mona812 31.05.07, 12:30 Zakladam watek gdzie mozna bedzie sie dzielic czyms co podnosi na duchu :) www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=511 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lenkaaa Re: Promyk slonca :) 31.05.07, 12:55 Dzięki ci Mona za ten artykuł !!! Popłakałam sie ze śmiechu !!! Swięta prawda !!! I jaka ulga, że to o czym przeczytałam to już na szczęście tylko wspomnienia !!! Odpowiedz Link
mona812 Re: Promyk slonca :) 31.05.07, 14:20 No coz :) , dla niektorych z nas jak najbardziej na czasie ;DD Odpowiedz Link
maxijo Re: Promyk slonca :) 31.05.07, 15:01 jaki happy end po 14 miesiacach, a bunt dwulatka:))? Odpowiedz Link
beba3 Re: Promyk slonca :) 02.06.07, 14:43 Jeszcze przed nia, jeszcze przed nia! ;-) "Szczesliwy koniec" chyba nigdy nie przychodzi. Ani jak dziecko pojdzie do szkoly, ani jak wybedzie na studia, ani po slubie... Moja matula umierala z nerwow jak bylam w ciazy. Uswiadomilam sobie wtedy bardziej zdecydowanie ze niepokoj o wlasne dzieci tez bedzie mi towarzyszyl juz zawsze. Zawsze tez zjandzie sie powod aby daly mi popalic. Swiat jeszcze kilka razy stanie mi zapewne na glowie. ;-) Nie wiem tylko czy to jest pocieszajace? ;-P Odpowiedz Link
mala9943 Re: Promyk slonca :) 04.06.07, 12:51 to ja wklejam poradnik dobrej zony ;) kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66914,1949375.html Odpowiedz Link
a.polonia Re: Promyk slonca :) 08.06.07, 23:56 No nie wiem czy podnosi na duchu (no moze troche:)) ale polecam najpierw to, bardzo przyjemnie sie czyta: www.dziennik.krakow.pl/public/?2007/06.05/Praca/10/10.html a bloga Moniki czytam juz od dawna, polecam, bardzo optymistycznie nastraja: wiatrakowo.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link