mag1982
17.12.13, 09:33
Odstawiłam kilka m-cy temu córkę gdy miała 2 lata 5 m-cy. Niestety na siłę i było ciężko bo Młoda bardzo przywiązana ale jestem w drugiej ciąży, mleka było coraz mniej, córka ssała coraz mocniej i mi sutki zmasakrowała. Karmienie wkurzało mnie niemiłosiernie a w dodatku liczyłam na bonus w postaci przesypianych nocy, albo choć rzadszych pobudek. Córka zawsze spała kiepsko, 2 pobudki to była super noc, niestety odstawienie tego nie zmieniło za to straciłam możliwość szybkiego uspokojenia córki w nocy. Często ma koszmary senne i lęki nocne gdy karmiłam przysysała się szybko i spała dalej (spałyśmy razem i było mi wygodnie tylko w ciąży już nie dawałam rady spać gdy ssała z powodu bólu). Teraz gdy się wybudzi zdarza się pół godziny ryku a później jeszcze przez następne pół godziny czytanie bajek bo inaczej nie zaśnie...Samo przytulenie jej nie wystarcza. Chcę ostrzec te mamy, które mają ochotę zakończyć karmienie tylko z tego powodu, żeby się wreszcie wyspać. To może nie być takie proste. My już cztery m-ce po odstawieniu a przespane całe noce mogłabym policzyć na palcach.