21.10.09, 11:54
Kochani jestem przed zakupem "kantaru",bo pies zaczął mnie ciągnąć
na smyczy ,czy smycz zapina się tylko potem do kantaru,czy jak to
wygląda?(powiedzcie mi ,bo nie za bardzo wiem jak to wygląda ze
strony "technicznej") czy naprawdę daje to poprawę ,jeśli chodzi o
posłuszeństwo ,chodzenia na smyczy?moj jak zobaczy kogoś znajomego
to ręce urywa,muszę go tego odzwyczaić a zwykłe uczenie nie daje
efektu....
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Kantar 21.10.09, 12:48
      Pomaga. Zdecydowanie. Daisy już na sam widok kantarka idzie powoli.
      Na początek polecam kantar szeroki, ponieważ wąski pies będzie sobie zapewne ściągał.
      Chodzi o taki kantar:
      www.allegro.pl/item785742479_trixie_kaganiec_kantar_halti_l_tx19281.html
      Co do zakładania. Ze względu na to, że pies będzie próbował ściągnąć kantar, przynajmniej na początu, należy się zabezpieczyć.
      Istnieją dwa sposoby.
      1) należy kupić smycz z dwoma końcówkami, lub doszyć jedną końcówkę do tej, którą mamy. Jedną końcówkę przycepiasz go kantarka, drugą do obroży. Druga końcówka musi być doszyta na takiej wysokości, aby jedna nie ciągneła drugiej w swoją stronę. Muszę być luźne, niezależna od siebie
      2) moja własna, autorka metoda: zakładam Daisy obrożę w ten sposób aby metalowe kółeczko do przypięcia było pod kufą psa - jak medal.
      Przeciągam smycz przez kółeczko w obroży jak igłę przez nitkę i dopiero wówczas podpinam do kanarka. W razie gdyby pies ściągnał sobie z mordeczki kantar, to nie przejdzie on przez dziurkę w obroży i tym samym pies się nie uwolni.
      Ale uwaga! Jeśli używacie smyczy automatycznej, należy zablokować ją na pewnej długości aby wisiała luźno w trakcie spaceru. Należy tak zrobić, ponieważ w niezablokowanej smyczy automatycznej, sprężyna będzie zwijać smycz, a tym samym ciąnąć psa, sprawiać mu dyskomfort, a także utrudniać naukę chodzenia na luźnej smyczy

      Mam nadzieję, że wyjaśniłam wszystko zrozumiale wink
      • mmonika33 Re: Kantar 21.10.09, 12:55
        Dzięki jak zwykle na ciebie można zawsze liczyć,a jak myślisz jak
        jest przyzwyczajony do kagańca to będzie mu przeszkadzał kantar?
        chodzi mi o ściąganie....
        • tenshii Re: Kantar 21.10.09, 13:13
          Kaganiec nie ogranicza mu swobody, kantar tak.
          Myślę, że troszkę będzie się buntował, ale może nie?smile
          W każdym razie wg mnie szeroki jest lepszy, ale możecie spróbować z cieńkim smile
          • mmonika33 Re: Kantar 21.10.09, 13:28
            Dla świetego spokoju kupię szeroki,wybieram się właśnie na zakupy po
            nowe sprzęt dla psiaka ,a co niech ma jest mądry to mam nadzieję że
            połapie co nam się u niego nie podobawinkpozdrawiam i jeszcze raz
            dziękuję dam znać za jakiś czas jak nam idzie z kantarem....
            • tenshii Re: Kantar 21.10.09, 13:30
              Powodzenia!

              Jak skończy rok to jezscze można szelki trningowe wprowadzić smile

              Trzymam kciuki
              • annietess Re: Kantar 21.10.09, 14:17
                ja bym wszystkie nagrody świata przyznała wynalazcy kantaru!!!
                Pepper jest nie do poznania jak ma to cudo na sobiesmile
                • mmonika33 Re: Kantar 21.10.09, 15:23
                  Mam nadzieję że ja też będę zadowolona ,niedługo się pochwalę...smile
                  • kamilcia23 Re: Kantar 21.10.09, 20:24
                    Ja mam taki co dziewczyny poleciły Klipek nie ściąga ale po
                    założeniu stoi jak ciele i się nie ruszy nawet o milimetr i może tak
                    stać nawet kilka godzin(sprawdzone) smile ale wam życzę powodzenia
    • tilllate Re: Kantar 21.10.09, 20:59
      Wlasnie ostatnio chcialem zalozyc taki temacik, a tu wchodze i jest smile

      Jakis miesiac temu kupilem kantar bo spacer z astonem stal sie meczacy a nie przyjemnysad
      Psiak ciagnal jak szalony a do tego czasami niespodziewanie odskakiwal w bok co o malo nie skonczylo sie urazem barku. Niesamowite jak bestia nabrala sily przez ostatnie miesiace smile

      W kazdym badz razie teraz spacer znow jest przyjemnoscia ( pomijajac fakt ,ze ludzie przechodza o metr od nas chowajac rece. Mysla ,ze jak ma kaganiec / kantar o jakis pies morderca jest).
      Na poczatku dostawal atakow zlosci bo nie potrafil go zdjac i skakal na mnie big_grin ale juz sie przyzwyczail i jest ok.

      Ale do sedna:
      Jak dlugo mamy ten kantarek stosowac?
      CZy jestesmy skazani na kantar juz na zawsze?
      Czy psiak po jakims okresie przestanie ciagnac i bedzie mozna odstawic kantar?
      Czy mam dodatkowo psiaka jakos szkolic czy poprostu chodzic w tym kantarku?

      Pozdrawiam.

      P.S. Pierwsze dni w kantarku to Aston zachowywal sie jak ciele:
      Szedl ladnie kolo nogi ale kiedy ja sie zatrzymalem to On stal jak osiol i patrzal przed siebie smutnymi oczkami, nic go nie interesowalo, na nic nie reagowal. Najlepsze bylo to ,ze nie chcial sie zalatwiac. Stal w miejscu jak slup, sikal dopiero jak mu kantar zdjalem smile
      • tenshii Re: Kantar 21.10.09, 21:14
        Nosić i szkolić.

        Daisy w najbliższych okolicach chodzi normalnie na szelkach, nie ciągnie.
        Jak jedziemy gdzieś, gdzie jest pierwszy raz, wówczas zabieramy kantar, bo to jednak pełna ekscytacja nowym miejscem i zapomina o zasadach dobrego wychowania tongue_out

        PS. Jeśli pies skończył rok - możesz wprowadzić szelki treningowe.
        • tilllate Re: Kantar 21.10.09, 22:18
          A czy szelki treningowe roznia sie czyms od normalnych?
          Aston od 5-ego m-ca chodzi w szelkach, a czytalem ostatnio ,ze mlode psiaki nie
          powinny ich nosic.
          Nasze szelki sa takie ,ze maja dwa zamykania na gorze (kregoslupie) a pod spodem
          miekka gabeczke. Mam nadzieje ,ze nie zaszkodzilem mu szelkami ? sad
          • tenshii Re: Kantar 21.10.09, 22:30
            Niezdrowe dla rozwoju kości są szelki, które przechodzą bezpośrednio pod pachami psa. Takie właśnie są szelki treningowe, dlatego powinno się ich używać u psów starszych niż rok.

            Szelki, które opasają psa nie przechodząc pod pachami nie robią mu krzywdy, a wręcz chronią tchawicę.

            Co do szelek treningowych.
            Wyobraź sobie że zakładasz psu obrożę. Na tejże obroży, pod kufą i na karku są po dwa metalowe kółeczka. Bierzesz sznurek złożony na pół. W miejscu jego złożenia jest kółko do przypięcia smyczy.
            Teraz bierzesz te dwa paski zakończone karabińczykami i każdy z nich przekładasz przez jedno oczko na karku psa, potem każdy z nich pod jedną z pach, a na końcu oba paski zapinasz za kółeczka pod kufą.
            W miejscu gdzie przypinasz smycz jest również taki ogranicznik, jak w kurtkach przy sznurkach, taki ściagacz. Im bardziej pies ciągnie, tym ten ściągasz przesuwasz bliżej karku. Pies ciągnąc powoduje, że sznurki biegnące pod jego pachami podnoszą go jakby do góry, uniemożliwiając dalszą drogę.
            Zdjęcie szelek:
            shamanpets.pl/_var/gfx/18a838298a35b64e3f0bef10899ce79d.jpg
            Będąc w tym roku nad morzem, mieliśmy ze sobą jedynie zwykłe szelki. O te:
            www.garnek.pl/tenshii/7157264/zbieramy-pilkarzy-do
            Daisy bardzo ciągneła na plażę, a nie mieliśmy ze sobą kantaru.
            Podpinamy w takich sytucjach smycz do kółka z przodu szelek, co daje podobny efekt do szelek treningowych. Sposób również wspaniale się sprawdza, ale jest raczej sposobem w nagłych sytuacjach.

            Marzę o sprawdzeniu takich szelek:
            www.rated-best.org/blog/EasyWalk.jpg
            Ale nigdzie nie mogę ich znaleźć. To właśnie z nich powziełam sposób na zapinanie z przodu, z tym, że te szelki są do tego przystosowane, a zwykłe nie.
    • meciula Re: Kantar 27.10.09, 08:55
      my też chodzimy w kantarku. ostatnio dla sprawdzenia poszłam z nią
      bez i pierwszy raz "wyplatała się " z obroży i poleciała za
      psiakiem, a ja stoję smycz w ręku, obroża dynda luźno a gwiazda
      zadowolona lata sobie z jakimś przystojnym panem.
      masakra, szybo kantarek przeprosiłam.
      • mmonika33 Re: Kantar 27.10.09, 12:49
        Mój psiak w kantarku w pierwszy dzień wychodził na spacer jak za
        karę,smutny wzrok i caly czas ocierał się o nasze nogi,teraz czasami
        się ociera ,ale myślę że mu to przejdzie,jeśli chodzi o wychodzenie
        na spacer jest juz dużo lepiej (nie ciągnie)nasze ręce już tak nie
        bolą smile
      • clicers87 Re: Kantar 28.10.09, 07:56
        A jakie macie kantarki? Ten co poleca tenshii? Patrzyłem na allegro,ale
        niektórych rozmiarów nie rozumiem.
        • mmonika33 Re: Kantar 28.10.09, 09:38
          Ja mam ten co poleciła mi Tenshii.Mój ma niecałe pół roku rozmiar 3
          był dobry,ja poszłam do zoologicznego i przymierzałam smile
          Zaprzyjaźniony pan wszystko daje do przymiarki ,obroże zawsze też
          kupuję tak od razu "na wymiar".zakupiłam też z Tenshii polecenia
          smycz na dwie końcówki i jest ok!
          • tilllate Re: Kantar 29.10.09, 21:39
            Ja tez mam ten i jestem bardzo zadowolony ( Aston chyba mniej tongue_out )
            Psiak zupelnie przyzwyczail sie juz do kantara i w niczym mu nie przeszkadza.
            Najlepsze jest to ,ze wieczorami czasem ide na spacer bez smyczy ale kantarek
            ubieram i Aston idzie ladnie kolo nogi. Natomiast jesli tylko zdejme kantarek to
            samowolka, pies idzie w dluga jak tornado surprised
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka