Dodaj do ulubionych

Placz dziecka:(

21.03.07, 14:03
Powiedzcie co robicie lub robilyscie jak wasze dzieci plakaly?Okazuje sie,ze
ja jestem calkowicie nieodporna na to i jak mi moj gosc mowi,ze dziecko moze
sobie poplakac to do mnie to jakos nie dociera.Wydaje mi sie,ze musze cos
zrobic.Oczywiscie chodzi mi o placz taki nie wiadomo z czego jak mala jest
najedzona,ma sucho,nie ma kolki jest jej cieplo.Kramzoorg mowi,ze dziecko
moze spokojnie plakac 20 min.Matko!!!!Toz to wieki cale.Wczoraj wytrzymalam
10 min i uspokoila sie.Nie chce ja brac na rece bo wiadomo jak to sie
skonczy.Ponoc to normalne tu,ze jak dziecko placze to nic sobie z tego nie
robia.Ale jak oni to robia???
Obserwuj wątek
    • mala9943 Re: Placz dziecka:( 21.03.07, 16:27
      Wiesz,ja zawsze w takich chwilach biore malego na rece i
      tule,kolysze,spiewam...Wczesniej oczywiscie upewniam sie czy nie jest
      glodne,nie ma mokro,czy nie chce po prostu by sie nim zajac.Dziecko,ktore jest
      pozostawione w potrzebie czuje sie samotne,odizolowane i zagrozone.Ja nie mam
      serca nie zareagowac na placz mojego dziecka.Dlatego tez nie wypowiadam sie na
      temat metody pozostawienia go az sie wyplacze.
      Napisalas:"Nie chce ja brac na rece bo wiadomo jak to sie
      skonczy." Jak? Wywiaze sie miedzy wami emocjonalna wiez,dziecko bedzie czulo
      sie bezpiecznie.Ale to juz Twoja indywidualna sprawa.
      Pozdrawiam.
      • asiekok Re: Placz dziecka:( 21.03.07, 17:46
        Takie kilku dniowe malenstwo potrzebuje wiecej bliskiego kontaktu z mama niz
        takie starsze. Ja tez malego na poczatku caly czas na rekach nosilam. Teraz sam
        sobie lezy w boksie czy w lezaczku i potrafi tak z godzine sam sie soba
        zajmowac. Nieraz jak placze to tez odrazu nie lece, ale zalezy jak placze. Jak
        slysze ze mnie tylko wola i nic szczegolnego mu sie nie dzieje, to spokojnie
        koncze co zaczelam i wtedy ide. Noworodek potrzebuje tez czesciej zeby go do
        piersi przystawiac, jezeli karmisz piersia.
        • mala9943 Re: Placz dziecka:( 21.03.07, 18:02
          Zgadzam sie z tym co napisala asiekok,moje dziecie nawet jak nie jest glodne to
          uspokaja sie przy piersi.Teraz ma juz prawie 5 miesiecy i potrafie juz odczytac
          o co mu chodzi kiedy placze.Ale noworodkowi krzywdy nie zrobisz przytulaniem na
          rekach.
          • efkamarchefka2 Re: Placz dziecka:( 21.03.07, 19:45
            moja corka ma juz co prawda 10 lat, a kolejne dziecko dopiero za 6 miesiecy sie
            urodzi, ale nie wyobrazam sobie zostawiania dziecka, zeby sie wyplakalo. kiedy
            mala Sara plakala zawsze ja przytulalam. dziecko potrzebuje bliskosci, ciepla,
            poczucia bezpieczenstwa. jeszcze teraz Sara czesto przychodzi, zeby sie
            przytulic i obie bardzo to lubimy. moja mama nie przytulala mnie za duzo i do
            dzisiaj nie umiemy tego robic.
            • maxijo Re: Placz dziecka:( 21.03.07, 20:21
              hmmm... to ja jestem jeszcze mniej odporna, bo wytrzymywalam 5 minut i to w
              nieziemskim stresie. U mnie akurat za duzo nie zmienilo sie po 3 miesiacach i
              moj syn nigdy nie zabawial sie w boksie dluzej niz 5 minut, w ogole malo w nim
              lezal podobnie ja w wozku czy w lozeczku. Uwazam ze jest to kwestia charakteru
              dziecka a nie rozpieszczenia czy udostepnienia raczek o kazdej porze dnia i
              nocy. Jedno dziecko uzala sie mniej inne wiecej. Chyab sama dojdziesz do
              jakiegos rozwiazania wczesniej czy pozniej.
              Po kilkunastu miesiacach wytrzymuje spokojnie 10 minut histerii malego i to z
              usmiechem na ustach - np. kiedy maly chce czyscic szczotka toaletowa sedes, a
              ja mu jej nie daje:)
              Kiedy dziecko placze w nocy zawsze jestem natychmiast do dyspozycji i to sie
              juz chyba u mnie nie zmieni.
              • a.polonia Re: maxijo 21.03.07, 21:17
                np. kiedy maly chce czyscic szczotka toaletowa sedes, a
                ja mu jej nie daje:)


                ----daj dziecku wyczyscic sedes, pomysl o tym, jaka kiedys wdzieczna bedziesz
                miala synowa :))))
                • lenkaaa Re: maxijo 28.03.07, 18:38
                  a.polonia napisała:

                  > np. kiedy maly chce czyscic szczotka toaletowa sedes, a
                  > ja mu jej nie daje:)
                  >
                  >
                  > ----daj dziecku wyczyscic sedes, pomysl o tym, jaka kiedys wdzieczna bedziesz
                  > miala synowa :))))

                  ROTFL :DDDD
    • nexus_of_a_crisis Re: Placz dziecka:( 28.03.07, 18:19
      potwierdzam - mialem kiedys podobne doswiadczenie w IKEI. mama z dzieciakiem w
      nosidelku zanoszacym sie placzem. dzieciak oczywiscie, nie nosidelko. juz
      chcialem podejsc i powiedziec co o niej mysle, ale jako ze znam tylko 3 slowa w
      tutejszym jezyku, z ktorych moze jedno tylko by sie nadalo do tego celu,
      zaniechalem. stalem tylko w kolejce do kasy i mnie krew zalewala. po
      przepisowych 20 minutach mama wyjela dzieciaka i wziela na rece. i nastala cisza.

      nex
      • azza4 Re: Placz dziecka:( 28.03.07, 20:55
        Moze dlatego Holenderki rodza tak duzo dzieci,bo wcale sie nimi nie
        przejmuja.Mi nie wychodzi to czekanie,az przestanie plakac.Wcale juz zreszta
        nie probuje siebie i malej katowac.Podazam za instynktem:))).
        • nesla Re: Placz dziecka:( 29.03.07, 13:24
          To Holenderki rodza duzo dzieci???????? ;D pierwsze slysze
          • luizjana11 Re: Placz dziecka:( 29.03.07, 13:44
            To zaprasazam w moje okolice. Wg wiekszosci mieszkancow naszej wsi jestesmy
            nienormalni,bo tylko dwojke dzieci mamy. Przyklad z klasy
            Jonathana:Martien-szostka,Joop-piatka,Marliesa-szostka,Willemijn-piatka,
            Maaike-czworka,Floris-osemka (1 dziewczyna i 7 chlopcow z czego szesciu
            niepelnosprawnych-genetyczna dystrofia miesni),Joanne-czworka oraz
            Luuk,Rick,Emiel,Timo,Lucia,Akelijn-troje. Lista niepelna,ale wszystkich nie
            pamietam,a dziecko w szkole.
            Klasa Michaela:Bastian-wlasnie szoste w drodze,Marlien-piatka,
            Willeke-czworka,Onno-osemka (brat Florisa patrz wyzej),Julia-szostka (siostra
            Marliesy patrz wyzej),Cor-szostka (brat Martiena-patrz wyzej),Elizabeth-czworka.
            Wymienilam tylko czesc.U nas matka w wieku 30 lat z piatka dzieci to nic
            specjalnego,powiedzialabym wrecz-norma.Ale u nas prym wioda dwa
            koscioly:Gereformeerde Gemeente i Hervoormde Gemeente.

            Pozdrawiam-Luizjana.

            P.S.Roznica wieku wsrod tych dzieci to srednio 13-18 miesiecy.
            • kasia157 Re: Placz dziecka:( 29.03.07, 14:34
              No to ja mam podobne odczucia a mieszkam w srodku miasta. Sasiedzi zwykle
              ludzie z wyzszym wyksztalceniem, oboje pracujacy i srednia chyba 3 dzieci na
              rodzine, co bogatsi to sie nawet na 4 decyduja. Mam wrazenie, ze dziecko tu to
              symbol statusu, czym sie lepiej powodzi to wiecej dzieci.
              No i wogole Holandia i Irlandia maja najmlodsze spoleczenstwa w Europie i
              najwyzszy wskaznik dzieci na jedna kobiete.
              • go.ga Re: Placz dziecka:( 29.03.07, 17:05
                Moje znajome Holenderki maja na ogol 2-3 dzieci. Bezdzietni chyba tylko my sie
                ostalismy w calym towarzystwie.
                W dzielnicy, w ktorej mieszkamy podobnie, ale to jest akurat zielona, przyjazna
                dzieciom dzielnica, wiec nic dziwnego, ze ja rodziny z dziecmi wybieraja.
                Srenia ilosc dzieci na dom ocenilabym na 2, gdy trzecie dziecko w drodze
                pojawia sie na domu tablica "te koop".
    • anja0123 Re: Placz dziecka:( 29.03.07, 16:10
      Ja od trzech miesiecy stosuje bardzo konsekwentnie metode rust en regelmaat.
      Zaczelam ja stosowac za rada CB, bo Victor przez pierwszy miesiac zycia
      ustawicznie marudzil, a wieczorami nie byl w stanie zasnac. Teraz wiem, ze byl
      po prostu przemeczony, za malo spal w ciagu dnia i zbyt duzo wchlanial bodzcow.
      Teraz placze tylko wtedy, gdy jest glodny, lub zmeczony. W tym drugim przypadku
      od razu klade go spac, i zasypia bez problemu. Czasem, np po dniu pelnym wrazen
      placze gora 5-10 minut, zanim zasnie. Taki jego sposob na odreagowanie. Gdybym
      go wtedy wyjela z lozeczka, tylko bym mu przeszkodzila w zasnieciu. Acha, do
      trzeciego miesiaca zycia plakal jeszcze z powodu kolek, ktore na szczescie juz
      sie skonczyky.
      • beba3 Re: Placz dziecka:( 31.03.07, 17:52
        "Srenia ilosc dzieci na dom ocenilabym na 2, gdy trzecie dziecko w drodze
        pojawia sie na domu tablica "te koop"."
        Go.ga!
        Dlaczego sprzedaja dom? Kupuja wiekszy? W lepszej czy gorszej dzielnicy?

        Luizjana!
        Szczeka mi opadla jak przeczytalam o tylu wielodzietnych rodzinach!
        U Jagody w klasie bylo roznie: od jedynakow, po dwoje dzieci, troje
        sporadycznie i chyba dwie rodziny mialy 4 dzieci.
        Na ogol dwoje dzieci w rodzinie.
        Roznice ok 2 lat lub wiecej. Chyba dwie kobitki zdecydowaly sie na druga a
        jedna na trzecia ciaze gdy ich dzieci poszly na dobre szkoly.
        Jak im sie zyje? Finnasowo i organizacyjnie? Dopatrzone sa te dzieciaczki?
        Rodzin wielodzietnych w polsce jest mi na ogol zal.
        Mam tylko dwa przypadki gdzie funkcjonuje to naprawde dobrze.

        Placz dziecka?
        Ja bralam mala na rece nawet gdy nieplakala. Chcialam sie nia nacieszyc,
        przytulic, potrzymac za raczke....
        Ostatnio moje czteroletnie dziecko robi mi czasmi sceny.
        Kilka dni temu zaczela sie pokladac na ziemi i plako-buczec bo sobie ubzdurala
        ze musi miec siedzenie tylko dla siebie. pani jej ustapila miejsca a ja
        zabronilam na nim usiasc tylk poprosilam aby usiadla ze mna. Siedzenie bylo
        szeroki i bysmy sie zmiescily.
        Pani byla chyba zdziwiona i zbulwerosowana _moim_ zachowaniem i chciala Paci
        zapchac buzie slodkim tiktaczkiem.
        Grzecznej Jagodzie nie zaproponowala cuksa... A Patrycja miala dostac nagrode.
        Takie placze to ja ignoruje ale rozumiem ze dzicko moze byc zmeczone czy miec
        gorszy dzien.
        A noworodek? Bylam na kazde zyczenie.
        Pamietam jak tesciowa przyciela przez przypadek swojej corce mowiac, ze jeszcze
        nie slyszla aby Jagoda plakala. To dziecko nie placze a Twoj syn co chwile.
        Jaga milaa chyba ze 3 tygodnie a kuzyn jest o 2 mc starszy.
        Oczywiscie Jaga swietnie nauczyla sie demonstrowac swoje uczucia i potrzeby
        placzem ale przez pierwsze tygodnie nie zadreczalam sie czy jest niezadowolona
        czy cos jej dolega (pomijajac przeziebienie i jednorazowy, silny bol brzuszka).

        Jakie sa konkretnie te zasady rust en regelmaat?
        • go.ga Re: Placz dziecka:( 31.03.07, 18:11
          beba3 napisała:

          > "Srenia ilosc dzieci na dom ocenilabym na 2, gdy trzecie dziecko w drodze
          > pojawia sie na domu tablica "te koop"."
          > Go.ga!
          > Dlaczego sprzedaja dom? Kupuja wiekszy? W lepszej czy gorszej dzielnicy?

          Kupuja wiekszy, bo wiekszosc osob ma podejscie, ze kazde dziecko powinno miec
          swoj osobny pokoj. Wiekszosc domow w okolicy ma 4 sypialnie, wiec przy trzecim
          dziecku zaczyna robic sie za ciasno. Nie sadze, zeby sie przeprowadzali do
          gorszej dzielnicy, jak zmienia sie dom, to z reguly na lepszy ;-)

        • anja0123 Re: Placz dziecka:( 01.04.07, 17:36
          Beba, szczegolowe informacje znajdziesz na stronie
          www.inbakeren.nl/regelmaat.htm (my nie stosujemy inbakeren, ale czesto
          sie to stosuje w polaczeniu z rust en regelmaat).
          W duzym skrocie:
          - rust: redukcja bodzcow
          - regelmaat: przewidywalnosc i powtarzalnosc, te same zdarzenia w tym samym
          porzadku i w tym samym miejscu (slapen - voeden - wakker zijn etc.) Bardzo
          wazne przy tym jest sluchanie dziecka i reagowanie na wysylane przez niego
          sygnaly (czyli kladzenie do lozka przy pierwszych oznkach zmeczenia itp).
          W sumie nic bardzo odkrywczego, ale u nas to naprawde dziala (Victor dobrze spi
          i malo marudzi), pomaga w organizacji dnia i nauczylo nas chociazby tego,
          jakich rodzajow placzu Victor uzywa, kiedy czegos od nas chce.
          • beba3 Re: Placz dziecka:( 03.04.07, 17:55
            Go.ga!
            To znaczy ze ich stac na trzecie dziecko i co za tym idzie na zmiane domu na
            wiekszy (drozszy).
            Obserwujac doswiadczenia rodziny i znajomych (w Polsce): kiedy na swiat ma sie
            pojawic dziecko lub sie pojawia, niezaleznie od zawodu i dochodow wprowadza to
            spore zamiesznie. I zawyczaj nie konczy sie kupieniem wiekszego mieszkania a
            sprzedaza samochodu, wynajeciem swojego mieskzanaka aby w harmonni zamieszkac z
            tesciami itp
            Nie musze dodawac, ze wersja holenderska bardziej mi odpowiada? ;-P
            Czy to znaczy ze oni sobie wczesniej przekalkuluja czy moga sobie pozwolic na
            kolejne dzicko? Tak to dziala?
            Czy w Holandii gro ciaz jest przemyslanych i zaplanowanych?
            Anja!
            Dziekuje za lika i odpowiedz.
            My rowniez staralismy sie stosowac te zasady i przyznaje, ze im lepiej nam
            wychodzilo, tym dzieci byly bardziej wypoczete i nie meczyly siebie (i nas).
            Dzisiaj np pojechalismy na obiadek za znajomymi i juz bylo inaczej niz
            zazwyczaj. Powrot do domu byl tez pozniejszy a przy myciu, u mlodszej placz i
            marudzenie.
            Niestety oboje z mezem jestesmy zbyt chaotyczni abysmy sie kurczowo trzymali
            tych zasad. Z wiekiem dzici, na szczescie, mozna sobie odpuscic czasmi ale nic
            za darmo.
            • go.ga Re: Placz dziecka:( 04.04.07, 15:15
              beba3 napisała:

              > Go.ga!
              > To znaczy ze ich stac na trzecie dziecko i co za tym idzie na zmiane domu na
              > wiekszy (drozszy).

              Oczywiscie.

              > Czy to znaczy ze oni sobie wczesniej przekalkuluja czy moga sobie pozwolic na
              > kolejne dzicko? Tak to dziala?
              > Czy w Holandii gro ciaz jest przemyslanych i zaplanowanych?

              Wydaje mi sie, ze tak.
              • beba3 Re: Placz dziecka:( 05.04.07, 16:02
                Go.ga!
                To ja sie jednak wycofuje ze stwierdzenia, ze niewiele rozni Polaka od Holendra.
                Sa roznice, sa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka