maly_glodzik
08.01.09, 14:53
6 stycznia Karolcia skończyła dwa lata i przyjechali moi rodzice
życzenia wnuczce złozyć itp. i się zaczęło "odstaw, posyp piersi
pieprzem, ciebie do psychologa trzeba, itp."
Dzisiaj na bilansie usłyszałam, że to już nie pokarm i jest
tyyyyyyle doskonałych mlek(?) dla dzieci, na to ja że to nadal
krowie mleko, a pani położna ale "zrobione", "zmodyfikowane" dla
dzieci. To ja powtórzyłam za panią, że
właśnie "zrobione", "zmodyfikowane" ale nadal krowie i czy lepsze od
ludzkiego.
Pewnie jak wyszłam to sobie pogadały o patologicznej matce co karmi
piersią po 2 urodzinach.
Wiecie co to straszne, tłumaczyc lekarzowi pediatrze co jest dobre
dla dzieci - na szczęście to nie pediatra mojej córci, poszłysmy
przypadkiem do tej pani bo się nie zapytałam kto przyjmuje dzieci
zdrowe, na drugi raz zapytam.
Czy Wy niepytane wprost"czy karmisz piersią" przyznajecie się do
tego lekarzom, znajomym ??Mam na mysli oczywiście karmiące dłużej
niż do "magicznych" pierwszych urodzin.