Dodaj do ulubionych

film "Seksmisja" - nowa interpretacja

27.09.12, 09:53
rozmawiałam wczoraj z kolegą z Niemeic (wychowany w N. Zachodnich), z wykształcenia filmowiec. Otóż oświadczył, że seksmisja to satyra na komunizm.
Hehe, bciężki los filmowa w demoludzie, bo wszystko się poza granicami kraju kojarzyło jako protest/satyra na komunizm.
Obserwuj wątek
    • kotek.filemon Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 27.09.12, 10:41
      znana.jako.ggigus napisała:

      > rozmawiałam wczoraj z kolegą z Niemeic (wychowany w N. Zachodnich), z wykształc
      > enia filmowiec. Otóż oświadczył, że seksmisja to satyra na komunizm.

      Otóż ja też tak o zgrozo sądzę. Tylko przed "satyra na komunizm" dodaję "m.in."
      • dystans4 Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 27.09.12, 15:46
        Na obronę reżysera trzeba dodać, że trafnie ukazał konwersję komunizmu w ponowoczesność. Można podać więcej wyjaśnień roli feminizmu: ustrój pierwotny - ... - patriarchat/feudalizm - ... - równość/kapitalizm/komunizm - feminizm - koniec historii.
        A można sięgnąć do klasyka i powiedzieć "Feminizm to najwyższe stadium ponowoczesności" (© buldog)
        Pozdrowienia dla wszystkich Feministek, dla MSŚ też
        buldog.
        • swojski_riot film "Seksmisja" - ciagla inspiracja 28.09.12, 11:09
          a tam 'koniec historii' -

          - w koncu udalo sie zdemaskowac zaklamana twarz komunizmu/feminizmu,
          - porzucili metody in-vitro na rzecz zachowan naturalnych,
          - zarowno mezczyzni jak i kobiety porzucaja komunistyczny/sfeminizowany swiat
          - i urzadzaja sie tradycyjnie w domku z ogrodkiem,
          - jakos tez tak nagle i szybko powraca naturalnosc zachowan kobiet i mezczyzn wyzbywajac sie feministycznych dyrdymalow

          Domyslam sie, ze Seksmisja-2 stanowilaby o swiecie zdominowanym przez pedalkow.

          dystans4 napisał:

          > Na obronę reżysera trzeba dodać, że trafnie ukazał konwersję komunizmu w ponowo
          > czesność. Można podać więcej wyjaśnień roli feminizmu: ustrój pierwotny - ... -
          > patriarchat/feudalizm - ... - równość/kapitalizm/komunizm - feminizm - koniec
          > historii.
          > A można sięgnąć do klasyka i powiedzieć "Feminizm to najwyższe stadium ponowocz
          > esności" (© buldog)
          > Pozdrowienia dla wszystkich Feministek, dla MSŚ też
          > buldog.
      • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 27.09.12, 22:49
        kotek.filemon napisał:

        >
        > Otóż ja też tak o zgrozo sądzę. Tylko przed "satyra na komunizm" dodaję "m.in."
        >
        >
        Z tym, że wierchuszka komunistyczna (grana przez Michnikowskiego) więzi społeczeństwo i trzyma w ciemności, sam zażywając wolnego świata i że może podzielić się wolnością jedynie z innym podobnym sobie - tu zgoda. Ale że całe społeczeństwo komunistyczne jest do dupy? W sumie mogło się tak wydawać, w końcu Polacy ochoczo szli witać tow. Breżniewa, gremialnie pisali donosy i robili inne dziwne rzeczy. mimo wszystko jednak Machujski czarno widział.
        • dystans4 Tak myślałem 27.09.12, 23:31
          A jednak. Machujski. MSŚ - reptilia. Nie wiadomo tylko (trzeba sprawdzić), dewon, karbon, czy perm.
          Albo pterodaktyl.
          Albo...
          --
          buldog,
          miłych snów.
    • tigertiger Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 27.09.12, 20:37
      kolega z Niemiec w cale się nie miną z prawdą:)
      Kilka przykładów: przed hibernacją Max pozdrawia zwolenników hibernacji pokazując znak "V" za pomocą dwóch palców, symbolem "Solidarności" wykonywali go i Wałęsa i Mazowiecki ale też aktorzy, muzycy za żelaznej bramy w geście solidarności z "Solidarnością", bodajże Max mówi po wyjściu na powierzchnię "Chodźmy na Wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja!". Zresztą Machulski wielokrotnie udzielał wywiadów, nawet dwa dni temu w Klubie Trójki powiedział "Mówiłem im, że to nie jest film o tym, że one są nago, tylko o tym, żeby było normalnie, żeby się skończył komunizm." ale oczywiście Machulski zgodził się ze stwierdzeniem, że "Seksmisja" jest filmem antyfeministycznym i powielającym szkodliwe stereotypy, ale usprawiedliwia się tak "Ja to robiłem w czasach prehistorycznych, w jakimś mezozoiku swojej świadomości społeczno-obywatelskie".
      • dystans4 Nowe interpretacje. nowe idee... 27.09.12, 22:35
        Forum potrzeba nowych idei i odważnych pomysłów.
        Tzw. samokrytyka w wykonaniu MSŚ (Mariner4) Machulskiego. Siebie (i nas - MSŚ) zaliczył do mezozoiku, a na FF czytałem, że odpowiednie dla nas określenie, to reptile. A to już (chyba, musiałbym sprawdzić) okres znacznie wcześniejszy.
        Może jaki karbon albo dewon... I zamiast MSŚ - pterodaktyl.
        Może to...
        --
        Miłego wieczoru
        buldog.
    • eat.clitoristwood Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 07:35
      Muszę stanąć w obronie Giguusa. Należę do pokolenia, które jak najbardziej świadomie odebrali premierę filmu, miałem wtedy 23 lata. Zarykiwałem się ze śmiechu, jak setki tysięcy innych, nie szukając żadnych politycznych podtekstów i śmiem twierdzić, że jakiekolwiek by nie były intencje twórców, większość z nich (tych podtekstów) zaistniała publicznie do piero po czasie, wskutek interpretacji, tudzież zwykłego dorabiania legendy i produkcji etosu.
      • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 07:52
        Ja byłam jeszcze starsza gdy to oglądałam, więc dostrzegałam wady, ale chyba jako jedyna. Większość ryczała z uciechy widząc te baby, z resztą do dziś powołują się na to arcydzieło w dfyskusjach przeciwko kobietom.
        Co do intencji, to sam reżyser nie dawno - może w zewszłym roku opowiadał, że jego kumple się dowiedzieli, że będzie kręcił film o babach i dopingowali go: daj im w kośc, pokaż jakie są itp. W tym samym wywiadzie w którym ulało mu się, że o żadnej parodii komunizmu mowy nie było, (albo był to parawan dla zapiekłej mizoginii) powiada z dumą, że amerykańskie feministki były na film "wściekłe", ale też się śmiały - taka to genialna komedia.
        Sprawa była już dyskutowana na tym forum, autor się przyznał, a mimo wszystko , chociaz dzieło funkcjonuje jako biblia naszych mizoginów, popierduje się o jego antykomuszej ideowości.
        • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 08:04
          Z tą ideowością antykomuszą to też niezła ściema. Dużo było wtedy takich walecznych bohaterów. Dostawali od państwa pieniądze na swoją bohaterską działalność, promocję, reklamę, miłość ludu.
          Ciekawa jestem, czy dzisiaj ktoś dostałby złamany grosz na film krytykujący Watykan, albo choćby politykę prorodzinną państwa. A właściwie nie jestem ciekawa, bo wiem.
          • tigertiger Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 09:14
            ależ Kociu, oczywiście, że nikt w czasach cenzury nie dostał by pieniędzy na film który wprost jest anty systemowy. Dla tego "ściema" była jedynym wyjściem, niuanse w sztuce były przez co inteligentniejszych wyłapywane budząc wielkie emocje. Gdyby Machulski chciał zrobić film, w którym władza jest w męskich rękach, akcja dziej się pod ziemią, a zamordyzm jest utrzymywany za pomocą propagandy i strachu przed "światem zewnętrznym", ci co pamiętają czasy przed totalitaryzmem są izolowane od reszty społeczeństwa i inwigilowani, a podziemie rozgramiane za pomocą specjalnej drużyny uzbrojonej w gumowe pałki i ochraniacze z pleksi na twarz, to film nigdy nie dostał by dotacji. W King Size też Machulski robi podobny zabieg, dzięki temu mógł dostać każde pieniądze. Nie ma wątpliwości, że Machulski wybrał temat antyfeministyczny świadomie, dzięki temu to właśnie Seksmisja jest okrzyknięta Komedią Wszechczasów w 2008 roku, co nie udałoby się, gdyby komedia ta nie uderzyła by kobiety, ale nie zmienia to faktu, że film ten robi wyraźne aluzje do ówczesnej rzeczywistości.
          • kotek.filemon Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 12:15
            kocia_noga napisała:

            > Z tą ideowością antykomuszą to też niezła ściema. Dużo było wtedy takich walecz
            > nych bohaterów. Dostawali od państwa pieniądze na swoją bohaterską działalność,
            > promocję, reklamę, miłość ludu.

            Ale jednak udawało się sporo przemycić pomiędzy wierszami. Bareja np. puszczał oczko zarówno do towarzyszy z KC, wicie rozumicie, jak i do szarych mas robotniczo-chłopskich i był mimo wszystko tolerowany i nigdy nie robił za półkownika. A przy tym był autentycznie zabawny, czego dzisiejszemu kinu polskiemu brakuje, oj, brakuje...
        • tigertiger Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 08:24
          Seksmisja jest antyfeministyczna i faktycznie nikt łącznie z samym Machulskim temu nie zaprzecza, ale jest też antykomunistyczny czy nawet antytotalitarny, więc nie należy się dziwić, że takie skojarzenia budził zwłaszcza za czasów PRL, dziś są one zdecydowanie mniej czytelne, a za to wyrazisty stał się jej wydźwięk seksistowski.
          • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 11:36
            OK, po przemyśleniu sprawy zgadzam się. Nawet powiedziałabym, że Machujski antycypował IIIRP. No bo fabuła idzie tak: komuch trzyma ludzi w ciemności, sam zażywa swobody ale dośc przaśniej, żadne luksusy. Pozwala ludowi pokrzyczeć "Komunizm nasz wróg", ale ma wszystko na oku. Tymczasem pojawiają się odgrzebane z wiecznej zmarzliny dwa typki: przestępca ucuiekający przed konsekwencją karną i drugi - wypisz wymaluj kleryk. Dogadują się (Machujski nie przewidział okrągłego mebla) , dwaj przybysze zabierają ze sobą na wolnośc dwie osoby z ludu - będą je potem dymać - resztę ludo pozostawiając w mrokach, ale zarażając, tak jak rakiem nowym systemem władzy. I to się sprawdziło! Za komuny nie było nigdy propagandy politycznej w przedszkolach ani w szkołach dwóch godzin- gadzinówek tygodniowo, teraz jest, dzięki czemu społeczeństwo dzieli się na tych od władzy-pieniędzy i na resztę dymaną. Machujski to dobre przetworzenie nazwiska, bo maniechuja jest tu kluczowe. I nadal dostaje pieniądze na twórczośc, ekipa może popić przez tydzień.
            A z tą cenzurą, co to niby za komuny była naiwna i ślepa jak dziecko, to ty serio w to wierzysz, tajger? To już Machujski był bystrzejszy, w końcu to rządzący komuch każe im wykrzykiwać antykomusze hasła.
                        • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 29.09.12, 08:06
                          tigertiger napisała:

                          > Możesz iść spać i możesz być całkowicie spokojna, choć ja miałam cichą nadzieja
                          > na kolejne pogłębione wnioski uprawnione:)

                          Wiesz, żadne wnioski wynikające z prostej przecież fabuły nie przebiją intrpretacji ukochanej przez lud boży:
                          dwóch facetów się budzi w dalekiej przyszłości a tu światem rządzą baby, no q. istny cyrk. Baby głupie, jak to baby, a do tego podłe. Dwie się uwzięły na tych chłopaków. A chłopaki fajne - jeden taki trochę spryciarz, wesoły, drugi myśliciel wstydliwy do bab. No i te baby zbierają się i krzyczą "Samiec nasz wróg" i "Liga rządzi , Liga radzi". Feminazistki. A rządzi nimi dobry wujcio, przebiera się za babę i trzyma władzę. A te baby to takie, że się posmarkałem ze śmiechu. Ale były i fajne momenty, jak takie młode i ładne chodziły gołe koło chłopaków. Reszta normalnie, w ubraniach. Wtedy drugi raz się posmarkałem, ze wzruszenia.
                          No i te feminazistki chciały chłopaków skrzywdzić, ale ten wujcio co rządził ucieszył się, że ma z kim szczerze pogadać, wyprowadził ich stamtąd tajnym przejściem i dobro zwyciężyło. No i ten wesoły wziął ze sobą dwie laski, jedną dla siebie, drugą dla tego poety, dobry chłopak. A długa droga ich czekała, to musieli coś podupczyć.
                          Ale film fajny, beka z głupich c.ip.
                          - No co ty, pisało, że to film antykomunistyczny!
                          -Serio? Aaaaa, to szacun, w takim razie to film najlepszy ewer.
                            • dystans4 Jestem za! 29.09.12, 11:09
                              Uderza wewnętrzna prawda interpretacji. Zwraca uwagę utajona aluzja Autorki do aktualnej sytuacji na (ustroju) Forum, wezwanie do działań

                              bul.
                            • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 29.09.12, 19:24
                              eat.clitoristwood napisał:
                              >
                              > Pomijając dalszą interpretację, tak właśnie ten film odebrałem i ani myślę grze
                              > bać głębiej.
                              > Widać prostym ludkiem bożym jestem.
                              Tak, to dla takich ten film powstał. Wielka w was siła.
                              Ale powiedz, czemu nie chcesz wiedzieć, że bohater grany przez Stuhra to przestępca, że kobietami rządzi i urządza im świat facet, że więzi je a sam zażywa wolności? Co tak cennego ci ten obraz daje, że robisz z siebie głupka, byle to otrzymać?
                              • eat.clitoristwood Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 30.09.12, 20:13
                                kocia_noga napisała:
                                > (...) Co tak cennego ci ten obraz daje, że robisz z siebie głupka, byle to o
                                > trzymać?

                                Nic cennego, daje mi lekkostrawną papkę nie molestując mojego lenistwa umysłowego.

                                P.S.
                                Inna sprawa, że film w całości widziałem rzeczywiście prawie trzydzieści lat temu.
                                Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że od tego czasu nieco się rozwinąłem umysłowo. ;)
                                • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 01.10.12, 07:56
                                  eat.clitoristwood napisał:

                                  > kocia_noga napisała:

                                  > Nic cennego, daje mi lekkostrawną papkę nie molestując mojego lenistwa umysłowe
                                  > go.
                                  >
                                  Bo nie dostałeś nim w twarz, a wręcz przeciwnie. Człowiek myśli o rzeczach nieprzyjemnych tylko wtedy, gdy musi. Film robi dobrze facetom jak tylko potrafi : my jesteśmy są mili, sympatyczni, weseli, to naszymi oczyma widzimy świat, my jesteśmy poza moralną oceną, a właściwie to inaczej - my mamy prawo być podli, bo złe są ONE. ONE są nosicielkami wszystkich cech, których nieznosimy. I właśnie robimy im świństwa, trzymamy w zamknięciu i ogłupiamy, bo tak bardzo ich nienawidzimy. Do tego miłego obrazka jeszcze dopwełnienie tego marzenia - łatwy dostęp do zdezorientowanych, ogłupionych młodych lasek.
                                  To my każemy im krzyczeć "Samiec twój wróg" mając podwójną bekę - po pierwsze jesteśmy ICH wrogami rzeczywiście, po drugie - te swoje okrzyki mogą sobie wsadzić w d.upy, bo i tak mamy JE w garści. Ech, to przecież nie wszystko! Jeszcze cały ten tradycyjny patriarchalny punkt widzenia dopełniony jest legendą o świętości dzieła. Uświęca film rzecz jasna jego szlachetny antykomunizm. Toż to coś jakby biblia, w końcu czarownice palono na podstawie ksiąg religijnych. I tak jak biblia jest w Polsce traktowany.
                                  Gdybyś chciał dowiedzieć się, jak ten film wpłynął na mnnie, odwróć sytuację.
                                  Myślę, że nie tylko na mnie.
                                  • tigertiger Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 01.10.12, 09:10
                                    > Gdybyś chciał dowiedzieć się, jak ten film wpłynął na mnnie, odwróć sytuację.
                                    > Myślę, że nie tylko na mnie.
                                    tak tylko blisko 30 lat temu świadomość dyskryminacji kobiet była bardzo niska, a feminizm funkcjonował jedynie w wyobraźni i budził skojarzenia z absurdalnym pragnieniem dominacji kobiet nad mężczyznami, feminizmu był więc pojmowany jako metafora komunizm, z tego powodu nie tylko mężczyźni ale kobiet naiwnie się zaśmiewały na tej komedii. Dziś po 23 latach od upadku komuny, po 20 latach dyskursu publicznego, medialnego i politycznego na temat równouprawnienia płci, jesteśmy na innym etapie świadomości, dla tego skojarzenia feminizmu z komunizmem wydaj się nam idiotyczne, a seksistowski przekaz "Seksmisji" wręcz rażący. Dziś już mało kto rży na tej komedii, cytaty z filmu nie są dobrze odbierane w towarzystwie, a antykomunistyczny przekaz filmu wydaje się marną wymówką. Nie znaczy jednak, że go w tym filmie nie było, znaczy to tylko tyle że dziś jesteśmy bardziej świadomi, liberalizujemy się jako społeczeństwo i najzwyczajniejszy jesteśmy już na innym etapie.
                                    • kocia_noga Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 01.10.12, 13:29
                                      tigertiger napisała:

                                      > tak tylko blisko 30 lat temu świadomość dyskryminacji kobiet była bardzo niska,
                                      > a feminizm funkcjonował jedynie w wyobraźni


                                      doskonale pamiętam tamte czasy i stanowczo zaprzeczam.Temat równouprawnienia był omawiany i dyskutowany oficjalnie i nieoficjalnie, np wśród studentek/ów. Pamiętam długie dyskusje, docierały tez do nas wieści z zachodu.
                                      Ocxzywiście ludzi którzy zajmują się czymś więcej poza "co na obiad" i "jaki wynik meczu" zawsze jest mniejszość, teraz też.
                                      Natomiast w tamtych czasach było jasne, że system się wali. Wbrew temu, co teraz uporczywie plotą, intelektualiści mieli nadzieję na to, że mankamenty to stan przejściowy i wnet minie.
                                      Jasne było już, że nie. Kolejny pomysł, po tym, żeby wybić żydów, cyganów, alkoholików, psychicznych a potem słowian żeby oczyścić ziemię i stworzyć na niej raj upadł.
                                      Mężczyźni oczywiście, tak jak teraz identyfikowali się z czynnikiem boskim, sprawczym i musieli się jakoś odnaleźć. Odnaleźli się w tradycyjnym podziale ról - totalitaryzm - ONE, kultura+nauka - my.
                                      I tyle to z antykomunizmem ma wspólnego, że Machujski stwierdza, że totalitaryzm jest zły.


                                      Co zaś do lęku że jak kobiety spuścimy z łańcucha, to zaczną robić nam to, co my IM, trwa i wciąż jest żywy.

                                      Żywy jest i trwa wpływ na kobiety w Polsce; łatwo kogoś zgnoić, połamać wiarę w siebie, dorobić gębę, ale jak każda naprawa - długo, mozolnie i nie do końca. Machujski ani myśli cokolwiek naprawiać, pzreciwnie, dumny jest ze swojego dzieła i tego, co zrobiło z poczuciem własnej wartości kobietom.
                                      Jego film to prezent od mikołaja dla facetów. Wcale się nie dziwię, że nie mają ochoty na roztrząsanie, o co w nim na prawdę chodzi i czy mikołaj nei jest przebrany. Zastanawiam się tylko, czy facetom można zrobić dobrze bez poniżania kobiet, czy to jest możliwe.
                                      • rekreativa Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 01.10.12, 14:12
                                        "Zastanawiam się tylko, czy facetom można zrobić dobrze bez poniżania kobiet, czy to jest możliwe. "
                                        Wczoraj oglądałam program Martyny Wojciechowskiej o sytuacji wdów w Indiach i pomyślałam coś bardzo podobnego: zastanowiło mnie, jak wiele tzw. tradycji opiera się na szykanowaniu kobiet (poczynając od zawstydzania i poniżania a kończąc na rzeźnickim okaleczaniu).
                                        I też zachodzę w głowę, skąd się to wzięło: ta męska potrzeba notorycznego gnębienia kobiet.
                                        • tigertiger Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 01.10.12, 15:47
                                          Jak to skąd z surowych norm plemiennych, które nadawały kobietom najniższe poziomy w społeczności, to jak z niewolnictwem, pozbawiasz kogoś praw społecznych, dostępu do wiedzy i przydzielasz do najcieńszych prac, dzięki czemu przyjmujesz pełna władzę nad niewolnikiem, możesz robić co chcesz bo to tylko niewolnik, twoja własność, brak wiedzy oznacza brak świadomości i woli walki o swoje praw i tak z pokolenia na pokolenie wykorzystywanie i dyskryminowanie kobiet stało się i dla mężczyzn i dla kobiet czymś uzasadnionym. Zmiany społeczne, które zaszły wraz z postępem społecznym wyzwoliły jedynie elitarną mniejszości kobiet na Świecie, głównie kobiet rasy białej z średnich i wyższych klasy. Większość kobiet na Świecie żyje wciąż w strukturalnych barierach rasy, kast i klasy. Dla czego mężczyzn poniżają i torturują kobiety z tych samych powodu dla których czynili to względem niewolników.
                                        • swojski_riot zalozcie nowy watek, bo ten juz nie smieszny. 01.10.12, 16:45
                                          mysle, ze podzial rol wzial sie faktu wejscia na poziom budowania cywilizacji.

                                          obecnie w firmach na ten glupi przyklad dzial zakupow jest od przetargow i wystawiania zamowien zakupowych a dzial sprzedazy od kontaktu z klientami. zas dzial produkcji od produkowania. Kazdy zapieprza i kazdemu sie wydaje, ze ten z dzialu obok ma dobrze platna opierduszke i dluzszy urlop. Rzecza naturalna jest, ze kazdy z dzialow uwaza sie za najwazniejszy w firmie.

                                          Podzial rol w firmie, rodzinie i spoleczenstwie tez ma swoja logike.
                                          Zwroc uwage na tradycje Gornego Slaska. Tam mezczyzna tradycyjnie mial ciezka ale dobrze platna prace. Generowal kase, ale kobieta zarzadzala domowym budzetem.
                                          ze wzgledu na to ze przejmowala zarobki, pracownicy otrzymywali deputaty piwne i weglowe, zeby przypadkiem nie chodzili o suchych pyskach ani nie marzli w zime.

                                          Ponizanie kobiet - faktycznie jest chore. Ale ponizanie mezczyzn - np. przez zakaz pojscia z chlopakami na piwko - jest rownie chore i jeszcze bardzeij upakarzajaca.



                                          rekreativa napisała:

                                          > "Zastanawiam się tylko, czy facetom można zrobić dobrze bez poniżania kobiet, c
                                          > zy to jest możliwe. "
                                          > Wczoraj oglądałam program Martyny Wojciechowskiej o sytuacji wdów w Indiach i p
                                          > omyślałam coś bardzo podobnego: zastanowiło mnie, jak wiele tzw. tradycji opier
                                          > a się na szykanowaniu kobiet (poczynając od zawstydzania i poniżania a kończąc
                                          > na rzeźnickim okaleczaniu).
                                          > I też zachodzę w głowę, skąd się to wzięło: ta męska potrzeba notorycznego gnęb
                                          > ienia kobiet.
                                      • tigertiger Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 01.10.12, 15:14
                                        Kociu, ja piszę o świadomości zbiorowej polaków, a nie tylko jej światłej jej części, która prowadziła dyskusje w grupach. Dziś masowe media docierają do wszystkich nawet do tych co na co dzień rozmawiając tylko o tym "co będzie na obiad", ponadto równość płci się upolityczniła. Jakby na to nie patrzeć dziś o feminizmie i równości płci jest w świadomości powszechnej. Czy w 1983-84 rola kobiety była przedmiotem politycznej debaty w Polsce? No nie była, nawet jeszcze w latach 90, które ja z kolei dobrze pamiętam, gdy się próbowało poruszyć tematy dyskryminacji płci albo spotykało się to z żenującym dowcipkowaniem, albo wzruszeniem ramion bo, przecież czegoś takiego nie ma. Dziś mówi się i pisze o niej w mediach lewicowych, prawicowych a nawet sensu stricte katolickich - dyskryminacja kobiet stała się powszechnie rozpoznawalnym faktem, a pewne formy dyskryminacji kobiet są cenzurowane, ba w kodeksie karny pojawiły się na to stosowne paragrafy co też funkcjonuje w świadomości społecznej. Tego nie można porównywać ze świadomością z przed 20-30 lat, który w każdym obszarze był dalece węższy. Zawdzięczamy to zarówno organizacjom feministycznym, które po okresie PRL mogły rozwinąć skrzydła i rozszerzyć pola działania (w PRL funkcjonowała tylko jedna - Liga Kobiet), no i Unijne nakazy promujące i chroniące prawa kobiet.
                          • dystans4 Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 29.09.12, 11:03
                            Skoro tak, możemy wnieść światło porażającej prawdy.
                            Prawda o tym, że umęczoną Ojczyznę opanowała ciemność i że nawiedzi ją jeszcze bardziej okrutna totalitarna ideologia, już wtedy musiała być podawana w sposób ukryty, alegoryczny.

                            Ciemności wciąż pogłębiają się, a kolejne kopie agentki Smith kontrolują Forum.
                            Kryształowy dzień. Dalej - czarna noc. Ponowoczesność.
                            Koniec. Пoлный - пиcец

                            bul.
                          • tigertiger Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 29.09.12, 20:09
                            co zrobić, skoro przywiązania do paradygmatów kulturowych zwłaszcza w Polsce, która swoją narodową tożsamość opiera głównie na naukach i symbolach promowanych przez instytucję KK. Jak można to skomentować ? może cytatem zaczerpniętym z kultowego polskiego filmu "Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę."
                  • dystans4 Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 20:42
                    Za niedługo spróbuję wypowiedzieć się w temacie inwazji upiornej ideologii, którą genialny Twórca przewidział już ćwierć wieku temu. Później byli już tylko naśladowcy - Matrix i cała seria filmów na okoliczność końca tysiąclecia, i końca świata takiego, jaki znamy. Napawa nadzieją fakt, że za każdym razem znajduje się bohater, który zbawia zagrożony unicestwieniem świat. Na przykład Neo - w tym filmie feminizm przedstawiony jest pod postacią bezdusznych programów komputerowych. W końcu historii wszystkie kopie programów - te które polują na ludzi na ulicach, i te, które opanowują Internet i w bezdusznym uścisku trzymają internetowe fora, - wszystkie one uznają wyższość cywilizacji symbolizowanej przez osobę i czarną sukienkę Neo. Także kalendarz Majów zapowiada wielkie i straszne zmiany i koniec świata, koniec po którym wszakże ten świat się odrodzi.

                    Wielki jest Ojciec Dyrektor i On nas poprowadzi. Na wielki bój. Walka o życie dzieci niepoczętych będzie wygrana.
                    --
                    buldog.
                    • eat.clitoristwood O Matrixie też sobie przypomniałem 28.09.12, 20:53
                      przy okazji. To dopiero pożywka dla alegoryków amatorów, domowych Teoretyków Dziejstwa Uniwersalnego i innych, imieninowych proroków.

                      No bo przecież jak się człek uprze to i Najjaśniejszą Paniękę w ranie po amputacji uschniętego konara wierzby płaczącej dojrzy.
                      • dystans4 Re: O Matrixie też sobie przypomniałem 28.09.12, 22:08
                        W pewne rozdwojenie jaźni wprowadziło mnie to wszystko i sam już nie wiem, o co walczyć.
                        Szkoda, że nie zaszczyciła mnie krytyką żadna feministka - widziałbym przynajmniej, z którym wiatrakiem walczyć. Ale nie dla psa kiełbasa - łaska feministek na pstrym koniu...
                        Może jednak której znudzi się spokój i coś napisze
                        bul.
      • dystans4 Re: przeczytawszy caly watek stwierdzam, 28.09.12, 22:15
        Skoro tak, to i Matrix, i Miasto kobiet. I jeszcze jeden milenijny film z Whoopie Goldberg - zapomniałem tytułu. Trzeba połączyć w jedno z proroctwem Majów i Ragnarok i zrobić kulturowy miszmasz tak jak U.Eco w Wahadle. Oczywiście, na koniec feminizm zostanie nie tyle pokonany, co uzna prawdy wiecznie żywe i ponadczasowe (resztę dopowie Ojciec Dyrektor)
        bul.
    • dystans4 Re: film "Seksmisja" - nowa interpretacja 28.09.12, 22:53
      Jeśli to kogo zainteresuje, mogę pokazać interpretację Matrixa nieortodoksyjną, jakiej nigdzie nie widziałem. Kiedyś, na jakąś okoliczność, wkleiłem na tym Forum, ale się cała nie zmieściła (w jednym dzwonku). Niestety, nie dość antyfeministyczna, ale tak mi wyszło. Nic nie poradzę. Dlatego nie będę się z nią sam obnosił bez potrzeby i społecznego zamówienia
      bul.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka