Dodaj do ulubionych

Wyrywanie ósemek

27.01.05, 20:33
Bardzo chcę założyć stały aparat, ale w tym celu muszę usunąć 4 ósemki.
Niestety nie są one wyrżnięte, są "schowane" pod dziąsła (nawet siódemki do
końca się nie wyrżnęły).Skutkiem mojej wady jest nachodzenie na siebie
jedynek w szczęce. Chciałam się zapytać jak wygląda usunięcie takich zębów?
Może któryś z forumowiczów poleca jakiegoś specjalistę z Warszawy? O
odpowiedź proszę przede wszystkim Pana Ortodontę. Pozdrowienia dla wszystkich
krzywozębnych!
Obserwuj wątek
    • iga311 Re: Wyrywanie ósemek 27.01.05, 21:55
      Dłutowanie zatrzymanych ósemek, to była najgorsza rzecz jaka mi sie w życiu
      przytrafiła..
    • iga311 Re: Wyrywanie ósemek 27.01.05, 22:00
      Aha "schowanych" ósemek sie nie wyrywa, tylko dłutuje. To taka mini operacja.
      Trzeba rozciac dziasło, upiłować kawałek blaszki kostnej okrywającej ząb, a
      nastepnie po kawałku dłutkiem i młoteczkiem, bądz "szlifierką" usuwać ósemke.
      Potem z tydzień opuchlizny, może szczękościsk, stan podgorączkowy. Moze byc tez
      czasowe lub stałe porazenie nerwu odpowiadajacego za czucie w języku lub dolnej
      wardze np. (jesli to dolna osemka jest). znieczulenia miejscowe nie zawsze
      działaja przy takim zabiegu. Ja wolałam zapłacic wiecej i przespac operacje w
      znieczuleniu ogólnym tymbardziej ze trwać ona miala jakies 2 godziny..
      • kasiula_77 Re: Wyrywanie ósemek 02.02.05, 10:01
        Mnie czeka to samo sad(
      • smutniutka Re: Wyrywanie ósemek 02.02.05, 22:05
        łorany ;-(((

        A mozna miec nadzieje, ze az tak zle nie bedzie???

        Mialam juz wyrywana 1 osemke dolna, ale ona rosla prosto, tylko po prostu nie
        miala miejsca i w policzek wrastala. Dłutowanie nie było miłe, ale do
        przezycia. Potem tez bardzo nie bolało. Ale niestety 2 dolna osemka polozyla
        sie prawie pozioma i wchodzi w 7 ;-( Ale sie boje...
    • myszka7 Re: Wyrywanie ósemek 03.02.05, 20:37
      napisze ci wszystko jak wróce obiecuje jutro jade na usuwanie jednej 8 do
      szpitala bo lezy ona poziomo i jest problem i dlatego trzeba byc w szpitalu.
      podobno jak tak sa ułozone to jest trudniej je wydostac i jak sa dolne to sie
      puchnie troszke i napewno troszke poleze, jak wróce to siadam i odrazu ci
      napisze co robili ale moge dac ci namiar na firum tam tez pisza forum.dentonet.pl/
      • aliye Re: Wyrywanie ósemek 04.02.05, 07:27
        W jakim wieku powinno sie miec 8?Bo ja mam 20 no i zadnej osemki. Dodam, ze mam
        wade zgryzu i krzywe zęby i na te 8 nie ma miejsca.Czy powinnam isc do
        ortodonty?Bo moj dentysta nic mi nie chce powiedziecsad
        • aliye Re: Wyrywanie ósemek 04.02.05, 07:29
          Tzn mam na mysli isc do orto z tymi 8 nie z wada, bo to jest inna historia.
      • myszka7 Re: Wyrywanie ósemek 11.02.05, 20:24
        cześć dzisiaj wróciłam ze szpitala. Jestem po usunięciu dwóch dolnych ósemek
        miała być tylko jedna ale zadecydowali że usuną dwie. Zabieg miałam w
        znieczuleniu ogólnym. Najgorzej jest po zabiegu. Jestem spuchnięta , mam siniaki
        na twarzy koloru żółtego , do wczoraj sączyła mi się krew mimo że jestem poszyta
        , cały czas jestem na środku przeciwbólowym - ketanolu. Straciłam czucie w
        dolnej wardze i brodzie nie wiem kiedy to czucie powróci. za tydzien jade na
        zdjecie szfów bo zabieg był robiony w szpitalu w toruniu bo u nas w miescie nie
        maja takiego oddziłu(włocławek) pozdrawiam jak masz jeszcze jakies pytania to
        pisz na e-mail smerfetka26@tlen.pl
        • iga311 Re: Wyrywanie ósemek 11.02.05, 20:43
          Trzym sie dzielnie i badz cierpliwa! Za miesiac wszystko jako tako sie
          unormuje, ale z czuciem mize byc róznie... Trwać to moze miesiacami, albo
          wogole nie wroci.. Oby wszystko bylo oki. trzymam za Ciebie kciukismile
        • myszka7 Re: Wyrywanie ósemek 18.11.05, 19:41
          moj e-mail ewunia540@wp.pl
    • iga311 Re: Wyrywanie ósemek 04.02.05, 08:20
      Moja dolna ósemka była połozona poziomo i wchodziła w siódemkę. To był trudny
      zabieg trwał prawie 2 h. Ale odbyło sie wszystko w narkozie (znieczuleniu
      ogólnym) wiec sam zabieg spoxsmile Gorzej było przez nastepny tydzień. Wielka
      opuchlizna, gorączka, głodówka przez szczekoscisk ktory sie wytworzyl przez
      jakies 10 dni. Po wyplukaniu skrzepu bol byl taki, ze max dawka Ketonalu nie
      pomagala. Nie moglam spac po nocach itd. Gojenie trwalo jakis miesiac. Nic
      fajnego to nie bylo. W tym czasie z rany saczyla sie krew przez jakies 2-3
      tygodnie, byly klopoty z jedzeniem czegos sensownego, a kaszek mialam juz
      dosycc. Dodatkowo doszlo do podraznienia nerwu jezykowego bo stracilam w nim
      czucie smaku na przeszlo pol roku, a przez pierwsze tygodnie i jezyka nie
      czulam stad male seplenienie.. Niby drobnostka, a tyle klopotow sprawila mi ta
      osemka. Oby u Ciebie było lżej. Polecam Ci jedno - znieczulenie ogólne, bo
      jesli jestes wrazliwa, a Twoj organizam odporny na znieczulenia miejscowe to
      możesz dodatkowo zle wspominac zabieg. Oby Ci sie wszystko powiodlo lepiej niz
      mi!
    • aniusia-83 Re: Wyrywanie ósemek 04.02.05, 14:46
      Po Waszych wypowiedziach nie wiem już sama co robić. Zostawić krzywulce czy
      poddać się tak drastycznemu zabiegowi??? Bardzo bym chciała mieć proste zęby
      mam wrażenie, że moje krzywulce odstraszają ludzi (zwłaszcza facetów), poza tym
      sama dla siebie chciałabym mieć ładny uśmiech, ale czy warto tak strasznie
      cierpieć i zniszczyć sobie całe wakacje ( tylko wtedy ewentualnie mialabym czas
      na to)???
      • iga311 Re: Wyrywanie ósemek 04.02.05, 21:11
        Życie to sztuka trudnych wyborów. Musisz przez to przejsc inaczej do konca
        zycia bedziesz sobie wypominala, ze bylas za slaba by poprawic swoj los. Bedzie
        ciezko, ale da sie przezyc. Odwagi!
    • smutniutka Re: Wyrywanie ósemek 08.02.05, 22:51
      to sie zalamalam sad
      • oowca Re: Wyrywanie ósemek 07.03.05, 20:41
        Ja miałam chirurgicznie usuwaną ósemkę. Zabieg - z pół godzinki, znieczulenie:
        nic sie nie czuje, ale na drugi dzień to sie w lusterku nie poznałam, miałam
        wielką gulę na policzku. Później boli ale od tego są środki przeciwbólowe - ja
        dostałam ketanol. Jedzenie z trudem wpychałam do ust przez szparę, w której
        ledwo mieściła się łyżka. Tak było przez trzy dni. Na opuchliznę pomagały
        okłady z lodu.Po trzech dniach w domu czwartego mogłam wyjść na miasto,chociaż
        opuchlizna całkiem nie zeszła,alejuz mogłam normalnie funkcjonować.
        • puciuszek Re: Wyrywanie ósemek 28.03.05, 20:07
          dziewczyny a co jeśli moja ósemka jest częściowo ułamana, właściwie to mam
          jedną jej ścianke? poprzednie ósemki wyrywane było tradycyjnie i wszystko było
          ok
        • oowca Re: Wyrywanie ósemek 16.04.05, 10:36
          nie mam juz drugiej ósemki. Opuchlizny można uniknąć przykładając ODRAZU lód do
          policzka - bo jak juz spuchnie to po ptokach. Bez tej opuchlizy to w zasadzie
          jest dobrze już na drugi dzień. Oczywiście trzeba zażywać leki przeciwbólowe,
          jeść miękkie i trudno umyć zęby (płukam tantuum verde), ale w zasadzie da się
          żyć.
    • martka007 Re: Wyrywanie ósemek 16.04.05, 11:04
      smile dwa dni temu miałam wyrywaną chirurgicznie ósemkę...Jak przeczytałam
      wcześniej opinie na formum to myslałam, że się załamię. A tu nie taki diabeł
      straszny jak go malują. Zabieg - w znieczuleniu - nie był zbyt przyjemny ale
      starałam się nie patrzeć co pani chirurg robismilesmileTroszkę długo trwało - a może
      mi się tylko wydawało - potem szycie, wacik i kilka godzin leżenia (wolałam się
      nie przemęczać). Bolało oczywiście puszczało znieczulenie, ale wtedy
      ibuprom+peralginum i po bólusmile Na razie nie cieszę się zbytnio, bo pani chirurg
      powiedziała, że najgorsza jest 5 doba - może dojść do krwotoku. Ale staram się
      uważaćsmile
      A więc dziewczęta!nie załamujcie się czytając wszystkie opinie. Wszystko zależy
      od przypadku a pamiętajmy: czego nie zrobimy by być pięknesmilesmile
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie aparatkismile
      • heca5 Re: Wyrywanie ósemek 24.04.05, 21:46
        najgorsza 5 doba... ja mialam wyrywane dwie dolne osemki w odstepie pol roku bo
        zabieg jest straszny (w przypadku gdy osemki tzw. leza i wrzynaja sie w
        siodemki). Czucie w brodzie stracilam na szczescie tylko przy wyrywaniu
        jednego zeba. Ale 5 doba to ja juz bylam w dosyc dobrym stanie. to pierwsza noc
        jest krytyczna. Potem moze byc juz tylko lepiej.
        Moja rada, lepiej wyrywac sobie osemki bedac przytmonym, bo w znieczuleniu
        ogolnym nie wiadomo co z toba robia... iwtedy np. o dziwo czeesciej sie zdarza
        ze pacjent traci czucie i to nawet w calej brodzie (jak sie dwie dolne osoeki
        wyrywa)
        • anula52 Re: Wyrywanie ósemek 14.10.05, 16:20
          czy któraś z Was jest z Warszawy i mogłaby mi dać namiary na dobrego i
          niedrogiego chirurga ? Mam ósemkę do wyrwania(nie wyrżnęła się do końca, wrzyna
          w dziąsło i boli sad)Nie ukrywam,że bardzo się boję ale muszę ją usunąć sad
          • chrumpolek Re: Wyrywanie ósemek 14.10.05, 19:56
            ja bede wyrywac albo w ortofan, jest tam chirurg szczekowy, pan Wieczorek, na
            Jagielońskiej, tel mozna znalesc w googlu albo w delta medica na anielewicza, w
            ortfan jesli zab sie nie wyrznal to zaplacisz 360 za jednego,znajoma higienistka
            pracowala w delta medica, a teraz w ortofan, poleca oba te miejsca bo zna
            chirurgow, sama tez tam wyrywala i wszystko bylo ok, chociaz po tym co tu
            przeczytalam boje sie isc gdziekolwieksad POzdrawiam
          • aleksandra1977 Re: Wyrywanie ósemek 14.10.05, 22:44
            juz kiedys o tym pisalam, ale powtorze.
            Polecam w 100% chirurga szczekowego p. dr Małgorzata Połucha. tel. 0605 63 14 14
            Znajdziesz ją w gabinecie stomatogicznym na ul. Wąwozowej 8, przy stacji metra
            Kabaty, na przeciwko Tesco. Łatwo trafić, bo na bloku, w ktorym jest gabinet
            jest duzy napis "SBM Kabaty". Ważna informacja: W tym samym wejsciu sa dwa
            gabinety stomatologiczne, ale pani dr Połucha przyjmuje w tym NA PARTERZE.
            Za usuniecie osemki zaplacisz maksymalnie 250 zl.
    • slona27 Re: Wyrywanie ósemek 19.10.05, 11:16
      W poniedzialek mialam "wyrywana" chirurgicznie osemke, byl to zabieg dosc
      skomplikowany, poniewaz rosla poziomo na wysokosci korzeni siodemki. Zaraz po
      zabiegu mialam silna reakcje alergiczna (pomimo, iz nigdy nie mialam alergii na
      leki). Jakies 3h pozniej policzek zaczal mozna obierac i robil sie siny.
      Pojechalam do Medicaveru po antybiotyki, dostalam Kladid(w nocy myslalam, ze
      zejde, okazalo sie ze mam wszystkie objawy niepozadane). Nastepnego dnia twarz
      spuchla potwornie - pojechalam do szpitala, pani doktor wycisnela mi z rany krew
      (?) i zmienila antybiotyk na Dalacin. Przez chwile byla ulga... ale dzis twarz
      spuchla mi do tego stopnia, ze nie moge otworzyc jednego oka. Lod nie pomaga...
      nie wiem juz co jest w stanie pomoc, jestem kompletnie zalamana. Mam jeszcze
      dwie podobne osemki (ktorych postanowilam nie wyrywac - i tej decyzji jestem
      100% pewna).
      Nie mialam pojecia, ze to taki koszmar.
      • indian-summer Re: Wyrywanie ósemek 19.10.05, 11:55
        ooojjj, bardzo ci współczuję. zycze ci, zeby wszystko dobrze i szybciutko
        sie zakonczylo.
        to straszne, ze te ósemki mogą sprawić tyle kłopotów sad

        ja też muszę wyrwać obie dolne ósemki i juz sie bardzo boje sad
        ale cóż, trzeba byc konsekwentnym.
        • pincia666 Re: Wyrywanie ósemek 18.11.05, 20:55
          Ja tez wyrwałam juz 2 dolne ósemki. Jedna byla wyrwana ok. 2 tyodnie temu i nie
          bylo az tak zle jak sobie wyobrazalam. Wiec po 2 tygodniach poszlam pewna siebie
          na drugi zabieg i okazalo sie ze nie jest juz tak pieknie. Moja ósemka byla
          ledwie widoczna i pan doktor bez rozcinania dziąsła probowal ja wyciagnac sad ale
          sie nie dalo i przy tym bardzo bolalo sad Potem naciął dziaslo i z trudem, ale w
          koncu wyszla!!Zastanawiam sie czemu mnie to tak bolalo? Moze mnie zle
          znieczulili? Teraz jestem troche opuchnieta i mam szczekoscisk(lekiki). Troche
          to męczęce, ale zyje dzieki srodkom przeciwbólowym. Jakbym wiedziala, ze to tak
          bedzie wygladac to w zyciu bym sie nie zdecydowala, ale ciesze sie ze mam juz to
          za soba. Z drugiej strony lepsze to niz nawrót krzywizny zębow po zdjęciu aparatu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka