25.12.07, 23:49
Oto przykład co spotyka osoby niereligijne, które smią nie robić
tego co inni. Wczoraj smialem sie nie polamac oplatkiem, po prostu
nie chcialo mi sie bo niby czemu mialbym to robic? Mialem juz dosc
tego pseudozyczenia innym dobrego. W kolko zyczy sie wytarte banaly.
Po co? wiadomo ze dla najblizszych chce najlepiej. Nie musze im
mowic tego w ten sposob. Nie polamalem sie i moja matka zrobila mi
awanture. Uslyszalem, ze "nawet mordercy sie lamia", "ze mam 26 lat
i nie mam wartosci", " czy widzialem film pasja", ze "popsulem
wigilie" itd. Probowalem ripostowac na taka fale glupoty. Potem
matka plakala. Atmosfera po takim napadzie byla zadna. Nikt nic nie
mowil. Kocham swoja matke (ale zastanawiam sie czy ona kocha mnie
czy tylko samą siebie) ale smutne jest to ze moja matka polozyla
wyzej ideę a nie wlasnego syna. Nie chce tez tak bardzo winic
religii za zaistniala sytuacje. Po prostu moja matka ma pewne cechy
gdzie jak ktos jej sie nie podporzadkowywuje to tak reaguje.
Obserwuj wątek
    • grgkh Re: Opłatek 26.12.07, 00:35
      Współczuję Ci. Reszta rodziny musi zrozumieć, skąd się bierze Twoja postawa. Na to trzeba czasu. Może w przyszłym roku będzie lepiej. Ja swoje święta spędzam w tym roku całkowicie poza rodziną, między innymi ze względu na chęć uniknięcia sytuacji podobnych opisanej przez Ciebie.
    • grgkh Re: Opłatek 26.12.07, 01:04
      film.onet.pl/seriale/1,4,8,38505428,104604105,4373972,0,forum.html
    • xtrin Re: Opłatek 26.12.07, 03:08
      adam81w napisał:
      > W kolko zyczy sie wytarte banaly.

      A nie powinno. W życzeniach powinno zawrzeć się to, czego - naszym zdaniem -
      dana osoba najbardziej potrzebuje. To wyraz tego, że zwracamy na tą osobę uwagę,
      interesujemy się jej życiem.
      Spróbuj następnym razem zamiast klepać "zdrowia, szczęścia, pomyślności"
      zastanowić się czego najbardziej danej osobie byś życzył.

      > Po co? wiadomo ze dla najblizszych chce najlepiej.

      Wiadomo, ale czasami warto to wyrazić słowami. To tak samo jak z miłością -
      wiadomo, że się kocha, a jednak czasami miło to powiedzieć czy usłyszeć. Choć
      faceci mają pewne problemy ze zrozumieniem tego banalnego zdawałoby się faktu smile.

      Twoja mama zareagowała absurdalnie, jej "argumenty" są wręcz komiczne,
      szczególnie ten o mordercach jest rozbrajający. Ale jak sam napisałeś taka już jest.
      Natomiast Twoje zachowanie też pozostawia wiele do życzenia. "Nie chciało mi
      się, niby po co" to argument równie idiotyczny jak te Twojej mamy. Czy
      rzeczywiście taką ujmą na honorze byłoby dla Ciebie się tym opłatkiem połamać?
      Jeżeli to taka potworna trauma to trzeba było pomyśleć wcześniej i się z tej
      Wigilii wykręcić.
      • adam81w Re: Opłatek 26.12.07, 19:52

        A nie powinno. W życzeniach powinno zawrzeć się to, czego - naszym
        zdaniem -
        > dana osoba najbardziej potrzebuje.

        Synku zycze ci zebys bzyknal nasza sasiadke. ok? Zycze ci zebys
        wygral 1 mln w totka. Tylko czemu mialby akurat tego dnia zyczyc
        komus zyczenia? To nie jest dla mnie rocznica. Nie moge wtedy kiedy
        chce? albo na urodziny lub imieniny?

        To wyraz tego, że zwracamy na tą osobę uwagę
        > ,
        > interesujemy się jej życiem.

        Wole inaczej to wyrazac i pozostane przy swoim sposobie.

        Spróbuj następnym razem zamiast klepać "zdrowia, szczęścia,
        pomyślności"
        > zastanowić się czego najbardziej danej osobie byś życzył.

        nie bedzie nastepnego razu. Dlaczego mialbym sie zmuszac i cos
        zyczyc nastepnym razem? Nie bede. Jakim prawem ty mowisz jakby mial
        byc nastepny raz? Nie lubie zyczyc niczego tego dnia. Jest to dla
        mnie megaochydne i nieszczere i inaczej nie bedzie bo do takiego
        zachowania zmusza ludzi to ze sytuacja jest przymusowa a nie ze
        zyczenia wynikaja z tego ze czlowiek sam chce cos powiedziec. Dla
        mnie jest bardzo wazne by byc szczerym a juz nienawidze jak ktos mi
        kaze robic cos bo tak wypada.

        > Po co? wiadomo ze dla najblizszych chce najlepiej.
        >
        > Wiadomo, ale czasami warto to wyrazić słowami.

        Przeciez napisalem ze czasami wyrazam to slowami. Wyrazam wtedy
        kiedy chce a nie kiedy mnie zmuszaja. Nie lubie jak mnie zmuszaja.

        Nie chciało mi
        > się, niby po co"to argument równie idiotyczny jak te Twojej mamy

        dziekuje za zrozumienie . to w koncu ja zmuszalem swoja matke do
        przelamania sie bananem, nastepnie wsadzenia sobietego banana w oko
        i ucho i zyczenia sobie dobrego (glupi bylby to zwyczaj na ktory
        moglbys sie nie zgodzic, prawda?) i to ja zostalem chamsko
        zaatakowany. Skoro nie rozumiesz ze te pytania nie sa bez sensu to
        raczej nie mamy tu o czym rozmawiac. Mam prawo pytac po co i nie
        robic tego z czym sie nie zgadzam.

        Czy
        > rzeczywiście taką ujmą na honorze byłoby dla Ciebie się tym
        opłatkiem połamać?

        Wyobraz sobie ze nie moglem. Pytalem sam siebie i slyszalem NIE.
        Musialbym sie zmusic i zrobic cos wbrew sobie. czy umiesz zrozumiec
        ze moge nie robic czegos z czym sie nie zgadzam i czego nie chce.
        czy tez bedziecie do mnie strzelac zeby mnie zmuszac do okreslonych
        zachowan.

        Jeżeli to taka potworna trauma to trzeba było pomyśleć wcześniej i
        się z tej
        > Wigilii wykręcić.

        Trauma jest dla mnie jak ktos mnie do czegos z czym sie nie zgadzam
        zmusza. Na to zareagowalem alergicznie. Nie bardzo to bylo
        spowodowane tak samym zwyczajem oplatkowym ale tym ze matka nie
        umiala zrozumiec ze ja tego nie zrobie i ze nie umiala tego
        uszanowac tzn uszanowac mnie. Po drugie wigilia nie jest dla mnie
        religijnym spotkaniem, tak samo jak nie jest choinka czy bombki.
        Natomiast oplatek jest czystoreligijny i to odrzucam. Tak jak
        napisalem swieta zebym mogl je swietowac musza byc swieckie (dla
        mnie nie zmuszam nikogo innego do tego co sam robie). I takie dla
        mnie sa. Mozna sobie swietowac swieto przesilenia zimowego,
        nadejscie nowego roku w tych dniach. I ja tak robie. Po prostu
        obchodze lub nie te dni po swojemu. Zreszta nie wiem czy tak bardzo
        potrzebna jest ta szopka zeby moc prawdziwie spedzic te ostatnie dni
        roku czyli "zastanowic sie nad bylym rokiem i nad nadchodzacym (wg
        mnie o to chodzi w te dni)".
        Ja to swietuje po swojemu. I prosze to uszanowac.

        efekt wigilii jest taki ze relacji miedzy mna a matka nie ma zadnych
        i nie bedzie. Matka wybrala idee ponad swoim synem. To smutne ale
        takie zycie. Jak ktos ma ochote robic tak jak moja matka to zachecam.
        Reszta rodziny w tym wujowie umieli to zrozumiec. Matka nie.
        • xtrin Re: Opłatek 27.12.07, 14:31
          adam81w napisał:
          > Synku zycze ci zebys bzyknal nasza sasiadke.

          Gratuluję górnolotnych marzeń.

          > Jakim prawem ty mowisz jakby mial byc nastepny raz?

          Bo zakładam, że z wiekiem zmądrzejesz smile.

          Zakładam, że sam zgodziłeś się w tej Wigilii brać udział. Gdyby Cię łańcuchami
          do stołu przykuli to raczej na to, a nie na opłatek byś narzekał.
          Jeżeli więc się zgodziłeś na to, w pełni władz umysłowych i ze świadomością, że
          Wigilia to także dzielenie się opłatkiem (chyba nie była Twoją pierwszą w
          życiu?) to dlaczego nie podjąłeś konsekwencji swojej decyzji? Zachowałeś się jak
          dziecko, które najpierw prosi o prezent, a go dostanie to tupie nóżką, że mu się
          nie podoba, bo mu się odwidziało.

          > Matka wybrala idee ponad swoim synem.

          A Ty niby co zrobiłeś?
          • grgkh Re: Opłatek 27.12.07, 20:37
            xtrin napisała:

            > Bo zakładam, że z wiekiem zmądrzejesz smile.

            Śmiać się z Tobą, czy płakać?

            Czy nie sądzisz, że (1) jesteś nietolerancyjna, (2) obrażasz czyjeś uczucia, (3) traktujesz ludzi protekcjonalnie, (4) jesteś arogancka (5) uważasz, że Twoje zwyczaje są lepsze niż innych?

            Zgrywasz się i do tego robisz to żałośnie.
            • xtrin Re: Opłatek 28.12.07, 01:07
              grgkh napisał:
              > Śmiać się z Tobą, czy płakać?

              Zawsze można ignorować...

              > Czy nie sądzisz, że (1) jesteś nietolerancyjna,

              Nie, uważam się za osobę niezwykle tolerancyjną.

              > (2) obrażasz czyjeś uczucia

              Nie, staram się w miarę swych skromnych możliwości nigdy tego nie robić.

              > (3) traktujesz ludzi protekcjonalnie

              Tylko, gdy na to zasłużą.

              > (4) jesteś arogancka

              Jest to totalnie sprzeczne z moją naturą.

              > (5) uważasz, że Twoje zwyczaje są lepsze niż innych?

              Absolutnie nie, wręcz przeciwnie.

              > Zgrywasz się i do tego robisz to żałośnie.

              Nie sądzisz, że jesteś nietolerancyjny, protekcjonalny i arogancki, obrażasz
              innych i uważasz się za lepszego?
      • adam81w Re: Opłatek 26.12.07, 19:56
        Choć
        faceci mają pewne problemy ze zrozumieniem tego banalnego zdawałoby
        się faktu smile.

        aha nie jestem typem faceta ktory ma problemy z okazywaniem uczuc i
        ktory nie mowi np kobiecie jak ja kocha ze ja kocha czy jak cos go
        denerwuje ze go denerwuje. Zle trafilas.
        • vitmik Re: Opłatek 26.12.07, 20:52
          prawda jest taka ze te swieta to raczej zwykły przedluzony weekend,
          mega konsumpcja a nie zadne swietowanie narodzin malego zydowskiego
          chlopca.
          sadze,ze Chrystus ,gdyby spedzil w naszym kraju swieta jego
          narodzenia stwierdzilby ze chrzescijanstwo bylo błędemwink
    • grzrzybek Re: Opłatek 27.12.07, 11:11
      adam81w napisał:

      Kocham swoja matke (ale zastanawiam sie czy ona kocha mnie
      > czy tylko samą siebie) ale smutne jest to ze moja matka polozyla
      > wyzej ideę a nie wlasnego syna.

      wiesz, ja tu widzę sytuację absolutnie symetryczną - może i Twoja matka położyła
      ideę wyżej od syna, ale i Ty położyłeś ideę wyżej od matki, a nawet wyżej od
      kultury i dobrego wychowania.
      uważam, że ostro przesadziłeś z reakcją. wielkie mi rzeczy, złożyć matce
      życzenia na święta z wafelkiem w ręku, wiesz co, chyba słaby ten Twój
      światopogląd, jeśli od tego miałby się załamać uncertain
      dziwne, że jakoś nie widzisz problemu w składaniu życzeń na urodziny, imieniny,
      rocznice - a tu widzisz problem. lepiej dobrze się zastanów, bo wygląda na to,
      że święta mają dla Ciebie jakieś wyjątkowe znaczenie, co dziwne, jak na ateistę.
      jak dla mnie każda okazja jest dobra, aby powiedzieć komuś coś miłego, ale cóż -
      jak widzę, że dla niektórych sposobem wyrażania światopoglądu jest psucie
      wigilijnej atmosfery w rodzinie, to trochę jakby mi aż wstyd..
      • alexa195 Re: Opłatek 27.12.07, 12:16
        Mama pewnie wierzyla, ze wpoila Ci pewne wartosci, ktore takowymi
        dla Ciebie byc nie musza i teraz jest po prostu rozczarowana.
        Wiekszosc ludzi nie potrafi lub nie chce zaakceptowac faktu, ze ktos
        moze myslec inaczej lub nie uznawac za oczywiste czegos, co dla
        kogos innego oczywistym jest. Ty najwyrazniej bardzo cenisz sobie
        niezaleznosc i pewnie stad Twoja alergia na zmuszanie smile Moze
        sprobuj porozmawiac z mama, wyltumaczyc jej dlaczego w ten sposob
        zareagowales? Czy Twojej mamie nie przeszkadza to, ze nie jestes
        religijny? Chyba przeszkadza, skoro tak zareagowala na
        niepodzielenie sie oplatkiem...
        A nastepnym razem zastrzez sobie, ze oplatkiem dzielic sie nie
        bedziesz, lub zrob tak jak radzil ktos wczesniej: spedz te dni wolne
        (jakby nie bylo) jak Tobie jest najlepiej, w innym miejscu.
        Czasem warto jest tez ustapic w pewnych miejscach, by nie psuc
        dobrych relacji. Sprawa bardzo indywidualna jest kto pojdzie na
        jakie ustepstwa i jakich sytuacjach.
        • baba_z_magla Re: Opłatek 27.12.07, 22:31
          Nie chcę oceniać sytuacji, którą opisałeś, ale... (skoro mapisałeś,
          to ja też napiszę) dzielenie się opłatkiem ma dla mnie wymiar
          ponadreligijny, uniwersalny, symboliczny. Gdy przyjaciel pochodzenia
          żydowskiego przynosi mi czekoladowe talarki z okazji chanuki i życzy
          mi powodzenia, to nie powiem mu 'spadaj z tym religijnym chłamem',
          tylko przyjmuje to jako wyraz dobrej energii, którą kieruje w moją
          stronę. Bedąc w meczecie, zdejmę buty - tak jak wchodząc do czyjegos
          domu, dostosowuję się do jego zwyczajów (kiedyś matka mojej
          koleżanki kazała mi skakać po ciemnych wozrkach na dywanie, żeby nie
          pobrudzić tych jasnych i skakałam). Z czysto humanistycznych powodów
          nie odrzuciłabym czyichś życzeń, wyciągniętej ręki, a na "dzień
          dobry" (co też jest składaniem życzenia "dobrego dnia") odpowiadam
          tym samym, choć bywa, że dzień wydaje mi się podły.
          Bliskim dokopać jest najłatwiej, raczej wątpliwe by matka, dzieląc
          się opłatkiem, chciała Cię zmolestować religijnie. Tradycja łamania
          chlebem jest bardzo pierwotna, symboliczna. Zrobiłeś jak zrobiłeś,
          ale czy Twoja idea jest warta tego by "innym napsuć krwi". Jest Ci
          to od czegoś potrzebne...
    • watanabe.miharu Re: Opłatek 29.12.07, 15:47
      Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Mnie też łamanie opłatkiem wydaje się dętym zwyczajem, ze swoimi sztucznymi życzeniami (babcia życzyła mi, żebym ją częściej odwiedzaławink. Ja jednak konformistycznie dostosowuję się do rodziny - cóż, jeśli nie mieszka się we własnym domu, nie ma wielkiego wyboru. Święta spędza się jak wszyscy. Jak się wyprowadzę, żadnych zasr..nych opłatków nie będziesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka