04.08.09, 22:41
Ech... To moja dzisiejsza refleksja wieczorna smile Ciężko jak cholera,
ale jak napisał mi mój przyjaciel: Jeszcze będzie pięknie, jeszcze
będzie normalnie!!! Głowa do góry!!!
Taaa... Wierzycie w to, że jeszcze kiedyś wszyscy na tym forum
będziemy zajebiście szczęśliwi? I have a dream... smile Heh smile
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: Ech... 04.08.09, 22:56
      Ja już jestem szczęśliwa smile))
      Tylko może nie aż zajebiście wink))

      Wsłuchaj się w słowa:
      zaczarowany.wrzuta.pl/audio/4WDo1ydyiBf/artur_rojek_-_cisza_i_wiatr
      • jarkoni Re: Ech... 04.08.09, 23:06

        "Profesor Jerzy Bralczyk, językoznawca. - Nigdy nie powinno się używać słowa
        "zajebiście”. Wyraz, od którego powstał, wszystkim kojarzy się jednoznacznie z
        innym, równie wulgarnym słowem - mówi Bralczyk. - Podobnie jest ze stonowaniem
        słowa "o kur…”. Obydwa wyrazy nie mieszczą się w granicach przyzwoitości -
        podkreśla profesor.

        Nawet profesor Jan Miodek w filmie umieszczonym w Internecie powiedział, że
        słowa "zajebiście” wyjątkowo nienawidzi."
        • mola1971 Re: Ech... 04.08.09, 23:23
          Już się poprawiam Ojcze Załozycielu wink i purysto językowy zarazem smile
          A zajefajnie może być? wink Moje dzieci by mnie wyśmiały za oba wyrażenia bo oba
          są passe wink

          Mam wielką słabość do prof. Miodka bo dzięki niemu i jego programowi "Ojczyzna
          polszczyzna" (który pasjami oglądałam) zdałam ustną maturę z polskiego. Miałam
          bardzo kiepską nauczycielkę polskiego, która przez 4 lata liceum (klasa
          humanistyczna) nie poświeciła nawet jednej godziny na gramatykę a na maturze
          pytania z gramatyki jak najbardziej były. Wybrnęłam na 4 tylko dzięki prof.
          Miodkowi i temu czego z jego programu się nauczyłam smile No i dzięki temu, że w
          podstawówce z kolei miałam nauczycielkę polskiego bardzo dobrą i wymagającą.
          • jarkoni Re: Ech... 04.08.09, 23:27
            To był cytat z Bralczyka i Miodka.
            Aż takim sztywniakiem nie jestem...
            Choć zakochany w tym słowie też zbytnio nie jestem
            • mola1971 Re: Ech... 04.08.09, 23:34
              Jarkoni, ja Ciebie za sztywniaka nigdy nie uważałam smile
              Gdybym uznała Cię za sztywniaka to raczej powstrzymałabym się ze wszelkimi żartami skierowanymi do Ciebie.
              A co do słowa - ja też za nim nie przepadam. Autorka wątku użyła tego słowa a ja za nią powtórzyłam. Powinnam ująć je w cudzysłów smile
              • jarkoni Re: Ech... 04.08.09, 23:40
                A ja tam wcale się nie czepiam autorki wątku.
                Albo jest wyjątkowo młoda i to słownictwo w jej kręgu jest normalne, albo też
                wyjątkowo euforyczna była tego wieczoru i się "wypsnęło"..
                • mola1971 Re: Ech... 05.08.09, 00:23
                  Stawiam na 'euforyczna' smile
                  I oby euforyczna była jak najczęściej smile
                  Byle nie stale bo to z kolei pachnie chorobą wink
                  Zdrowa będzie gdy osiągnie stan wewnętrznego spokoju.
                  Czego mówiąc dobranoc wszystkim forumowiczom życzę.
          • prezesik_1 Re: Ech... 04.08.09, 23:30
            Niemniej jednak szlachectwo zobowiązuje i sztuką być dobrej wiary, a czasem
            wystarczy chcieć bardzo smile
    • jarkoni Re: Ech... 05.08.09, 01:01
      hoitytoity napisała:
      I have a dream... smile

      Mam skojarzenie z Abbą..
      Ale drugie(gorsze): The winner takes it all..
      • hoitytoity Re: Ech... 05.08.09, 09:40
        I have a dream powinno się Tobie kojarzyć z Martinem Lutherem
        Kingiem i Marszem na Waszyngton smile Gdzie tu Abba? No chyba, że dla
        poprawienia nastroju ruszymy z cytatem z Dancing Queen- "You can
        dance, you can jive, having the time of your life" smile I tego nam
        wszystkim życzę! smile
        • jarkoni Re: Ech... 05.08.09, 10:48
          hoitytoity napisała:

          > I have a dream powinno się Tobie kojarzyć z Martinem Lutherem
          > Kingiem

          Masz rację, z tym mi się właśnie powinno kojarzyć.
          Ale w środku nocy skojarzyło mi się najpierw z Abbą, cóż..
          • hoitytoity Re: Ech... 05.08.09, 15:43
            smile
            • jarkoni Re: Ech... 05.08.09, 18:14
              hoitytoity napisała:

              > smile

              Ale wracając do Martina Luthera Kinga - nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło.
              Nie znałem oryginału przemówienia, znałem tylko polskie "miałem sen", dlatego "I
              have a dream" nawet mi jakoś nie pasowało, bardziej mi pasował naiwnie Present
              Perfect.. I dlatego pierwsze skojarzenie było z Abbą..
              I Abba się sprawdza, skopiuję:
              "I have a dream, a song to sing
              To help me cope with anything
              If you see the wonder of a fairy tale
              You can take the future even if you fail
              I believe in angels
              Something good in everything I see
              I believe in angels
              When I know the time is right for me
              I'll cross the stream - I have a dream".
              Prawda, że nie dość, że całkiem ładne to jeszcze na temat? smile

              Aha, chciałem podziękować, przeczytałem dziś wreszcie oryginał przemówienia
              M.L.Kinga. Było po prostu porywające..
              • jarkoni Re: Ech... 05.08.09, 18:50
                I jeszcze jedno hoitytoity: "dusza zawsze żyje nadziejami" (Душа всегда
                надеждами живётwink.
                Posłuchaj tego:

                www.youtube.com/watch?v=dULP6GdpWWk&NR=1
                • jarkoni Re: Ech... 05.08.09, 19:47
                  To jest dopiero o bólu i o braku zła, mnie to rusza:

                  www.youtube.com/watch?v=kFE4xLBEAZE&feature=channel
    • eutherpe Re: Ech... 05.08.09, 08:11
      Nie wiem czy będzie "normalnie". U mnie narazie zawalił się świat i muszę go
      skrupulatnie odbudowywać. Te dobre wspomnienia wypierają złe chwile i złapałam
      klasyczny przykład "doliny". Nie wiem kiedy przyjdzie katharsis ale jak narazie
      ani widu ani słychu. Wczoraj mąż przyszedł na odwiedziny córeczki przepieknie
      opalony a ja rozkleiłam się w środku? Bez sensu prawda???Tylko ja przeżywam
      chyba to rozstanie. Dla mnie to duża trauma, nie da się ukryć. Mimo,że wniosłam
      sprawę....
      • hoitytoity Re: Ech... 05.08.09, 09:35
        Jarkoni, jako pracownik naukowy pewnego szacownego uniwersytetu
        powiadam Tobie, że to jakże kłujące Cię w oczy słowo jest
        powszechnie używane również przez pracowników naukowych smile I nie
        świadczy ono o młodym wieku smile A raczej o kolejnym sposobie
        wyrażenia czegoś dobitnie smile
        • eutherpe Re: Ech... 05.08.09, 09:41
          szczęśliwie=normalnie??
        • jarkoni Re: Ech... 05.08.09, 18:25
          hoitytoity napisała:

          > Jarkoni, jako pracownik naukowy pewnego szacownego uniwersytetu
          > powiadam Tobie, że to jakże kłujące Cię w oczy słowo jest
          > powszechnie używane również przez pracowników naukowych smile I


          Ależ absolutnie w to wierzę smile.
          Nawet wyobraziłem sobie swoistą scenkę rodzajową:
          wpada adiunkt do szefa katedry z włosem rozwianym i krzyczy: "Szefie, odkryliśmy
          dodatkowe geny u Drosophili Melanogaster, nikt nigdy nie podejrzewał, że one
          istnieją. Zrobiliśmy wstępne badania, wygląda na to, że będziemy mieli
          uniwersalny lek na raka"
          A Pan Profesor:
          "O ja p..dolę, joł men, po prostu za..biście, szykujemy w takim razie k..wsko
          dobry artykulik dla Lanceta"....
          smile
          • hoitytoity Re: Ech... 05.08.09, 22:09
            Przykład z pracy- Szefie, udało się! Jedziemy na tę konferencję!
            Szef (profesor)- No, nareszcie! Zajebiście!
            smile
            Typowa emfaza smile
            • jarkoni Re: Ech... 06.08.09, 19:45
              Ależ emfaza smile
              Ale podziwiam luz w pracy...
    • a.niech.to Re: Ech... 05.08.09, 09:38
      To jak ma być: szczęśliwie czy normalnie?
      • hoitytoity Re: Ech... 05.08.09, 09:42
        Szczęśliwie=normalnie i normalnie=szczęśliwie smile
    • karolina331 Re: Ech... 05.08.09, 11:03
      Ależ będziecie jeszcze szczęśliwi.
      Z całą pewnością.

      Po dwóch nieudanych małżeństwach i potwornie trudnych rozwodach
      jestem w najszczęśliwszym związku z cudownym, przystojnym,
      wykształconym, wspaniałym człowiekiem już od 21 lat.

      Tylko wybierajcie mądrze i wymagajcie dla siebie szacunku.
    • triss_merigold6 Re: Ech... 05.08.09, 12:33
      Ja jestem szczęśliwa. Właśnie moje dziecko jest ze swoim tatą nad
      morzem a ja z aktualnym robimy totalny remont pokoju dziecięcego.
      • prezesik_1 Re: Ech... 05.08.09, 12:47
        triss_merigold6 napisała:

        > Ja jestem szczęśliwa.

        Z tego wniosek bardzo prosty, super kiedy dziecko ma podwójnie wspaniałych
        rodziców smile
    • sara3011 Re: Ech... 06.08.09, 19:32
      nie...nie wierzę sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka