11.12.05, 19:33
Połączenie osoby i czynności z której słynie.Najlepszy neologizm ostatnich
lat-Otylia-styl motylkowy-Motylia.Bardzo szkoda,że nie ma jej na ME za to
mam nadzieję,że złoty deszcz,który spadł na naszą ekipę osuszy choć trochę
jej łzy.
Obserwuj wątek
    • tomekpk Re: Motylia 11.12.05, 20:16
      Już do końca będzie żyła z tą ponurą świadomością tego co się stało a to
      ogromny ciężar. Wierzę jednak że podniesie się i choć naznaczona na zawsze tym
      co się stało jeszcze zwycięży.
      Tak z innej beczki to te ME jakieś dziwne bo i basen jakiś taki krótki.
      • zlotoslanos Re: Motylia 11.12.05, 20:25
        oooo tomcio zauważył mój post :-)
        Dziwne bo Polacy zwyciężali.Mamy nową dyscyplinę po Małyszu.Otylii żal,że
        beczeć się chce.Nie ma nic gorszego od przeznaczenia,którego niesposób uniknąć.
        • tomekpk Re: A czym właściwie jest to przeznaczenie? 11.12.05, 20:36
          Czy mamy na nie wpływ czy to co się stanie jest zapisane i koniec?
          • niedowiarek1 Re: A czym właściwie jest to przeznaczenie? 11.12.05, 20:44
            tomekpk napisał:

            > Czy mamy na nie wpływ czy to co się stanie jest zapisane i koniec?

            Fakt.
          • zlotoslanos Re: A czym właściwie jest to przeznaczenie? 11.12.05, 20:59
            Jeśli jesteśmy przy temacie drogówki to przykład drogowy.
            Wyobraźcie sobie drogę,prostą jak stół zero drzew,nagle tracisz jaźń, na
            ułamek sekundy przymykasz oczy,zjeżdżasz na drugi pas jezdni i uderzasz w
            jedno,jedyne drzewo.Kilka metrów dalej płaskie pole,kilka metrów wcześniej
            płaskie pole,nawet rowu nie ma.
            Przykład drugi ojciec wychodzi bierze rower,żona go popędza " a jedźże cholero
            szybko,bo Ci sklep zamkną" Chłop zamyka furtkę wsiada na rower ,skręca wprost
            pod jadącą ciężarówkę.Gdyby pogrzebał chwilę w nosie lub przypyskował starej na
            dowidzenia - żyłby.Nigdy nie wiesz gdzie i kogo w danej chwili spotkasz na swej
            drodze-wroga,który zada Ci cios nożem w brzuch czy swą jedną,wielką miłość
            życia.
        • monikaannaj Re: Motylia 13.12.05, 15:17
          Nie ma nic gorszego od przeznaczenia,którego niesposób uniknąć.

          Słucham??? Akurat tego wypadku bardzo łatwo było uniknac. Wystarczyło jechac o
          kilkadziesiat km/godz. wolniej, za tirami a nie wyprzedzac piec samochodów na
          raz. najwygodniej głupote czy nieuwage nazwac przeznaczeniem...

          Mi tez jest Otylii (przy okazji - ona nie pływa motylkiem tylko delfinem, fakt
          ze wiele osób nie widzi róznicy) bardzo żal. Ale jednoczesnie nie moge przestac
          myślec ze jak mowi sie w TV o wypadku spowodowanym przez zwykłego człowieka to
          jedynuym komentarzem jest "pirat drogowy". I w dupie maja wszyscy jak bardzo
          sympatyczny, wrażliwy, dobry jest to człowiek i jak bedzie cierpiał...
          • pavvka Re: Motylia 13.12.05, 15:35
            monikaannaj napisała:

            > ona nie pływa motylkiem tylko delfinem, fakt
            > ze wiele osób nie widzi róznicy

            O przepraszam, na oficjalnej stronie Polskiego Związku Pływackiego nazywa się
            to "styl motylkowy": www.polswim.pl/ . Kto jak kto, ale oni chyba się na
            tym znają. O ile ja wiem, delfin i styl motylkowy są synonimami.
      • dziewice sport jest bez sensu IMHO 11.12.05, 22:20
        IMHO sport jest bez sensu nic a nic mnie to nie interesuje, co to za roznica kto
        wygda kto przegra? nie szkoda na to pieniedzy ?:) cale takie ministerstwo sportu
        itd itd.. mozna zamienic na pomoc ludziom tego naprawde potrzebujacym lub po
        prostu zmiane stylu zycia spoleczenstwa.
        • zlotoslanos Re: sport jest bez sensu IMHO 12.12.05, 08:56
          Dziś tryskasz inteligencją dziewic a to nie jajo ,a to to "IMHO (In My Humble
          Opinion) - znaczy "moim skromnym zdaniem". To skrót używany
          przez Internautów na czatach i forach."
          Całe szczęście,że nie wszyscy tak myślą.Igrzyska są wpisane w dzieje ludzkości
          tak jak budowa społeczeństwa,schematy w nim i dbanie o byt dla
          mieszkańców.Chleba i igrzysk.Niektórzy zamienili tradycyjną rozrywkę jaką jest
          sport,po pracy na chleb na zabawę przed kompem.Nie wszyscy.
          • dziewice Re: sport jest bez sensu IMHO 12.12.05, 23:58
            dziekuje za wyjasnienie imho :) hehe, delikatnie mowia imho to po prostu skrot,
            internet to nie tylko fora i czaty :) nim te powstaly bylo wiele ciekawszych
            miejsc, ale to bylo 10 lat temu. Sport jest bez sensu - nie rozumiem facetow
            siedzacych przed TV i podniecajacych sie pileczka. 11 pedalow biega za pilka, to
            troche prymitywne, nie uwazasz ? :)

            a nie jest delikatnym niesmakiem dopingowanie zawodnikow? ciekawe czy lubia
            igrzyska brodate niemieckie plywaczki feministki :).
            • zlotoslanos Re: sport jest bez sensu IMHO 13.12.05, 09:54
              A nie zauważasz,że w niektórych biednych krajach patrz Maradona ,patrz
              biegacze z Etiopii,patrz boks chłopcy z ulicy - siła nóg i rąk,sport to jedyna
              droga by coś osiągnąć ,coś w życiu znaczyć? Nie zejść na psy mieć pasję i
              receptę na życie.Sport to nie tylko NRDowskie sportmenki.Nawiasem mówiąc
              ostatnio oglądałam zdjęcia 40 letniej Katarny Witt.No chciałbyś ,żeby na Ciebie
              spojrzała kochany.Daleko jej do babochłopa... :-)
              • pavvka Re: sport jest bez sensu IMHO 13.12.05, 15:48
                A stereotyp NRD-owskiej sportsmenki to w dużej części amerykańska propaganda.
                Takie np. sprinterki z NRD były nieporównywalnie mniej umięśnione i bardziej
                kobiece niż dzisiejsza czołówka światowa.
                Porównajcie sobie z jednej strony np. Marlies Goehr
                62.232.35.140/athletics-heroes/displayhero.asp?HeroID=1568 albo Baerbel
                Woeckel 62.232.35.140/athletics-heroes/displayhero.asp?HeroID=1003 , a z
                drugiej Gail Devers 62.232.35.140/athletics-heroes/displayhero.asp?
                HeroID=2870 albo Veronicę Campbell 62.232.35.140/athletics-
                heroes/displayhero.asp?HeroID=3312
                • pavvka Re: sport jest bez sensu IMHO 13.12.05, 16:08
                  Dwa ostatnie linki źle weszły. Miało być:
                  62.232.35.140/athletics-heroes/displayhero.asp?HeroID=2870
                  62.232.35.140/athletics-heroes/displayhero.asp?HeroID=3312
                  • dziewice Re: sport jest bez sensu IMHO 13.12.05, 19:44
                    kobieta.gazeta.pl/kobieta/5,56376,3028854.html?i=3
    • evita_duarte Re: Motylia 11.12.05, 20:48
      Mnie najbardziej zal jej rodzicow.
      • zlotoslanos Re: Motylia 11.12.05, 20:51
        Fakt.Matka była strasznie silna i dzielna bo opłakując jedno musiała wspierać a
        nie znienawidzieć drugie.
        • evita_duarte Re: Motylia 11.12.05, 21:22
          zlotoslanos napisała:

          > Fakt.Matka była strasznie silna i dzielna bo opłakując jedno musiała wspierać
          a
          >
          > nie znienawidzieć drugie.


          Obydwoje matka i ojciec./ Musza byc silni dla corki jednoczesnie majac
          swiadomosc ze to jej blad spowodowal smierc syna...
          • zlotoslanos Re: Motylia 11.12.05, 21:33
            e tam błąd.Nie takie błędy uchodzą na sucho.Tak miało być.
            • evita_duarte Re: Motylia 11.12.05, 21:36
              zlotoslanos napisała:

              > e tam błąd.Nie takie błędy uchodzą na sucho.Tak miało być.


              A ja mysle ze wcale nie musialo tak byc. Nie obchodzmy sie z nia jak z jajkiem
              • zlotoslanos Ktoś zamawiał jajecznicę? 11.12.05, 21:51
                Kto? :-)
                • evita_duarte Re: Ktoś zamawiał jajecznicę? 11.12.05, 21:54
                  zlotoslanos napisała:

                  > Kto? :-)


                  Otylka to nie jajko i majac takie do niej podejscie mozna jej jeszcze wieksza
                  krzywde zrobic.
                  Najlepiej to niczemu nie zaprzeczac i przesadnie nie pocieszac.
                  • zlotoslanos Re: Ktoś zamawiał jajecznicę?Bo stygnie :-) 11.12.05, 22:02
                    Nikt nie pociesza bo i jak? Tylko żal dupę ściska bo jeśli oglądałaś dziś ME ,
                    których tak pięknie nam obrodziły złote to o wyniku decydują 0,01 sekundy.ME a
                    MŚ? 0,001 sek.Pewnikiem ten uraz ją wykluczy z podium .Tego szkoda.I łap to
                    jajo po co robiłam :-)
                    • evita_duarte Re: Ktoś zamawiał jajecznicę?Bo stygnie :-) 11.12.05, 22:06
                      zlotoslanos napisała:

                      > Nikt nie pociesza bo i jak? Tylko żal dupę ściska bo jeśli oglądałaś dziś
                      ME ,
                      > których tak pięknie nam obrodziły złote to o wyniku decydują 0,01 sekundy.ME
                      a
                      >
                      > MŚ? 0,001 sek.Pewnikiem ten uraz ją wykluczy z podium .Tego szkoda.I łap to
                      > jajo po co robiłam :-)

                      Jajow nie chce. A z punktu widzenia sportu to mnie nie szkoda. Generalnie mam
                      to w nosie :P Szkoda mi ze przezywa co przezywa a wszyscy jej zaluja.
                      • zlotoslanos Re: Ktoś zamawiał jajecznicę?Bo stygnie :-) 11.12.05, 22:28
                        Trzy jaja aż w sygnaturce????????? Ty obżarciuchu jedno nie wystarczy?
                        • dziewice Re: Ktoś zamawiał jajecznicę?Bo stygnie :-) 11.12.05, 22:29
                          to nie sa jaja tylko buziaki :* = buziak tak samo :-*, :-) i :) usmiech.
                          • zlotoslanos Re: Ktoś zamawiał jajecznicę?Bo stygnie :-) 12.12.05, 08:34
                            Kurde a ja myślałam,że jajo sadzone i dwie szczypty soli. Dzięki dziewic
                            poprawiłeś wizerunek mężczyzn w mych oczach,że tacy mondrzy som :-)
                            • dziewice Re: Ktoś zamawiał jajecznicę?Bo stygnie :-) 13.12.05, 00:10
                              czasami dajemy KobietOM poczucie iz to one wiedza lepiej :) jest mniej gadania i
                              mozna zajac sie swoimi sprawami :)
            • pavvka Re: Motylia 12.12.05, 09:09
              zlotoslanos napisała:

              > e tam błąd.Nie takie błędy uchodzą na sucho.Tak miało być.

              W gwiazdach było zapisane, że miała jechać wąską drogą 180 kmh? Nie
              przesadzajmy... Jestem fanem Otylii, uważam, że jest nie tylko fantastyczną
              pływaczką, ale i wartościową osobą (mało kogo byłoby stać na zlicytowanie
              swojego złotego medalu olimpijskiego na cele charytatywne), ale w tym przypadku
              jej zachowanie jest nie do obronienia.
              • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 09:18
                Nie taki tuzy wysypały się.Jest młoda,młodość ma swoje prawa.Wiem ,że to jej
                nieusprawiedliwia ale...dlaczego szafujemy na prawo i lewo immunitetami
                poselskimi? Dlaczego kolejni prezydenci z tak lekką ręką rozdają ułaskawienia?
                Czy ktoś kto rozsławia dobre imię Polski,walczy w barwach Polski,kolekcjonuje
                sukcesy,nie macza rąk w brudnych,niejasnych sprawach politycznych,nie jest
                uwikłany w żadne ciemne interesy złodziejskomafijne,nikogo nie gwałci,jest
                trzeźwy,nie wjeżdza w tłum dzieci na chodnik,nie chce tego - zabić
                brata....okazuje skruchę,nie zasługuje na akt łaski chociaż w opinii społecznej?
                • kocia_noga Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 09:25
                  zlotoslanos napisała:

                  Dlaczego kolejni prezydenci z tak lekką ręką rozdają ułaskawienia?


                  GW własnie z upodobaniem rozrabia Kwaśniewskiego .Nie Wałęsę , z jego
                  ułaskawieniami , nie to , że goscia wsadzono od ręki po procesie poszlakowym ,
                  co jest dość dziwne , nieprawdaz?

                  A co do IMHO - jeszcze trawisz? Poczekam .
                  • kocia_noga Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 09:27
                    IMHO
                    in my humble opinion
                    (or in my honest opinion)
                    An acronym often used in email, posting, and chat directly before an opinion
                    that may be honest but is rarely humble.

                    See also: IMO, YMMV
                    • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 09:55
                      Moim skromnym zdaniem- potrafię poszperać w googlach czego dowód dałam
                      dziewicowi powyżej.Aczkolwiek nieukrywam,że z początku pomyślałam,że jako
                      kompletny sportowy laik pomylił nazwę MKOL.
                      Po drugie napisałam " kolejni nasi prezydnci" patrzę na ręce i Wałęsie i
                      Kwaśniewskiemu i powiem szczerze niepodoba mi się to.Bardzo pozytywne opinie
                      sądu ....to do licha za co siedzą? Dlaczego taki prezydent nie ułaskawi
                      matki ,która zajebawszy w końcu chama maltretującego rodzinę?
                      I apropos swoimi słowami z pamięci: Dobry Boże daj mi miłość bym męża kochała
                      i dobry Boże daj mi wiarę bym mu zaufała
                      Daj Boże nadzieję bym go wspierała
                      • kocia_noga Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 15:31
                        zlotoslanos napisała:

                        > I apropos swoimi słowami z pamięci: Dobry Boże daj mi miłość bym męża kochała
                        > i dobry Boże daj mi wiarę bym mu zaufała
                        > Daj Boże nadzieję bym go wspierała


                        :))) nie znałam tego.
                • butters77 Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 09:26
                  Pewnie, że zasługuje na akt łaski - ale akt łaski to jedna sprawa, a zupełnie
                  czym innym jest powtarzanie, że "tak musiało być", że "to było przeznaczenie" etc.
                  W ten sposób można by wytłumaczyć każdy wypadek drogowy - a moim zdaniem jednak
                  wiele od nas, ludzi na tej ziemi, zależy - przynajmniej tak prozaiczna sprawa,
                  jak ostrożność na drodze.
                  • kocia_noga Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 09:43
                    butters77 napisała:


                    > wiele od nas, ludzi na tej ziemi, zależy - przynajmniej tak prozaiczna sprawa,
                    > jak ostrożność na drodze.


                    Oj , tak .Ale : wypasiona fura kusi.Otylka wyprzedzała kolumne , więc się
                    rozbujała do 180 - ja jeżdżę duuuzo , duużo skromniejszym autkiem , a jak
                    wyprzedzam kolumne mam 150-160 - inaczej się nie da.A przy tej prędkości
                    wystarczy byle co , by stracić panowanie nad samochodem.
                    Dlatego dziękuje Bogini ,ze nie mam lepszego auta , boby mnie kusilo. Od
                    jakiegoś czasu w ogóle jeżdże zgodnie z przepisami , niech tam na mnie trąbią i
                    siedzą mi na tyłku - ale ja juz jestem młoda po raz trzeci - nigdzie mi się nie
                    spieszy.
                  • pavvka Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 09:44
                    butters77 napisała:

                    > Pewnie, że zasługuje na akt łaski - ale akt łaski to jedna sprawa, a zupełnie
                    > czym innym jest powtarzanie, że "tak musiało być", że "to było przeznaczenie"
                    e
                    > tc.
                    > W ten sposób można by wytłumaczyć każdy wypadek drogowy - a moim zdaniem
                    jednak
                    > wiele od nas, ludzi na tej ziemi, zależy - przynajmniej tak prozaiczna sprawa,
                    > jak ostrożność na drodze.

                    Mniej więcej to samo chciałem powiedzieć. Nie jestem zwolennikiem wsadzania
                    Otylii do pudła, ale przeznaczeniem tego akurat wypadku się wytłumaczyć nie da.
                    Oczywiście przypadek też gra tu rolę - wielu ludzi jeździ tak samo brawurowo i
                    nigdy nie powoduje wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ale tak czy inaczej jest to
                    kuszenie losu. A tak w ogóle wydaje mi się, że dla każdego niezdemoralizowanego
                    człowieka w takiej sytuacji świadomość tego co się zrobiło jest wystarczającą
                    karą.
                    • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 10:04
                      Nie jestem kierowcą ale jeżdżę obok jako pasażer i powiem szczerze nie raz
                      byłam świadkiem dziwnych zachowań na drodze,które uszły nam płazem.Raz w K-cach
                      wjechałyśmy z córką w dziwne rondo,które nie miało kształtu koła a było prostą
                      drogą ze zjazdem w prawo.Chwila nieuwagi i wbiło się auto pod prąd.Może źle
                      powiedziane przeznaczenie,może pech a może jeszcze co innego.Niemniej faktem
                      jest,że jak kocia pisze takich manewrów kierowcy robią sporo.I udają
                      się.Zawinił brak doświadczenia lub brakło ułamka sekundy.
                      • pavvka Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 10:21
                        Ale jest różnica między zwykłym błędem wynikającym z nieuwagi a przyśpieszaniem
                        ponad granicę zdrowego rozsądku.
                        • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 10:37
                          Może dzięki " przyspieszaniu ponad granicę zdrowego rozsądku " wygrywała
                          dotychczas o 0,001 sekundy? Może tak miała wpajane? Może to miała w krwi
                          godzinami wylanego potu w basen na treningach? I w momencie zagrożenia
                          uruchomiła ten system ?Wbrew zdrowemu rozsądkowi?
                          • pavvka Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 10:52
                            Jeżeli ma jej z założenia tego zdrowego rozsądku brakować, to niestety, jedynym
                            rozsądnym rozwiązaniem jest dożywotnie odebranie prawa jazdy.
                            • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 11:26
                              Za daleko zabrnęliśmy.Ja odpuszczam.Do widzenia pa.
                  • evita_duarte Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 12:32
                    butters77 napisała:

                    > Pewnie, że zasługuje na akt łaski - ale akt łaski to jedna sprawa, a zupełnie
                    > czym innym jest powtarzanie, że "tak musiało być", że "to było przeznaczenie"
                    e
                    > tc.
                    > W ten sposób można by wytłumaczyć każdy wypadek drogowy - a moim zdaniem
                    jednak
                    > wiele od nas, ludzi na tej ziemi, zależy - przynajmniej tak prozaiczna sprawa,
                    > jak ostrożność na drodze.


                    Zgadzam sie w zupelnosci. Poza tym piszac, ze to jest przeznaczenie moze
                    doprowadzic ja do myslenia: Skoro to przeznaczenie to nic nie moglam zrobic. A
                    mogla... Przeznaczenia nie mozna uniknac a takich wypadkow mozna. To byl blad,
                    za ktory dosanie rozgrzeszenie ale zdecydowanie blad a nie traf losu.
                    • totalna_apokalipsa Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 12:46
                      No i o co się jej czepiac? Ja jestem wręcz przekonana, że jej brat jeszcze
                      dodawał : wdepnij gaz, bo oboje byli młodzi , a samochód nowy... Tak to wyglada
                      w tm wieku i kazdy to ogląda na drodze, niestety...A tak naprawde to mnie raczej
                      doprowadzaja do szału kolesie, którzy wytarabaniaja sie z samochodu i są w takim
                      stanie, że nie mogą zdania sklecić po polsku , bo im się literay mylą jak
                      mówią.... Nic mnie tak nie denerwuje, jak pijany cw.. za kólkiem i pijany
                      lekarz - bo oboje rozdają smierć na prawo i lewo, kto sie trafi, ten dostanie.
                      • evita_duarte Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 12:57
                        totalna_apokalipsa napisała:

                        > No i o co się jej czepiac? Ja jestem wręcz przekonana, że jej brat jeszcze
                        > dodawał : wdepnij gaz, bo oboje byli młodzi , a samochód nowy... Tak to
                        wyglada
                        > w tm wieku i kazdy to ogląda na drodze, niestety...A tak naprawde to mnie
                        racze
                        > j
                        > doprowadzaja do szału kolesie, którzy wytarabaniaja sie z samochodu i są w
                        taki
                        > m
                        > stanie, że nie mogą zdania sklecić po polsku , bo im się literay mylą jak
                        > mówią.... Nic mnie tak nie denerwuje, jak pijany cw.. za kólkiem i pijany
                        > lekarz - bo oboje rozdają smierć na prawo i lewo, kto sie trafi, ten dostanie.


                        Alez ja absolutnie nie pisze, zeby ja gnoic. Mnie sie tylko nie podoba
                        obchodzenie z nia jak z jajkiem. Popelnila blad i teraz nie tylko ona za niego
                        placi.
                        • piroksena Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 14:14
                          jak myslicie, jaki zapadnie wyrok? Jestem pewna, ze bedzie w zawieszeniu, tu
                          tez przejawi sie owa mala roznica w traktowaniu obywateli. Ale moze ci
                          bardziej ,,potrzebni'' maja wieksza taryfe ulgowa i jest to sprawa dla sadu
                          oczywista?
                          • pavvka Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 14:35
                            A myślisz, że zwykły porządny obywatel, wcześniej nienotowany przez policję i z
                            dobrą opinią środowiskową, poszedłby siedzieć za spowodowanie tego typu
                            wypadku? Mi się wydaje, że raczej nie, ale to tak na czuja - może ktoś tutaj
                            zna konkretne przykłady? Wyrok w zawieszeniu IMO jest właściwy - z jednej
                            strony nie powinno wyjść na to, że w ogóle nic się nie stało, z drugiej
                            niszczenie takiej osobie życia nic dobrego by nikomu nie przyniosło. Gdyby
                            prowadziła po pijanemu, to byłoby co innego.
                            • kocia_noga Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 15:44
                              Kiedyś z dwiema kolezankami , było to w liceum , pojechałyśmy odwiedzić w
                              więzieniu w Nowej Hucie kuzyna jednej z nich .Chciałyśmy wszystkie, wpuszczono
                              tylko ją , my czekałyśmy pod pierdlem. Wróciła bardzo zmartwiona ,żal jej było
                              tego kuzyna , xle mu się w pace dzialo. On jechał motocyklem z górki , szybko ,
                              ale zgodnie z przepisami i nagle wpadło mu 4 letnie dziecko pod koła.Nie mógł
                              nic zrobić. Zaraz się zatrzymał, czekał na milicję ( to dawno było) , poddał
                              się wszystkim badaniom. Poszedł siedzieć za nieumyslne spowodowanie
                              śmierci.OdsiedZiał zdaje się 2 lata.
                              Nie wiem , po co.I tez nie wiem, po co dodawac zło do zła w sprawie Otylii.
                              • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 13.12.05, 10:06
                                Kocia a mój kuzyn owszem nie siedzaił ale co przeżył to przeżył.Piesi
                                przechodzili przez jezdnię,kolumna samochodów i on na motorze czekali.Kiedy
                                już pojazdy rozpędziły się ,ruszyły jeden z dziadków ocknął się i dawaj na
                                jezdnię.Mój kuzyn zarzucił motorem ale i tak stuknął dziadka.Obaj leżeli w tym
                                samym szpitalu.Kuzyndo niego zaglądał ale on i tak zmarł - wiek ma swoje prawa
                                kości się niezrastały.I tylko dlatego,że ABSOLUTNIE nie żywił urazy do kuzyna
                                chyba skończyło się bez pudła.Ale kocia ile wtedy było pojazdów na drogach? Ile
                                wypadków?To co teraz się dzieje ,ta mnogość musi weryfikować zmiany.To co wtedy
                                było przewinieniem,teraz jeśli trzeźwy podciągają pod nieumyślne......
                                • pavvka Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 13.12.05, 12:03
                                  Ale odpowiedz zlotos, proszę, na jedno pytanie: czy Twoim zdaniem Otylia
                                  powinna być potraktowana inaczej niż zwykły śmiertelnik, który spowodował taki
                                  sam wypadek, tylko dlatego, że jest gwiazdą sportu?
                                  • kocia_noga Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 13.12.05, 12:22
                                    pavvka napisał:

                                    > Ale odpowiedz zlotos, proszę, na jedno pytanie: czy Twoim zdaniem Otylia
                                    > powinna być potraktowana inaczej niż zwykły śmiertelnik, który spowodował
                                    taki
                                    > sam wypadek, tylko dlatego, że jest gwiazdą sportu?


                                    Ja ci odpowiem, a niech tam. Ta równośc obywateli jest stanem idealnym , czyli
                                    fikcją. W tym przypadku jestem za niezrównywaniem .I za jawnością . Jesli już
                                    potraktowac ją jak "równiejszą" , to jasno - co io dlaczego ogłosić. A
                                    wypuszczanie i niewsadzanie innych "równiejszych" po cichu i bez wyjasnień
                                    tępic.
                                    • pavvka Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 13.12.05, 12:50
                                      Ale czy nie lepiej jednak przynajmniej starać się dążyć do stanu idealnego, a
                                      nie od razu założyć, że sobie to odpuszczamy?
                                      • kocia_noga Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 13.12.05, 12:59
                                        pavvka napisał:

                                        > Ale czy nie lepiej jednak przynajmniej starać się dążyć do stanu idealnego, a
                                        > nie od razu założyć, że sobie to odpuszczamy?


                                        No jaaaasne , ale my chyba nie jesteśmy na tym etapie - do idealnego nam daleko.
                                  • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 14.12.05, 10:42
                                    Tak.Za zasługi dla kraju.Ułaskawić może w szczególnych przypadkach
                                    prezydent.Tak jest na całym cywilizowanym świecie.Prezydent kraju,który
                                    rozsławiała złota medalistka.Sam pisałeś o zlicytowaniu medalu.Kto tak robi?
                                    Jakieś żakiety,czapki,autografy lub parasole licytują,stare śmierdzące
                                    gacie...Całokształt za nią przemawia.
                                    • pavvka Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 14.12.05, 11:30
                                      Ale to są dwie zupełnie różne sprawy - uniewinnienie przez sąd i ułaskawienie
                                      przez prezydenta. To pierwsze budziłoby mój zdecydowany sprzeciw, gdyby uznano
                                      ją za niewinną tylko dlatego, że jest znana. Nadzwyczajne ułaskawienie za
                                      zasługi dla kraju natomiast mogę przyjąć.

                                      A o licytacji złotego medalu olimpijskiego już pisałem, że szczerze ją za to
                                      podziwiam. Mam nadzieję, że zdobędzie jeszcze kolejne.
                                      • zlotoslanos Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 14.12.05, 11:36
                                        Nie zdobędzie.Zablokuje się o ten ułamek sek.
                                        A jeśli....przypomina mi się letnia olimpiada ,kiedy to w pięknym skoku do
                                        wody sportowiec przyrypił głową w deskę.O dziwo pozwolono mu(jej)
                                        niepamiętam, ostatniemu skok powtórzyć.I co? I złoto.No cuda się
                                        zdarzają.Liczę na cud.
                                        A sąd zawsze bierze pod uwagę wszelkie okoliczności , tu przemawiają za nią :
                                        niekarana,n i e p o s z l a k o w a n a opinia w środowisku,skrucha,przyznanie
                                        się,szczególne więzi z poszkodowanym etc.
                                        • evita_duarte Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 14.12.05, 17:12
                                          zlotoslanos napisała:

                                          >
                                          > A sąd zawsze bierze pod uwagę wszelkie okoliczności , tu przemawiają za
                                          nią :
                                          > niekarana,n i e p o s z l a k o w a n a opinia w
                                          środowisku,skrucha,przyznanie
                                          > się,szczególne więzi z poszkodowanym etc.



                                          Sad bierze te okoliocznosci pod uwage przy wymierzaniu kary a nie przy
                                          orzekaniu o winie. Dlatego Otylia doatanie w zawieszeniu.
                          • evita_duarte Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 12.12.05, 19:10
                            piroksena napisała:

                            > jak myslicie, jaki zapadnie wyrok? Jestem pewna, ze bedzie w zawieszeniu, tu
                            > tez przejawi sie owa mala roznica w traktowaniu obywateli. Ale moze ci
                            > bardziej ,,potrzebni'' maja wieksza taryfe ulgowa i jest to sprawa dla sadu
                            > oczywista?



                            Ja mysle ze w takim przypadku wyrok w zawieszeniu jest adekwatny.
                            • piroksena Re: Motylia kontra immunitety dla przestępców. 16.12.05, 18:54
                              Otylii nie przydarzył sie nieszczesliwy wypadek, traf - co kto tam chce,
                              wiadomo - sa rzeczy na ktore wplywu sie nie ma. Ale jednak to ona siedziala
                              wtedy za kierownica i ona podjela decyzje o wymijaniu kolumny ciezarówek.
                              Zjezdzajac do rowu, przytomnie ocalila przed wypadkiem niewinna osobe jadaca z
                              naprzeciwko.
                              I sorry, ale ja w tym widze wine i slusznie byloby to sprawiedliwie osadzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka