Chrapiecie ?

25.06.07, 22:11
Bo ja tak . A najgorsze jest to że chrapanie partnerki mi przeszkadza .
A Wam przeszkadza chrapanie ? Jak sobie z tym radzić ?
    • turzyca Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 22:19
      Chrapie tylko jak jestem chora.
      Ale za to gadam, zgrzytam zebami, przytulam sie bez opamietania. big_grin

      Chrapanie mi nie przeszkadza, tak dlugo jak nie jest w stylu mojego ojca - czyli
      co najmniej dwie pary drzwi trzeba zamknac, bo inaczej nawet w sasiednim pokoju
      spac sie nie da. Jak jednak nawet takie cichsze chrapanie zaczyna mi
      przeszkadzac, to wymuszam zmiane pozycji, zazwyczaj wtedy cichnie. smile
      • jarkoni Re: A zgrzytacie zębami ? 25.06.07, 22:26
        Ja walczę ze zgrzytaniem zębami, wierzcie lub nie, ale to gorsze niż chrapanie..
        • aron95 Re: A zgrzytacie zębami ? 25.06.07, 22:32
          Może Ci się śni , że coś jesz .
          Spróbuj cytryne przed snem zjeść , bedziesz sie krzywił .
          • maza15 Re: A zgrzytacie zębami ? 25.06.07, 22:36
            Ale głupoty wypisujecie.
            Myślałam,że pomyliłam fora....
            • aron95 Re: A zgrzytacie zębami ? 25.06.07, 22:42
              Samo życie , dla mazy głupoty bo to jej nie dotyczy a dla innych problem .
              Z chrapiącym różne rzeczy się robi aby przestał, a co jedna to głupsza .
              • menab Re: A zgrzytacie zębami ? 25.06.07, 22:49
                Kiedyś u mojej babci na wsi jak były żniwa to cała rodzina się zjeżdżała.A mam
                ciotkę, która niemiłosiernie chrapie.I w tym samym pokoju spał inny wujek i nie
                mógł zasnąć, no bo ona tak jechała, że aż...Zaczął cmokać, żeby przestała.Tak
                minęła cała noc i rano ta ciotka wstała i opowiada wszystkim - ok, ja chrapię,
                ale , żebyście słyszeli jak wuj cmoka.Spać nie dawałsmile)
                • libra22 :-))) 25.06.07, 22:53
                  Jak się kocha to "ona/on tak pieknie chrapie"wink
                  Mój Tata chrapie i dla mnie to zawsze kojarzy się z bezpieczenstwem - oznacza,
                  że ktoś jest blisko.
                  Aron - sa krople na chrapanie, ale gardło po nich boliwink
                  • aron95 Re: :-))) 25.06.07, 23:10

                    Już nawet mam taki środek - snoreeze
                    Robię próby .
        • kaatrin Re: A zgrzytacie zębami ? 25.06.07, 22:57
          Gorsze i niezdrowe, mozna sobie szczeke nadwyrezyc i zeby zniszczyc. Wybierz
          sie do dentysty, dostaniesz szyne do zakladania na noc, moze Ci pomoze.
          • turzyca Re: A zgrzytacie zębami ? 26.06.07, 00:34
            Zgrzytam krotko i tylko tuz przed przebudzeniem sie. Widocznie moj organizm
            uznaje to za taka traume, ze tylko zebami zgrzytac. big_grin

            Dentysta o tym wie, ale uszkodzen brak, moze dlatego ze mam dosc nietypowy
            zgryz. Za to potwornie przeszkadzalo to mojemu bylemu. Tak jak gadanie i
            przytulanie zreszta. Teraz wiem, ze sie utrzymuje, ale nie slysze tych
            potwornych narzekan z cyklu "z Toba to sie w ogole nie da spac w jednym lozku".
            I dobrze. smile
            • aron95 Re: A zgrzytacie zębami ? 26.06.07, 08:18
              U dentysty z tym byłaś ?
              O co chodzi z tym zgrzytaniem , ztym się jeszcze nie spotkałem
              Zęby , dentysta , zgrzytanie aż mnie otrzepuje
              • turzyca Re: A zgrzytacie zębami ? 26.06.07, 11:02
                O co chodzi?
                Niektorzy ludzie zgrzytaja przez sen zebami. Jesli ktos czesto i dlugo zgrzyta
                zebami moze je sobie otrzec do tego stopnia, ze zniszczy szkliwo, a uszkodzenia
                szkliwa sa bardzo niebezpieczne. Zeby tego uniknac, zaklada sie na zeby na noc
                specjalna szyne uniemozliwiajaca zgrzytanie.
                A swoja droga dzwiek faktycznie malo przyjemny.
                • aron95 Re: A zgrzytacie zębami ? 26.06.07, 11:10
                  To ja już wolę chrapać .
    • majkel01 Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 22:50
      zasadniczo chrapie sie ponoc wtedy kiedy sie spi na plecach. Kiedys w jakims
      programie jakis szpec zalecal zeby wszyc sobie na plecach w pidzamke pileczke do
      ping ponga tak ze jak sie bedzie lezalo na pleckach to bedzie uwieralo i sie
      czlowiek majdnie na boczek na przyklad i juz chrapac nie bedzie.
      Pomysl hardcore, sado-maso w pojednynke wink))
    • emde74 Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:00
      ja nie, no chyba że się ciut napiję %, bo moja współlokatorka ponoć słyszała jak
      wydaję z siebie wtedy pochrapujące dźwiękismile

      przeszkadzało mi to kiedyś fatalnie, bo pierwsze pytanie jakie zadawałam osobom
      nocującym ze mną to było: "chrapiesz?"

      mój prawie ex też ciut chrapał, ale delikatnie, jak spał na plecach, no i jak
      też się ciut napił %. ale to był "lajcik" w porównaniu z tym, co miałam tydzień
      temu. byłam na łódkach i miałam (nie)przyjemność słuchać duetu, a momentami
      nawet trio panów, którzy zalegali na kojach. rany! żałujcie, że nie
      słyszeliście. to było tak straszne, że aż śmieszne i .... ich nagrałam na
      dyktafonsmile)))

      ale człowiek się zmienia... chyba się przyzwyczaiłam, bo najpierw zaczęłam się
      śmiać, potem rzekłam: chyba nie usnę, potem to nagrałam, a za 2 minuty spałam
      już snem sprawiedliwegosmile

    • lilyrush Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:01
      Ja nie chrapie, chybą ze jestem chora i mam permanentnie zatkany nos, ale to
      sprawa sporadyczna. Mój jeszcze-maż tak. A to jest jeden z bardzo nielicznych
      dzwieków przy których ja nie jestem w stanie spać. Z tegoż to powodu na palcach
      jednej ręki mogę policzyć noce, które spędizliśmy razme śpiac w jednym pokoju.
      Nawet sobie dzisiaj usiłowałąm przypomniec, kiedy spedziłam całą noc z łóżku z
      facetem i jakos nie byłam w stanie.
      I na pewno po tym doswiadczeniu nie stwierdze, że jak facet chrapie to taki mało
      istotny szczegół
      • aron95 Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:07

        Ogólnie nie lubicie chrapania .
        Ale czy chrapanie byłoby powodem abyście partnerowi powiedzieli - nie .
        • menab Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:12
          ale co nie?
        • geo_v Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:14
          Tak "nie" za chrapanie? Gdyby poza tym zachowywał się bez zarzutu to
          niekoniecznie smile
          Ale byłabym permanentnie niewyspana.
          • aron95 Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:21

            Nie - znaczy że nie chcę z toba byc , bo chrapiesz .

            • ivone7 Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:25
              cos ty aron...
              strasznie nisko nas oceniasz...
              sa zatyczki do uszu to raz, krople dwa...
              i mozna spac osobno i spotykac sie na male lub wieksze hmmm..spotkanka
            • menab Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:26
              Żartujesz prawda?
              • geo_v Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:29
                Menab, kto żartuje?
                Aron-pewnie nie, bo obiły mi się o uszy przypadki podziękowania panu/pani z
                racji chrapania.
                Ivone wie, co mówi smile Sama spałam w zatyczkach, mając exa u boku.
                • menab Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:31
                  Ok, zatyczki rozumiem i spanie w odzielnych pokojach rónież, ale, żeby stawiać
                  chrapanie na być albo nie być ze sobą?
                  • ivone7 Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:32
                    ja tego tez nie rozumiem...
                    • menab Re: Chrapiecie ? 25.06.07, 23:41
                      Ale może lepszy taki powód niż żadensmile
    • jacekplacek66 nie chrapię... 26.06.07, 01:05
      no przynajmniej nie słyszę zebym chrapał, moja pani twierdzi, ze bardzo miło
      oddycham spiąc- wierzę jej smiledo tego sie przytulam (stale) i dbam przykrywając
      partnerke kołderką (przez sen) więc odkryć przy mnie się nie mozna. czuję każde
      poruszenie i dostosowuję swoją pozycję do niej (śpię jak z małym dzieckiem-
      znacie to)
      • em120777 Re: nie chrapię... 26.06.07, 01:30
        Znam z wersji dziecko - ale nie z wersji meskiej - tak to opisałeś,że się
        rozmarzyłam ......
        eM
        • jacekplacek66 he..... 26.06.07, 01:33
          czasem to przykrywanie i zmiany pozycji zeby być ciągle blisko sa dla tej
          drugiej strony uciązliwe... tak mysle (na razie jednak nie narzeka)
          • em120777 Re: he..... 26.06.07, 01:38
            ech ... to słodkich snów!! Idę śnić jak mnie ktoś okrywa kołderką ...
          • turzyca Re: he..... 26.06.07, 01:41
            Jak jeszcze nie zaczela to pewnie juz nie zacznie. To zalezy, co kto lubi. Sa
            tacy, ktorych podczas snu dotknac nie wolno, sa tacy, ktorzy uwielbiaja spac tak
            blisko jak tylko mozliwe.
            Chyba masz to samo szczescie co ja i trafiles na osobe o pasujacych upodobaniach. smile
    • julka1800 Re: Chrapiecie ? 26.06.07, 09:29
      ha ha, ja nie chrapie (ponoć) i nigdy nie mialam jeszcze do czynienia z
      chrapiącymsmile)
    • panda_zielona Re: Chrapiecie ? 26.06.07, 19:41
      smile)))) chrapię jak smok wawelski,ale w ogóle mi to nie przeszkadza.
      • jagoda4444 Re: Chrapiecie ? 26.06.07, 20:03
        Synek twierdzi, że chrapie ale nie tak jak babcia, ktora jak mówi "zaciaga się".
        Miałam niestety nieprzyjemność spać na pielgrzymce w jednym pokoju z gościem,
        który wyjatkowo chrapał - był juz po jakiejś operacji i na specjalnych
        kropelkach. Wyobraźcie sobie pokój czteroosobowy i trzy osoby dosłownie
        czuwające nad śpiącym facetem czy już się udusił czy to już aby nie agonia?
        Zrobiło się nawet wesoło.Po kilku godzinach takiej mordęgi około 3 nad ranem
        demokratyczną decyzją faceta przebudziliśmy i posadziliśmy na krzesełku i
        powiedzieliśmy "zmiana koleś - teraz my śpimy" i tak 3 godz. snu załapaliśmy. A
        rano wszyscy pokładaliśmy się ze śmiechu bo czegoś takiego nie widzieliśmy i
        niesłyszeliśmy. No i nad ranem znalazła się jego żona, która za żadne skarby nie
        chciała spać z mężem w jednym pokoju. W domu jak twierdziła od lat sypiają na
        innych piętrach.
        • aron95 Re: Chrapiecie ? 26.06.07, 23:25
          jagoda - to ci historia .
          Ja to chyba słaby chrapacz jestem .
          Ci co twierdzą że nie chrapią to niby skąd wiedzą ?
          Ja byłem przekonany że przestałem chrapać aż mnie brutalnie przebudzono w nocy z
          tego powodu . Spałem w tedy na wznak , na boku jakoś jest cisza .
    • der1974 Re: Chrapiecie ? 27.06.07, 00:09
      A może seks jako antidotum na chrapanie?
      • geo_v Re: Chrapiecie ? 27.06.07, 00:14
        Nie działa. Chrapacz bardziej zmęczony chrapie jeszcze głośniej.No, chyba, że
        seks zamiast snu smileA potem niechrapiacy wstaje i idzie do domu wink
        • ivone7 Re: Chrapiecie ? 27.06.07, 00:50
          hmmm a czemu do domu nie moze pojsc chrapiacy...????
          • geo_v Re: Chrapiecie ? 27.06.07, 01:14
            No faktycznie big_grin. Już wiem! Bo taki zasypia w 5 sekund i moga byc niejakie
            trudnosci techniczne z pogonieniem ze swojego terytorium :o)
      • aron95 Re: Chrapiecie ? 27.06.07, 08:06
        der1974 napisał:

        > A może seks jako antidotum na chrapanie?

        der co ty chcesz abym się z............. na śmierć
        • julka1800 Re: Chrapiecie ? 27.06.07, 08:10
          aron95 napisał:

          > der1974 napisał:
          >
          > > A może seks jako antidotum na chrapanie?
          >
          > der co ty chcesz abym się z............. na śmierć

          Proszę Pana, taki tekst z samego rana?

          smile)
          • aron95 Re: Chrapiecie ? 27.06.07, 08:39
            Na dzieńdobry proszę Pani .
            Ale co wsłowie "zajechał" i to jeszcze wykropkowanym jest nie tak ?
Pełna wersja