28.02.18, 03:53

To główny problem w religii:
Trudno uwierzyć w ciemno w świetlaną przyszłość.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Problem 28.02.18, 08:16
      Mają zatem "dowody" pod postacią wizji i snów.
      • kociak40 Re: Problem 28.02.18, 12:43

        Dewoci nawet karę boską uważają za największe wyróżnienie człowieka.
        Wierzą, że żal za grzechy jest balonem, który nawet największych grzeszników unosi do nieba.
        • pocoo Re: Problem 01.03.18, 08:38
          Katolicy wierzą jak chcą i w co chcą.Księża im na to pozwalają, ponieważ im to zwisa.Ważne, że baranki płacą za iluzję.Według Katechizmu katolickiego, niebo nie jest miejscem dla dusz przeciętniaków.Niebo to wszechogarniająca miłość boża, z którą łączy się dusza "kandydata" do zbawienia.Ładne?Dusze nie wędrują.Tyle Katechizm.A jak do tego się mają wierzenia katolików?Wierzący ma wierzyć i płacić, a nie myśleć.
          • kociak40 Re: Problem 01.03.18, 19:35
            "Wierzący ma wierzyć i płacić, a nie myśleć." - pocoo

            To główne założenie katolicyzmu. Każdy religiant ma przechodzić samego siebie, bijąc rekord w chodzie donikąd.
            KK daje poczucie trafienia w dziesiątkę biorąc nietrafiony kredyt, za który ma płacić i to jak najwięcej.
            Umiejętnie wykorzystuje naturę dewotów, że każdy dewot musi w coś wierzyć i coś zwalczać, bo sam nie ma poczucia własnej wartości. Religią dewot chce się dowartościować. Dewotom religijnym wydaje się, że mają nieograniczone możliwości, a mają tylko ograniczony umysł.
            • pocoo Re: Problem 02.03.18, 07:31
              kociak40 napisał:

              > Dewotom religijnym wydaje się, że mają nieograniczone możliwości, a
              > mają tylko ograniczony umysł.
              >
              Mając ograniczoną zdolność myślenia, nigdy nie pojmą, jak są robieni na szaro.
              • kociak40 Re: Problem 02.03.18, 08:12

                Jakoś nigdy nie spotkałem wesołego dewota religijnego, raczej to ponuracy. Może i słusznie, śmiech zabija strach. A strach podtrzymuje wiarę. Im więcej strachu, gdy więcej boimy się piekła, diabłów i demonów, tym silniejsza wiara.
                Śmiech i wesołość zabija ten strach i wiara nie jest potrzebna.
                • pocoo Re: Problem 02.03.18, 09:50
                  Ci cierpiętnicy maja większe szanse na niebiańską radochę z bogiem.
                  "Wszyscy święci balują w niebie,
                  Złoty sypie się kurz".
                  • kociak40 Re: Problem 02.03.18, 18:16

                    "Ci cierpiętnicy maja większe szanse na niebiańską radochę z bogiem." - pocoo

                    Być parobkiem Pana Boga, to więcej niż być dziedzicem.
                    • pocoo Re: Problem 03.03.18, 16:34
                      Parobkami to są wszyscy należący do "kasty wierzących pariasów".
                      • kociak40 Re: Problem 03.03.18, 23:10
                        pocoo napisała:

                        > Parobkami to są wszyscy należący do "kasty wierzących pariasów".

                        Myślą, że są wykrzyknikami, a to tylko znaki zapytania. Niejednego religia ukształtowała na bałwana. Na nich opatrzność patrzy z przymrużeniem oka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka