olka9939
06.02.07, 11:53
Witajcie!
Mam doła i to coraz wiekszego. Proszę napiszcie czy to że TSH spadło mi z
0,05 do 0,04(0,27-4,20) , Ft4 poszło w dół z 37,08 na 9,20 (norma 12-22) ,
morfologia MCV spadła do 78,20 (80-100). Biorę thyrozol od poczatku
paździenika 2006 . Mam okropne bóle głowy ( z tyłu głowy u podstawy czaszki)
nogi znowu mi puchną w kostkach i ostatnio rano mam napuchnięte powieki no i
oczywście podłe samopoczucie ,że tyje mocno (kolejne 5 kg od 5 stycznia).
Jak sądzicie co sie u mnie dzieje? Jak się dowiedziałam o tarczycy to
również nogi mi puchły i bolała mnie głowa , pociłam sie strasznie. Po jakiś
może 5-6 dniach jak zaczełam brać thyrozal było lepiej a nawet ekstra.
Teraz , gdzieś tak od grudnia znowu jest źle , a od stycznia ponownie mam te
bóle głowy czuję się tragicznie, zero chęci do życia, Mój endo zlecił mi 5
stycznia , że w lutym mam zrobić tylko TSH i morfologię . Jak czytam forum to
wydaje mi się że on mnie i moja tarczycę olewa. Nie zleca mi innych badań , o
usg nawet nie wspomniał. Następna wizyta 21 marca Czy to jest normalne z tym
TSH że po tylu miesiącach brania throzolu jeszcze mi spadło ?
Proszę napiszcie mi co Ty o tym sądzicie . Pozdrawiam serdecznie