Dodaj do ulubionych

dla prawie pieciolatki

30.06.07, 01:42
Szukam wózka dla prawie pięciolatki na wakacje nad morze, mała ma 110 wzrostu
waży 16 kg, potrzebuje laski, w która mogłaby jeszcze sie zmieścić. Zaznaczam
ze mała gdy tylko idziemy się przejść to od razu bolą ją nóżki,
Obserwuj wątek
    • agajula5 Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 09:22
      Witaj. Powiem Ci szczerze, że jestem zdumiona Twoim listem. Dziecko w tym wieku
      już powinno dawno chodzić samemu. Bo za dwa lata czeka go szkoła. A co do wózka
      to niestety (a może i stety) wszystkie spacerówki są do 15 kg!!!!
      Pozdrawiam
      • kropka.kreska do 15? no nie zartuj! moja sasiadka ma 2,5latke, 02.07.07, 16:47
        ktora wazy UWAGA UWAGA 19kg!!!
        i jezdzi w wozku niby przeznaczonym do 15kg i jeszcze sie nie rozpadl
    • yoaha Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 09:48
      Ja też jestem w szoku.
      Moje dziecko po skończeniu 2 lat chodziło same, wózek wylądował w piwnicy.
    • iksa29 Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 10:09
      Witam,

      powiem szczerze jestem w szoku!!!! Mam córcie w tym samym wieku, i już dawno
      zapomniałam co to wózek dla dziecka. Myślę, że kupując wózek dla tak dużego
      dziecka popełnicie błąd. W sumie z własnego wygodnictwa jednocześnie robicie
      sobie krzywdę. W/g mnie absolutnie!!! Może nie jestejm autorytetem, tylko
      zwyczajną mamą 5-cio letniej dziewczynki,proponowałabym zamiast wózka, kupić
      rowerek dobrej jakości, lekki i bezpieczny(np. kettler). Ale wózek??????????????

    • zara_ka Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 11:38
      Jestem tego samego zdanie dobry rowerek to idealne rozwiązanie, dziecko powinno
      mieć jak najwięcej ruchu i aktywnie spędzać czas a nie być wozone w wózku
      może kupić jej wózeczek dla lale i niech wozi w nim lalkę to może zapomni,że
      bola ją nózki.
      A i jeszcze jedno wózki emmaliunga (clasic) maja stelaż do 30kg.
    • lolka11 Chicco London 30.06.07, 12:10
      Dziewczyny, autorka postu pisze, ze potrzebuje go tylko na wakacje...
      My tez uzywalismy parasolki na urlopach, chociaz corka juz dawno w domu z wozka
      nie korzystala. Jesli jest powyzej 30 st a ty chcesz sie przejsc, to dla
      dziecka to zadna atrakcja spacerowac w atkim upale. Tak samo wieczorem, zamiast
      siedziec w hotelu, moglismy sobie wyskoczyc na kawke i zdazylo sie ze corka w
      nim nawet przysnela. W zeszle wakacje corka miala 4,5 roku i uzywalismy Chicco
      London.

      Pozdrawiam i udanych wakacji
      Dorota
      • abraj Re: Chicco London 30.06.07, 12:19
        skoro to tylko na wakacje, to chicco caddy bedzie chyba troszkę tańsze od
        londona, ma dobre opinie wsród mam, ma też fajniejsze kolorki

        dziewczyny, ciekawe jak zmusić dziecko zmeczone długim spacerem, by pedałowało
        na rowerku, jeżeli są takie sposoby - przydadzą mi się na przyszłość :)

        nie wszystkie spacerówki są do 15 kg...
        ja mam dwa wózki i jeden ma 'uciąg' do 25, a drugi do 29 kg - i nie są to
        emmaljungi classic :)
        • lolka11 Re: Chicco London 30.06.07, 12:24
          Wg mnie to Caddy jest malutki...nie rozkladaja sie tez plecy, co jak pisalam
          przydaje sie zwlaszcza wieczorem...

          Dorota
    • coronella Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 14:11
      dobre komentarze, tylko nikt o nie nie prosił.

      Moja prawie 5 latka tez jezdzi w wózku, nie lubi chodzić, i na dłuższe spacery, nie tylko wakacyjne, zabieram jej wózek.

      hejok, ja mam maclarena volo dla Dominiki, a nad morze kupiłam im (dla jednego i drugiego) super wózek, joggera. Ma 3 pompowane koła, jest leciuteńki, sam wazy ok 5,5 kg, Dominice (19 kg i 115 wzrosru) jest wygodnie, nawet czasem w nim uśnie. Wózek rewelacyjnie sie podbija i prowadzi.
      Jesli bys była zainteresowana takim joggerem, napisz do mnie, bo ja z rozmachu kupiłam 3 (na niemieckim ebayu), więc jeden jest do odsprzedania.

      Dodam jeszze, ze po zdjeciu kół wózek jest płaściutki, i prawie nie zajmuje miejsca w bagazniku.
    • agamamaani Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 22:10
      hmm.. a nie wydaje ci się, że pięciolatka to powinna sama chodzić..
      nie boisz się ze z tego lenistwa wyrośnie dziecko, króre póżniej na Wfie będzie
      ciągle przynosiło zwolnienia, "bo nie lubi się męczyć" .. itp itd??
      konsekwencje.. oczywiste jak dla mnie.
      • coronella Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 22:24
        kolejna odpowiedz na temat... co was obchodzą czyjes dzieci??
        • agamamaani Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 22:34
          coronella napisała:

          > kolejna odpowiedz na temat... co was obchodzą czyjes dzieci??

          obchodzą..
          bardzo obchodza mnie wszystkie dzieci..te rodziców nadopiekuńczych, leniwych..
          te bez opieki np alkoholików czy narkomanów. te biedne tez mnie obchodzą.. te
          bogate też mnie obchodzą.. taka wredota ze mnie..
          możę jakby mnie nie obchodziły to życie bym miała łatwiejsze.. ale na starośc
          bym się bała w lustro sobie uczciwie spojrzeć.
          \
          • lolka11 Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 22:38
            Wierz mi, ze moja corka do leniwych nie nalezy i jak juz pisalam, wozka
            uzywalismy tylko w wakacje...
            tu nie jest mowa o wozeniu dziecka codziennie, tylko przez 2 tyg. w roku...ale
            moze ty w 30 st upaly bys ciagala dziecko za reke po kilka km, albo wolalabys
            spedzac caly czas w hotelu....my wybralismy inny wariant...i dziecko zadowolone
            i my nie uwiazani w hotelowym pokoju...

            D.
            • agamamaani Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 22:43
              lka11 napisała:
              >..ale
              > moze ty w 30 st upaly bys ciagala dziecko za reke po kilka km, albo wolalabys
              > spedzac caly czas w hotelu..

              uwierz mi sa inne rozwiązania..np. można wziąc dziecko na barana, Pięciolatek
              jest normalnym dzieckiem, pełnoprawnym członkiem rodziny. wsadzając go w wózek
              mówisz mu, że jest inny, słaszy, gorszy niż ty.. a tego takie dziecko kompletnie
              nie potrzebuje.. wprost przeciwnie. chcejak najbardizej utożsamiać się z dorosłym.
              a wsadzanie pięciolatki w wózek kótry na okres niemowlęcy i wczesnodziecięcy
              jest przeznaczony.. sorry uważam za głupotę i lenistwo rodziców :/
              • lolka11 Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 23:05
                Widac nie jezdzisz za czesto na urlopy...sorry....moze ty przy upalach nosisz
                dziecko na barana, ale nie wymagaj tego od innych. To samo wieczorem, moze
                lubisz spiace dziecko nosic na barana...podczas gdy ty wkoncu chcesz sie napic
                np. kawy.
                Ale moze ty nalezysz do tych co to siedza w hotelu i przy basenie caly dzien.
                Hm...no nie wiem...
              • coronella Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 23:21
                jaaaasne, 20 kg dziecko na barana!! Hahahaha, dobre, dobre! I rodzice zaraz po tym na rente z powodu kręgosłupa.
                Bzdury dziewczyno wypisujesz, nie na temat, nikt Cie o opinie nie prosi, przeczytałas chociaz pytanie w pierwszym poście?
                Masz jakiś problem ze swoim dzieckiem? Bo ja nie mam,i nie mówię mu żadnych bzdur, co Ty wogóle wymyslasz????
                • lizzy9 Re: dla prawie pieciolatki 30.06.07, 23:22
                  Wozek dla prawie pieciolatki?!?!?! Czytam i oczom nie wierze...
    • ewa-krystyna Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 05:23
      mysle,ze jesli dziecko 5-cio letnie jest fizycznie zdrowe to wozek jest jak
      najbardziej zbedny... jesli sie meczy spacerem to moze dlatego,ze nie jest do
      spacerow przyzwyczajone albo ich po prostu nie lubi lub je nudza... a jesli
      chodzi o spacery w 30-to stopniowe lub wieksze upaly,to one sa raczej bardzo
      niezdrowe i tak na prawde lepiej jest zostac w hotelu na basenie - a i dla
      dziecka z pewnoscia wiecej frajdy... od ponad 10 lat pracuje jako niania z
      dziecmi i nigdy nie spotkalam sie z maluchem w tym wieku wolacym wozek od
      biegania....
      • agular Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 08:45
        tylko w Polsce budzi to zdziwienie...
        • coronella Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 10:06
          ja bym powiedziała jeszcze dosadniej, tylko na forum budzi to zdziwienie. Tu wszystkie dzieci sa idealne, grzeczne, po prostu ideały
          tylko gdzie sa te dzieci na ulicach?? Tam ich jakos nie widać.
          Ale ostentacyjnie zdziwić się publicznie, wychwalić swoje, potępić innych- jakież to dzisiaj modne, i takie trendy...
          W rzeczywistości nigdy nie spotkałam sie z żadnym zdziwieniem, nikt mi nie zwrócił uwagi, ani nawet nie spojrzał krzywo na moją 4,5 latkę w parasolce. Tam jakoś do każdego dociera, że dziecko nie przejdzie 6-10 km pieszo, a ja, ważąc 50 kg(z resztą nie ważne ile ważąc), nie mam siły nosic 19 kg córki na rękach.
          I dużo wygodniej mi pchac wózek, niż np rowerek, bo do wózka mogę sobie np spakowac cały dziecięcy bagaż.
          • starogardzka_mama Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 17:23
            Bo to Twój problem. Na szczęście ;D

            Ale jak będziesz opowiadać o tym na forum, to każdy ma prawo napisać co o tym
            myśli. Czy Ci sie to podoba, czy nie.

            I jakby Ci to powiedzieć, tyle o tym opowiadasz ale winny się tłumaczy ;D
            • coronella Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 20:25
              winny??? a gdzie tu widzisz wine?
        • ewa-krystyna Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 14:52
          mieszkam od 10 lat za granica i duzo podrozuje i szczerze nigdy nie widzialam
          tak duzego dziecka w wozku.... moze chore ale nie normalne zdrowe ... a jesli
          chodzi o Polske to nie mam pojecia jak sprawa wyglada....
    • mika_007 Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 14:14
      szczerze?
      jeszcze nigdy nie widziałam pięciolatka w wózku
      ba-krzywdzeniem jest wożenie w wózku czterolatka

      nie dziwne,że starsze dzieci szybko się męczą,są leniwe i nie chcą chodzić
      bo po co jeśłi mama może pchać i nie trzeba nogami przebierać

      dla mnie to przerażające
      to krzywdzenie własnego dziecka
      a potem rozną takie kaleki co ani pograć w piłkę nie potrafją ani biegać i
      dalej rośnie w siłę społeczeństwo leniwe i zapasione dla którego największym
      wyzwaniem jest pykanie programów w tv ,a wycieczka to nie rowerowa czy piesza
      tylko przejażdżka samochodem do marketu

      żenada
      • lolka11 Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 14:25
        Widac nigdy nie bylas w cieplych krajach na urlopie....

        D.
        • mika_007 Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 15:32
          lolka11 napisała:

          > Widac nigdy nie bylas w cieplych krajach na urlopie....

          możesz rozwinąć tą myśl?
          co ma ciepły kraj do wózka?

          że niby jak na wyspach będą robić ciasto z gówna to i w Polsce mamy zacząć "bo
          inni"?

          wolę brać zdrowe przykłady a nie bezmyślne naśladownictwo "z ciepłych krajów"

          • coronella Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 17:24
            a ja wole 5 letnie dziecko podwozone w wózku, bo nikt tu nie pisze o wożeniu dziecka w wózku (podwożenie, jak dziecko sie zmeczy)
            niż dziecko wychowane przez rodziców, których język świezbi, którzy tylko czekaja na okazje by cos komus wytknąć. Dziecko patrzy i uczy się, i wyrasta na taką sama pyskarę jak jego mama. Tylko, że małe dziecko nie potrafi ugryżc sie w język wtedy, kiedy na prawdę powinno. Takie dzieci sa potem powodem płaczu i przykrości innych, niczemu nie winnych dzieci. Sporo jest takich uszczypliwych maluchów w przedszkolu, i zawsze zastanawiałam się skąd. No, ale skoro mamy nie moga się powstrzymac od głupich komentarzy w tak drobnej sprawie, tym bardziej pewnie lubia dogryzać w powazniejszych, to co się dziwic dzieciom?
            Szkoda, że autorka sie nie odzywa, zamiast porady dostała jakieś durne odpowiedzi, o które tu nikt nie prosił.
            • mika_007 Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 23:05
              coronella napisała:

              Tylko, że małe dziecko nie potrafi ugryżc sie w ję
              > zyk wtedy, kiedy na prawdę powinno. Takie dzieci sa potem powodem płaczu i
              przy
              > krości innych, niczemu nie winnych dzieci. Sporo jest takich uszczypliwych
              malu
              > chów w przedszkolu, i zawsze zastanawiałam się skąd. No, ale skoro mamy nie
              mog
              > a się powstrzymac od głupich komentarzy w tak drobnej sprawie, tym bardziej
              pew
              > nie lubia dogryzać w powazniejszych, to co się dziwic dzieciom?


              gdybyś choć trochę liznęła o psychologii dziecięcej wiedziałabyś,że bezwzględna
              szczerość dziecka nie ma nic wspólnego z charakterem rodziców :)
              w tym wieku każde dziecko tak ma i nie jest to anomalią ni złym wychowaniem
          • lolka11 Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 19:34
            Bo sedno sprawy jest takie, ze nie chodzi ty o nagminne wozenie 5-latka w
            wozku, tylko 2 tyg. urlop....i jezdzac czesto do cieplych krajow, jest widoczne
            wlasnie PODWOZENIE tez starszych dzieci.

            D.
            • agular Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 20:48
              jak widać dla niektorych doczytanie się co autor miał na mysli jest zbyt
              skomplikowane...bravo dziewczyny dajecie popis tolerancji na całego!!!!
              krytyka, krytyka i jeszcze raz krytyka, tylko to potraficie robic...
    • mariken :) 01.07.07, 23:31
      to może zamiast iść na skróty warto się zastanowić, dlaczego dziecko nie lubi
      chodzić na spacery? może są po prostu nudne? i dlatego mała mówi, że bolą ją
      nóżki?

      widok kilkulatka w wózku powłóczącego nogami - a właściwie z nogami szorującymi
      o chodnik - przyprawia mnie o dreszcz. bynajmniej nie przyjemny.

      joaska
    • missia2 Re: dla prawie pieciolatki 01.07.07, 23:55
      Ja uważam kup tani wózek parasolkę i odpoczywajcie na wakacjach. Może mała jak
      zobaczy morze i nowe miejsca nie będzie myślała o wózku tylko sama chodziła, a
      jeżeli trochę pojezdzi to też się nic nie stanie, jeżeli wiesz że lubi na
      podwórku biegać, grać w piłkę i jest sprawna fizycznie to jeśli trochę skorzysta
      z wózka to nic jej nie będzie, a i wczasy będą mniej nerwowe bo co to za
      przyjemność prowadzić za rękę płaczące, marudzące dziecko. Miłego wypoczynku.
    • femian Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 00:35
      Hej! Mam maclarena mx3 kupionego dla młodszej, ale jak przymierzał się do niej
      mój 5 latek ważacy 22 kg to mógł sobie nawet w nim poleżeć. Może nie było mu
      super wygodnie, bo ma za długie nogi, ale na siłe tym wózkiem mógłby jeździć.
      Ten wózek może wozic do 25 kg.
    • india78 Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 00:50
      Przeczytalam ten post z rozpędu. Smutne wnioski mnie nachodzą. Zrobila sie tu
      niezla awantura. Dziewczyny przeciez kazdy ma prawo miec swoje zdanie. Nie
      chodzi tu chyba o to, zeby przeciagac kogos na swoją strone. Kazda ze stron ma
      troche racji. Ja rowniez uwazam, ze dziecko powinno sie zachecac do
      chodzenia.... jednak kazde dziecko jest inne. I czasem zdaza sie "egzemplarz"
      jeden na milion. A czasem dzieci uwielbiające biegac nagle wola wozek (np gdy
      pojawia sie rodzenstwo).
      Co do wozkam, ja rowniez szukalam wozka, ktory moze miec duze obciazenie. Moj
      syn nie ma 1,5 roku a wazy prawie 14 kg (niektorych moze zaskocze ale jest
      chudzielcem, ot odziedziczyl wzrost po rodzicach). Wiem, ze Maclareny Techno
      mają duzą "nośność". Jednak na jednorazowy wyjazd nie ma sensu wydawac tyle
      pieniedzy, wiec lepiej jest isc z dzieckiem do sklepu i zobaczyc co w trawie
      piszczy. W sumie ta norma 15 kg to norma umowna, obowiazująca w unii (swoją
      drogą szkoda, ze nie ma norm dotyczących zawartosci szkodliwych związkow w
      wozkach)
      I jeszcze jedno (odnosnie tego ignorowania duzych dzieci w wozkach). Moj syn,
      mimo swoich 16,5 miesiecy jeszcze nie chodzi. Gwaltownie rosl, mial obnizone
      napiecie miesniowe. Caly czas go rehabilitujemy. Jednak reakcje ludzi mnie
      czasem dobijają. Mały jest bardzo wysoki i wygląda na dziecko ponad 2-letnie.
      Bardzo czesto spotykam sie z komentarzami typu "niech Pani da mu pobiegac".
      Czasem odpowiadam, ze nie chodzi, innym razem ignoruje. Za kazdym razem jest mi
      strasznie smutno.
      Pozdrawiam i zycze udanych wakacji.
      • agajula5 Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 08:01
        To jest inna sytuacja jaką Ty masz. Tamto dziecko ma 110 cm i waży 16 kg. Dla
        mnie to przegięcie i już! Jak jedzie się na wakacje autem to nie idzie się
        kilku kilometrów z dzieckiem za ręke. Reszte zostawiam bez komentarza. Może i
        jestem wredna ale dla mnie ten wózek to tylko wygoda dla rodziców.
        Pozdrawiam :)
        • india78 Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 13:35
          Chcialam tylko dac przyklad jak wyglada tolerancja dla duzego dziecka w wozku.
          Bo widzisz agajula5, gdybys zobaczyla mnie na ulicy to skad wiedzialabys, ze ja
          to inna sytuacja ?? I nie chodzi tu o to, czy ktos jest wredny czy nie. Chodzi
          o to zeby nie atakowac kogos na oslep. Ja sama nie jestem za takim
          rozwiazaniem, ale jak juz mowilam kazde dziecko jest inne. A zamilowanie do
          wozkow moze byc (i pewnie jest) przejsciowe. Wygoda rodzicow? Owszem. Moj maz
          uwaza, ze prawie wszystkie parasolki zrobione są z myslą o rodzicach. Tylko, ze
          jezeli dziewczynce nie bedzie wygodnie w tym wozku, to chyba nie ma takiej sily
          ktora utrzyma w nim ponad 4 letnie dziecko. Swoją drogą mysle, ze autorka tego
          wątku nawet jesli kupi ten nieszczesny wozek to i tak bedzie miala ogromne
          poczucie winy, za kazdym razem gdy dziecko z niego skorzysta. I po co? Urlop
          jest po to zeby odpocząć. Caly rok mysli sie przede wszystkim o wygodzie
          dziecka, to dlaczego raz nie mozna brac pod uwage rowniez wlasnej wygody?
          Przeciez to nie zbrodnia.Wypoczety rodzic ma pozniej wiecej energii dla
          dziecka.

          Aha i jeszcze cos odnosnie poprzednich postow. Jest cos czego niecierpie - to
          prognozowanie przyszlosci. Wcale nie jest powiedziane, ze dziewczynka bedzie
          przynosic zwolnienia na wf. Moi sąsiedzi dbają o aktywnosc syna, zapisują go -
          to na basen, to na tenis, to do szkolki pilkarskiej. Probują wszystkiego, a ich
          syn i tak woli tv. Agamamaani napisala, ze walczy z nadopiekunczymi rodzicami.
          Ciekawe jak to robi? Jakis czas temu pewna Pani neurolog (po 10 minutach
          wizyty) zaatakowala mnie, ze jestem za dobrą matką, ze moj syn ma byc
          budryskiem i pewnie to ze nie ma postepow ruchowych to moja wina. Pozniej
          okazalo sie co bylo przyczyną braku postepu, tylko, ze ja kilka nocy
          przeplakalam. Wlasnie tak to jest jak sie nadgorliwie wydaje wyroki na wyrost,
          nie znając sprawy.
          • coronella Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 13:51
            oprócz róznych dzieci sa jeszcze rózni rodzice. Jedni jada na plac zabaw samochodem, wczasy spedzają w kawiarenkach lub na miejskim deptaku, i pewnie wiekszośc takich tu sie oburza i krzyczy.
            Ja mam wózek dla jednego i drugiego dziecka, i to nie tylko na wakacje. Moje dzieci sa pełne energii, żywiołowe, bardzo sprawne fizycznie,
            a dla nas wypoczynek to spacery, spacery, spacery.... Ja nie cierpie autobusów, nie lubię jezdzić samochodem, za to kocham chodzić, i nie raz szłam na pieszo do moich rodziców, 12 km, które dziecko, nawet w wieku 5 lat, tyle przejdzie bez marudzenia?
            Owszem, jestem wygodna, bo mam ze sobą wtedy przewozówkę, i zamiast nosić dziecko, albo tracić czas na ławce, moge któreś wsadzić do wózka, zeby opoczęło, a ja nie musze robić przerw, tylko idę dalej.
            • india78 Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 14:23
              Zgadza sie, ja na plac zabaw jadę samochodem:) Trudno inaczej, bo mieszkam na
              wsi i mam kawalek do miasta:) Mam nadzieje, ze urlop tez spedzimy na deptaku -
              ale nad morzem. Czy oznacza to, ze jestem zlym rodzicem? Na spacerach z synem
              spedzam pol dnia (mysle, ze dzieki temu moje dziecko nie choruje). Sciezki w
              lesie znamy na pamiec.
              Aha i te nadmorskie kawiarenki tez mi sie marzą. I gorąca czekolada:)
              Coz zlego jest usiasc na malą filizanke, gdy dziecko utnie sobie drzemke?
              • lolka11 india78 02.07.07, 14:28
                No wiec o to chodzi, zeby mozna sobie bylo wskoczyc do kawiarenki. Dziecko moze
                sie zdrzemnac w wozku w tym czasie, prawda? Autorce postu chodzi tylko wozek na
                pobyt nad morzem...
                A tu wiekszosc mam oburzona, ale moze one z tych co to zostawiaja dzieci w
                hotelu, a moze poprostu trzymaja spiace dziecko na barana....??? Hmmm....

                Dorota

              • coronella Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 16:07
                a przeczytałas w czym tu jest problem?
                bo tak jakos off-topicowo zabrzmiało.
          • ada1077 Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 14:11
            india78, moja córka ma 14 miesięcy i też jest bardzo duza i nie chodzi jeszcze
            sama (tylko za rękę) i również mialam okazje słyszeć, że to moja wina, że nie
            chodzi, bo nie "chowałam" jej w łóżeczku czy kojcu, bo zdaniem pewnych
            doświadczonych, lepszych ode mnie rodziców dziecko aby sie nauczyło
            samodzielnie chodzić musi spędzać czas w łóżeczku. I co Wy na to? Jestem
            wyrodną matkką, bo moje dziecko nie chodzi przez to, że łóżeczko stało
            nieużywane :(
            • india78 Re: dla prawie pieciolatki 03.07.07, 00:01
              ada1077, a wiesz, ze norma jest do 18 miesiecy? Moj synek chodzi za dwie
              rączki. Łozeczko tez mam nieuzywane. Lepiej bylo przy cycusiu z mamusią. Tez
              slyszalam duzo o tym, ze powien tam spac, na sile, przetrzymac go itd. Kiedys
              pewien psycholog powiedzial, ze rodzice dzielą sie na dwie grupy - ci co spią z
              dziecmi i ci co sie do tego nie przyznają:)
              Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki za Twoją corcię.
              • ewa-krystyna Re: dla prawie pieciolatki 03.07.07, 12:12
                u nas mowia,ze norma jest do 22 miesiecy....
          • agamamaani Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 14:25
            india78 napisała:

            Agamamaani napisala, ze walczy z nadopiekunczymi rodzicami.
            > Ciekawe jak to robi?
            pardon, nie napisałam, że z kimś walczę.. napisałam, że obchodzą mnie cudze
            dzieci - WSZYSTKIE :)
            wszystkich rodziców.
            Nie jest mi obojętny los cudzych dzieci. i z nikim nie walczę :)
            pozdrawiam
            • india78 Re: dla prawie pieciolatki 02.07.07, 14:52
              Przepraszam agamamaani. Masz racje zle cie zrozumialam.
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka