Dodaj do ulubionych

podróż samochodem

28.04.09, 16:26
Mój pięciomiesięczny labek nie cierpi jeździć samochodem, a nasz samochód
omija szerokim łukiem, gdy tylko ma przeczucie, że chcemy z nim gdzieś jechać.
Z tego co czytałam na forum wynika, że wszystkie Wasze psy uwielbiają jeździć
samochodem, więc dlaczego mój nie? W samochodzie strasznie się ślini, leci mu
prawie ciurkiem ślina, jak z kranu. Na krótkich trasach, które z nim robimy
(10-15km) nigdy nie wymiotował, ale jak wracaliśmy z hodowli (250km), to tak.
Czy to znaczy że ma chorobę lokomocyjną?źle się czuje i dlatego nie lubi? Czy
są jakieś odpowiednie tabletki dla psów? Niedługo wakacje i chciałabym, żeby
nasz piesek z nami wszędzie jeździł, ale jak mam go męczyć tak to mi się
wszystkiego odechciewa...
Obserwuj wątek
    • diana321123 Re: podróż samochodem 28.04.09, 16:44
      Z opisanej sytuacji wynika, że wasz pies ma jednak chorobę
      lokomocyjną.. Jest dużo psów, które ją mają.. Moja suczka uwielbia
      jezdzic samochodem.. Ale kiedys mielismy psa, który strasznie
      chorował w czasie jazdy samochodem.. Ale nie przejmuj się, psom
      które maja chorobe(tak samo jak ludzie) można podawać normalny
      aviomarin z apteki i to pomoże.. Może z biegiem czasu jak dorośnie
      przejdzie mu ta choroba..:]
      • tenshii Re: podróż samochodem 28.04.09, 18:35
        To choroba lokomocyjna smile
        Idż do weterynarza, dostanie psi aviomarin
        • diana321123 Re: podróż samochodem 28.04.09, 19:10
          Nam kiedyś weterynarz powiedział, że psu daje sie normalny
          aviomarin..;]
          • tenshii Re: podróż samochodem 28.04.09, 20:10
            Można smile
            ALe nie zawsze działa
            • ddb2 Re: podróż samochodem 28.04.09, 20:27
              Mala Bora fatalnie reagowala na podroze samochodem. Slinotok, placz
              wnieboglosy, gryzienie nas po rekach, miotanie sie po aucie, byly
              norma. Zawsze jezdzila na czczo, dawalam jej tylko pic. Staralam
              sie, aby przed podroza zalatwila grubsze sprawy. A i tak w koncu
              jezdzilam w grubych rekawicach, tak mnie ciela z rozpaczy. I nawet
              nie pamietam, kiedy jej przeszlo. Jakos nastapilo to wraz ze
              skojarzeniem, ze moze nie jechac, ale wtedy zostanie sama w domu, a
              panstwo sobie wyjada, albo zaryzykowac podroz i uzywac swiata z nami
              na wyjezdzie.
              Teraz strach otwierac przy niej drzwi od samochodu!
              • zuzanna2008 Re: podróż samochodem 28.04.09, 21:48
                Dzięki za odpowiedzi, może jakoś się tak stanie, że po aviomarinie polubi
                jeździć i już nie będzie tak źle. Też bym chciała, żeby przestawił się tak jak
                Bora i uwielbiał jeździć... W sobotę czeka go podróż na Mazury, zobaczymy.
                • inessta Re: podróż samochodem 02.05.09, 10:44
                  Najważniejsze to pokazać psiakowi, ze podróż zakończy się czymś miłym dla niego.
                  Zacznij od krótszych dystansów, potem jedź na Mazury.
                  • zuzanna2008 Re: podróż samochodem 03.05.09, 09:26
                    Krótkich dystansów zrobił już minimum 10, zawsze kończyły się dla niego czymś
                    przyjemnym, np. kąpielą w jeziorku, albo zabawą z innym psiakiem, więc powinien
                    dobrze kojarzyć jazdę samochodem.

                    Wczoraj byliśmy z nim na Mazurach (120km) i dałam mu Aviomarin tak jak
                    radziliście. Wielkiej zmiany nie było, wprawdzie pies nie wymiotował, ale ślinił
                    się jak zwykle i widać było po nim stres. Nie wiem czy to mu przejdzie, mam
                    nadzieję że z wiekiem wyrośnie i to tylko kwestia przyzwyczajenia się.
                    • tequ-illa Re: podróż samochodem 03.05.09, 15:49
                      1. w samochodzie moze jest gorąco, pies może być poddenerwowany - to
                      że się ślini to w tym wypadku normalne. Moja też się czasami ślini
                      mimo , że "lubi" jeździć.
                      3. Jak brałam Tequillę z hodowli(120 km) - cały czas się z nią
                      bawiłam na tylnym siedzeniu.
                      2. od najmłodszego wieku - jak tylko jest okazja zabierać psa - jak
                      wzięliśmy Tequillę miała 3 m-ce. Jeżddziliśmy do pracy na 7.00, mój
                      M. mógł sobie pozwolić na 3 dniowe urlopy w ciągu tygodnia i
                      wyglądało to tak: 6.30 pies w samochód odwozili mnie do pracy, potem
                      pies w samochód i przyjeźdzali po mnie do pracy. Teraz M. ma m-c
                      urlopu i codziennie Tequilla (Tequilla 6 m-cy) w samochód i jazda w
                      tą i spowrotem. Jak jedziemy w dwójkę ja zawsze siedzę z Tequillą z
                      tyłu.
                      3. Psom z wiekiem przechodzi lub nie. Ale duże znaczenie ma
                      częstotliwość wycieczek samochodowych w jak najmłodszym wieku.
                      Prawdę powiedziawszy nie ma złotego środka - jedne jeżdzą od
                      najmłodszego wieku i nic im nie jest, drugie nabywają z wiekiem
                      odporności i są takie, które mają sensacje od począku i nie da się
                      ich wyplenić.
                      4. Aviomarin dobra sprawa.

                      Moja rada jak najwięcej wycieczek, jak tylko możliwe zabierać psa i
                      zawsze niech ktoś z nim siedzi na tylnym siedzeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka