Dzis odebrałam wyniki morfologii syna. ma niedobór żelaza. Ogólnie młody jest niejadkiem, je malo rzeczy i w malych ilosciach. Wszyscy mi mowia ze juz czas przestac karmic, to wtedy syn zacznie jesc normalnie.

Jakos w to nie wierze, karmie do spania w dzien i na nocne spanie, plus pobudki w nocy. Czy któreś z dzieciątek forumowych też zmagało/zmaga się z tym problemem i czy sie polepszylo po podawaniu zelaza?