Dodaj do ulubionych

babeszjoza

16.10.07, 23:26
Czy komuś z Was udało się szczęśliwie przez to przejść? Moja kochana
10 miesięczna sunia właśnie leży po zastrzyku ze środkiem przeciw
pierwotniakom i praktycznie nie reaguje na to co się dzieje. Jej
stan jest fatalny, chociaż pierwsze objawy choroby wystąpiły dopiero
wczoraj. Czy jest jakiś sposób by jej pomóc poza środkami
farmakologicznymi podawanymi przez weterynarza? Może coś sprawdziło
się w przypadku Waszych psów? Strasznie się martwię o moją małą
Polę... nie wiem jak mogę jej pomóc...
Obserwuj wątek
    • mawgocha Re: babeszjoza 17.10.07, 14:40
      Znam 2 pieski moich znajomych, ktore szczesliwie przez to przeszly.
      Leczenie jest długie, ale nie poddawaj sie.
    • gabi683 Re: babeszjoza 17.10.07, 14:57
      Trzymam za Was kciuki ,mam nadzieje ze wszko sie uda i piesek
      wyzdrowieje.
      • pacjent21 Re: babeszjoza 17.10.07, 17:06
        wiem co to znaczy. Nasz Popo już dwa razy podłapał babeszjoze. okropność Bardzo
        szybko postępująca choroba. Na szczęście udało sie uratować. Nie wiem jak go
        mogę ustrzec przed kolejnymi zachorowaniami. Kleszcze po prostu go kochają (mimo
        tych wszystkich maści, kropli itp)
    • paenka Re: babeszjoza 18.10.07, 12:29
      sad Mam nadzieje, ze to pierwszy i ostatni raz i ze nastepna jesien bedzie bardziej radosna dla Ciebie i Twojego psiaka.
      • ariella Re: babeszjoza 19.10.07, 15:31
        my dwa razy!!!! wiec jest do wyjscia, ale kosztuje duzo czasu,
        nerwow i pieniedzy. Jak juz nic nie pomagalo, to dostala imizol,
        taki steryd, bardzo silny, ktory sam moze wywolac szok
        anafilaktyczny i w efekcie smierc, ale nasza wet powiedziala, ze
        decyzja nalezy do mnie, bo suka bez tego i tak zejdzie. Ja
        zapytalam, czy swojemu psu by to podala, ona ze tak, bo i tak nie ma
        wyjscia. No to dalysmy, obok lezala stryzkawa z adrenalina, zeby
        jakby zaczely sie drgawki to jeszcze wbic jej w serce i ratowac, ale
        nie bylo potrezby.. po ok pol godziny lezenia po tym imizolu
        dzwignela sie na wlasne lapy i wyszla sama z kliniki, a naprawde
        bbylo zejsciowo. drugi raz byl lzejszy, ale tez ciezko.
        moze zapytaj weta czy on zna ten lek i czy go ma na wszelki wypadek.
        nazwa moze sie ciut roznic, bo nie wiem, czy dobrze pamietam, ale
        cos w tym stylu. pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka