Dodaj do ulubionych

Stalowe Magnolie

04.07.06, 23:05
kilka dni mnie nie było, a tu taka imprezka sad
nie przeboleję, że mnie nie było sad
Pho, z żalem stwierdzam, ze to już druga okazja mi przeszła koło nosa, żeby
Ciebie poznać (jedna miała być we Wrocławiu) sad, bo niektóre inne uczestniczki
słynnego spotkania dane mi już było dane poznać, z radością bym powtórzył tongue_out

Zostałem właśnie na jakiś czas słomianym wdowcem.... nie, nie piszę tego w
celach prowokacyjnych, przeciwnie.
Ale, zażywam sobie spokoju singla i nawet nie narzekam (choć, tak pod wieczór
już mi się zaczyna robić niewyraźnie, a potem muszę walnąć lufę i prędko
zasnąć....)
Dzisiaj postawiłem sobie złociste piwko , zasiadłem przed telewizorkiem z
zamiarem obejrzenia filmu, trafiłem na "Stalowe Magnolie".... psiakostka,
właściwie to wszystkie one były wredne, i do tego baby, ale..... żeby mnie
żona kochała, jak którakolwiek z nich.... sad
Ech, lepiej chyba nie oglądać głupich filmów, zawsze coś humor popsuje, albo
przyprawi o frustrację ....
Pozdrawiam z pustego domu
Scriptus
Obserwuj wątek
    • tricolour Jesteś łakomym kąskiem, Phokaro... 04.07.06, 23:08
      ... raz po raz publicznie Panowie pieją do Ciebie...

      smile)
      • phokara Re: Jesteś łakomym kąskiem, Phokaro... 04.07.06, 23:44
        Wiem.
        Wiem tez, ze jestem takim kaskiem, ktorym sie latwo mozna udlawic.

        A publicznie to pieja tylko Ci Panowie, co mnie w zyciu na oczy nie widzieli.
        Ci co widzieli (i slyszeli zwlaszcza) jakos dziwnie zamilkli. Mysle, ze im po
        prostu mowe odjelo z wrazenia.

        buuuuuhahahahaha....
        • tricolour I skromna, że klękajcie narody... 05.07.06, 00:06
          tongue_outPP
          • panda12 Re: I skromna, że klękajcie narody... 05.07.06, 00:43
            well, a sąd wisz że nie kocha...
            habble con ella
            porozmawiaj z nią..............
            • scriptus Re: I skromna, że klękajcie narody... 05.07.06, 06:40
              panda12 napisała:

              > well, a sąd wisz że nie kocha...
              > habble con ella
              > porozmawiaj z nią..............

              Rozmawiałem, sama mi to powiedziała bez ogródek,
              i do tego stara mi się to unaocznić swoim postępowaniem.
              Cóż, wiele razy się tu żaliłem, ten temat już jest chyba nieciekawy.
        • scriptus Re: Jesteś łakomym kąskiem, Phokaro... 05.07.06, 06:45
          phokara napisała:

          > Wiem.
          > Wiem tez, ze jestem takim kaskiem, ktorym sie latwo mozna udlawic.
          >
          > A publicznie to pieja tylko Ci Panowie, co mnie w zyciu na oczy nie widzieli.
          > Ci co widzieli (i slyszeli zwlaszcza) jakos dziwnie zamilkli. Mysle, ze im po
          > prostu mowe odjelo z wrazenia.
          >

          Zobaczyć Phokarę i umrzeć !!!!!!


          > buuuuuhahahahaha....
        • kasiar74 Re: Jesteś łakomym kąskiem, Phokaro... 05.07.06, 09:12
          Phokaro ty nie bredż tylko ciągnij temat
          • 13monique_n Pho.... nie daj się prosic 05.07.06, 22:50
            ...ciagnij temat, ciagnij... ja tez chetnie poczytam. A Wroclaw, jak mowilam, ma
            kilka klimatycznych miejsc, gdzie bylabys lakomym kaskiem (tylko co z tym
            tatuazem??? Bo ja nie dam rady kazdemu tlumaczyc wink)) )
            Buzka
            • tricolour Ma tatuaż? 05.07.06, 23:00
              A jaki i gdzie?

              Może swastykę?
              A może taki wymyślny powyżej pośladków...ze strzałkami i napisem:
              EIN <-
              • 13monique_n Re: Ma tatuaż? 06.07.06, 10:29
                No, nie moge powiedziec, czy ma tatuaz, czy ma miec, bo stolnice jej naprawde
                kupilam big_grinDDDD Ale temacik - coool
            • phokara Re: Pho.... nie daj sie˛ prosic 06.07.06, 09:50
              nic nie bede pociagac... za goraco dzisiaj.
              W ogole - za wyciaganie prywatnych danych na forum dostaniesz w leb stolnica, ktora sama
              kupilas i przywieziesz do stolicy.
              reszta bez komentarza
        • misbaskerwill Re: Jesteś łakomym kąskiem, Phokaro... 05.07.06, 23:43
          phokara napisała:
          > Ci co widzieli (i slyszeli zwlaszcza) jakos dziwnie zamilkli. Mysle, ze im po
          > prostu mowe odjelo z wrazenia.
          Potwierdzamsmile Ale czas na małą rehabilitację...
          > A publicznie to pieja tylko Ci Panowie, co mnie w zyciu na oczy nie widzieli.
          KUKURYKUUUUUUUUUUUUUUU!!!
          Ci, co widzieli, też piejąsmile)))
          A prawdziwych peanów napisać nie mogę, bom przed pierwszą rozprawą...
          Zresztą - jam niegodzien.
          Zacytuję tylko: "Żałuj, Scriptus, żałuj"...
          • scriptus Re: Jesteś łakomym kąskiem, Phokaro... 06.07.06, 11:19
            misbaskerwill napisał:


            > Zacytuję tylko: "Żałuj, Scriptus, żałuj"...


            Ech... żałuję przeokrutnie, Misiu, ale, nic to, jeszcze nie koniec życia...
            • phokara Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 11:44
              > Ech... z˙a?uje˛ przeokrutnie, Misiu, ale, nic to, jeszcze nie koniec z˙ycia...

              ... ale zdecydowanie - koncowka.
              No bo skoro Ty Scri, chcesz, ze zacytuje "zobaczyc Phokare i umrzec", a my wkrotce zrobimy
              kolejna impreze, to ja to kiepsko widze. No chyba, ze wlaczy Ci sie instynkt zachowawczy i nie
              przyjdziesz. Ja bym nie poszla... tak na wszelki wypadek.

              • scriptus Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 12:08
                phokara napisała:

                > > Ech... z˙a?uje˛ przeokrutnie, Misiu, ale, nic to, jeszcze nie koniec z˙yc
                > ia...
                >
                > ... ale zdecydowanie - koncowka.
                > No bo skoro Ty Scri, chcesz, ze zacytuje "zobaczyc Phokare i umrzec", ....
                >
                Nie martw się Pho o moje życie, cytowane hasło, to taki eufemizm wzięty z
                dawnej, dość romantycznej reklamy turystycznej miasta Wenecji, wszak Twój nick
                też się przecież od nazwy miasta wywodzi...
                • misbaskerwill Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 12:12
                  > Nie martw się Pho o moje życie, cytowane hasło, to taki eufemizm wzięty z
                  > dawnej, dość romantycznej reklamy turystycznej miasta Wenecji, wszak Twój nick
                  > też się przecież od nazwy miasta wywodzi...

                  A to nie był słynny cytat dotyczący innego miasta... Bo coś w trocinach* mi się
                  obiło, ale ciut inaczej...

                  _________
                  *Jak można przeczytać w literaturze źródłowej (Kubuś Puchatek, op. cit. w wielu
                  miejsach, s. 6 i n.) głowy misiów zwykle wypełnione są trocinami.
                • crazysoma Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 12:13
                  dość romantycznej reklamy turystycznej miasta Wenecji

                  Scri a to nie byl Neapol?

                  pozdrawiam
                  • phokara Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 12:24
                    Neapol. Dokladnie tak.
                    • crazysoma Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 12:26
                      Czyli Scri wcale nie chce zobaczyc Pho... smile

                      pozdrawiam
                      • phokara Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 12:30
                        O zeszzz... cholera.
                        Musze odwolac fryzjera.
                        • crazysoma Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 12:38
                          nie odwoluj - jest jeszcze co najmmniej 1 na tym placu boju o Twoje serce
                          (albo sprawdzenie czy i gdzie masz tatuaz) smile))

                          pozdrawiam
                          • 13monique_n tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 12:40
                            ... ale zadyma, Pho, z powodu jednej glupiej blond odzywki wink. Chyba sie sama ta
                            stolnica po glowie postukam, chociaz.... to moze byc ciekawie, nie sadzisz?
                            Co do fryzjera - idz, idz... wiesz, jak fajnie wygladasz z nieco zmieniona
                            fryzura wink))))))
                            • phokara Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 12:59
                              Ty wiesz co Moni,
                              Ty sie faktycznie stuknij ta stolnica mocno w leb, byc moze bedziesz fajnie wygladac z nieco
                              zmieniona twarza!!! Jak nie sprawdzisz - nie zobaczysz.
                              A cala reszta - skok do fontanny. Moze byc w Neapolu.
                              • crazysoma Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 13:33
                                A cala reszta - skok do fontanny

                                ale czy na glowke? smile
                                pozdrawiam
                                • scriptus Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 13:40
                                  <chlip>, ja tu tak romantycznie, a przypisano mi same najgorsze intencje sad
                                  • crazysoma Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 13:49
                                    No bo z tego co ja kojarze "zobaczyc Neapol i umrzec" mialo raczej pejoratywne
                                    znaczenie. Umrzec na pewno nie z zachwytu.
                                    ale wiesz Scri w tym przypadku przyjmujemy tylko i wylacznie wersje - tak mnie
                                    zatkalo z wrazenia, ze umarlem bo o inna to ja Cie nie podejrzewam smile

                                    pozdrowienia
                                    • scriptus Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 15:06
                                      Zdecydowanie miałem na myśli umieranie z wrażenia pozytywnego, jako, że Pho ma
                                      bardzo dobry PR na forum tongue_out))))
                                      • phokara Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 15:21
                                        > Zdecydowanie mia?em na mys´li umieranie z wraz˙enia pozytywnego, jako, z˙e Pho ma
                                        > bardzo dobry PR na forum tongue_out))))

                                        Mysle, ze to juz najwyzsza pora zeby sie tu pojawil czarodziej wa-wa!
                                        hahaha... tfu, tfu!
                                        • scriptus Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 16:16
                                          Myślisz, że byłoby zabawnie ??
                              • 13monique_n Re: tatuaz i sprawdzenie - czy i gdzie.... wow... 06.07.06, 13:48
                                poki co wskocze w Rynku, wroclawskim, moze byc? wink
                    • scriptus Re: Jestes´ ?akomym ka˛skiem, Phokaro... 06.07.06, 13:39
                      Racja, Neapol, pozajączkowało mi się smile
                • crazysoma a w ogole to kojarzenie Phokary 06.07.06, 13:32
                  z haslem "reklamujacym" Neapol faktycznie moze skonczyc sie smiercia
                  kojarzacego smile

                  pozdrawiam
                  • phokara Re: a w ogole to kojarzenie Phokary 06.07.06, 15:20
                    Wiecie co... zafascynowalo mnie to "kojarzenie Phokary.." normalnie dobrze, ze nie jestem
                    jeszcze az tak rozkojarzona, ze doczytalam do konca. Bo mam lekka traume po tym, jak mnie
                    mamusia kojarzyla ostatnio z pewnym kolega z podstawowki. Mojej podstawowki - nie mamusi
                    ale i tak byla kaszana.

                    Ale skojarzenie z Neapolem jest jak najbardziej ok.
                    Uwieeeeelbiam Italie.


                    • scriptus Re: a w ogole to kojarzenie Phokary 06.07.06, 15:27
                      A ja jako facet uwielbiam z Italii najbardziej italiańską kuchnię smile))
                      (napisałbym, że Italianki, ale żadnej nie znam, więc nie wiem, czy uwielbiam)
                      • misbaskerwill Re: a w ogole to kojarzenie Phokary 06.07.06, 15:38
                        > (napisałbym, że Italianki, ale żadnej nie znam, więc nie wiem, czy uwielbiam)
                        Tym razem - nie żałuj smile))))
                        • scriptus Re: a w ogole to kojarzenie Phokary 06.07.06, 16:06
                          Już się głodny zrobiłem, a jeszcze godzinkę muszę tu być sad
                          Jak wrócę do domu, to sobie zrobię lazanię, taką naprawdę włoską smile, a co,
                          Włoszek, ani żadnych innych uroczych Pań w domu nie mam, to choć jakieś dobre
                          jedzonko...
          • 13monique_n A jeszcze w kwestii tatuazu... 06.07.06, 15:59
            Pho, a moze bys tak zrobila sobie ten tatuaz "jestem lakomym kaskiem".... w
            jakims interesujacym miejscu? No, pal szesc, moze byc zmywalny tatuaz, bo z
            czasem moglabys chciec zmienic halso... jak myslisz? smile)))
            • phokara Re: A jeszcze w kwestii tatuazu... 06.07.06, 16:18
              > Pho, a moze bys tak zrobila sobie ten tatuaz "jestem lakomym kaskiem".... w
              > jakims interesujacym miejscu?

              Na czole?
              Glowa jest chyba u mnie najbardziej interesujacym miejscem... no w kazdym razie tu nie mam
              cellulitu. Chyba...?

              >No, pal szesc, moze byc zmywalny tatuaz...

              Zmywalny? Pokaz mi faceta, ktory lubi zmywac!

              > czasem moglabys chciec zmienic halso... jak myslisz? smile)))

              Wolno. Mysle wolno i bolesnie, jesli w ogole.

              • 13monique_n Re: A jeszcze w kwestii tatuazu... 06.07.06, 19:50
                > Glowa jest chyba u mnie najbardziej interesujacym miejscem...
                No, nie mowie, ze nie.... ale mysle, ze Panowie moga sie wypowiedziec, bo ja
                jednak jestem (niestety) wciaz fanatycznie heteroseksualna big_grinDDDD
                >no w kazdym razie tu nie mam cellulitu. Chyba...?
                Hmmmm, nie wszystko sie kreci wokol cellulitu. Powiem Ci w zaufaniu, ze
                niektorzy mezczyzni nawet nie wiedza, co to jest (tak samo, jak niektore kobiety
                nigdy nie pojma, co to jest "spalony"wink) ).


                > Zmywalny? Pokaz mi faceta, ktory lubi zmywac!
                Kochana, zmywalny oznacza usuwalny pod wplywem wody, badz dowolnych innych
                plynnych substancji.... >;->


                > Wolno. Mysle wolno i bolesnie, jesli w ogole.
                W ogole, w ogole.... i skutecznie. big_grin
                >
                • scriptus Re: A jeszcze w kwestii tatuazu... 06.07.06, 20:06
                  Cellulit.... to jakieś babskie zaklęcie, moja żona tez często o tym rozprawia z
                  innymi paniami w kuchni, kiedy mamy gości tongue_out

                  Zapewniam jednak, że pomimo tych babskich zaklęć, kremów, etc pozostajecie,
                  drogie Panie zawsze atracyjne dla mężczyzn, i to nie tylko w partii głowy.

                  Co do zmywalności, cóż, nie jestem specjalistą od tego zjawiska, ale zdaje się
                  chodzi o tę stertę garów w zlewie i najlepiej stosować do tego małą mechanizację
                  w postaci glebogryzarki, tfu, chciałem powiedzieć zmywarki. I trzeba tam dodać
                  jakiegoś płynu, zdaje sie zmywacza. Talerze w zmywarce umiem umyć, nie bardzo
                  jednak wiem, jak przy pomocy zmywarki i zmywacza usuwa się tatuaże smile
    • selenet Re: Stalowe Magnolie 05.07.06, 08:34
      ja też wczoraj obejrzałam ten film i pomyslałam podobnie jak ty ale o ojcu
      głównej bohaterki: jak on kocha swoją żonę, swoje dzieci...ech zeby tak mój mąż
      mnie kochał...sad((
      ot zycie.
      • ladyhawke12 Re: Stalowe Magnolie 05.07.06, 08:35
        Kurcze nie ogladalam, ogladalam mecz Niemcy-Wlochy.
      • scriptus Re: Stalowe Magnolie 05.07.06, 08:57
        Faceci w tym filmie byli dość bezbarwni, to był film o kobietach smile
        ale zgadzam się, masz rację.
        • kasiar74 Re: Stalowe Magnolie 05.07.06, 09:05
          no i nie lepiej było mecz pooglądać?wink ale masz jazdy Scriptus
          • scriptus Re: Stalowe Magnolie 05.07.06, 11:01
            Przyznam się, że zapomniałem o meczu, a magnolie mi się włączyły przypadkiem,
            film został jakoś tak ciekawie zapowiedziany (reklama dźwignią handlu), że nie
            skakałem po kanałach. Na ogół w ogóle nie oglądam telewizji, a mecze zwykle w
            pubie przy piwku. Nie mam teraz nikogo w domu, ani nikogo w pracy, wszyscy
            powyjeżdżali, więc jestem taki luzak bez kłopotów i zobowiązań. Jak mam robotę,
            to zostaję dłużej w pracy, nie mam z kim pogadać, ani się umówić na mecz w
            knajpie, bo koledzy z pracy też mają urlopy smile)). Szczerze, nie żałuję, że raz
            na ruski rok obejrzałem jakiś amerykański film, bo tak bym nie obejrzał ani
            meczu, ani filmu.
            • maga_luisa Re: Stalowe Magnolie 06.07.06, 09:41
              Lubię ten film.. fajne, trójwymiarowe kobiety; każda inna.
              Niby tzw.babskie kino, ale jak widać, mężczyzna też z przyjemnością obejrzy.
              W podobnym klimacie polecam "Smażone zielone pomidory".
              • to.ja.kas Re: Stalowe Magnolie 06.07.06, 12:16
                Smażone Zielone Pomidory śą piekne i piekna rola Mary S. Masterton smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka