek773 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 08.05.09, 11:01
        Na pewno zatrzymała Ci się woda w organizmie.
        Jedno jest pewne - nie powinnaś ważyć się co kilka godzin, bo możesz
        naprawdę w dolek popaść.
        Ja doskonale wiem, jak ciężko zwalczyć ten nałóg, bo solennie
        obiecuję sobie, żeby co kilka dni (najlepiej raz w tygodniu), a
        jednak prawie każdego poranka wskakuję na wagę, ale tak co kilka
        godzin to bym w deprechę regularnie wpadała.

        Spróbuj wypracować sobie system - o tej samej porze dnia, w tych
        samych warunach (ja się ważę na czczo i nago, bo zarówno ciuchy, jak
        i posiłek mogą przekłamywać nawet do 2 kg ...) - wtedy wyniki będę
        miarodajne i porównywalne.
        Uwierz, że ja to sobie wyćwiczyłam (bo byl czas w moim życiu, że na
        wadze stawałam kilka razy dziennie) i łatwiej mi się z tym żyje smile
        Powodzenia smile
        • iwona.ana1 Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 08.05.09, 12:16
          Ania ma rację
          ja sie ważę zawsze w poniedziałek rano wink
          przynajmniej w paranoje nie popadam wink
          • prom_do_szwecji Re: od dzisiaj SZCZUPLEJSZA :) 08.05.09, 17:29
            Zwykle nie waże się co kilka godzin, wczoraj to zbieg okoliczności
            bo sie szczupło czuła. Dziś jestem jak balon. niewiele zjadłam a
            cała jestwem napuchnięta. Za tydzień powinnam mieć okres, ale coś
            czuję, ze będzie wczesniej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka