kilka dni mnie nie było, a tu taka imprezka

nie przeboleję, że mnie nie było

Pho, z żalem stwierdzam, ze to już druga okazja mi przeszła koło nosa, żeby
Ciebie poznać (jedna miała być we Wrocławiu)

, bo niektóre inne uczestniczki
słynnego spotkania dane mi już było dane poznać, z radością bym powtórzył
Zostałem właśnie na jakiś czas słomianym wdowcem.... nie, nie piszę tego w
celach prowokacyjnych, przeciwnie.
Ale, zażywam sobie spokoju singla i nawet nie narzekam (choć, tak pod wieczór
już mi się zaczyna robić niewyraźnie, a potem muszę walnąć lufę i prędko
zasnąć....)
Dzisiaj postawiłem sobie złociste piwko , zasiadłem przed telewizorkiem z
zamiarem obejrzenia filmu, trafiłem na "Stalowe Magnolie".... psiakostka,
właściwie to wszystkie one były wredne, i do tego baby, ale..... żeby mnie
żona kochała, jak którakolwiek z nich....

Ech, lepiej chyba nie oglądać głupich filmów, zawsze coś humor popsuje, albo
przyprawi o frustrację ....
Pozdrawiam z pustego domu
Scriptus