Fndusz Alimentacyjny

24.02.07, 14:56
mojefinanse.interia.pl/news?inf=875242
Czy ktoś wie cos więcej na temat obywatelskiego projektu tej ustawy? Czy nie
było przypadkiem tak, że PiS, LPR i samoobrona postanowiły sobie przywłaszczyć
ten projekt niby to pisząc nowy, ale na podstawie wniesionego? Czy w tym
obywatelskim tez był postulat zobowiązania finansowego w konkubinacie?
    • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 24.02.07, 19:47
      margot_may napisała:

      > mojefinanse.interia.pl/news?inf=875242
      > Czy ktoś wie cos więcej na temat obywatelskiego projektu tej ustawy? Czy nie
      > było przypadkiem tak, że PiS, LPR i samoobrona postanowiły sobie przywłaszczyć
      > ten projekt niby to pisząc nowy, ale na podstawie wniesionego? Czy w tym
      > obywatelskim tez był postulat zobowiązania finansowego w konkubinacie?


      W tekscie do którego link podałaś jest odpowiedź na to pytanie (twierdząca)
      • margot_may Re: Fndusz Alimentacyjny 24.02.07, 22:28
        Wiem, chciałam się dowiedzieć, czy ktoś ma jakieś inne informacje. Ewentualnie
        wie coś więcej.
    • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 01:52
      projekt jest poroniony i tyle... nie ma się co stresować, co najwyzej ignorancją
      po raz kolejny ujawnioną naszych kofanych parlamentarzystów, ponieważ projekt
      jest niezgodny z konstytucją i koniec.
      chlopaki pogadają, uchwalą, senat odrzuci, a jak nie senat to przecież doktor
      prawa nie może podpisać ;) a jak podpisze, rozbije się to o trybunał
      konstytucyjny, więc luuuuzik ;)
      • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 09:56
        Gość po rozwodzie, ojciec dwójki dzieci, żeni się ponownie i cały majątek
        przepisuje na nową żonę. Sam nie pracuje, formalnie nie ma nic - co nie
        przeszkadza mu jeździć dobrym samochodem i spędzać wakacje na Seszelach.
        Rozumiem, że skoro projekt uważasz za "poroniony" to masz jakąś inną propozycję
        rozwiązania takiego jak wyżej (i tysięcy innych) problemu z niepłacącymi
        tatusiami?
        • verte34 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 10:26
          To prawda, i z punktu widzenia kogoś, kto bardzo potrzebuje alimentów każdy sposób ich zdobycia jest dobry. Ale.
          Przykład z życia: Facet po rozwodzie, nieodpowiedzialny niebieski ptak, ma dwoje dzieci i nieformalnie związał się z panią, z którą ma równiez dwoje dzieci. Żyją ze sobą jak sunnita z szyitą, pani ze swoich środków ledwo może wyżywić dzieci.
          I teraz na nią spada obowiązek alimentacyjny. Hm?
          • kocia_noga Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 10:56
            verte34 napisała:

            pani ze swoich środków ledwo może wyżywić dzi
            > eci.
            > I teraz na nią spada obowiązek alimentacyjny. Hm?

            No przecież jasne,że nie! Żeby płacić alimenty trzeba miec z czego i od
            biedaków nikt ich nie ściągnie, więc w tym wypadku nie ma strachu, a w tym
            powyżej jest narzędzie pzreciw cwaniaczkom przepisującym na nową żonę.
            • zyziaczkowo Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 11:05
              uwazam za idiotyczne obciazanie obcej osoby alimentami za czyjes dziecko, poza
              tym nie zawsze facet sie chwali ze ma dzieci i na nie nie placi, raczej to
              ukrywa wiec trudno jest sie takich rzeczy o kims dowiedziec jak sie z nim
              zwiazuje, facet wtedy bedzie sie czul bezkarnie bo w razie co to nie on bedzie
              placil tylko nowa kobitka, wiec moze lepiej by bylo po staremu?
              mojefinanse.interia.pl/news?sid=8335271&cid=8335271&cinf=875242
              • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 11:20
                zyziaczkowo napisała:

                > uwazam za idiotyczne obciazanie obcej osoby alimentami za czyjes dziecko,
                poza
                > tym nie zawsze facet sie chwali ze ma dzieci i na nie nie placi, raczej to
                > ukrywa wiec trudno jest sie takich rzeczy o kims dowiedziec jak sie z nim
                > zwiazuje, facet wtedy bedzie sie czul bezkarnie bo w razie co to nie on
                bedzie
                > placil tylko nowa kobitka, wiec moze lepiej by bylo po staremu?
                > mojefinanse.interia.pl/news?sid=8335271&cid=8335271&cinf=875242


                A mozesz mi wyjaśnić skąd wziełaś wiedzę o tym, że "obca osoba" moze być
                obciążana płaceniem alimentów? Bo w zalinkowanym artykule napisano tylko tak:

                "Zgodnie z projektem, komornik będzie mógł zająć na poczet zaległych alimentów
                majątek wspólny dłużnika i jego nowego partnera - małżonka lub konkubenta.

                Jak napisano w uzasadnieniu projektu, to na nowym partnerze - konkubencie
                dłużnika będzie ciążył obowiązek udowodnienia komornikowi, że dana rzecz należy
                tylko do niego, a nie jest majątkiem wspólnym"

                A więc: nie bieżące alimenty, tylko zajęcie majątku na poczet zaległych ORAZ
                jeśli się udowodni, że dana rzecz nie stanowi majatku wspólnego, to żadne
                zajęcie nie grozi.
                Inaczej mówiąc zajęciu może ulec tylko majatek ukrywany przed dziecmi na które
                tatuś nie chce płacić, nie zaś majątek "obcej osoby" (drugiej żony czy
                konkubiny)
                Zaś co do tego czy nie lepiej było po staremu, to odpowiedź brzmi "nie". Bo po
                staremu ściągalność była bardzo niska a płacili podatnicy czyli ja, a ja wolę
                żeby płacili ci którzy powiinni czyli ojcowie.
                • zyziaczkowo Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 11:42
                  Rozumiem, ze jak bedziesz wiazac sie z nowym mezczyzna to bedziesz wszczynac
                  dochodzenie czy ma dzieci i przed zawarciem malzenstwa bedziesz podpisywac
                  intercyze? A jak dowiesz sie czy dany facet ma dzieci jesli nie byl wczesniej
                  zonaty, bo przeciez to nie wyklucza ojcostwa? Nie uwazasz, ze w tym momencie to
                  bedzie dzialalo na niekorzysc kobiet?
                  • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 12:12
                    zyziaczkowo napisała:

                    > Rozumiem, ze jak bedziesz wiazac sie z nowym mezczyzna to bedziesz wszczynac
                    > dochodzenie czy ma dzieci i przed zawarciem malzenstwa bedziesz podpisywac
                    > intercyze?


                    A przeczytałaś artykuł o którym rozmawiamy? Tam jest napisane, że intercyza
                    niczego by nie zmieniała, i bardzo słusznie zresztą. Przecież własnie o to
                    chodzi żeby niesolidni tatusiowie NIE mieli mozliwosci przepisywania majatku i
                    unikania w ten sposób swoich obowiązków. Natomiast zgodnie z projektem jeżeli
                    udowodnisz, że dana rzecz jest twoja i nigdy nie była własnością owego
                    niesolidnego tatusia, to nikt ci jej nie odbierze. Przynajmniej tyle wynika z
                    tego co jest w artykule, masz jakieś inne informacje?


                    A jak dowiesz sie czy dany facet ma dzieci jesli nie byl wczesniej
                    > zonaty, bo przeciez to nie wyklucza ojcostwa?


                    Natychmiast rozwiodłabym się z facetem który nie przyznałby się przede mną do
                    posiadania dzieci z innego związku. Natychmiast, bez cienia zastanowienia.



                    Nie uwazasz, ze w tym momencie to
                    >
                    > bedzie dzialalo na niekorzysc kobiet?


                    W świetle tego co na razie wiemy o tej projektowanej ustawie nie sądzę by było
                    się czego obawiać. Postaraj się oddzielic fakty od dziennikarskiego komentarza;)
                    A poza tym...
                    Każde prawo ma jakieś słabe strony i każde czasami działa na czyjąś niekorzyść.
                    Prawo idealne nie istnieje. Krytykowac możesz tylko jeśli masz pomysł na lepsze
                    prawo. Masz?
                    • zyziaczkowo Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 12:35
                      no kazda przyzwoita kobitka by sie z takim rozwiodla ale zanim by do tego
                      doszlo bys musiala zabulic na jego dzieciaczki, chodzi mi o to ze wiazac sie z
                      jakims facetem bys musiala byc w ciaglym stresie, obserwowac go czy czasem nie
                      probuje cie wykiwac, sledzic jego poczynania czy czasem czegos nie ukrywa, moze
                      przy okazji takiego pomyslu powinien byc obowiazek legitymowania sie facetow
                      iloscia dzieci, zeby kobitka miala wglad i mogla ocenic czy sie z danym facetem
                      zwiazac czy nie i wtedy podpisac rozdzielnosc majatkowa, no ale jest ochrona
                      danych osobowych wiec lipa, bo nie wiedzac tego kazdy kto wychodzi za maz
                      powinien podpisywac rozdzialnosc majatkowa, a nie kazdy chce to robic, jak bys
                      wytlumaczyla facetowi ze chce cos takiego: kocham cie ale ci nie ufam, moze
                      masz jakies dzieci na boku, wole sie ubezpieczyc, no super, poza tym co z
                      facetami ktorzy sie nie zenia i nie maja patnerek i nikt za nich placic nie
                      bedzie, na nich pomyslu juz nie maja, ci placic juz nie musza? I tak czytalam
                      artylul, poza tytm widzialam pare wypowiedzi w tv na ten temat, w jednym
                      miescie, nie pamietam jakim niestety, sciagaja alimenty od opornych tatuskow
                      poprzez zabranie im prawo jazdy i w ten sposob juz kilku zaplacilo zeby je
                      odzyskac, aha no i oczywiscie mam prawo krytykowac co mi sie podoba, wolny
                      kraj :]
                      • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 18:59
                        zyziaczkowo napisała:

                        > no kazda przyzwoita kobitka by sie z takim rozwiodla ale zanim by do tego
                        > doszlo bys musiala zabulic na jego dzieciaczki,


                        Nie musiałabym, przeczytaj fragmenty projektu zacytowane niżej - zagrozony
                        byłby tylko wasz wspólny majątek zgromadzony już po zawarciu małżeństwa, nic z
                        tego co posiadałaś wcześniej nie podlegałoby egzekucji. Zakładam też, że przy
                        dzieleniu masy majątkowej w trakcie rozwodu zostałoby to uwzględnione, czyli że
                        część przypadająca na męża została by uszczuplona o jego zobowiązania zględem
                        dzieci z poprzedniego związku. Jakim więc cudem miałabyś więc być zmuszona
                        płacić na cudze dzieci? Ja takiej możliwości nie widzę.



                        aha no i oczywiscie mam prawo krytykowac co mi sie podoba, wolny
                        > kraj :]



                        Oczywiście (i działa to w obie strony co zapewne rozumiesz...)
                        • zyziaczkowo Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 10:49
                          No ja akurat z prawem do krytyki nie mam problemu, to ty mi tego zabraniasz. To
                          twoje słowa "Krytykowac możesz tylko jeśli masz pomysł na lepsze
                          prawo." Troche chore to co piszesz, nie uwazasz?
                          • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 11:47
                            zyziaczkowo napisała:

                            > No ja akurat z prawem do krytyki nie mam problemu, to ty mi tego zabraniasz.
                            To
                            >
                            > twoje słowa "Krytykowac możesz tylko jeśli masz pomysł na lepsze
                            > prawo." Troche chore to co piszesz, nie uwazasz?


                            Nie uważam. A pisząc to korzystam z tego prawa do krytyki które tak łatdnie
                            wczesniej opisałaś;)
                            • zyziaczkowo Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 13:57
                              nie badz taka cwana i nie odwracaj kota ogonem, mozesz mnie krytykowac przeciez
                              nie mam nic przeciwko ale nie zabraniaj komus wypowiadania sie na dany temat,
                              bo wg ciebie mozna krytkowac cos tylko jesli ma sie inny pomysl, warto zebys
                              popracowala troche nad soba i swoja checia narzucania innym swojego punktu
                              widzenia, bo ja w odroznieniu od ciebie nie pisze ci co wolno tobie robic a
                              czego nie, jesli uwazasz prawo do krytyki jako rowne prawu do narzucania komus
                              tego co moze a czego nie, to masz problem, bo to nie to samo niestety, chociaz
                              bardzo bys chciala by tak bylo
                              • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 14:21
                                Wyluzuj kobieto. Jest mi naprawdę równo obojetne kogo ty krytykujesz, mnie
                                interesuje merytoryczna dyskusja, argumenty a nie pyskówki. Jeśli tak bardzo ci
                                zależy, to mogę przeredagować to zdanie którego sie czepiłaś:
                                Moim zdaniem człowiek rozsądny i inteligentny krytykuje pomysł na rozwiązanie
                                jakiegoś problemu tylko wtedy, gdy potrafi przedstawić pomysł lepszy.
                                I EOT w tym temacie.
                                • zyziaczkowo Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 14:43
                                  o matko, widze ze sie nie dogadamy, ty swoje a ja swoje, a redaguj sobie co
                                  chcesz i tak wyszlo to samo a nawet gorzej, wiec bezsensu jest ta rozmowa jak
                                  dla mnie
            • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 11:11
              Własnie. Dodam jeszcze tylko, że nie osądzałabym tego projektu tylko na
              podstawie tego co piszą o nim dziennikarze, bo ci niestety często zamiast
              informować gonią za sensacją albo za tym jakby tu dowalic kaczogrodowi.
              Ja fanką kaczek nie jestem, ale moim zdaniem należy oddać im sprawiedliwość, że
              zamiast chować głowę w piasek (jak poprzednie rządy, wszystkie), próbuja
              przynajmniej zmierzyć się z problemem ściągalności alimentów. Nie wiem, czy ich
              projekt jest dobry, bo go zwyczajnie nie znam - temu co piszą dziennikarze nie
              ufam. Wiem natomiast, że coś z tym problemem trzeba zrobić a krytykowac innych
              jest najłatwiej - trudniej samemu coś wymyślić.
        • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:12
          wiesz co, patrzę z perspektywy osoby, która ewentualnie moze być w przyszłosci
          obciażona alimentami w myśl takie ustawy i nie wyobrażam sobie żebym
          kiedykolwiek miała odpowiadać za utrzymanie dziecka faceta, z którym bym sie
          związała, bo z jakiej okazji? to nie moje dziecko na litość boską!!! dlaczego
          mam je utrzymywać? mozesz mi to łaskawie wyjaśnic? bo co? bo wszystkie dzieci
          nasze są? raczysz żartować, tak? a z nieuczciwymi ludźmi zawsze będa problemy.
          poza tym czy naprawde uważasz, ze w konkubinacie mozna obciążać
          opowiedzialnością i obowiązkiem alimentacyjnym kogoś, kto nie ma żadnych praw?
          bo przecież konkubinaty według prawa nie istnieją... czyli co, mieszkam z
          facetem, mamy osobną kasę, osobne konta i nagle przychodzi mi komornik, a ja
          muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem i że to, co mam jest MOJE a nie
          WSPÓLNE? a jeśli przez przypadek wyrzuciłam rachunek za telewizor, to co??
          paranoja jakaś przecież!!
          • bri Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 10:59
            Hm... Trochę to tak jest, że wszystkie dzieci nasze są. Jeśli się wiążesz z
            facetm, który ma dzieci to nawet jeśli aktualnie się nimi nie opiekuje musisz
            być przygotowana, że w razie choroby/śmierci/wyjazdu ich matki będzie musiał
            wziąć je pod swój (czyli Wasz wspólny) dach. Gdyby Twój partner był np.
            bezrobotny to wyrzuciłabyś ich wszystkich na bruk?
            • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 12:50
              > Hm... Trochę to tak jest, że wszystkie dzieci nasze są. Jeśli się wiążesz z
              > facetm, który ma dzieci to nawet jeśli aktualnie się nimi nie opiekuje musisz
              > być przygotowana, że w razie choroby/śmierci/wyjazdu ich matki będzie musiał
              > wziąć je pod swój (czyli Wasz wspólny) dach. Gdyby Twój partner był np.
              > bezrobotny to wyrzuciłabyś ich wszystkich na bruk?

              malutkie sprostowanie - ja się wiążę z FACETEM, nie z jego ex i dziećmi.
              jeśli matka zachoruje, wyjedzie, czy co tam, on może mieszkać z dziećmi u niej,
              nie muszę tych dzieci na oczy widzieć! takie moje prawo. również moim prawem
              jest żeby nie dawać z własnych pieniędzy grosza na te dzieci. oczywiście, można
              mnie oceniać w dowolny sposób, najlepiej cold bitch , ale nie zmienia to faktu,
              ze mam takie prawo i jeśli ten facet się na taki układ zgadza, to nikomu nic do
              tego. nie wiem co bym zrobiła, ja w zasadzie nie związałabym się z gościem,
              który ma dzieci z innego związku. na mnie to działa jak kubeł zimnej wody i nie
              ma mowy o zaangażowaniu jeśli wiem, ze facet ma takie zobowiązanie.
              • bri Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 12:54
                Oczywiście. Płacenie alimentów przez konkubenta wchodzi w grę tylko wtedy jeśli
                ten związek istnieje, więc skoro byś się nie związała z facetem z dziećmi, to
                nie ma w ogóle o czym mówić.
                • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 13:01
                  no w moim przypadku tak... ale w przypadku kobiety/mężczyzny, w każdym razie
                  kogoś, kto nie chce być obciążony cudzą rodziną? z jakiej racji ma być? nie
                  rozumiem tego po prostu. dzieci mają ojca i matkę, tak? jeśli ojciec traci
                  pracę, to koszt utrzymania dzieci ponosi matka (lub odwrotnie) a nie nowi
                  partnerzy rodziców, na litość boską!!
                  • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 13:07
                    A możesz napisać który fragment tego projektu daje ci podstawę do twierdzenia,
                    ze musiałabyś utrzymywać jego dzieci z własnych dochodów? Bo odnoszę wrażenie,
                    ze cały czas oburzasz się na coś, co w ogóle nie istnieje.
                    • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 16:10
                      > A możesz napisać który fragment tego projektu daje ci podstawę do twierdzenia,
                      > ze musiałabyś utrzymywać jego dzieci z własnych dochodów?

                      chodzi mi o to:
                      Wprowadzone zostało w art. 31 ustawy rozwiązanie przewidujące możliwość
                      przeprowadzania przez komornika egzekucji także z majątku będącego we władaniu
                      osoby trzeciej – w praktyce najczęściej konkubenta dłużnika.

                      jeśli dług miałby być ściągany z osoby trzeciej, czyli w tym przypadku
                      (teoretycznie) ze mnie, no to właśnie o to mi chodzi.
                      wyobraź sobie taką sytuację:
                      spotykam się z facetem, on ma z poprzedniego związku dziecko
                      traci pracę, ale mieszka u mnie i ja go chwilowo utrzymuję
                      powiedzmy, ze nieźle zarabiam, a jego była chce wyegzekwować alimenty. no w
                      sumie niby racja, ale facet jest bez kasy. ja kupuję nowy wypasiony telewizor,
                      za gotówkę. jeśli za gotówkę, rachunku imiennego nie ma, prawda? przychodzi
                      komornik, ponieważ facet zalega z alimentami z pół roku dajmy na to. komornik
                      wchodzi, a tu parkiet drewniany i domowe kino dolbyseraund. pyta mojego faceta,
                      skad to wszystko, a on odpowiada, zgodnie z prawda, że to należy do jego
                      partnerki. komornik na to - proszę udowodnić... no i jak?? nagranie z momentu
                      kupna telewizora? czy co? więc komornik zajmuje mój wypasiony telewizor na
                      poczet alimentów. mój facet nadal jest bez kasy, wiec mam do wyboru - spłacić
                      alimenty i odzyskać telewizor albo telewizor zostanie po jakimś czasie
                      spieniężony, a kasa pójdzie do ex mojego faceta. czy jest to twoim zdaniem
                      historia niemożliwa? a jeśli niemożliwa, to dlaczego? (oczywiście abstrahując od
                      tego, że osobiście w życiu nie zwiążę sie z dzieciatym facetem!)
                      • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 17:20
                        Jeśli jesteś w tak bardzo nietypowej sytaucji, że twój partner ani nie pracuje
                        ani nie ma żadnego majątku (przyznaj, że to naprawdę nie jest częsty
                        przypadek!!) to należałoby wchodząc w taki związek w prosty sposób się
                        zabezpieczyć - np notarialny spis wszystkich wartościowych sprzętów
                        znajdujacych sie w twoim mieszkaniu a stanowiacych twój majatek osobisty
                        zdobyty przed ślubem załatwia sprawę.
                        Co do telewizora kupionego juzw trakcie trwania zwiazku, to jak już pisałam -
                        już teraz ten telewizor mogą ci zarekwirować w każdej chwili, za długi mężą,
                        konkubenta czy dowolnej osoby z którą wspólnie mieszkasz. Po prostu takie jest
                        prawo. Ten planowany projekt zmieni w nim tylko tyle, że długi alimentacyjne
                        zaczną być traktowane na równi z innymi długami. Nic ponadto.
                        • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 17:41
                          poprawka - jeśli jestem w NIEFORMALNYM związku, a więc takim, który nie pociąga
                          za sobą konsekwencji prawnych... to na jakiej podstawie ktoś ma zajmować mój
                          majątek za długi tej drugiej osoby?? to mnie irytuje najbardziej w tym cały
                          projekcie!
                          • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 18:06
                            karolana napisała:

                            > poprawka - jeśli jestem w NIEFORMALNYM związku, a więc takim, który nie
                            pociąga
                            > za sobą konsekwencji prawnych... to na jakiej podstawie ktoś ma zajmować mój
                            > majątek za długi tej drugiej osoby?? to mnie irytuje najbardziej w tym cały
                            > projekcie!


                            Ale dlaczego irytuje cie własnie to, że mogą ci zająć coś za jego długi
                            alimentacyjne, a nie irytuje cię to, że mogą zrobić to samo za każde inne
                            długi? Bo powtarzam jak jest w obecnym stanie prawnym: jak przyjdzie komornik
                            do mieszkania w którym mieszka dłużnik, to zarekwiruje wszystko co mu w oko
                            wpadnie i nie ma znaczenia czy dłuznikiem jest mąż, konkubent, czy nawet
                            znajomy z którym wspólnie mieszkasz. To ty bedziesz musiała udowodnić, że
                            zajęty majątek stanowi twój majatek osobisty, nie komornik. Takie prawo.
                            • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 22:45
                              nie, no momencik, po pierwsze nie powiedziałam, ze irytują mnie długi
                              alimentacyjne, to raz, po drugie naprawdę nie pojmuję w jaki sposób ktoś moze
                              zjąć mój majątek jeśli pozostaję w związku NIEFORMALNYM przecież to sie kupy nie
                              trzyma!! związek NIEFORMALNY ma to do siebie, ze nie ma implikacji prawnych,
                              czyli logicznie, skoro nie ma mowy o wspólnym majątku, nie ma mowy o wspólnych
                              długach OBOJĘTNIE Z JAKIEJ PRZYCZYNY!! tak długo jak długo konkubinaty nie mają
                              żadnej podstawy prawnej, a wiec nie ma w nich wspólnego majątku, dziedziczenia,
                              nawet prawa do otrzymywania informacji na temat zdrowia partnera! tak długo nie
                              będzie do mnie docierac na jakiej podstawie ktokolwiek ma mnie ścigac za długi
                              mojego partnera. I nie wyobrażam sobie, ze mieszka u mnie ktos, bo na przykład
                              mam dobre serce i wolny pokój i addaję go siostrze znajomego, a nagle wpsrowuje
                              do mnie komornik i za jej długi zabiera moją lodówkę!! przecież to paranoja!!
                              • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 09:33
                                a nagle wpsrowuje
                                > do mnie komornik i za jej długi zabiera moją lodówkę!! przecież to paranoja!!


                                On nie zabiera TWOJEJ lodówki. On zabiera sprzęty znajdujące się w lokalu
                                zajmowanym przez dłuznika, które na zasadzie domniemania należą do niego. To
                                mogą być sprzęty twoje, jego rodziców, kolegi z którym wynajmuje mieszkanie a
                                nawet właściciela lokalu który go nieopatrznie wynajął osobie mającej długi -
                                komornik rekwiruje, wy musicie udowodnić że sprzęty były wasze a nie dłużnika.
                                Nie wiem czy to prawo jest dobre, wiem jednak że gdyby było inne, to komornik
                                nigdy nie byłby w stanie ściągnąć żadnego długu - wystarczyłoby, że dłużnik
                                powie, że np tv należy do cioci która go sobie tutaj przechowuje.
                  • bri Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 13:11
                    Teoretycznie tak.
      • hans123 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 13:38
        Radosna twórczość jest tutaj:
        orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/0/D2A3F2FA33A286BBC125728200516E5C?OpenDocument

        Uzasadnienie: w pliku pdf strona 42-43:
        "(...)13. Dla skuteczniejszej egzekucji alimentów należy uniemożliwić
        dłużnikowi uchylania się od niej na podstawie twierdzenia, że nie posiada
        majątku. To co małżonkowie nabyli od momentu zawarcia małżeństwa winno podlegać
        egzekucji na poczet zasądzonych alimentów, do których zobowiązane jest jedno z
        nich. Innymi słowy długi alimentacyjne winny być egzekwowane z majątku
        osobistego dłużnika i z majątku wspólnego małżonków. Wymaga to zmiany art. 41
        Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - zmiana ta wprowadzona została w art. 30
        ustawy. Zaspokajanie zobowiązania z obu tych majątków jest obecnie możliwe
        tylko, gdy zobowiązanie małżonka powstało w konsekwencji dokonania transakcji
        za zgodą współmałżonka, a zobowiązania alimentacyjne nie należą do tej
        kategorii i wspomniany przepis w jego paragrafie 2 przewiduje ograniczenia w
        możliwości zaspokojenia wierzyciela alimentacyjnego. Obecne rozwiązanie jest
        niesprawiedliwe. Można bowiem jako argumentem posłużyć się analogią twierdząc,
        że drugi małżonek przecież wie, iż osoba, z którą zawarł związek małżeński jest
        rodzicem, a więc ma zobowiązania alimentacyjne. Skoro pomimo tego zawiera z nim
        związek małżeński to czyni tak, jakby wyrażał zgodę na zaspokojenie należności
        alimentacyjnych również z majątku wspólnego.
        Argument społeczny przemawiający za proponowanym rozwiązaniem sprowadza się do
        tego, aby zdjąć z dłużników nimb osoby zaradnej poprzez przydanie nowej
        założonej przez nich komórce społecznej kłopotów ekonomicznych.
        Aby uniemożliwić nagminne wykorzystywanie przez dłużników alimentacyjnych
        możliwości wprowadzania umowy ustanawiającej rozdzielność majątkową z
        małżonkiem, co w praktyce mogłoby spowodować wprowadzenie powyższej omówionej
        zmiany w art. 41 Kodeksu rodzinnego
        i opiekuńczego, przewidziane zostało odpowiednie rozwiązanie (art. 47 k.r.o). W
        przypadku zobowiązań alimentacyjnych dłużnik nie będzie mógł wobec wierzyciela
        alimentacyjnego powoływać na zawarcie umowy ustanawiającej rozdzielność
        majątkową między małżonkami. W praktyce sprowadzi się to do tego, że w
        sytuacji, gdy nawet taka umowa została zawarta pomiędzy małżonkami, to
        egzekucja alimentów toczyć się będzie tak jakby jej nie było i komornik w
        dalszym ciągu będzie mógł dochodzić zobowiązania alimentacyjnego nie tylko z
        majątku osobistego dłużnika, ale także z majątku wspólnego małżonków.
        Wprowadzone zostało w art. 31 ustawy rozwiązanie przewidujące możliwość
        przeprowadzania przez komornika egzekucji także z majątku będącego we władaniu
        osoby trzeciej – w praktyce najczęściej konkubenta dłużnika. Rozwiązanie to
        wiąże się ze zmianą w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego dotyczących
        prowadzenia przez komornika egzekucji z rzeczy ruchomej będącej w posiadaniu
        osoby trzeciej wspólnie z dłużnikiem zamieszkującej. W przypadku, gdy rzeczy są
        własnością osoby trzeciej,
        a nie dłużnika komornik nie może ich zająć - zapewniona została więc ochrona
        konstytucyjnej gwarancji prawa własności. Jednak ciężar udowodnienia, że dana
        rzecz należy do osoby trzeciej spoczywa na tej osobie. Osoba ta musi więc
        wyraźnie wykazać komornikowi, że jest właścicielem danej rzeczy, a jeżeli nie
        jest w stanie tego zrobić komornik dokonuje egzekucji z danej rzeczy.
        Przepis projektu zmierza we wskazanym kierunku, jednak należy go traktować jako
        pomysł nie dość szczelny wobec patologicznej zaradności dłużników
        alimentacyjnych.
        (...)"

        Zmiany tego dotyczące w art 32 i 33 Ustawy.



        • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:25
          no to jeśli ustawa w tej postaci zostanie wprowadzona w życie, w co wątpię,
          ponieważ z tego co wiem prawnicy ostro protestują, zupełnie słusznie moim
          zdaniem, a więc jeśli, mam już pewność - nigdy nie zwiażę się z facetem, który
          ma dziecko z porzedniego związku... i podejrzewam, ze żadna kobieta przy
          zdrowych zmysłach tego nie zrobi, bo to będzie oznaczało, ze stanie się
          odpowiedzialna finansowo za utrzymanie tego dziecka. bo wystarczy, ze uczciwy
          człowiek straci pracę, a jego nowa partnerka bedzie musiała ponieść konsekwencje
          jego poprzedniego zycia. no wprost fantastycznie. która z was pisze sie na taki
          układ?
          • hans123 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 23:36
            Niestety tak to wygląda. Udowadnianie własność rzeczy w domu może być bardzo
            problematyczne.
            Jeśli uchwalą to pewnie będzie musiał powstać nowy "tajny konkubinat" :)- są ze
            sobą ale nie mieszkają razem, a spotykają sie również wyłącznie poza swoimi
            mieszkaniami.

            • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 11:55
              hans123 napisał:

              > Niestety tak to wygląda. Udowadnianie własność rzeczy w domu może być bardzo
              > problematyczne.


              A czym to się różni od obecnie obowiązujących przepisów w egzekucji długów
              innych niż alimentacyjne? Powiedzmy, że szanowny małżonek pił prze rok na
              okrągło i narobił długów w monopolowym... Taki dług, zgodnie z obowiązującym
              prawem, z powodzeniem może być ściągany w ten sposób, że do wspólnego domu
              przychodzi komornik i rekwiruje co cenniejsze sprzęty, mało go przy tym
              obchodzi co do kogo należy albo czy żona to konkubina czy może tylko koleżanka
              z pracy.
              Rozumiem więc, że ty i Karolana aprobujecie takie prawo jeśli dotyczy ono
              długów za wódę i inne życiowe przyjemności - nie aprobujecie natomiast tego, że
              miałoby ono obejmować długi wobec własnego dziecka. Zgadza się?
              • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 12:52
                > A czym to się różni od obecnie obowiązujących przepisów w egzekucji długów
                > innych niż alimentacyjne?

                no w tym momencie róznica jest taka, ze konkubina nie odpowiada za nie swoje
                długi również żona, jeśli jest intercyza. w przypadku omawianej ustawy ani jedna
                ani druga sytuacja nie jest zabezpieczeniem dla kobiety, która wiąże się z
                alimenciarzem.
                • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 14:31
                  karolana napisała:

                  > > A czym to się różni od obecnie obowiązujących przepisów w egzekucji długó
                  > w
                  > > innych niż alimentacyjne?
                  >
                  > no w tym momencie róznica jest taka, ze konkubina nie odpowiada za nie swoje
                  > długi również żona, jeśli jest intercyza. w przypadku omawianej ustawy ani
                  jedn
                  > a
                  > ani druga sytuacja nie jest zabezpieczeniem dla kobiety, która wiąże się z
                  > alimenciarzem.


                  I tu się mylisz. Jeżeli zadłużenie pojawiło się PRZED zawarciem związku
                  małżeńskiego, to rozdzielność majątkowa jest nieważna. To zresztą logiczne,
                  przecież gdyby było inaczej to rózni "biznesmeni" mogliby narobić milionowych
                  długów po czym spisac intercyzę z żoną której wcześniej zapiszą cały swój
                  (ukradziony wcześniej) majątek i gwizdać sobie na ludzi których oszukali.
                  Inaczej mówiąc: intercyza zabepiecza przed długami wynikłymi w trakcie
                  małżeństwa, nie zabezpiecza przed egzekucją wcześniejszych zobowiązań.
                  • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 16:02
                    Jeżeli zadłużenie pojawiło się PRZED zawarciem związku
                    > małżeńskiego, to rozdzielność majątkowa jest nieważna.

                    niee, no zaraz, momencik, jeśli PRZED zawarciem małżeństwa mój mąż (teoretyczny)
                    narobiłby długów, to z jakiej racji ja miałabym za nie odpowiadać, skoro zgodnie
                    z prawem majątek sprzed małżeństwa nie wchodzi w skład majątku wspólnego ?? to
                    majątek nie jest wspólny, ale długi tak? nic ci się nie pomyliło?
                    • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 16:58
                      karolana napisała:

                      > Jeżeli zadłużenie pojawiło się PRZED zawarciem związku
                      > > małżeńskiego, to rozdzielność majątkowa jest nieważna.
                      >
                      > niee, no zaraz, momencik, jeśli PRZED zawarciem małżeństwa mój mąż
                      (teoretyczny
                      > )
                      > narobiłby długów, to z jakiej racji ja miałabym za nie odpowiadać, skoro
                      zgodni
                      > e
                      > z prawem majątek sprzed małżeństwa nie wchodzi w skład majątku wspólnego ?? to
                      > majątek nie jest wspólny, ale długi tak? nic ci się nie pomyliło?


                      Nie pomyliło mi sie. Zasada jest prosta: prawo nigdy nie działa wstecz.
                      Rozdzielność majątkowa dotyczy zobowiązań powstałych PO jej zawarciu, nigdy
                      PRZED. Pamiętaj tylko, że rozdzielność majątkowa nie dotyczy w ogóle majątku
                      zdobytego przed zawarciem małżeństwa, bo to regulują inne przepisy. Ten majątek
                      w żadnym razie nie podlega egzekucji komorniczej, ani według obecnych przepisów
                      ani według tych z omawianego projektu - inaczej mówiąc, jeśli miałaś np własne
                      mieszkanie zanim wyszłaś za mąż, to nikt ci go nie odbierze, ani za
                      długi "zwykłe" męża, ani za jego zaległe alimenty. Projekt ujmuje to tak:
                      "To co małżonkowie nabyli od momentu zawarcia małżeństwa winno podlegać
                      egzekucji na poczet zasądzonych alimentów, do których zobowiązane jest jedno z
                      nich. Innymi słowy długi alimentacyjne winny być egzekwowane z majątku
                      osobistego dłużnika i z majątku wspólnego małżonków."
                      Ten projekt NIE ZAKŁADA EGZEKWOWANIA DŁUGÓW ALIMENTACYJNYCH Z MAJĄTKU
                      OSOBISTEGO WSPÓŁMAŁŻONKA!!!!!!!!!!!!!!
                      jest to w nim całkiem wyraźnie napisane!
                      • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 17:35
                        no wiec to ja wszystko wiem :) dlatego mnie zdziwiło to, co napisałas :>
                        czyli jeśli ktos narobi długów PRZED zwiazkiem, to jego prywatne długi i
                        partnerowi/partnerce nic do nich!!
                        • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 18:10
                          karolana napisała:

                          > no wiec to ja wszystko wiem :) dlatego mnie zdziwiło to, co napisałas :>
                          > czyli jeśli ktos narobi długów PRZED zwiazkiem, to jego prywatne długi i
                          > partnerowi/partnerce nic do nich!!


                          Nie. Jeśli narobił długów przed związkiem, to te długi mogą być ściągane z
                          waszego majątku wspólnego nawet jeżeli podpisaliscie intercyzę. Nie mogą być
                          natomiast ściągane z twojego majątku osobistego zdobytego w czasdach
                          przedmałżeńskich. Dotyczy to także projektu o którym rozmawiamy: długi
                          alimentacyjne mają być ściągane z majątku osobistego dłużnika oraz z waszego
                          majątku wspólnego, nie mogą być natomiast ściągane z twojego majątku
                          osobistego. W świetle tego projektu twój majątek osobisty jest całkowicie
                          bezpieczny.
                          • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 22:49
                            eśli narobił długów przed związkiem, to te długi mogą być ściągane z
                            > waszego majątku wspólnego nawet jeżeli podpisaliscie intercyzę.
                            wybacz, ale jeśli jest intercyza, nie ma czegos takiego jak majątek wspólny,
                            chyba, ze intercyza jest na określone dobra, bo też tak może być. jeśli jest
                            calkowita, są DWA ODRĘBNE MAJĄTKI. koniec i kropka.
                            • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 09:42
                              karolana napisała:

                              > eśli narobił długów przed związkiem, to te długi mogą być ściągane z
                              > > waszego majątku wspólnego nawet jeżeli podpisaliscie intercyzę.
                              > wybacz, ale jeśli jest intercyza, nie ma czegos takiego jak majątek wspólny,
                              > chyba, ze intercyza jest na określone dobra, bo też tak może być. jeśli jest
                              > calkowita, są DWA ODRĘBNE MAJĄTKI. koniec i kropka.


                              Może być koniec i kropka, bylebyś zrozumiała jedną rzecz: tak rozumiany majątek
                              odrębny nie jest tym samym co twój przedmałżeński majątek osobisty i jego
                              skutków prawnych nie możesz rozciągać na czas PRZED podpisaniem intercyzy. Bo
                              prawo nie działa wstecz. A w tym przypadku oznacza to, że długi powstałe przed
                              podpisaniem intercyzy mogą być ściągane z majątku odrębnego mażonków (choć nie
                              z majątku osobistego małżonka dłużnika).
                              Jestem w stanie zrozumieć, że ci się to nie podoba ale musisz się pogodzić z
                              faktami.
                              • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 10:34
                                wiesz co, brak mi w tym logiki.
                                jeśli przez ślubem nie istnieje wspólnota małzeńska (co do tego chyba się
                                zgadzamy, tak?) długi poczynione przed ślubem mnie nie interesują, jego majątek
                                jest jego, mój jest mój i ja ze swojej kasy, swoimi rzeczami nie mam żadengo
                                obowiązku spłacać jego długów. podpisujemy intercyzę, która znosi wspólnotę
                                małżeńską, więc nadal mamy DWA OSOBNE MAJĄTKI nie rozliczamy się wspólnie, mamy
                                osobne konta i takie tam. więc NIE MA WSPÓLNEGO MAJĄTKU, a co za tym idzie JA
                                NIE ODPOWIADAM ZA ŻADNE jego długi. Jeśli komornik chce ściągnąć dług, może
                                wejść na jego pensję, zabrać coś, co należy do niego, jeśli są na to dowody, bo
                                jeśli nie, wkracza prawnik i taki komornik ma przewalone za zajęcie bezprawnie
                                MOJEJ własności. I pliz, nie wmawiaj mi, że jest inaczej.
                                W projekcie ustawy nie podoba mi się to, że jednak miałabym obowiązek odpowiadać
                                jedynie za długi alimentacyjne. Nie podoba mi się to, bo uważam, że jest to
                                NIEUCZCIWE obarczać osoby trzecie odpowiedzialnością, w tym finansową.
                                Sprawiedliwość społeczna nie ma tu nic do rzeczy. Ja i tak miesiąc w roku
                                pracuję za darmo w ramach solidarnych społecznie progów podatkowych.
                                • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 10:52
                                  karolana napisała:

                                  > wiesz co, brak mi w tym logiki.
                                  > jeśli przez ślubem nie istnieje wspólnota małzeńska (co do tego chyba się
                                  > zgadzamy, tak?) długi poczynione przed ślubem mnie nie interesują, jego
                                  majątek
                                  > jest jego, mój jest mój i ja ze swojej kasy, swoimi rzeczami nie mam żadengo
                                  > obowiązku spłacać jego długów. podpisujemy intercyzę, która znosi wspólnotę
                                  > małżeńską, więc nadal mamy DWA OSOBNE MAJĄTKI nie rozliczamy się wspólnie,
                                  mamy
                                  > osobne konta i takie tam. więc NIE MA WSPÓLNEGO MAJĄTKU, a co za tym idzie JA
                                  > NIE ODPOWIADAM ZA ŻADNE jego długi. Jeśli komornik chce ściągnąć dług, może
                                  > wejść na jego pensję, zabrać coś, co należy do niego, jeśli są na to dowody,
                                  bo
                                  > jeśli nie, wkracza prawnik i taki komornik ma przewalone za zajęcie bezprawnie
                                  > MOJEJ własności. I pliz, nie wmawiaj mi, że jest inaczej.



                                  Jest inaczej. Jest tak jak napisałam. Wmawiać ci niczego nie zamierzam (co by
                                  mi z tego przyszło?), moge co najwyżej zasugerować żebyś pogadała na ten temat
                                  z jakimś prawnikiem, który z pewnością potwierdzi to co napisałam.
                                  • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 11:13
                                    no czyli dobra, w takiem razie po co cały cyrk z przepisywaniem na żony, skoro i
                                    tak można w każdej chwili zabrać cadilaca na przykład?
                                    a co do rozmowy z prawnikiem, to właśnie rozmawiałam z prawnikiem na ten temat.
                                    1. to, co zostało nabyte/uzyskane przez ślubem stanowi majątek odrębny
                                    małżonków, jednemu nic do tego, co ma drugie, chyba że zostanie sporządzony akt
                                    notarialny współwłasności
                                    2. intercyza znosi wspólnotę małżeńską w dowolnym momencie na dowolnych zasadach
                                    - częściowa lub zupełna, od momentu ustanowienia intercyzy majątki współmałżonką
                                    sa odrębne
                                    tyle miał do powiedzenia prawnik plus to, że dług można sciągnąć z majątku
                                    dłużnika lub majątku wspólnego. jeśli majątki są odrębne, współmałżonek nie
                                    odpowiada za długi.
                                    jak dla mnie to jasne i logiczne
              • hans123 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 22:57
                Krótko co mi się w tym projekcie nie podoba:

                Proponowana zmiana:

                "W przypadku egzekucji świadczeń alimentacyjnych komornik może zająć także
                ruchomości będące we władaniu osoby zamieszkującej wspólnie z dłużnikiem bez
                zgody tej osoby, chyba że przedstawi ona dowód, że ruchomości są jej
                własnością."

                Czyli komornik przychodzi do domu osoby, która nie powinna nic udowadniać- ma
                swoje mieszkanie, w nim telewizor :) ewentualnie niech zajmą dłużnika.

                I drugi powód:
                Obecnie w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym jest tak:

                "Art. 41. § 1. Zaspokojenia z majątku wspólnego może żądać także wierzyciel,
                którego dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków.
                § 2. Jeżeli jednak wierzytelność powstała przed powstaniem wspólności ustawowej
                albo jeżeli dotyczy ona odrębnego majątku jednego z małżonków, wierzyciel może
                żądać zaspokojenia tylko z odrębnego majątku dłużnika oraz z wynagrodzenia za
                pracę lub za inne usługi świadczone osobiście przez dłużnika, jak również z
                korzyści uzyskanych przez dłużnika z jego praw autorskich twórcy, praw twórcy
                wynalazku, wzoru lub projektu racjonalizatorskiego.
                § 3. Sąd może ograniczyć lub wyłączyć możliwość zaspokojenia się z majątku
                wspólnego przez wierzyciela, którego dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków,
                jeżeli ze względu na charakter wierzytelności albo stopień przyczynienia się
                małżonka będącego dłużnikiem do powstania majątku wspólnego - zaspokojenie z
                majątku wspólnego byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
                § 4. Wierzyciel małżonka nie może w czasie trwania wspólności ustawowej żądać
                zaspokojenia z udziału, który w razie ustania wspólności przypadnie temu
                małżonkowi w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do
                tego majątku.
                "
                Tymczasem zgodnie z uzasadnieniem które podałem 2 posty wyżej zostanie dodany
                taki artykuł:

                Art. 41(1). W przypadku niemożności zaspokojenia zobowiązań alimentacyjnych z
                majątku osobistego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku
                wspólnego małżonków.” - czyli wprowadzenie odpowiedzialności za długi powstałe
                PRZED zawarciem nowego małżeństwa. Zmiana jest jasna.

                Dodatkowo uwzględniając proponowane dodanie :
                "Art. 47(2). Małżonek nie może powoływać się względem wierzyciela
                alimentacyjnego na umowę majątkową ograniczającą wspólność ustawową albo
                ustanawiającą rozdzielność majątkową albo rozdzielność majątkową z wyrównaniem
                dorobków."

                oraz istniejący:

                "Art. 34. Przedmioty zwykłego urządzenia domowego służące do użytku obojga
                małżonków są objęte wspólnością ustawową także w wypadku, gdy zostały nabyte
                przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca
                inaczej postanowił."

                Można powiedzieć, że w projekcie udało się zrealizować cel:

                "Argument społeczny przemawiający za proponowanym rozwiązaniem sprowadza się do
                tego, aby zdjąć z dłużników nimb osoby zaradnej poprzez przydanie nowej
                założonej przez nich komórce społecznej kłopotów ekonomicznych."

                Mam nadzieję, że to nie przejdzie.
                • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 10:01
                  hans123 napisał:

                  > Krótko co mi się w tym projekcie nie podoba:
                  >
                  > Proponowana zmiana:
                  >
                  > "W przypadku egzekucji świadczeń alimentacyjnych komornik może zająć także
                  > ruchomości będące we władaniu osoby zamieszkującej wspólnie z dłużnikiem bez
                  > zgody tej osoby, chyba że przedstawi ona dowód, że ruchomości są jej
                  > własnością."
                  >
                  > Czyli komornik przychodzi do domu osoby, która nie powinna nic udowadniać- ma
                  > swoje mieszkanie, w nim telewizor :) ewentualnie niech zajmą dłużnika.


                  W tej chwili tez tak jest - komornik przychodzi do mieszkania w którym przebywa
                  dłużnik i rekwiruje co mu się podoba. Na czym twoim zdaniem ma polegac róznica?


                  >
                  > I drugi powód:
                  Zmiana jest jasna.


                  Wcale nie jest jasna, bo w obecnych przepisach jest tak:

                  "Sąd może ograniczyć lub wyłączyć możliwość zaspokojenia się z majątku
                  > wspólnego przez wierzyciela, (...) jeżeli (...) zaspokojenie z
                  > majątku wspólnego byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.


                  Co oznacza, że istniejące obecnie przepisy jak najbardziej umozliwiają
                  ściąganie długu z majątku wspólnego a zakazać może tego jedynie sąd powołując
                  się na klauzulę zasad współżycia społecznego. Nie ma więc przeszkód by
                  analogiczna klauzula pojawiła się także i w projektowanych przepisach -
                  przecież to akurat jest zmiana kosmetyczna.



                  >
                  > "Art. 34. Przedmioty zwykłego urządzenia domowego służące do użytku obojga
                  > małżonków są objęte wspólnością ustawową także w wypadku, gdy zostały nabyte
                  > przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca
                  > inaczej postanowił."


                  O, i to jest pierwsza sprawa która budzi mój sprzeciw - dobrze, ze o tym
                  napisałeś. Inna sprawa, że furtką może być to "chyba że spadkodawca lub
                  darczyńca inaczej postanowił."



                  >
                  > Mam nadzieję, że to nie przejdzie.



                  A ja mam nadzieję, że zostaną poprawione błędy prawne tego projektu a on sam
                  przejdzie. Do ciebie natomiast mam pytanie, skoro jesteś przeciwny temu
                  projektowi, to jak twoim zdaniem powinnno wyglądac prawo uniemozliwiające
                  zamoznym tatusiom skazywanie własnych dzieci na nędzę? Co twoim zdaniem powinno
                  zrobić prawo z panem który przepisuje cały majątek na drugą żonę, formalnie
                  jest na jej utrzymaniu, oboje żyją w luksusie (bo przepisał na nią także swoją
                  firmę) a dzieciom brakuje na jedzenie? Masz jakiś inny, lepszy sposób na
                  załatwienie tej sprawy?
                  • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 10:42
                    widzisz, przede wszystkim należy zacząć od tego, że to OJCIEC powienien być
                    odpowiedzialny za swoje dzieci, nie jego druga żona, czy partnerka. co mnie
                    obchodzi pierwsza rodzina? czy to ja urodziłam te dzieci? nie. czy te dzieci
                    będą miały w razie czego obowiązki wobec mnie? nie. więc dlaczego plany są takie
                    bay de facto odpowiedzialność spadała na partnerkę/ra z drugiego związku? bo tak
                    łatwiej?
                    jeśli facet nie czuje się odpowiedzialny za dzieci, to stanie na rzęsach i
                    znajdzie jakąś lukę w prawie, która pozwoli mu się wymigać. a konsekwencje
                    poniosą przeciętne kobiety, które mają średnie dochody i miały pecha, że ich
                    facet miał wcześniej rodzinę i jest powiedzmy mało zaradny życiowo lub miał
                    pecha i stracił pracę lub jest na rencie, itp.
                    może przemawia przeze mnie egoizm, bo samotną matką nie będę, za to może mi się
                    kiedyś zdarzyć bycie partnerką alimenciarza... ale chyba naturalne jest, ze
                    kazdy broni SWOICH interesów?
                    • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 11:17
                      karolana napisała:

                      > widzisz, przede wszystkim należy zacząć od tego, że to OJCIEC powienien być
                      > odpowiedzialny za swoje dzieci, nie jego druga żona, czy partnerka. co mnie
                      > obchodzi pierwsza rodzina? czy to ja urodziłam te dzieci? nie. czy te dzieci
                      > będą miały w razie czego obowiązki wobec mnie? nie. więc dlaczego plany są
                      taki
                      > e
                      > bay de facto odpowiedzialność spadała na partnerkę/ra z drugiego związku? bo
                      ta
                      > k
                      > łatwiej?


                      Odpowiedzialność nie spada na partnerkę, gdyż projekt nie przewduje ściągania
                      długu z jej majątku osobistego. Jej majątek osobisty jest CAŁKOWICIE
                      BEZPIECZNY. Ęgzekucja ma się odbywac wyłącznie z majątku osobistego dłużnika
                      oraz z majątku wspólnego - bo skoro jest "wspólny" to dłuznika też, więc czemu
                      nie egzekwować?


                      > jeśli facet nie czuje się odpowiedzialny za dzieci, to stanie na rzęsach i
                      > znajdzie jakąś lukę w prawie, która pozwoli mu się wymigać. a konsekwencje
                      > poniosą przeciętne kobiety, które mają średnie dochody i miały pecha, że ich
                      > facet miał wcześniej rodzinę i jest powiedzmy mało zaradny życiowo lub miał
                      > pecha i stracił pracę lub jest na rencie, itp.


                      Poniosą konsekwencje tylko jeśli faktycznie związały się z mężczyzną nie
                      mającym żadnych dochodów, nie pracującym i nie mającym żadnego majątku -
                      mającym za to długi. Powiedz mi szczerze, jaka normalna kobieta zwiąże się z
                      takim facetem? Prawda jest taka, że w 99,99% przypadków jakich ta ustawa ma
                      dotyczyć, to stosunkowo zamożny mężczyzna pragnąc uniknąć płacenia alimentów na
                      własne dzieci przepisuje majątek na nową żonę a sam pracuje na czarno. Oboje
                      żyją sobie komfortowo a jego dzieci nie mają co jeść. I wybacz, ale to bardziej
                      tych dzieci mi szkoda.


                      > może przemawia przeze mnie egoizm, bo samotną matką nie będę, za to może mi
                      się
                      > kiedyś zdarzyć bycie partnerką alimenciarza... ale chyba naturalne jest, ze
                      > kazdy broni SWOICH interesów?


                      Naprawdę związałabyś się z mężczyzną który nie ma kompletnie nic, ani majątku
                      ani dochodów, ponadto nie pracuje i zamierza być twoim utrzymankiem, ma za to
                      długi alimentacyjne??? Bo tylko w takim przypadku cokolwiek ryzykujesz -
                      chociaż nawet wtedy możesz się zabezpieczyć pamiętając, że w projekcie ustawy
                      twój majątek osobisty (czyli zgromadzony przed wejściem w związek) egzekucji
                      NIE podlega.
                      Podsumowując: uważam, że ryzyko jakie ponosi kobieta w związku z tą ustawą jest
                      tak małe, że aż śmieszne jest rozdmuchiwanie tego. (Ale żurnaliści jak zwykle
                      się popisali, bo oni dla dobrego niusa zrobią wszystko;) Natomiast krzywda
                      dzieci która ma obecnie miejsce (ponad 90% zasądzonych alimentów nie jest
                      płaconych!!) jest ewidentna i bardzo dobrze, że wreszcie zaczyna się o tym
                      mówić. Jeśli projekt ma błędy prawne, to należy je poprawić. Jeśli cały projekt
                      jest do d... to należy go odrzucić. Ale nie można widzieć drzew a nie
                      dostrzegać lasu - jakos tych niesolidnych tatusiów do płacenia zmusić trzeba, a
                      dopóki prawo daje im taką furtkę jak obecnie, czyli daje możliwość przepisania
                      majątku na nową partnerkę, to prawo honoruje nieuczciwość. I coś z tym zrobić
                      trzeba. Kończę temat, mam dość.
                      • karolana Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 13:48
                        faktycznie temat już jest nudny, tym bardziej, że ja uparcie mowię o JEDNEJ
                        kwestii, która mi sie nie podoba a mianowicie o założeniu, ze NIE BĘDZIE
                        RESPEKTOWANA ROZDZIELNOŚĆ MAJĄTKOWA. Ponieważ jeśli jest intercyza, nie ma
                        czegoś takiego jak majątek wspólny! Po prostu są DWA ODRĘBNE, zaś wg propozycji
                        taka sytuacja nie byłaby brana pod uwagę, co gorsza w związkach NIEFORMALNYCH,
                        co dla mnie jest zwykłym draństwem, ponieważ oznaczałoby to, że państwo uznaje
                        zwiazek nieformalny za istniejący jedynie w przypadku odpowiedzialności
                        finansowej, zaś nie w przypadku korzyści jakie daje związek legalny. Co więcej
                        nie jestem w swoim zdaniu osamotniona, ponieważ prawnicy również uważają te
                        propozycję za zbyt daleką wkraczającą w prawa osób trzecich, czyli nowych
                        partnerów. A co do związania się z facetem bez majątku... znam mnóstwo takich,
                        którzy nie mają nawet własnego samochodu!! Mają pracę, z niej się utrzymują i
                        tyle. A jeśli stracą pracę, co mają? Poza długiem alimentacyjnym? To mam takiego
                        faceta wykopać jak straci pracę ze strachu, ze mi komornik wejdzie żeby ściągnąć
                        zaległe alimenty? Bo chyba tak musiałabym zrobić. Masz pracę - płacisz alimenty,
                        jesteśmy razem, tracisz pracę -wypad z mojego mieszkania. Tak powinno to
                        wyglądać? Ja nie wiem jakie są twoje doświadczenia życiowe, ale mój ex miał
                        takie momenty w życiu, kiedy nie miał żadnych dochodów albo zarabiał 400 zł
                        miesięcznie i ja go utrzymywałam... Tak tez bywa. Nie miał mieszkania, do tej
                        pory nie ma. Cały jego majątek stanowi telewizor, dvd i trochę płyt. Zarabia w
                        tej chwili ok 1000 zł, ale praca nie jest pewna nigdy. I bedzie miał nieślubne
                        dziecko, na które będzie płacił alimenty. I co? On nie zasługuje na to zeby
                        sobie ułożyć życie? Bo nie ma kasy? A to, ze jest dobrym człowiekiem, któremu
                        się w życiu trochę poplątało już nie ma znaczenia tak?
                        Nic nie jest czarno-białe, nie wszyscy ojcowie wymigują się od płacenia. A prawo
                        nie powinno uderzać w osoby postronne. Natomiast w obecnym kształcie niestety
                        uderza. I nic nie poradzę na to, ze zwyczajnie nieuczciwie jest wymagać aby
                        partner lub partnerka odpowiadali za poprzednie życie i dzieci z poprzedniego
                        związku, a prowadziłoby do tego nieuznanie intercyzy oraz włączenie partnerów
                        nieformalnych do tego cyrku.
                        pozdrawiam
                  • hans123 Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 22:06
                    > W tej chwili tez tak jest - komornik przychodzi do mieszkania w którym
                    przebywa
                    >
                    > dłużnik i rekwiruje co mu się podoba. Na czym twoim zdaniem ma polegac
                    róznica?

                    Skoro dodaje się ten przepis to widocznie nie było to takie oczywiste. Zmiany
                    powinny iść w drugą stronę. Ktoś to żyje w konkubinacie nic od państwa nie
                    dostaje, a ono przypomina sobie o nim tylko jak trzeba brać.

                    > > I drugi powód:
                    > Zmiana jest jasna.
                    >
                    >
                    > Wcale nie jest jasna, bo w obecnych przepisach jest tak:
                    >
                    > "Sąd może ograniczyć lub wyłączyć możliwość zaspokojenia się z majątku
                    > > wspólnego przez wierzyciela, (...) jeżeli (...) zaspokojenie z
                    > > majątku wspólnego byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
                    >
                    >
                    > Co oznacza, że istniejące obecnie przepisy jak najbardziej umozliwiają
                    > ściąganie długu z majątku wspólnego a zakazać może tego jedynie sąd powołując
                    > się na klauzulę zasad współżycia społecznego. Nie ma więc przeszkód by
                    > analogiczna klauzula pojawiła się także i w projektowanych przepisach -
                    > przecież to akurat jest zmiana kosmetyczna.

                    Na szczęście obecnie tak nie jest. Zacytuję jeszcze raz:

                    § 2. Jeżeli jednak wierzytelność powstała przed powstaniem wspólności ustawowej
                    albo jeżeli dotyczy ona odrębnego majątku jednego z małżonków, wierzyciel może
                    żądać zaspokojenia tylko z odrębnego majątku dłużnika oraz z wynagrodzenia za
                    pracę lub za inne usługi świadczone osobiście przez dłużnika, jak również z
                    korzyści uzyskanych przez dłużnika z jego praw autorskich twórcy, praw twórcy
                    wynalazku, wzoru lub projektu racjonalizatorskiego.

                    To co zacytowałaś dotyczy wierzytelności powstałej podczas trwania małżeństwa a
                    wierzytelność z tytułu alimentów powstała przed zawarciem nowego małżeństwa,
                    więc odnosi się do niej to co ja zacytowałem a nie to co ty.

                    > A ja mam nadzieję, że zostaną poprawione błędy prawne tego projektu a on sam
                    > przejdzie. Do ciebie natomiast mam pytanie, skoro jesteś przeciwny temu
                    > projektowi, to jak twoim zdaniem powinnno wyglądac prawo uniemozliwiające
                    > zamoznym tatusiom skazywanie własnych dzieci na nędzę? Co twoim zdaniem
                    powinno
                    >
                    > zrobić prawo z panem który przepisuje cały majątek na drugą żonę, formalnie
                    > jest na jej utrzymaniu, oboje żyją w luksusie (bo przepisał na nią także
                    swoją
                    > firmę) a dzieciom brakuje na jedzenie? Masz jakiś inny, lepszy sposób na
                    > załatwienie tej sprawy?

                    Część przepisów jest ok- np większe obowiązki nałożone na komorników i policję,
                    wpisywanie na listę dłużników. Po prostu nie podoba mi się ściganie nie tylko
                    dłużnika ale osób które będą mz nim związane- długi z przeszłości to nie
                    powinien być ich problem.

          • bri Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 11:05
            Ja bym się nigdy nie związała z osobą, która nie chce mieć nic wspólnego z
            moimi dziećmi z poprzedniego związku. Dzieci to obowiązek na całe życie i jeśli
            się wiążesz z kimś, kto je ma to musisz być przygotowana, że będziecie musieli
            sobie wspólnie z tym poradzić. Poza tym dlaczego zakładasz, że to była kobieta
            Twojego ew. faceta będzie wychowywać ich dzieci, przecież równie dobrze facet
            może sam wychowywać swoje dzieci.
            • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 11:58
              Przede wszystkim nie rozumiem dlaczego zakłada, że on nie będzie na te dzieci
              płacił więc komornik będzie zmuszony wejść na ich wspólny majątek... Przecież
              wystarczy płacić regularnie, jak prawo i przyzwoitość nakazuje, by nigdy
              komornika na oczy nie oglądać.
              Ten przepis nie odnosi się do przyzwoitych facetów tylko do łobuzów i warto o
              tym pamiętać.
              • bri Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 11:59
                W ogóle chyba nie tylko do facetów, nie? Kobiety też czasem płacą alimenty.
                • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 12:11
                  bri napisała:

                  > W ogóle chyba nie tylko do facetów, nie? Kobiety też czasem płacą alimenty.


                  Płacą, płacą... ale na tyle rzadko że łatwo o tym zapomniec a sensu rozmowy i
                  tak to nie zmienia. Lecz oczywiście masz rację, bądźmy dokładni.
              • aelithe Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 17:57
                Droga Behemot w polskiej praktyce prawnej przpeisy polskiego prawa są bardzo
                często wykorzystywane przez eks małżonki do wykańczania eks partnerów.
                Przykładem jest choćby nagminne uzyskiwanie egzekwowania alimentów przez
                komornika, pomimo że ojciec wypłaca regularnie alimenty na dzieci. Prawo
                rodzinne powinne służyć ochronie dziecka, a czasem małżonka, nie może zaś być
                elementem odgrywania się swoim eks.
                • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 21:00
                  aelithe napisał:

                  > Przykładem jest choćby nagminne uzyskiwanie egzekwowania alimentów przez
                  > komornika, pomimo że ojciec wypłaca regularnie alimenty na dzieci.


                  Oczywiście potrafisz tę "nagminność" udowodnić - posługując się liczbami i
                  danymi statystycznymi, z podaniem źródła, wiarygodnego źródła? Z pewnością to
                  potrafisz, bo w przeciwnym razie musiałabym nazwać cię kłamcą, a tego przecież
                  oboje nie chcemy... Prawda, że nie chcemy?
                  • aelithe Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 22:35
                    Drogi behemocie dobrze wiesz, że żadnych statystyk dotyczącyh dręczenia eks
                    partera w Polsce nie ma. Z danych amerykańskich wynika, że takie działania
                    podejmuje ok 30% eks. W połowie kobiet i mężczyzn.

                    Więc jeśli mamy nie uogólniać: znanych jest mi kilka przykłądów wykorzystania
                    sądu do dręczenia męża choćby przez nieuzasadnioną egzekcję komorniczą.
                    • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 28.02.07, 09:49
                      aelithe napisał:

                      > Drogi behemocie dobrze wiesz, że żadnych statystyk dotyczącyh dręczenia eks
                      > partera w Polsce nie ma.


                      A niby dlaczego nie ma? Przeciez sprawa jest prosta: on płaci alimenty i
                      potrafi to udowodnić, ona zawiązuje przeciwko niemu spisek z komornikiem i ten
                      egzekwuje wcześniej zapłacone alimenty, po czym on odwołuje się od decyzji o
                      egzekucji. Dlaczego na chińskiego boga miałoby nie być dowodu w postaci
                      statystyk takich odwołań, zwłaszcza gdyby był to, jak powiadasz, proceder
                      nagminny??? Nawet gdyby te odwołania miały byc rozpatrzone odmownie (ciekawe na
                      jakiej podstawie, jeśli on naprawdę ma dowód zapłaty alimentów...?), to ze
                      statystyk by nie znikły.
                      Więc powtarzam: udowodnij swoje słowa albo je odwołaj, inaczej zostaniesz
                      uznany za kłamcę.


                      Z danych amerykańskich wynika, że takie działania
                      > podejmuje ok 30% eks. W połowie kobiet i mężczyzn.


                      Źródło tych danych poproszę. Sama sobie sprawdzę, jakich to działań tych 30%
                      dotyczy. Ponadto masz chyba świadomość tego, że amerykański system ściągania
                      alimentów jest uznawany za najskuteczniejszy na świecie oraz że aby taką
                      skuteczność osiągnąć stosuje się takie metody o jakich nam w Polsce nawet się
                      nie śniło? W USA nikt nawet by się nie zastanawiał czy taki projekt jak
                      omawiany na tym wątku jest słuszny czy nie - tam takie przepisy, i jeszcze
                      gorsze, obowiązują od zawsze. Efektem tego jest ściągalność alimentów bliska
                      100%, podczas gdy w Polsce NIEŚCIĄGALNOŚĆ jest obliczana na ponad 90%. W takiej
                      sytuacji porównywanie Polski z USA, w aspekcie "dręczenia ojców" jest nieco
                      kuriozalne. Podaj polskie dane, niech będą jakiekolwiek. Potrafisz to zrobić?


                      >
                      > Więc jeśli mamy nie uogólniać: znanych jest mi kilka przykłądów wykorzystania
                      > sądu do dręczenia męża choćby przez nieuzasadnioną egzekcję komorniczą.


                      To zawsze wolno ci powiedzieć, papier i klawiatura są cierpliwe, wszystko
                      zniosą. Tyle tylko, że z tego kompletnie nic nie wynika, a juz zwłaszcza nie
                      wynika "nagminność" takich zachowań.
                      • aelithe Re: Fndusz Alimentacyjny 03.03.07, 15:45
                        kot_behemot8 napisała:
                        miałoby nie być dowodu w postaci
                        > statystyk takich odwołań,

                        Droga Behemot nie wiem czy ofic
                      • aelithe Re: Fndusz Alimentacyjny 03.03.07, 15:55
                        kot_behemot8 napisała:
                        miałoby nie być dowodu w postaci
                        > statystyk takich odwołań,

                        Droga Behemot nie wiem czy oficjalne statytstyki istnieją. Z resztą sam fakt
                        odwołań nie może być jednozanczny z dręczeniem eks. Wiele osób się nie dowłuje,
                        a wiele odwolań to zwykli pieniacze.
                        >
                        > Źródło tych danych poproszę. Sama sobie sprawdzę, jakich to działań tych 30%
                        > dotyczy. Ponadto masz chyba świadomość tego, że amerykański system ściągania
                        > alimentów jest uznawany za najskuteczniejszy na świecie oraz że aby taką
                        > skuteczność osiągnąć stosuje się takie metody o jakich nam w Polsce nawet się
                        > nie śniło? W USA nikt nawet by się nie zastanawiał czy taki projekt jak
                        > omawiany na tym wątku jest słuszny czy nie - tam takie przepisy, i jeszcze
                        > gorsze, obowiązują od zawsze. Efektem tego jest ściągalność alimentów bliska
                        > 100%, podczas gdy w Polsce NIEŚCIĄGALNOŚĆ jest obliczana na ponad 90%. W
                        takiej
                        >
                        Tu dowodzisz złego funcjonowania prawa w Polsce. Jeśli mieli bysmy być szczerzy
                        w USA nie płaci się alimentów na eks żonę. Otrzymuje ona polowę lub odpowiednią
                        cześc majątku i potem musi się utrzymać z własnych środków.
                        Współfinansowanie opieki nad dzieckiem jest egzekwowane przez sąd, ale druga
                        strona ma prawo kontroli na co idą pieniądze z alimentów. Poza tym druga strona
                        musi posiadać odpowiednie środki na utrzymanie dziecka. Dziecko nie może być
                        źródłem utrzymania matki!
                        W USA egzekucję przeprowadza sąd; a nie komornik.

                        >
                        > sytuacji porównywanie Polski z USA, w aspekcie "dręczenia ojców" jest nieco
                        > kuriozalne. Podaj polskie dane, niech będą jakiekolwiek. Potrafisz to zrobić?
                        >
                        Mówiłem o dręczeniu. To nie tylko dotyczy mężczyzn; ale równiez kobiet. W USA
                        jest prawnie zabronione i można dochodzić swoich praw. W Polsce zarówno
                        mężczyzna jak i kobieta są zupełnie bezbronni wobec agresji eks partnera.
                        Śladowy szansę mają osoby przy których dopuszcza się przemocy fizycznej;
                        natomiast w przypadku dręczenia psychocznego, niszczenia reputacji czy firmy w
                        Poslce człowiek pozostaje bezradny.


                        Co do zawsze wolno powiedzieć polecam lekturę osób ze stowarzyszenie praw ojca.
                        Wiele opowieści to prawdziwy horror, nie dający najlepszego świadectwa polskim
                        sądom rodzinnym.
          • aelithe Re: Fndusz Alimentacyjny 27.02.07, 17:53
            Podziwiam zdroworozsądkowe podejście do sprawy. Niestety rzadko można usłyszeć
            tak normalne poglądy z ust kobiety. Jak to mówi Talmud : Mężcyzna powinien być
            mądry, ale czy kobiecie mądrą być nie wolno.
    • bitch.with.a.brain Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 20:13
      Bez sensu to zupełnie.Po pierwsze trudno jest udowodnic,że ktoś jest z kimś w
      konkubinacie.Poza tym jak mialabym na przykład udowodnić,że telewizor jest mój,a
      nie mojego partnera?Niedługo trzeba będzie alimenty za sasiada płacić:/
      • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 20:28
        bitch.with.a.brain napisała:

        > Bez sensu to zupełnie.Po pierwsze trudno jest udowodnic,że ktoś jest z kimś w
        > konkubinacie.Poza tym jak mialabym na przykład udowodnić,że telewizor jest
        mój,
        > a
        > nie mojego partnera?


        Tak samo jak juz teraz musisz to robić w przypadku każdego innego zadłużenia z
        wyjątkiem zadłużenia alimentacyjnego. Jedyne co by sie miało zmienić to to, że
        długi wobec dziecka zaczełyby być traktowane tak samo jak długi wobec np
        operatora sieci komórkowych czy właściciela wynajmowanego mieszkania. Zwykłe
        zrównanie praw dziecka z prawami dorosłych;)
        • bitch.with.a.brain Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 20:51
          Teraz jest trochę inaczej,bo za własne dlugi odpowiada człowiek
          samodzielnie.Chyba,ze jest małżeństwo i wspólny majątek.Natomaist interesuje
          mnie jak się udowadnia co jest czyje.
          • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:07
            bitch.with.a.brain napisała:

            > Teraz jest trochę inaczej,bo za własne dlugi odpowiada człowiek
            > samodzielnie.Chyba,ze jest małżeństwo i wspólny majątek.


            No własnie że za długi alimentacyjne z tego wspólnego majątku obecnie
            praktycznie nie odpowiada - bo wystarczy przepisac majątek na nową zonę i śmiać
            się dzieciom w twarz.


            Natomaist interesuje
            > mnie jak się udowadnia co jest czyje.


            Po prostu do mieszkania w którym dłuznik mieszka przychodzi komornik i
            opieczętowuje co cenniejsze sprzęty. I tyle. Jeśli cos jest twoje a nie
            dłuznika, to ty musisz to udowodnić, komornika nic to nie obchodzi. Tak jest
            obecnie - i dotyczy to wszystkich długów poza długami alimentacyjnymi. Jedyne
            co by się w tej kwestii miało zmienić to to, że podobne zasady ściągania długów
            objełyby takze i długi wobec dzieci. Nie widze w tym niczego niesłusznego.
            • bitch.with.a.brain Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:09
              Czyli jeżeli moja koleżanka mieszka w wynajmowanym mieszkaniu i się zadłuży,to
              komornik może zabrac lodówkę należąca do właściciela i wszelkie sprzęty jej
              współlokatorów?Bez sensu,przecież wlasciwie nie da się udowodnić do kogo nalezy
              telewizor, nikt go nie opisuje imiennie w chwili zakupu.
              • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:18
                bitch.with.a.brain napisała:

                > Czyli jeżeli moja koleżanka mieszka w wynajmowanym mieszkaniu i się zadłuży,to
                > komornik może zabrac lodówkę należąca do właściciela i wszelkie sprzęty jej
                > współlokatorów?


                Jeśli nie udowodnią, że sprzęty są ich, to tak. Dura lex itd. Popatrz na to z
                drugiej strony: gdyby to prawo było inne, to komornikowi nigdy nie udałoby się
                ściągnąć jakiegokolwiek długu. A gdybyś to ty była wierzycielem?


                Bez sensu,przecież wlasciwie nie da się udowodnić do kogo nalezy
                > telewizor, nikt go nie opisuje imiennie w chwili zakupu.



                Da się, bo jakoś sobie ludzie radzą. Np właściciele mieszkań robią spis
                inwentarza w dniu rozpoczęcia wynajmu - jak w mieszkaniu była lodówka to będzie
                w spisie i już jest dowód dla komornika.
                • bitch.with.a.brain Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:23
                  akurat z mojej strony to pocieszające,bo ja własciwie nic nie mam,więc mogę się
                  zadłużać i komornik mnie długo nie znajdzie,a jak znajdzie to i tak obciąży
                  jakieś niewinne osoby które się za blisko znajdą:)
                  • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:40
                    Pod wieloma względami człowiekowi który nie ma nic żyje się wygodniej. Sama
                    czasami tęsknię do tych czasów:))
          • kocia_noga Re: Fndusz Alimentacyjny 25.02.07, 21:08
            bitch.with.a.brain napisała:

            > Teraz jest trochę inaczej,bo za własne dlugi odpowiada człowiek
            > samodzielnie.Chyba,ze jest małżeństwo i wspólny majątek.

            Ano.
      • johnny-kalesony Biś - polit-pop państwo i ten problem rozwiąże 27.02.07, 01:33
        bitch.with.a.brain napisała:

        > Bez sensu to zupełnie.Po pierwsze trudno jest udowodnic,że ktoś jest z kimś w
        > konkubinacie.Poza tym jak mialabym na przykład udowodnić,że telewizor jest mój,
        > a
        > nie mojego partnera?

        Bliski jest czas, kiedy politycznie poprawne państwo i w tej sprawie wyda
        stosowny dekret. Wprawdzie na razie forsowane są jedynie związki osób tej samej
        płci, ale już niebawem zapewne pojawi się projekt dopuszczający związki ludzi ze
        zwierzętami. Kiedy i ten stan rzeczy spowszednieje, polit-popowcy wpadną na
        pomysł dopuszczenia małżeństw pomiędzy ludźmi a sprzętami gospodarstwa domowego!
        Innymi słowy: wychodzisz dziecko za mąż za telewizor, otrzymujesz akt ślubu i
        masz spokój!
        A przecież nikt do rozwodu zmusić Cię nie może, nieprawdaż?
        Nawet jeżeli zgubiłaś pilota i związek cierpi na brak pożycia.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin
    • piekielnica1 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 14:15
      o kurcze, właśnie rzuciłam swojego, a następny ewentualny związek może
      obciążać nadmiernie moje finanse.
      Czeka mnie los singielki?
      • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 14:38
        piekielnica1 napisała:

        > o kurcze, właśnie rzuciłam swojego, a następny ewentualny związek może
        > obciążać nadmiernie moje finanse.
        > Czeka mnie los singielki?


        Ryzykujesz tylko w jednym przypadku:
        Jeśli zwiążesz się z facetem nie mającym żadnych dochodów i nie zamierzającym
        iść do pracy oraz nie posiadającym żadnego własnego majątku - zamieszka w twoim
        mieszkaniu, ty go będziesz utrzymywać, ty mu kupisz samochód itd. Jedynym
        jego "majątkiem" są długi alimentacyjne;)
        To jedyna sytuacja którą jestem sobie w stanie wyobrazić a w której kobieta
        mogłaby zostać zmuszona do płacenia na nieswoje dzieci - to przynajmniej wynika
        z treści projektu w obecnej jego formie.
        Jeśli nie mam racji, to chętnie się dowiem który fragment projektu tego dowodzi.
        • piekielnica1 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 14:52
          Dzięki, uspokoiłaś mnie trochę.
          Żartowałam, z wyjątkiem porzucenia męża, nie jestem nawet na początku etapu
          myślenia o nowym związku.
          Ale swoją drogą coś należy zrobić z tymi tatusiami uchylającymi się od opieki
          nad wlasnymi dziećmi.
          Jest masę sposobów nie wymagających takich kombinacji jak ten projekt zakłada.
          Jakieś komisje?, rzeczoznawcy?, mężowie zaufania publicznego???, czy czort wie
          kto? będzie ustalał, kto w jakim konkubinacie żyje?.
          Następny knot
          • kot_behemot8 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 15:07
            W tym projekcie chodzi głównie o to, zeby zapobiec krzywdzeniu dzieci przez
            tatusiów którzy wpadli na następujący, sprytny pomysł:
            Przepisują cały majątek na nową zonę, sami formalnie nie maja nic, nie
            podejmuja też żadnej pracy. Obecnie w takiej sytuacji nie można zrobic
            absolutnie nic. Dzieci takiego tatusia mogą jeść chleb z margaryną i nie mieć
            na lekarstwa podczas gdy on ze swoją nową panią jeździ mercedesem i spędza
            sylwestra na Bahamach.
            Nie wiem dlaczego próbę dorwania takich tatusiów odczytano jako próbę
            zawłaszczenia cudzego majątku przez wredne pierwsze żony. Jak zwykle
            dzienikarze namieszali, jak na mój gust.
            Projekt podobno ma luki prawne, ale własnie od tego jest czas od projektu do
            wniesienia go pod obrady - niech prawnicy go dopracują, bo sama intencja jest
            moim zdaniem słuszna.
            • piekielnica1 Re: Fndusz Alimentacyjny 26.02.07, 15:44
              Dobrze kombinujesz, ale jak zmam życie (a znam) to koleś dalej będzie jeździł
              mercedesem po Bahamach, a trochę nieporadna Kowalska, która związała się z
              jeszcze bardziej nieporadnym Nowakiem będzie płacić na te jego dzieci.
              Przerysowałam oczywiście, ale jakoś nie mam zaufania do projektodawców ustawy.
              Poprawki koalicjantów ją rozwalą.
    • tomekjot Ile kobiet mających 26.02.07, 16:59
      zasądzone alimenty na dzieci pracuje
      • kot_behemot8 Re: Ile kobiet mających 26.02.07, 17:22
        tomekjot napisał:

        > zasądzone alimenty na dzieci pracuje


        Biorąc pod uwagę fakt, że śrdnia wysokość zasądzanych alimentów wynosi ok. 300-
        400 zł odpowiedź brzmi - zapewne zdecydowana większość. No chyba ze tobie się
        wydaje, że za 400 zł mozna utrzymac dwie osoby;)
Pełna wersja