agaizocha
11.10.12, 09:07
Problem dot. Malego "niejadka" i presji otoczenia, ktora juz chyb napowaznie wpedza mnie w nerwice. Zosia obecnie 11 miesiecy wazy ok. 8,5 kg, dluga ok. 75 cm. Wyglada chudziutko. Badania robione ok. Miesiac temu w normie HGB 11,2. Mala je w 95 czasami do 100% tylko piers. Otoczenie zarzuca mi ze to przez to ze ja karmie i selekcjonuje jedzenie (chce zeby jadla zdrowo, wyznaje zasade lepiej mniej a lepszej jakosci). Wzbraniam sie od ciasteczek, sztucznych sokow, nie daje tez slodzonych kaszek tylko holle ew. Plus owoce, choc mala woli naturalna. I za to jestem strzegana a dziwolaga, bo ograniczam dziecku dostep do nowych smakow, bo pewnie jakby sprobowala parowe i ciacho to by jadla. Juz czasami mAm ochote sie poddac dac dziecku byle co zeby uwolnic sie od oskarzen otoczenia, ale z drugiej strony wiem, ze wtedy za pare lat bede miala klopot bo parowki sie znudza i chyba juz tylko mc donald zotanie. Czy ta moj Z jest naprawde taka chuda? Coodpowiafac n zarzuty, pomozcie bo spadam. Paranoje i temu mojemu maluszkowi co 5 min. Podtkam cos do jedzenia. Gdyby moze lepiej wygladala to dali by spokoj a tak to ja glodze dziecko. Musialam sie wyzalic. Zaznacze, ze jest meeeeeega wesola i sie swietnie rozwija