go_rr
04.06.05, 17:51
Otóż mam taki problem, przez większosc cyklum tj,caly miesiac mam wzdecia
brzucha, zle sie czuje, puchne, jest mi ciezko i mam wzmozony apetyt, nie
musze chyba dodawac, ze to stopniowo narasta w miare zblizania sie okresu,
czyli 1 dzien przed okresem jestem w stanie zjesc juz 2 czekolady i garnek
makaronu ze szpinakiem, natomiaat, co dziwne-i tu mam pytanie-1 dnia okresu
wszystko ustepuje, brzuch plaski, zero glodu, ssania, dobra cera, wlosy,
oczy, nic nie ouchnie itd trwa to jakis tydzienm dzisiaj jest wlasnie siodmy
dzien i brzuszek juz zaczyna wzdymac, nie moge pozwolic sobie na taki kolejny
miesiac. Powiedzcie co to jest?Czy powinnam brac jakies estrogeny,?bo tak
prosto rozumujac, to czuje sie dobrze wtedy kiedy macica, cykl jest
nieaktywny, czyli moze powinnam zatrzymac owulacje, bo to ona tak na mnie
dziala, tyle ze wszystko odbywa sie w przysadce i co zrobic?
dodam, ze wyniki badan hormonalnych mam dobre, usg narzadow tez
------------------------------------------------------------------------------
--