Dzis w moim miescie odbyl sie festiwal recyklingu. ZA okreslona liczbe puszek,
szkla, makulatury badz opon otrzymywalo sie sadzonke rosliny. Rownolegle
odbywala sie licytacja pieskow ze schroniska. Pieski licytowano od 1 zl i z
czterech pieskow ani jeden nie znalazl wlasciciela

Dlaczego tu pisze o tym?
Poniewaz dwa z tych pieskow byly mieszancami retrieverow. I to bez naciagania
mialy typowe dla rasy cechy. Jeden z pieskow byl biszkoptem mieszanka goldena
i laba drugi byl czekoladowy i na oko wygladal albo namieszanca laba albo flat
coated retrievera. PIeski byly przeurocze i przemile jednak nie znalazly
swoich domow nowych Dlaczego? Moze dlatego ze nie dostawalo sie za
przygarniecie piesk nic w zamian. W kolejce po sadzonki stalo sie okolo 3,5 h
a licytacja pieskow trwala moze 10 minut

Dodam ze caly prezenter pieskow nie
potrfil przedstawic pieskow nalezycie. Dla niego kundel to po prostu kundel no
ten czekoaldowy wedlug niego wygladal jak wyzel. Ale przeciez wiadomo ze
wystarczylo dobrz etakie pieski zareklamowac tym bardziej ze to byly mieszance
tych ras. No coz. Tak chcialam po prostu z wami sie podzielic