17.01.05, 11:13
moja siostra jest lekarką w jednym z w-wskich szpitali gdzie wczoraj był ostry
dyzur. miała 11(!!!!!) pacjentek z prawie identycznymi objawami-
ból,pieczenie, świąd ,obrzęk krocza. dwie z tych dziewczyn były tak bardzo
obolałe że az zapłakane a wiec musiały zachorować wcześniej niż
wczoraj.przecież to dla zwykłego ginekologa dośc prosta sprawa,dlaczego tak
długo z tym czekały aż już nie mogły wytrzymać?i czy rzeczywiście nie mogłyby
wytrzymać do poniedziałku do wizyty u lekarza? co ciekawe- wśród metod
leczniczych(?) wymieniały środki przeciwbólowe i zimne okłady....horror.
czy to jakaś epidemia? czy brak kontroli nad własnym organizmem? zaznaczam że
nie jest to szpital ginekologiczny!
celka
Obserwuj wątek
    • e_stella Re: epidemia? 17.01.05, 13:54
      To ciekawe. Może w wodzie coś było, co okazało się działać uczulająco? Bo jak
      to inaczej wytłumaczyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka