anusia_magda
23.04.11, 13:40
Będę wdzięczna za każde podpowiedzi.
pół roku temu urodziłam córkę, przed ciążą miałam badania hormonalne ,tsh i ft4 były w normie tsh coś ok.2, ft4 nie pamiętam..Po porodzie jakiś miesiąc temu zrobiłam wyniki morfologi i tarczycy ( czułam się senna, robiło mi się gorąco od czasu do czasu).. morfologia wyszła ok
oto one z 08.04
tsh
0,097 ( norma 0,300-4,5)
ft4
20.38 ( norma 7,20-17,20)
ft3
6,19 ( norma 2,00-4,40)
umówiłam się 20.04 do endo, który przepisał mi tiamazol 3razy dziennie po 10mg
ale zaraz następnego dnia odbierałam wyniki - przez te dwa tyg. brałam tylko magnez
i wyniki są takie
21.04
tsh - 0,01 ( norma 0,27-4,20)
ft3 - 4,27 ( norma 2,00-4,40)
ft4 1,71 ( norma 0,93-1,70)
czytałam o poporodowym zapaleniu tarczycy i teraz mam dylemat czy brać ten lek skoro polepszyły się ft3 i ft4, dodam że jestem przed usg tarczycy i kolejną wizytą u innego endo ale dopiero 5 maja bo poprzedni endo będzie jeszcze później ( przyjeżdża co miesiąc)..a tak w ogólnie to nie mam kołatań serca , ani się nie pocę, czasem jestem senna w dzień ( jak to przy dziecku- zmęczenie) ..i sama nie wiem, czy czekać do 5 maja z lekami...bo jeśli to PZT to może inaczej powinnam być leczona? Proszę o poradę..