witajcie,
już kiedys pisywałam na forum i śledze posty dosc czesto,
mam maly problem,
zawsze marzyłam o długim karmieniu piersią,
córkę karmiłam 13 miesiecy, odstawienie było gwałtowne(chociaz
dobrze w miare to zniosła) z racji krwawienia i zagrozenia
poronieniem we wczesnej ciazy,
teraz jestem w 35 tygodniu ciazy od 16 tygodnia leze plackiem z
glowa w dol

corcia niema ze mnie pozytku tylko w lepsze dni moge
chodzic do toalety,
mam wyrzuty sumienia ze mała jest taka odtracona i tu pojawia sie
kolejny problemik, pomimo ze Darcia nie dostaje cycusia juz od 7
prawie 8 miesiecy codziennie rano kiedy mnie widzi dopytuje
przysuwajac sie do piersi i otwierajac buzke czy moze am? kiedy
odmawiam nierobi problemów ale codziennie powtarza od miesiecy to
pytanie,
za pare tygodni uriodze i rzecz jasna jak Bóg da bede dostawiac do
piersi najmlodsza pocieche i co wtedy z Darią? przypuszczam ze tez
bedzie chciala cycusia...co robic zaczac znowu karmic? niechce jej
odtracac ale wolalabym tez juz niezaczynac na nowo(psychicznie duzo
kosztowalo mnie je odstawienie od piersi),
co zrobic by było jak najlepiej dla Darii i maluszki rzecz jasna tez?
pozdrawiam
Karolina