fizula
14.02.05, 12:01
Co polecacie ciekawego do czytania? Ja ostatnio czytam pożyczoną ze Szkoły
Rodzenia książkę "Jesteś całym moim światem" Małgorzaty Krupy. Gorąco
polecam! Jeden z rozdziałów poświęcony jest przedłużonemu karmieniu piersią.
Bardzo ciekawy. Cytuję: "Poziom niektórych immunoglobulin wzrasta, osiągając
w dwudziestym miesiącu laktacji tak wysokie stężenie, jak w drugim
tygodniu". "Im dłużej trwa karmienie piersią, tym mniejsze jest
prawdopodobieństwo zachrowania na cukrzycę. Dzieci karmione piersią rok i
dłużej, dwa razy rzadziej chorują na tą chorobę niż te, które są karmione
mniej niż rok.(...) Dzieci długo karmione piersią nabywają trwałej odporności
na wiele chorób, równieżtych, które uważane są za cywilizacyjne, np.
wrzodziejące zapalenie okrężnicy, cukrzycę, alergię. (...)Immunoglobulina
wydzielnicza pobudza rozwój własnego systemu immunologicznego. Dlatego
karmione piersią dziecko jest choronione nie tylko nie tylko przez tę
immunoglobulinę, którą otrzymuje w mleku, lecz także przez imunoglobuliny
wytwarzane we własnym przewodzie pokarmowym. Ta wczesna stymulacja systemu
odpornościowego chroni dziecko przed chorobami nie tylko w okresie, gdy jest
karmione piersią, lecz także przez wiele lat później. Długie karmienie
piersią liczone na lata nie na miesiące, jest z pewnością korzystne dla
zdrowia. To znów nasz cywilizowany świat wtłoczył matkę i dziecko w ramy
wyznaczając im czas trwania tego doświadczenia. Natomiast organizm dziecka
nastawiony jest na przyjmowanie mleka matki przez kilka lat. Substancje
odpowiedzialne za trawienie mleka wytwarzane są w organizmie dziecka do
piątego, szóstego roku życia. Po tym okresie mleko krowie nie tylko nie jest
konieczne dla zdrowia, ale może u niektórych osób powodować dolegliwości."
I co wy na to?
Iza