hashinetka 10.02.10, 22:11 Czy przedłużające się zapalenie gardła może być spowodowane chorobą Hashimoto? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 10:24 Czy guzki mogą być przyczyną przedłużającego się i odpornego na leki bólu gardła? Podaję wyniki badań: USG tarczycy z 25.04.2008 Płat prawy o wymiarach 1,6 x 1,5 x 4,0 cm, objętość 5,0cm sześciennych Płat lewy o wymiarach 1,8 x 1,6 x 3,7 cm, objętość 5,8 cm sześciennych Cieśń o szerokości 0,3 cm Cała tarczyca niejednorodna, zawiera liczne drobne hypoechogeniczne ogniska, dodatkowo powierzchownie w płacie lewym widoczny jest mieszanej echogeniczności guzek o wymiarach 4 x 5 mm. --------------------------------------------------------------------- USG tarczycy z 7.09.2009 Płat prawy o wymiarach 1,2 x 1,3 x 3,9 cm, objętość 3,4 cm sześciennych Płat lewy o wymiarach 1,5 x 1,4 x 3,5 cm, objętość 3,8 cm sześciennych Cieśń o szerokości 0,4 cm Tarczyca niejednorodna, usiana licznymi drobnymi ogniskami hypoechogennymi, w lewym płacie największe ognisko hypoechogenne o średnicy 6 mm. --------------------------------------------------------------------- TSH z 23.05.2008 - 4,75 (norma 0,25-5,0) TSH z 18.01.2010 - 2,341 (norma 0,550-4,780) Przeciwciała antyTPO 1300 (norma 0-60) --------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 10:33 W wakacje jak byłem w górach miałem lekką gorączką i taki ból gardła, że myślałem, że ktoś je wyrywa. Ledwo ślinę przełykałem i pomagały tylko środki przeciwbólowe. Nic innego nie pomagało - tabletki do ssania chyba tylko minimalnie, ale tyle co nic. W końcu samo przeszło po kilku dniach. Aha - nie mam guzków i z tego co na forum się przewijało w rozmowach, to bóle gardła są dość częstym objawem. Wydaje mi się też, że występują przy nieustabilizowanych hormonach, kiedy tarczyca nie jest odpowiednio wspomagana i te bóle tak na prawdę od niej pochodzą. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 12:34 U mnie jest tak, że gardło potrafi boleć mnie i przez dwa miesiące. Od jakiegoś czasu ból jest umiejscowiony po prawej stronie, gdzieś tak w połowie szyi (kłucie, jakby mi ktoś wbijał kolec) i potrafi promieniować aż do lewego ucha - w takim momencie nie mogę mówić. Oprócz tego zdarzają się trudności z przełykaniem - co prawda nie aż takie, żebym na przykład nie mogła jeść i pić, ale pewien opór jest. Męczy mnie też drapanie w gardle i spowodowanym nim kaszel oraz problemy z mówieniem. Rok temu zapalenie gardła leczyłam od lutego do początku kwietnia i wtedy lekarz powiedział, żebym oprócz tabletek do ssania, brała też przeciwbólowe. Kolejne problemy pojawiły się w październiku i trwały do początku grudnia, a potem znowu zaczęło się w styczniu i mam nadzieję, że już mi przeszło. Odpowiedz Link
jestemeco Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 11:35 Przy tak małej tarczycy jesteś zapewne w dużej niedoczynności i stąd Twoje bóle gardła oporne na jakiekolwiek leczenie. Nie piszesz czy przyjmujesz jakąś tyroksynę, czy jesteś leczona. Napisz jak się, poza tym wspomnianym bólem gardła, czujesz. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 13:01 Hashimoto stwierdzono u mnie dokładnie 21 stycznia tego roku, na podstawie wyników badania antyTPO i widocznych w USG guzków. Endokrynolog nie przepisał mi na razie żadnych leków, tylko zalecił kontrolne badanie TSH i wizytę u siebie latem. Póki co Hashimoto nie daje mi się zbytnio we znaki, więc czuję się dobrze, a w porównaniu z innymi osobami, których wypowiedzi tu czytałam, nawet bardzo dobrze. Co oprócz problemów z gardłem mogę przypisać Hashimoto? Wypadające włosy i łamiące się paznokcie, mimo wyrównanego już poziomu żelaza. Wysoki poziom cholesterolu (270 przy normie max 200, po modyfikacji diety 255). Uczucie zimna - od dziecka jestem zmarzlakiem. Napady senności - na szczęście rzadkie, ale się zdarzają. Na przykład latem 2008 roku i chyba jeszcze w 2003 tak było, że zasypiałam niemalże na stojąco, bez względu na okoliczności, w jakich się znajdowałam. To już na szczęście przeszło, choć zdarza się, że rano wstaję bardziej zmęczona niż kładłam się spać. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 13:02 Niedoczynności endokrynolog nie stwierdził. Odpowiedz Link
raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 13:34 Musisz natychmiast zmienić lekarza i zacząć leczenie. Jak można stwierdzić hashimoto i nie leczyć tej choroby w ogóle?! Kto mu dał dyplom lekarza? Musisz też zrobić badanie na oznaczenie poziomu ft3 i ft4, wit. b12, ferrytyny. Twoje objawy są, można powiedzieć, podręcznikowe, a lekarze zwykle na nie w ogóle nie zwracają uwagi. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 13:59 Czytałam, że są dwie szkoły, co do leczenia Hashimoto - według pierwszej leki podaje się od początku, według drugiej, dopiero wtedy, gdy pojawi się niedoczynność i tę preferuje mój endokrynolog, który, nawiasem mówiąc, zbyt rozmowny nie jest - nie pytał mnie o samopoczucie, o to, czy miałam jakieś objawy itp., tylko raz dwa - rzucił okiem na wyniki, "pomacał" po szyi i do widzenia. Mam wrażenie, że gdybym sama go nie zapytała, co to jest antyTPO, to nie powiedziałby mi ani słowa o tym, że mam Hashimoto. Odpowiedz Link
jestemeco Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 14:13 Twoje TSH z 2008r już krzyczało, że Twoja tarczyca żle pracuje. Tak jak mój przedmówca: powinnaś włączyć tyroksynę, aby choroba zbyt głęboko nie sięgnęła. Poczytaj posty osób, których TSH miało wynik 2 czy 3-cyfrowy i wejdź w ich samopoczucie, czy tak chciałabyś się czuć? I jeszcze jedno - jak długo wchodzisz w niedoczynność, tak długo trwa powrót do życia. Podczas rozmowy z lekarzem musisz pamiętać, że to Twoje zdrowie, a nie jego. Pomimo empatii wielu lek. nie wie co to znaczy niedoczynność, jak to mocno boli, stąd ignorowanie przez nich początkowych objawów schorzenia. Ciesz się, że dobrze się czujesz i zrób wszystko, aby tak pozostało. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 22:38 Wypowiedzi tych osób czytałam - pisałam o tym wyżej. Oczywiście, że się cieszę, że dobrze się czuję i zrobię wszystko, żeby tak pozostało. Zamierzam też skonsultować swoje wyniki z innym jeszcze endokrynologiem. Odpowiedz Link
raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 14:35 Twój lekarz preferuje pseudo leczenie niestety. Leczenie Hashimoto to przede wszystkim leczenie objawów choroby na podstawie wyników badań, a nie samo dążenie do ich "normalnych" wartości. I fakt, można zastosować drugą szkołę, ale pod warunkiem, że pacjent nie odczuwa dolegliwości. Poza tym leczenie na podstawie samego TSH to pomyłka i konowałstwo. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 22:45 Moje Hashimoto nie zostało zdiagnozowane tylko na podstawie TSH, było jeszcze USG i antyTPO. Już się nieco tutaj wyedukowałam i wiem już, jak rozmawiać z lekarzem przy następnej wizycie i o jakie badania go prosić. Co do dolegliwości (mogłabym ich jeszcze kilka wymienić) to tak, jak pisałam - nie są na tyle uciążliwe, żeby bardzo utrudniały mi życie i mam nadzieję, że nigdy nie będą. Pozdrawiam Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 14:29 Zribiłąm test na niedoczynnośc tarczycy (hashimoto.pl/test) Wynik testu - 22 punkty. Moje objawy z testu: Objawy, które odczuwasz •duże zmęczenie, ospałość, ociężałość •chrypka bez konkretnego powodu •powracające infekcje •łamliwe paznokcie •wysoki cholesterol mimo prawidłowej diety •pogorszenie wzroku lub słuchu •niewielki kaszel lub problemy z przełykaniem •wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom •problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją •zwiększone wypadanie włosów, obserwowane podczas czesania się lub podczas brania prysznica 2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś •przedwcześnie siwiejące włosy 3. Historia zdrowotna Twojej rodziny •niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole 4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie) •spuchnięta twarz •nadmiar woskowiny w uszach Odpowiedz Link
hashi-tess Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 14:51 jak to się ma do Twojej wypowiedzi: "Wypowiedzi tych osób czytałam - pisałam o tym wyżej. Oczywiście, że się cieszę, że dobrze się czuję i zrobię wszystko, żeby tak pozostało. " Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 16:02 Ma się tak, jak wczoraj wieczorem napisałam w odpowiedzi dla Raistinc. Cytuję: "Co do dolegliwości (mogłabym ich jeszcze kilka wymienić) to tak, jak pisałam - nie są na tyle uciążliwe, żeby bardzo utrudniały mi życie i mam nadzieję, że nigdy nie będą." Odpowiedz Link
hashi-tess Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 16:10 ja wiem, że jesteś w niedoczynności i jest pewne, że Twoje wypowiedzi z tego tytułu są niespójne . Jednak po wprowadzeniu tyroksyny i wyrównaniu hormonów Twoje samopoczucie wróci do normy; życzę, aby jak najszybciej się to stało. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 16:29 Może i jestem, ale samo tego nie stwierdzę. To już zadanie endokrynologa. O jakie niespójności Ci chodzi? Przecież nie każdy z niedoczynnością lub Hashimoto musi od razu czuć się bardzo źle. Odpowiedz Link
wierka-5 Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 17:20 Witaj Jesteś w błędzie sądząc,ze sama nie stwierdzisz niedoczynności. Owszem powinno byc tak jak myślisz -czyli powinni nas diagnozować lekarze, ale w naszej chorobie bardzo często to my sami musimy nie dosyć,ze zdiagnozować chorobę to jeszcze przekonać lekarza do leczenia. Wszyscy tu Ci dobrze radzą, ale Ty im nie wierzysz -Twoja sprawa. Piszesz,ze dobrze się czujesz, ale masz problemy z gardłem i uważasz,ze to zupełnie inna przypadłość. Też tak miałam, nie wypadały mi włosy ,nie miałam depresji, każdy ma swój zestaw objawów. Męczyłam się z tym bardzo długo, zanim sama niedoczynność wykryłam, co nie było łatwe bo moje TSH wynosiło najwyżej 2,5. Miałam jeszcze dużo więcej przypadłości, których do dzisiaj lekarze nie wiążą z tarczycą- ja na podstawie przeczytanych artykułów - tak. Odpowiedz Link
mariaelenaa Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 18:22 Zgadzam się z resztą, ja z objawów miałam tylko sennosc. I bolały mnie stawy kolanowe. włosy mam gęste i lśniące. Przypadkowo stwierdzono u mnie niedoczynnosc hashimoto. Teraz objawy widzę na każdym kroku. A lekarze maja to w D!!! Odpowiedz Link
mariaelenaa Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 18:31 Swoją drogę Twój lekarz to baran!!! Powiem Ci tak, ja mam stwierdzone hashi od listopada 2009, jak zaczęłąm to leczyc to poczułam się jak nowonarodzona. sądzę,ze byłąm długo juz w niedoczynnosci i nauczyłam się z tym życ, wiec nawet nie wiedziałąm jak to jest czuc się inaczej. Teraz mam znowu gorsze samopoczucie ale jestem w stanie to wychwycić niemalze od razu. radzę Ci nie bagatelizować nawet tych pzrysłowiowych łamliwych paznokci, bo to jest często efekt czegos powaznego i alarm ze cos jest nie tak. Odpowiedz Link
djpa Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:13 Wiesz, że jeśli się żabę włoży do zimnej wody, którą się zacznie stopniowo podgrzewać, to żaba, jako stworzenie zmiennocieplne nie wyskoczy z wrzątku i ugotuje się? Gdyby ją od razu do wrzątku wrzucić, żaba oczywiście wyskoczy. Ja właśnie byłam taką żabą. Po ponad 8 latach przyzwyczaiłam się do swojego zestawu objawów niedoczynności. Wcale nie czułam, że źle się czuję, że coś z życia tracę... Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:54 djpa No to witam w klubie ugotowanych żab. Przecież Hashimoto nie rozwija się z dnia na dzień i być może choruję na to od 33 lat, czyli od urodzenia, a to, że zdiagnozowano je u mnie trzy tygodnie temu nie znaczy, że momentalnie pogorszy się moje samopoczucie. Przyznam, że jestem nieco rozczarowana podejściem użytkowników tego forum do mnie, którzy rzekomo dobrze mi radzą. Zadałam proste pytanie - czy Hashimoto może być przyczyną przedłużającego się i odpornego na leki bólu gardła. Podałam wyniki badań opisałam objawy, jakie u siebie zaobserwowałam i naprawdę nie rozumiem, skąd ten cały najazd na mnie. Bo naprawdę czuję się dobrze? Bo objawy pojawiają się u mnie okresowo i tylko wtedy mi dokuczają? Chyba tak. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:44 Przecież nie bagatelizuję łamiących się paznokci, wypadających włosów, czy innych objawów Hashimoto - skąd taki pomysł? Co do lekarzy - przecież nie wiesz, gdzie mieszkam i u kogo się leczę. Kto wie - może leczymy się u tego samego barana i konowała? Pozdrawiam i więcej luzu oraz większego dystansu do siebie i Hashimoto życzę. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:39 mariaelenaa Im więcej czytam o Hashimoto, tym więcej objawów widzę u siebie. Studenci medycyny też w pewnym momencie studiów (na drugim albo trzecim roku) stwierdzają u siebie wszystkie choroby, o których się uczą. Myślę, że ze mną jest podobnie. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:33 Witam Może i jestem w błędzie sądząc, że sama nie stwierdzę niedoczynności, ale przecież daje ona tyle różnorodnych objawów i dolegliwości, że naprawdę nietrudno się w tym wszystkim pogubić, zwłaszcza gdy jest się początkującą hashimotką. "Wszyscy tu Ci dobrze radzą, ale Ty im nie wierzysz - Twoja sprawa." Gdybym nie wierzyła w rady użytkowników forum, w ogóle bym się do niego nie zapisywała. "Piszesz,ze dobrze się czujesz, ale masz problemy z gardłem i uważasz,ze to zupełnie inna przypadłość." Przepraszam, ale w którym miejscu napisałam, że moje problemy z gardłem to zupełnie inna przypadłość? I możesz wierzyć lub nie, ale mimo występujących u mnie dolegliwości związanych z Hashimoto, czuję się dobrze. Oczywiście, że szlag mnie trafia przy problemach z gardłem, zwłaszcza że pracuję w stałym kontakcie z ludźmi, ale nie trwają one przecież przez okrągły rok, tylko przez kilka miesięcy. "Też tak miałam, nie wypadały mi włosy ,nie miałam depresji, każdy ma swój zestaw objawów." Sama piszesz, że każdy ma swój własny zestaw objawów, więc dlaczego negujesz mój? Bo choroba mniej mi dokucza niż Tobie? "Miałam jeszcze dużo więcej przypadłości, których do dzisiaj lekarze nie wiążą z tarczycą- ja na podstawie przeczytanych artykułów - tak." Też mam jeszcze dużo więcej przypadłości związanych z Hashimoto, których przybywa po każdej przeczytanej informacji na ten temat, ale to właśnie jest cecha charakterystyczna tej choroby, że objawów ma mnóstwo, w dodatku typowych również dla innych schorzeń i dlatego tak trudno ją zdiagnozować. Na podstawie przeczytanych artykułów wiosną 2008 roku zdiagnozowałam u siebie nowotwór ślinianki, mimo że było to zapalenie ślinianki podżuchwowej, które szybko ustąpiło po zastosowaniu antybiotyku. Odpowiedz Link
raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 22:16 Większości objawów nawet się nie zauważa, bo jeśli występują długo to przyjmujemy je za normę. Ja na początku myślałem, że nie mam ani jednego, bo się czułem "normalnie". Nagle spuchła mi tarczyca i diagnoza padła bardzo szybko - hashi. Gdy ustabilizowałem poziom hormonów to dopiero poczułem co to znaczy czuć się normalnie. Bagatelizujesz objawy, ale wszystko będzie narastało i w końcu coś pęknie. Poza tym nie masz wyników fT3 i fT4, więc o jakim leczeniu mówisz? O jakim kontrolowaniu choroby? Odpowiedz Link
hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 13.02.10, 09:08 Raistinc Dlaczego uważasz, że bagatelizuję objawy? Podobnie jak inne osoby, które tu się wypowiadają. To, że na dzień dzisiejszy nie mam wyników fT3 ifT4 nie znaczy, że nie będę mieć ich za tydzień, tym bardziej, że czekam na wizytę u innego endokrynologa. W mojej miejscowości jest niewielu endkrynologów i nawet na prywatną wizytę trzeba trochę poczekać, więc bez takich uwag, że bagatelizuję chorobę i nie chce się leczyć proszę. Odpowiedz Link
raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 13.02.10, 11:26 Może dlatego, że napisałaś wcześniej: "Co do dolegliwości (mogłabym ich jeszcze kilka wymienić) to tak, jak pisałam - nie są na tyle uciążliwe, żeby bardzo utrudniały mi życie i mam nadzieję, że nigdy nie będą. " Brzmi to jakbyś pogodziła się z nimi i nie miała zamiaru ich wyeliminować. Odpowiedz Link
hashinetka Re: raistinc 13.02.10, 12:00 Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz oceniając mnie w ten sposób. Czy to, że zdiagnozowano u mnie Hashimoto odbiera mi prawo do dobrego samopoczucia, skoro takie mam? Czy z tego powodu mam usiąść i zacząć użalać się nad sobą? Już się dość naużalałam dwa lata temu, gdy spowodowane opryszczką zapalenie ślinianki zinterpretowałam jako jej nowotwór - właśnie na podstawie tego, co przeczytałam w Internecie, w którym niestety, ale roi się od samozwańczych specjalistów od wszystkiego, mających gotową receptę na wszystko i którzy zawsze wiedzą lepiej niż Ty sam, co Ci dolega i co Ci pomoże. Od tamtej pory podchodzę z większym dystansem do objawów, jakie u siebie obserwuję, co nie znaczy, że je bagatelizuję. Nie bagatelizuję, ale też nie panikuję z ich powodu. To właśnie przy okazji USG "nowotworu" ślinianki wykryto u mnie guzki w tarczycy i rzeczywiście - nic z tym nie zrobiłam - nie poszłam do endokrynologa, nie zrobiłam badań, które mi zlecił, nie skonsultuję ich wyników z innym endokrynologiem itp. Proponuję przeczytać moją ostatnią odpowiedź dla wierki-5. Naprawdę czego innego spodziewałam się po tym forum. To, że zostałam tu odebrana właśnie w taki sposób przypisuję chorobie Hashimoto oraz jej objawom, czyli problemom z koncetracją i nerwowości. Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
raistinc Re: raistinc 13.02.10, 12:06 Nikt nie miał zamiaru Cie obrazić (i chyba tego nie zrobił). Mamy tu sobie pomagać, a chyba odnieśliśmy (przynajmniej ja) wrażenie, że tej pomocy nie chcesz, albo ją ignorujesz. I chyba nie warto się dąsać z powodu małej kłótni spowodowanej niedomówieniami i złą interpretacją wypowiedzi. Takie już są niestety minusy internetu. Odpowiedz Link
hashinetka Re: raistinc 13.02.10, 12:16 Oczywiście, że nikt mnie tu obraził, jak również nie dąsam się. I doskonale zdaję sobie sprawę, z minusów Internetu. Zapisując się do tego forum oczekiwałam rzeczowych odpowiedzi na konkretne pytanie bądź pytania i co z tego wyszło? Sam piszesz - niedomówienia i zła interpretacja. Dlatego od tego mometu forum będę tylko czytać, bo naprawdę szkoda mi czasu i nerwów na dyskusje, które do niczego nie prowadzą. Odpowiedz Link
buba2018 Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 04.05.19, 16:37 Kobieto uciekaj od toksycznych forumowiczów. Nie musisz nikomu się tłumaczyć! Są tacy , którzy szukają okazji do zwady nawet na forach dotyczących Hashi..... Odpowiedz Link
wierka-5 Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 22:47 Witaj Przepraszam, nie chcę Ci wmawiać choroby, a tak zrozumiałaś. Wyszło tak, ponieważ dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą, że można czuć sie wspaniale z parotygodniowym bólem gardła w roku. Myślę że faktycznie nic Ci nie jest,a piszesz tak sobie. W każdym razie dostałaś wystarczającą ilość odpowiedzi na postawione pytanie. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Wierka-5 13.02.10, 09:17 Teraz to mi ręce opadły... "Wyszło tak, ponieważ dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą, że można czuć sie wspaniale z parotygodniowym bólem gardła w roku." Przecież wyraźnie napisałam, że źle się czuję, gdy gardło mnie boli. Gdy mnie nie boli czuję się dobrze. Gdy na przykład boli Cię ząb - to boli Cię on również, gdy jest już wyleczony lub usunięty? Nie sądzę. Z moim gardłem jest podobnie - dokucza, gdy boli. Gdy nie boli - nie dokucza. Czy to naprawdę jest takie dziwne i trudne do zrozumienia? Sama napisałaś, że każdy ma swój zestaw objawów, więc pytam jeszcze raz - dlaczego negujesz moje objawy? Bo są one rzadsze i mniej dokuczliwe niż Twoje? Innej przyczyny nie widzę. Odpowiedz Link
wierka-5 Re: Wierka-5 13.02.10, 09:59 Objawy dobrego samopoczucja skopiowane z sasiedniego forum. Autor: hashinetka☺ 12.02.10, 14:27 Dodaj do ulubionych Odpowiedz Wynik testu - 22 punkty. Moje objawy z testu: Objawy, które odczuwasz •duże zmęczenie, ospałość, ociężałość •chrypka bez konkretnego powodu •powracające infekcje •łamliwe paznokcie •wysoki cholesterol mimo prawidłowej diety •pogorszenie wzroku lub słuchu •niewielki kaszel lub problemy z przełykaniem •wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom •problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją •zwiększone wypadanie włosów, obserwowane podczas czesania się lub podczas brania prysznica 2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś •przedwcześnie siwiejące włosy 3. Historia zdrowotna Twojej rodziny •niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole 4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie) •spuchnięta twarz •nadmiar woskowiny w uszach Mój obecny wynik testu to 17. Wiec nie mam Ci czego zazdrościć. To jest mój ostatni wpis w tym wątku. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Wierka-5 13.02.10, 11:42 Oj, chyba jednak masz czego mi zazdrościć - chociażby tego, że przy 22 punktach w teście czuję się dużo lepiej niż Ty przy 17. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale dokładnie ten sam wynik dokładnie tego samego testu podałam i tutaj i to właśnie pod nim toczy się nasza rozmowa - zerknij wyżej lub kliknij tutaj tnij.org/fuuq to sama zobaczysz. Nie chce mi się kolejny raz pisać, że część odczuwanych przeze mnie objawów Hashimoto pojawia się okresowo i tylko wtedy mi dokuczają, ale zrobię to po raz ostatni i chyba stąd zniknę, a przynajmniej nie będę się odzywać, bo szkoda nerwów - Waszych, Twoich i moich, zwłaszcza że długotrwały stres jest wymieniany jako jedna z przyczyn Hashimoto. Cały czas: - wypadają mi włosy i łamią się paznokcie, - marznę, ale też nie tak, żeby latem w grubych swetrach chodzić, - jestem lekko spuchnięta z lewej strony twarzy, - mam coraz więcej siwych włosów, - wciąż mam wysoki cholesterol, choć dietę zmieniłam na bardziej zdrową, - od jakiegoś czasu mam problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją. Od czasu do czasu: - czuję się zmęczona, senna i ociężała, - powracają infekcje, czyli problemy z gardłem, które pewnie nie są bez związku z moją alergią, - mam chrypkę bez konkretnego powodu, - zdarza mi się czegoś niedosłyszeć, choć laryngolog żadnych nieprawidłowości nie wykrył, - mam niewielki kaszel (zwłaszcza w sesonie grzewczym), Dziękuję wszystkim za rady, z których z pewnością skorzystam - w końcu po to do tego forum się zapisałam, żeby czegoś więcej dowiedzieć się o Hashimoto, choć nie ukrywam, że jestem zaskoczona i rozczarowana Waszym podejściem do mnie. Życząc wszystkim powrotu do zdrowia znikam. Odpowiedz Link
rosteda Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 13.02.10, 01:08 hashinetka napisała: > Czy przedłużające się zapalenie gardła może być spowodowane chorobą Hashimoto? Nie. Zapalenie gardla powoduja bakterie lub wirusy albo inne "zwierzaki". Czy masz jakies bakterie w gardle to mozna swierdzic robiac wymaz z gardla. Ja tak mialam i dlugo tego nie moglam wyleczyc. Przy chorobie Hashimoto w niedoczynnosci czesciej lapie sie rozne infekcje. Natomiast wlasnie w niedoczynnosci spowodowanej choroba Hashimoto moze u niektorych osob wystepowac reakcja bolu gardla bez infekcji(ale to nie jest zapalenie gardla). Taka reakcje podejrzewa sie moga wywolywac przeciwciala. Ale jak sie leczy niedoczynnosc i ma dobrze dobrana dawke tyroksyny to te bole sie cofaja. Przy tych bolach nie pomagaja zadne antybiotyki. Nieleczone Hashimoto = wchodzenie w coraz wieksza niedoczynnosc. Co z kolei jest zwiazane z powstawaniem coraz to nowych dolegliwosci i stare sa coraz mocniejsze. Zycze dobrej zabawy w nieleczenie i czekanie na lepsze czasy. Odpowiedz Link
hashinetka Re: Rosteda 13.02.10, 08:56 Rosteda No i właśnie o taką odpowiedź mi chodziło. Zastanawia mnie tylko jedno - jak wygląda gardło, przy takim bólu spowodowanym Hashimoto? Bo moje wygląda właśnie tak, jak przy zapaleniu - błona śluzowa gardła obrzękła i zaczerwieniona. Mam uczucie drapania, pieczenia, zasychania w gardle oraz kłucia, nawet jak nic nie przełykam. Co do nieleczenia - mam zamiar skonsultować się z innym lekarzem, ale żeby to zrobić, najpierw trzeba się do tego innego lekarza zarejestrować i poczekać do wyznaczonego terminu wizyty. Skąd wiesz, że tego nie zrobiłam i nie czekam na wizytę? Odpowiedz Link