Dodaj do ulubionych

Koniec celibatu ?

04.10.05, 21:52

W TVN-24 leci właśnie debata na temat zniesienia celibatu.
Dwie refleksje - pierwsza JP2 chyba się w grobie przewraca
druga : gdyby celibat znieśli jakieś 35 lat temu niechybnie byłbym
już proboszczem.
Obserwuj wątek
    • grgkh Re: Koniec celibatu ? 04.10.05, 22:57

      > Dwie refleksje - pierwsza JP2\\
      > chyba się w grobie przewraca

      Może Mu to dobrze zrobić, nie będzie miał "odleżyn".

      Wydaje mi się, iż mała jest szansa by się coś zmieniło. Nikt (kasta kapłańska)
      nie oddaje przywilejów jeśli nie musi. Pytanie - kiedy będą musieli? Nie wiem.
      Ten przywilej to pokaźne ograniczenie gotówki, a również i pewnie jej dopływu,
      bo świadomość, że służy ona w nieokreślonym procencie rodzinom duchownych, a
      nie tylko "Bogu", ograniczy chojność.

      > gdyby celibat znieśli jakieś 35 lat
      > temu niechybnie byłbym już proboszczem.

      Na serio? smile
      Opowiedz o tym dokładniej...
      • ghost25 Re: Koniec celibatu ? 04.10.05, 23:11
        grgkh napisał:

        >
        > > Dwie refleksje - pierwsza JP2\\
        > > chyba się w grobie przewraca
        >
        > Może Mu to dobrze zrobić, nie będzie miał "odleżyn".
        >
        > Wydaje mi się, iż mała jest szansa by się coś zmieniło. Nikt (kasta kapłańska)
        > nie oddaje przywilejów jeśli nie musi. Pytanie - kiedy będą musieli? Nie wiem.
        > Ten przywilej to pokaźne ograniczenie gotówki, a również i pewnie jej dopływu,
        > bo świadomość, że służy ona w nieokreślonym procencie rodzinom duchownych, a
        > nie tylko "Bogu", ograniczy chojność.
        >
        > > gdyby celibat znieśli jakieś 35 lat
        > > temu niechybnie byłbym już proboszczem.
        >
        > Na serio? smile
        > Opowiedz o tym dokładniej...



        Eeee tam na serio.Stary kpiarz jestem.
    • 0golone_jajka Re: Koniec celibatu ? 04.10.05, 22:59
      Zniesienie celibatu jest konieczną reformą, jeśli kościół katolicki ma zamiar dalej egzystować. Oczywiście, Radio Maryja zaraz się oburzy, część dewotek z moherowymi beretami będzie bojkotować "zepsutych" księży, ale dla młodych to coś normalnego i naturalnego. Wszak celibat jest niezgodny z naturą i prawem bożym!
      Z drugiej strony takie pomysły mnie jako antyklerykała wcale nie cieszą, bo spowodują wolniejsze odchodzenie ludzi od kościoła.
      • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 00:11
        0golone_jajka ;Wszak celibat jest niezgodny z naturą i prawem bożym!
        ---------------


        ---------------
        nie każdy musi być księdzem , a jeśli się już zdecyduje to może realizować
        tylko jedno powołanie - Kapłaństwo .Wyobrażasz sobie księdza z problemami
        małżeńskimi ?


        • kociak40 Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 01:39
          Jakie problemy? Przecież popi i pastorzy się żenią.
          • 0golone_jajka Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 08:53
            No właśnie. Mają normalne rodziny i przez to są BLIŻEJ ludzi, bo rozumieją co to znaczy być ojcem i jakie problemy sie z tym wiążą. A tak to tak jakby instruktor jazdy samochodem nauczył się prowadzić z książki i uczył. Bez sensu. No, z sensem by było, gdyby ograniczył się do przepisów, ale jak zaczyna pouczać jak prowadzić (jak żyć i rozwiązywać problemy małżeńskie), to jest to trochę dziwne, nie sądzicie?
            • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 17:29
              0golone_jajka napisał:

              No właśnie. Mają normalne rodziny i przez to są BLIŻEJ ludzi, bo rozumieją co
              to znaczy być ojcem
              -------------
              Podążając tym tokiem- lekarz powinien "przechorować" wszystkie możliwe
              choroby , by móc leczyć i zrozumieć chorego ....
              -------------
              O ojcach:
              Często jest tak , że "płodności fizycznej towarzyszy nieraz bezpłodność
              duchowa."
              ------------
              "Celibat jest dziś szczególnym znakiem płodności duchowej i zaproszeniem do
              duchowego ojcostwa.(...) W ojcostwie duchowym ujawnia się postawa
              bezinteresowności , która jest dziś wyzwaniem dla ojców rodziny , zapracowanych
              i zajętych przede wszystkim własną karierą "(Józef Augustyn SJ)
              • grgkh Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 19:50
                > > No właśnie. Mają normalne rodziny i przez
                > > to są BLIŻEJ ludzi, bo rozumieją co
                > > to znaczy być ojcem
                > -------------
                > Podążając tym tokiem- lekarz powinien "przechorować" wszystkie możliwe
                > choroby , by móc leczyć i zrozumieć chorego ....

                Niekoniecznie. Różnica może być taka jak pomiędzy lekarzem a znachorem. O reszcie decyduje statystyka. Lekarz wyjątkowo zdarza się niekompetentny, a w stosunku do księży rzadko zdarza się by był w TYCH sprawach specem. Z reguły mają oni do głów nawkładanych filozofii, a te są oderwane od życia.

                > "Celibat jest dziś szczególnym znakiem
                > płodności duchowej i zaproszeniem do
                > duchowego ojcostwa.(...) W ojcostwie
                > duchowym ujawnia się postawa bezinteresowności,
                > która jest dziś wyzwaniem dla ojców rodziny ,
                > zapracowanych i zajętych przede wszystkim
                > własną karierą "(Józef Augustyn SJ)

                Typowa retoryka... "Szczególny znak" nie oznacza NIC. Bo na czym polega ta "szczególność"? wink
                Ojcostwo to zależność ściśle określona - a duchowe ojcostwo to niby jakie? genetyczne? administracyjne? To nadużycie, wykorzystanie nieuprawnionego skojarzenia.
                Dla zapracowania istnieje alternatywa - nicnierobienie w celu zdobycia środków życia dla rodziny. Józef Augustyn to zapewne miał na myśli wink.

                Jeśli celibat jest taki Bogu miły, to wszyscy się mu podporządkujmy i niech stanie się zbawienie dla wszystkich. smile
                Nie rozumiem także jak można godzić rezygnację z "poczynania" potomków w celibacie z zachęcaniem do mnożenia się.

                Jak zwykle w przypadku religii, sprzeczność goni sprzeczność, a im większy chaos, tym bardziej uznający je za swoje zasady są dumni z ich niezwykłej i niepojętej "mądrości".
                • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 21:06
                  grgkh: Z reguły mają oni > do głów nawkładanych filozofii, a te są oderwane od
                  życia.
                  -------------
                  skąd możesz to wiedzieć , przecież nigdy nie byłeś w seminarium

                  -------------
                  grgkh : a w stosunku
                  do księży rzadko zdarza się by był w TYCH sprawach specem
                  -------------
                  jest wielu , którzy TEN temat przerobili , zanim wstąpili na inną drogę,
                  a poza tym po cóż miałby być specem w tej sferze , to jest domeną seksuologów
                  Ksiądz zajmuje się duchowością , a nie zmysłowością i cielesnością.
                  ------------
                  grgkh : Bo na czym polega ta "szczególność"? wink
                  a duchowe ojcostwo to niby jakie
                  --------------
                  "Możliwości , jakie naturalne ojcostwo zapala w sercu mężczyzny mają coś z
                  wielkości i subtelności:duch altruizmu , podięcie poważnej odpowiedzialności ,
                  zdolnośc miłowania , zwiększona gotowość podięcia każdej ofiary,wszystko to
                  jest równie prawdziwe w odniesieniu do ojcostwa duchowego (KWK)
                  -------------------
                  grgkh :Jeśli celibat jest taki Bogu miły, to wszyscy się mu podporządkujmy i
                  niech sta
                  > nie się zbawienie dla wszystkich. smile
                  ------------------
                  "Celibat jest dziś znakiem i wyzwaniem tak dla księży , jak i dla małżonków ,
                  do pełniejszego odkrywania własnej tożsamości seksualnej , istoty miłości i
                  rodzicielstwa"
                  -----------------
                  "Jeśli ksiądz rezygnuje z miłości erotycznej i seksualnej oraz fizycznego
                  ojcostwa , to tylko dlatego , by móc kochać MIŁOŚCIĄ BARDZIEJ POWSZECHNĄ "
                  (J.A. SJ)
                  >

                  • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 11:16
                    Pojawił mi się komunikat:

                    Wiadomość nie została wysłana, powód: . Prosimy cytować tylko fragmenty wypowiedzi.

                    Czy to znaczy, że KATOcenzura już nastała?

                    > > Z reguły mają oni do głów
                    > > nawkładanych filozofii, a te są
                    > > oderwane od życia.
                    > -------------
                    > skąd możesz to wiedzieć , przecież
                    > nigdy nie byłeś w seminarium
                    > -------------
                    a Ty byłaś? wink tego by brakowało, żeby mnie tam los rzucił, brrr, zanudziłbym się na śmierć. przeciwne poglądy też trzeba poznawać, by się przekonać, czy moje są lepsze, ewentualnie zmieniać zdanie ;D. umiem sobie poszukać tego, co mi potrzebne.

                    > > a w stosunku do księży rzadko
                    > > zdarza się by był w TYCH sprawach specem
                    > -------------
                    > jest wielu , którzy TEN temat przerobili ,
                    > zanim wstąpili na inną drogę, a poza tym
                    > po cóż miałby być specem w tej sferze ,
                    > to jest domeną seksuologów Ksiądz zajmuje
                    > się duchowością , a nie zmysłowością
                    > i cielesnością.
                    > -------------
                    to miłe, że w końcu przyznajesz mi rację wink, iż księża nie powinni się brać za to, w czym nie są dobrzy. niestety, oni uważają, inaczej niż my, i doradzają (na siłę) w sprawach związanych ze zmysłowością i cielesnością. robią to wszyscy, od papy poczynając i do tego we wszystkich wyznaniach podobnie.

                    > > a duchowe ojcostwo to niby jakie
                    > --------------
                    > "Możliwości , jakie naturalne ojcostwo
                    > zapala w sercu mężczyzny mają coś z
                    > wielkości i subtelności:duch altruizmu ,
                    > podięcie poważnej odpowiedzialności ,
                    > zdolnośc miłowania , zwiększona gotowość
                    > podięcia każdej ofiary,wszystko to
                    > jest równie prawdziwe w odniesieniu
                    > do ojcostwa duchowego (KWK)
                    > --------------
                    czy to ma znaczyć, że "w moim sercu nic się nie zapaliło"? a skąd Ty to możesz wiedzieć. jeśli jednak "płonę" jak trzeba, to mam dowód na nadużycie terminu "duchowe ojcostwo", który staje się pustym sloganem. czyż nie jest tak? chcę to jednoznacznie od Ciebie usłyszeć smile

                    > "Celibat jest dziś znakiem i wyzwaniem
                    > tak dla księży , jak i dla małżonków ,
                    > do pełniejszego odkrywania własnej
                    > tożsamości seksualnej , istoty miłości i
                    > rodzicielstwa"
                    > "Jeśli ksiądz rezygnuje z miłości erotycznej
                    > i seksualnej oraz fizycznego ojcostwa ,
                    > to tylko dlatego , by móc kochać
                    > MIŁOŚCIĄ BARDZIEJ POWSZECHNĄ "
                    > (J.A. SJ)
                    > --------------
                    masło maślane, jak to kiedyś mi napisałaś własnoręcznie wink. czy możesz to przetłumaczyć na język polski? o co tu chodzi? wink
                    co to jest "miłość bardziej powszechna" (Twoimi słowami)?

                    ostatnio zauważyłem u Ciebie sporo cytatów ze ŚJ. czy to ma znaczyć, żeś do nich przystała? kto i jak bardzo musiał Cię skrzywdzić (odrzucić), że dałaś się zwabić tymi pozorami dobra, czyniącymi z człowieka maszynkę do cytowania masła maślanego?
                    • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 11:48

                      -------------

                      > > --------------
                      > > "Możliwości , jakie naturalne ojcostwo
                      > > zapala w sercu mężczyzny mają coś z
                      > > wielkości i subtelności:duch altruizmu ,
                      > > podięcie poważnej odpowiedzialności ,
                      > > zdolnośc miłowania , zwiększona gotowość
                      > > podięcia każdej ofiary,wszystko to
                      > > jest równie prawdziwe w odniesieniu
                      > > do ojcostwa duchowego (KWK)
                      > > --------------
                      > czy to ma znaczyć, że "w moim sercu nic się nie zapaliło"? a skąd Ty to
                      możesz wiedzieć.
                      --------------
                      nie wiem i to nie moja sprawa
                      -------------
                      jeśli jednak "płonę" jak trzeba, to mam dowód na nadużycie terminu "d
                      uchowe ojcostwo", który staje się pustym sloganem. czyż nie jest tak? chcę to j
                      ednoznacznie od Ciebie usłyszeć smile
                      ------------
                      chodziło o cechy wspólne dla ojcostwa naturalnego i duchowego
                      ------------
                      >> > --------------
                      > masło maślane, jak to kiedyś mi napisałaś własnoręcznie wink. czy możesz to
                      przet
                      > łumaczyć na język polski? o co tu chodzi? wink
                      > co to jest "miłość bardziej powszechna" (Twoimi słowami)?
                      -------------------
                      powszechna , więc nie skupiająca się tylko na swoim życiu prywatnym (mąż ,
                      żona , dzieci itd.) , bez " obciążeń" .
                      -------------------

                      ostatnio zauważyłem u Ciebie sporo cytatów ze ŚJ. czy to ma znaczyć, żeś do nic
                      h przystała? kto i jak bardzo musiał Cię skrzywdzić (odrzucić), że dałaś się zw
                      abić tymi pozorami dobra, czyniącymi z człowieka maszynkę do cytowania masła ma
                      ślanego?
                      -------------------
                      ; -) nie cytaty ŚJ tylko SJ (patrz. cytowany Józef Augustyn SJ):
                      Jezuici-Towarzystwo Jezusowe (SJ)
                      Zakon męski w kościele katolickim założony przez św. Ignacego Loyolę
                      Oficjalnie zatwierdzony przez papieża Pawła III w 1540r.




                      • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 13:12
                        Coś zmienili w apletach obsugujących to forum... zaczęło im brakować miejsca na dyskach twardych?

                        * * czy to ma znaczyć, że
                        * * "w moim sercu nic się nie zapaliło"?
                        * * a skąd Ty to możesz wiedzieć.

                        * nie wiem i to nie moja sprawa

                        ale Twoją sprawą jest wygłaszać (powielać) poglądy odnoszące się do takich jak ja?

                        * jeśli jednak "płonę" jak trzeba,
                        * to mam dowód na nadużycie terminu
                        * "duchowe ojcostwo",
                        * który staje się pustym sloganem.
                        * czyż nie jest tak? chcę
                        * tojednoznacznie od Ciebie usłyszeć smile
                        * chodziło o cechy wspólne dla ojcostwa
                        * naturalnego i duchowego

                        aha. cechy wspólne. bierzemy coś znanego. nadajemy mu nazwę przywodzącą skojarzenia. ponieważ "tamto" jest prawdziwe, to sobie status prawdziwości "przemycamy". i to jest jedyny cel takich definicji. potem można na nich budować filozofie i "mącić ludziom w głowach". erystyka? wink

                        * * masło maślane, jak to kiedyś
                        * * mi napisałaś własnoręcznie wink.
                        * * czy możesz to przetłumaczyć
                        * * na język polski? o co tu chodzi? wink
                        * * co to jest "miłość bardziej powszechna"
                        * * (Twoimi słowami)?

                        * powszechna , więc nie skupiająca się tylko
                        * na swoim życiu prywatnym (mąż ,
                        * żona , dzieci itd.) , bez " obciążeń" .

                        a nie lepiej byłoby bardziej "wyłączna"? bo przecież chodzi tu o odsunięcie tej codziennej, "z obciążeniami", a więc konkurencyjnej, by się bardziej skupić na tej transcendentalnej.

                        * * ostatnio zauważyłem u Ciebie sporo
                        * * cytatów ze ŚJ. czy to ma znaczyć,
                        * * żeś do nich przystała?
                        * * kto i jak bardzo musiał Cię skrzywdzić
                        * * (odrzucić), że dałaś się zwabić tymi
                        * * pozorami dobra, czyniącymi z człowieka
                        * * maszynkę do cytowania masła maślanego?

                        * ; -) nie cytaty ŚJ tylko SJ
                        * (patrz. cytowany Józef Augustyn SJ):
                        * Jezuici-Towarzystwo Jezusowe (SJ)
                        * Zakon męski w kościele katolickim
                        * założony przez św. Ignacego Loyolę
                        * Oficjalnie zatwierdzony przez papieża
                        * Pawła III w 1540r.

                        Mam braki w zakonach, ale chyba już nie zdążę ich nadrobić. Przepraszam, żem Cię posądził o przynależność do ŚJ. Niemniej, analizując treść Twoich cytowań, ich poziom merytoryczny, nie jestem pewien, czy nie wpadłaś z deszczu pod rynnę. One też Ci mogą zaszkodzić, a ja nie mam tyle czasu, by nadążać z prostowaniem zawartych w nich pokrętności.

          • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 17:17
            Jakie problemy? Przecież popi i pastorzy się żenią.
            -----------
            żenią się , ale czy to uwalnia ich od problemów ?
            • grgkh Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 19:52
              > > Jakie problemy? Przecież popi i pastorzy się żenią.
              > -----------
              > żenią się , ale czy to uwalnia ich od problemów ?
              > -----------
              A od jakich problemów?
              • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 21:23
                grgkh napisał:

                > > > Jakie problemy? Przecież popi i pastorzy się żenią.
                > > -----------
                > > żenią się , ale czy to uwalnia ich od problemów ?
                > > -----------
                > A od jakich problemów?
                ------------------
                takich , które mogłoby im przysparzać życie w związku , małżeństwie .
                skupienie uwagi na jednej sferze życia odbywałoby się wtedy kosztem tej
                drugiej .
                -------------
                jeśli piszesz o celibacie , to masz na myśli księży , czy może również
                zakonnice ?
                wyobrażasz sobie zakonnice masowo zachodzące w ciążę ?
                przecież to śmieszne ; ) całe rodziny w klasztorach ; )
                -------------





                • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 11:36
                  chelseaa napisała:

                  > > > > Jakie problemy? Przecież popi i pastorzy się żenią.
                  > > > -----------
                  > > > żenią się , ale czy to uwalnia ich od problemów ?
                  > > > -----------
                  > > A od jakich problemów?
                  > ------------------
                  > takich , które mogłoby im przysparzać
                  > życie w związku , małżeństwie .
                  > skupienie uwagi na jednej sferze życia
                  > odbywałoby się wtedy kosztem tej
                  > drugiej .
                  > -------------
                  a czy nie sądzisz, że korzyść mogłaby być większa niż potencjalna strata? widocznie jest coś innego, o czym się nie mówi, bo to "niewygodne" i "psułoby ogólny wizerunek". lepiej dorobić niezrozumiałą filozofię.
                  znane powiedzonko mówi: gdzie nie wiadomo o co chodzi, tam pewnie chodzi o kasę. czy nie nasunęły Ci się nigdy takie podejrzenia?

                  > jeśli piszesz o celibacie,
                  > to masz na myśli księży ,
                  > czy może również zakonnice ?
                  > -------------
                  wszystkich. po co komuś zabraniać? jak zechce, to sobie wybierze. zróbmy doświadczenie. niech będą takie i takie zakonnice, niech mają dowolność, bo życie z partnerem, to niekoniecznie seks przez całą dobę na okrągło. jeśli Bóg jest wystarczająco silny, to się wybroni w każdej sytuacji, a jeśli jest słaby i musi się podpierać nonsensownymi zakazami, to niech Go... diabli wezmą.

                  > wyobrażasz sobie zakonnice
                  > masowo zachodzące w ciążę ?
                  > -------------
                  nie przypuszczałem, że one są takie chętne do seksu, by MASOWO zachodzić. wydawało mi się, że idą w ich szeregi te panie, które na seks mają z założenia mniejszą ochotę.
                  problem jest w tym, że one miałyby całą masę swoich prywatnych problemów ze swoim prywatnym życiem codziennym, tak jak my, zwykli ludzie, i kiedy miałyby się zajmować kultem, a co dopiero, jego krzewieniem? to kult się broni przed odstawieniem na boczny tor. to Bóg się boi, że przestanie być najważniejszy, aż w końcu stałby się się zupełnie nieważny.

                  > przecież to śmieszne ; )
                  > całe rodziny w klasztorach ; )
                  > -------------
                  dla mnie to normalne. może nawet poczuwałbym się do jakiejś opieki nad tymi ludźmi? wink powstaje pytanie, kto chciałby łożyć na odziecione "rodzinki". chciałabyś? no i sprawa się wyjaśniła.
                  • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 11:55
                    grgkh: one miałyby całą masę swoich prywatnych problemów ze swo
                    im prywatnym życiem codziennym, tak jak my, zwykli ludzie, i kiedy miałyby się
                    zajmować kultem, a co dopiero, jego krzewieniem?
                    ----------------
                    i na tym polega logika celibatu
                    • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 12:40
                      > > one miałyby całą masę swoich
                      > > prywatnych problemów ze swoim
                      > > prywatnym życiem codziennym,
                      > > tak jak my, zwykli ludzie,
                      > > i kiedy miałyby się zajmować kultem,
                      > > a co dopiero, jego krzewieniem?
                      > ----------------
                      > i na tym polega logika celibatu
                      > ----------------
                      jesteśmy jak... doskonale zgrany chór, mówimy unisono wink. a więc przyznajesz, że celem głównym jest kult i jego krzewienie. to dla "niego" należy tych ludzi odczłowieczać, pozbawiać możliwości zaspokajania naturalnych potrzeb fizycznych i psychicznych. no i ta "kasa", nie zapominaj i o niej, choć jeśli nie powiedziałaś, to nie znaczy, że zapomniałaś (to stylistyka z mojej strony).

                      wink))
                  • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 12:01
                    przecież to śmieszne ; )
                    całe rodziny w klasztorach ; )
                    -------------
                    dla mnie to normalne. może nawet poczuwałbym się do jakiejś opieki nad tymi
                    ludźmi? wink
                    ------------
                    to możesz zrobić w każdej chwili , przecież obecnie jest wiele rodzin , które
                    potrzebowałyby wsparcia , no chyba , że rodziny w klasztorach byłyby bardziej
                    dla Ciebie "atrakcyjne"
                    • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 12:42
                      > przecież to śmieszne ; )
                      > całe rodziny w klasztorach ; )
                      > -------------
                      > dla mnie to normalne. może nawet
                      > poczuwałbym się do jakiejś opieki
                      > nad tymi ludźmi? wink
                      > ------------
                      > to możesz zrobić w każdej chwili ,
                      > przecież obecnie jest wiele rodzin ,
                      > które potrzebowałyby wsparcia , no chyba ,
                      > że rodziny w klasztorach byłyby bardziej
                      > dla Ciebie "atrakcyjne"
                      > ------------
                      znamy się, lubimy i tak mnie oceniasz? sądzisz, że jestem obojętny wobec biedy i potrzeby wsparcia? sad
                      • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 13:28
                        grgkh znamy się, lubimy i tak mnie oceniasz? sądzisz, że jestem obojętny wobec
                        biedy
                        i potrzeby wsparcia? sad
                        --------------
                        to znaczy , że teraz też się poczuwasz , czy tylko odnosiłeś to do
                        przyszłości ?

                        "dla mnie to normalne. może nawet
                        > > poczuwałbym się do jakiejś opieki
                        > > nad tymi ludźmi"
                        • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 13:31
                          Staram się być dobrym człowiekiem i nie raz to podkreślałem. Czy przystoi innym "awansem" przypisywać złe nastawienie, cechy charakteru, jak to robisz teraz?
                          • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 13:48
                            grgkh :

                            Staram się być dobrym człowiekiem i nie raz to podkreślałem. Czy przystoi innym
                            "awansem" przypisywać złe nastawienie, cechy charakteru, jak to robisz teraz?
                            -------------
                            to Ty tak myślisz .
                            deklaracje a rzeczywistość to dwie różne sprawy .
                            A poza tym :
                            jak pisał Anthony de Mello :
                            "Widzimy ludzi i rzeczy nie takimi , jakimi są , ale takimi , jakimi my
                            jesteśmy "




        • josarna Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 09:43
          chelseaa napisała:
          "nie każdy musi być księdzem , a jeśli się już zdecyduje to może realizować
          > tylko jedno powołanie - Kapłaństwo ."

          Jest takie powiedzonko: "Głodnemu zawsze chleb na myśli".
          Ksiądz może żyć w celibacie, ale jeśli jest normalny, to czasem głód musi być
          tak silny, że trudno mu myśleć o czymkolwiek innym i poprawnie wypełniać swoje
          obowiązki. No, chyba, że normalny nie jest...
          • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 17:43
            josarna :Jest takie powiedzonko: "Głodnemu zawsze chleb na myśli".
            > Ksiądz może żyć w celibacie, ale jeśli jest normalny, to czasem głód musi być
            > tak silny, że trudno mu myśleć o czymkolwiek innym i poprawnie wypełniać
            swoje
            > obowiązki. No, chyba, że normalny nie jest...
            ----------------
            "W celibacie nie chodzi o niszczenie odruchów i pragnień erotycznych i
            seksualnych , ale o ich zrozumienie , akceptację i sublimację pojętą jako "
            skierowanie energii instynktownej w stronę wzniosłego , wyższego celu"
            (M.Sillamy).
            U podłoża niewierności w celibacie nie jest bynajmniej wielkość
            potrzeb i pragnień seksualnuch, ale przede wszystkim powierzchowność religijna
            i brak akceptacji celibatu"(Józef Augustyn SJ)
            ----------------
            "Można pomylić panowanie nad własną płciowością z represją odczuć i pragnień
            seksualnych"(j.w.)
            ---------------
            "Brak jakichkolwiek pragnień erotycznych czy seksualnych u kogoś żyjącego w
            celibacie może wiązać się m.in. z wielką potrzebą dominowania nad innymi lub ze
            skłonnością do depresji i ciągłej frustracji" (J.A. SJ )


            • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 11:40
              > "Brak jakichkolwiek pragnień erotycznych
              > czy seksualnych u kogoś żyjącego w
              > celibacie może wiązać się m.in. z wielką
              > potrzebą dominowania nad innymi lub ze
              > skłonnością do depresji i ciągłej frustracji"
              > (J.A. SJ )
              wypowiedział się psycholog i seksuolog od siedmiu boleści. wink

              Chelseaa, czy Ciebie nie stać na własne myśli?
              • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 11:51
                grgkh napisał:

                > > "Brak jakichkolwiek pragnień erotycznych
                > > czy seksualnych u kogoś żyjącego w
                > > celibacie może wiązać się m.in. z wielką
                > > potrzebą dominowania nad innymi lub ze
                > > skłonnością do depresji i ciągłej frustracji"
                > > (J.A. SJ )
                > wypowiedział się psycholog i seksuolog od siedmiu boleści. wink
                > ------------------
                Coś nie w porządku z tym tekstem ?
                • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 12:43
                  > Coś nie w porządku z tym tekstem ?
                  a uważasz, że wszystko jest w porządku? wink
                  • chelseaa Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 13:24
                    grgkh napisał:
                    Coś nie w porządku z tym tekstem ?
                    a uważasz, że wszystko jest w porządku? wink
                    -------------
                    myślę , że ten tekst ma swoją logikę



                    • grgkh Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 13:29
                      A jest coś takiego jak "swoja" logika? Czy to jest to samo, co nielogiczność?
      • mamalgosia Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 11:14
        0golone_jajka napisał:

        > Zniesienie celibatu jest konieczną reformą, jeśli kościół katolicki ma zamiar d
        > alej egzystować.

        eee, kościoły protestanckie mają żonatych pastorów i co? Powołania w kryzysie
    • nick_penis Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 09:51
      No dobra, ale co księżowskie dzieci dziedziczyłyby po ojcu? kościół? plebanię?
      Toż ten cały interes rozleciałby się bardzo szybko.
      • ghost25 Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 09:54

        No............ i w tym leży sedno problemu.
        • tingel-tangel Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 10:39
          Toż przecież po to celibat został wprowadzony.
    • lena_ziemkiewicz Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 10:48
      Chyba mowa o oficjalnym końcu. Bo oficjalnie to on nie istnieje, bo popęd
      księża zaspokają w wersji hetero, homo albo pedo.

      Kościól tak nawołuje to postępowania według praw natury (eutanazja, aborcja,
      antykoncepcja), a jednocześnie zmusza mężczyzn do negacji jednej z ich
      naturalnych potrzeb.
    • mamalgosia Re: Koniec celibatu ? 05.10.05, 11:13
      Jeszcze nie tak szybko. Ale nie ma prawnych przeciwwskazań
      • vitmik Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 10:33
        kleryk ot teraz na bank homo
        pomyslcie jakby bylo lepiej dla samego kosciola i dla wiernych
        gienek ktory naucza w kosciele,majac na karku zone,dzieciaki,oplaty za czynsz i
        problemy normalnych ludzi staje sie bardziej wiarygodny dla ludzi niz zamkniety
        na probostwie facet nie majacy pojecie co to jest prawdziwe zycie.
        poza tym gdyby jakas parafianka poszla z problemem do zony kaplana byloby to
        dla niej lepsze bo przeca facet nie zna sie na babskich sprawach tak jak druga
        kobieta.
        ale to pewnie nastania za 100 lat. chociaz biblia nie zabrania kaplanom miec
        zon,a tradycje wg ktorej ustanowiono celibat zawsze mozna zmienic.
    • kapitan.kirk Re: Koniec celibatu ? 06.10.05, 12:23
      Kościół katolicki, stosując celibat, interpretuje po prostu w ten sposób słowa
      Św. Pawła z siódmego rozdziału pierwszego listu do Koryntian: "Nie mam zaś
      nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który - wskutek
      doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy
      obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć.
      Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie
      szukaj żony! Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli
      wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja
      chciałbym ich wam oszczędzić. Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby
      ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak
      jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy
      nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z
      niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata. Chciałbym, żebyście
      byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak
      by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o
      sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie
      i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była
      święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata,
      o to, jak by się przypodobać mężowi. Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by
      zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu.
      Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że
      przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni,
      co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą! Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek
      przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu
      zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. Tak więc dobrze czyni, kto
      poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia. Żona
      związana jest tak długo, jak długo żyje jej mąż. Jeżeli mąż umrze, może poślubić
      kogo chce, byleby w Panu. Szczęśliwszą jednak będzie, jeżeli pozostanie tak, jak
      jest, zgodnie z moją radą. A wydaje mi się, że ja też mam Ducha Bożego."

      Ten nieco przydługi cytat jest rozwinięciem wypowiedzi Jezusa, który tłumaczył
      dlaczego nie należy rozwodzić się (Mat. 19, 10-15): "Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli
      tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić». Lecz On im
      odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są
      niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni
      do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla
      królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!»"

      Również Apokalipsa (14, 3-5) opisuje zbawionych: "I śpiewają jakby pieśń nową
      przed tronem (...)a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu
      czterech tysięcy wykupionych z ziemi. To ci, którzy z kobietami się nie
      splamili: bo są dziewicami ;ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie;
      ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka, a w
      ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są nienaganni."

      Nie jest zatem prawdą często, a bezmyślnie powtarzane twierdzenie, że Biblia nic
      nie mówi o celibacie. Owszem, zezwala na małżństwo (wśród cnót biskupów, o
      których pisze Św. Paweł jest też: "Biskup więc powinien być nienaganny, mąż
      jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nie
      przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany,
      niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający
      dzieci w uległości, z całą godnością."; 1 Tm 3,2-4), ale zaleca celibat jako
      wyższy stopień doskonałości.

      Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka