Dodaj do ulubionych

TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron...

12.12.12, 12:25
Witam serdecznie, przepraszam, że zdublowałam wątęk, ale tu też jesteście skarbnicą wiedzy

zwróciłam się do mojego gin. endo z prośbą, aby pogrzebać w hormonach, bo mam problemy ze schudnięciem, w ciągu roku przytyłam 10 kg, nie mogę ich zrzucić, chociaż wydaje mi się, że jem mniej, nie mam też mega apetytu, czuję się pełna, nabrzmiała, przemiana materii szybka tylko w dniu miesiączki, z kolejnym dniem cyklu czuję jakbym puchła i przemiana się zwalnia, ja od zawsze miałam zimne stopy, zimą śpię w skarpetkach, a latem, też mi się zdarza nosić skarpetki, teraz zimą gdy kominek np, rozpalony, w pomieszczeniu 24 stopnie, a ja mam co jakiś czas sytuację, że leżę pod kocem i nie mogę się dogrzać, zmieniło mi się ciało, cellulit, mimo stosowania diety i ćwiczeń na rowerze stacjonarnym nawet 1 kg mniej,
cykle długie 31-32 dni, krwawienia skąpe i krótkie do 3 dni, plamienia przed miesiączką i okropny pms, zaczyna się już w drugiej połowie cyklu. Nie mogę patrzeć, jak zamieniam się w wieloryba.
Zastanawiam się, czy samo TSH wystarczy???
Parę lat temu przebadałam wszystkie parametry, ft, antygeny, nic nie wyszło. Tyle, że wtedy byam na lekach antydepresyjnych, może dlatego?
Tycie zaczęło się od momentu odstawienia leków antydepresyjnych, takie mam wrażenie. Leczyłam nerwicę.
Nie mam pomysłu na siebie, dramat.
W poniedziałek robię część badań, resztę wykonam w nowym cyklu,
Aha, latem (alergia?) puchły mi górne powieki.
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 12:32
      robiłaś usg tarczycy i p/ciała p/tarczycowe TPO i TG?

      WSZYSTKIE Twoje objawy wskazują na niedomogę tarczycy.
      Wpisz wyniki badań pod kątem tego gruczołu.
      • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 12:49
        te sprzed kilku lat wstawić wyniki?
      • muktprega Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 17:44
        Do tego zrób sama dla siebie świeże wyniki z Ft3 i Ft4, TSH, no chyba, że trafi Ci się światły endokrynolog smile
        Ja byłam niezdiagnozowana ok 10 lat, szkoda życia, również z leczeniem depresji, która była objawem nieleczonego Hashimoto.
        Poniżej test, bo może na niego nie trafiłaś, można wydrukować i z objawami na kartce do lekarza:
        www.chorobytarczycy.eu/test#0
        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 17:59
          muktprega napisała:

          > Do tego zrób sama dla siebie świeże wyniki z Ft3 i Ft4, TSH, no chyba, że traf
          > i Ci się światły endokrynolog smile
          > Ja byłam niezdiagnozowana ok 10 lat, szkoda życia, również z leczeniem depresji
          > , która była objawem nieleczonego Hashimoto.
          > Poniżej test, bo może na niego nie trafiłaś, można wydrukować i z objawami na k
          > artce do lekarza:
          > www.chorobytarczycy.eu/test#0

          dzięki za link!
          właśnie trafiłam na ten test tu na forum, jestem w szoku, mam 35 pktów!!!!!!!!!!
          Szok, no i te fobie, napady paniki, kurde to też podchodzi pod tarczycę, jestem w szoku dziewczyny, naprawdę
          • muktprega Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 18:29
            Ja kiedyś też byłam, bo nie wiązałam objawów z Hashimoto po prostu, a książkę znasz?
            forum.gazeta.pl/forum/w,24776,119351539,119351539,Polskie_wydanie_Leben_mit_Hashimoto_.html
            • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 20:04
              muktprega napisała:

              > Ja kiedyś też byłam, bo nie wiązałam objawów z Hashimoto po prostu, a książkę z
              > nasz?
              > forum.gazeta.pl/forum/w,24776,119351539,119351539,Polskie_wydanie_Leben_mit_Hashimoto_.html
              nie znam książki, dzięki wielkie za link, już czytam!
    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 14:02
      2006 ROK:
      FT4 - 1.07 ng/dl (N: 0,7-1,55)
      FT3 - 4.66 pmol/l (N: 3.50-6.50)
      TSH - 1.41 uUI/ml (N: 0,25-5,0)

      2007:
      FT4 - 15.03 pmol/l(N: 11.5-22.7)
      FT3 - 5.20 pmol/l (N: 3.50-6.50)
      TSH - 1.205 mIU/l (N: 0,340-5.600)
      PROLAKTYNA 14.64 NG/ML (n: 2.8-29,2)
      anty TG <20.0 IU/ml (N: poniżej 40)
      anty TPO <10.0 IU/ml (N: poniżej 35)

      2008:
      sÓD: 139,4 (n: 135-150)
      Potas: 3,58 (N: 3,5-5,3)
      Kołątanie serca, kardiolog skurcze nadkomorowe
      TSH: 1.39 (n: 0,25-5,0)
      wszystkie wyniki w normie jak dotychczas
      • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 21:27
        u góry strony jest link do kalkulatora.
        Przelicz powyższe wyniki, a zobaczysz, że Twoja
        tarczyca od dawna niedomaga.
        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 21:31
          hashi-tess napisała:

          > u góry strony jest link do kalkulatora.
          > Przelicz powyższe wyniki, a zobaczysz, że Twoja
          > tarczyca od dawna niedomaga.
          >


          rzeczywiście nie jest 50%, bo powinno być na połowie, dobrze rozumiem?
          gin zasugerował tylko TSH, dramat normalnie, tsh może wyjść ok, ale inne parametry nie,
          w moim przypadku ft3 i ft4 się zmieniały
      • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 21:43
        animus_anima napisała:

        > 2006 ROK:
        > FT4 - 1.07 ng/dl (N: 0,7-1,55)
        > FT3 - 4.66 pmol/l (N: 3.50-6.50)
        > TSH - 1.41 uUI/ml (N: 0,25-5,0)
        >

        FT4 43.53% [wynik 1.07, norma (0.7 - 1.55)]



        FT3 38.67% [wynik 4.66, norma (3.5 - 6.5)]


        > 2007:
        > FT4 - 15.03 pmol/l(N: 11.5-22.7)
        > FT3 - 5.20 pmol/l (N: 3.50-6.50)

        FT4 31.52% [wynik 15.03, norma (11.5 - 22.7)]



        FT3 56.67% [wynik 5.2, norma (3.5 - 6.5)]



        > anty TG <20.0 IU/ml (N: poniżej 40)
        > anty TPO <10.0 IU/ml (N: poniżej 35)

        proszę o info, czy ten wynik coś sugeruje oraz o czym świadczą te obliczenia procentowe
        oraz komentarz do opisu badania tarczycy z 2006

        płat prawy 51,0 x 12,7 x 10, 3 mm, V=3,34 ml
        płat lewy 48,0 x 16,0 x 13, 4 mm, v = 5, 15 ml
        jednorodny, normoechogenny
        • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 22:22
          animus_anima napisała:

          > animus_anima napisała:
          >
          > > 2006 ROK:
          > > FT4 - 1.07 ng/dl (N: 0,7-1,55)
          > > FT3 - 4.66 pmol/l (N: 3.50-6.50)
          > > TSH - 1.41 uUI/ml (N: 0,25-5,0)
          > >
          > FT4 43.53% [wynik 1.07, norma (0.7 - 1.55)]
          > FT3 38.67% [wynik 4.66, norma (3.5 - 6.5)]

          >
          patrząc na późniejsze wyniki badań można domniemywać,
          że tarczyca już miała problem.

          > > 2007:
          > > FT4 - 15.03 pmol/l(N: 11.5-22.7)
          > > FT3 - 5.20 pmol/l (N: 3.50-6.50)
          >
          > FT4 31.52% [wynik 15.03, norma (11.5 - 22.7)]
          > FT3 56.67% [wynik 5.2, norma (3.5 - 6.5)]


          tu już tarczyca wyraźnie niedomaga.
          FT3 jest wyższe od FT4 bo organizm
          nie odkładał hormonów do tkanek tylko
          cała produkcję T4 zużywał na T3, abyś jak
          najmniej odczuwała objawy niedoczynności.
          Pewnie wiesz, że za samopoczucie odpowiada hormon T3.

          >
          >
          > > anty TG <20.0 IU/ml (N: poniżej 40)
          > > anty TPO <10.0 IU/ml (N: poniżej 35)
          >
          > proszę o info, czy ten wynik coś sugeruje oraz o czym świadczą te obliczenia pr
          > ocentowe
          > oraz komentarz do opisu badania tarczycy z 2006
          >
          > płat prawy 51,0 x 12,7 x 10, 3 mm, V=3,34 ml
          > płat lewy 48,0 x 16,0 x 13, 4 mm, v = 5, 15 ml
          > jednorodny, normoechogenny

          ło matko!
          Już w tym roku po wyniku usg widać, że tarczyca
          jest malutka co świadczy o odmianie hashimoto,
          zanikowe zapalenie tarczycy.
    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 20:01
      pkt. 4 testu poknociłam, bo odpowiedziałam subiektywnie,
      moje otoczenie raczej umniejsza moje objawy, bo przypisują je mojej hipochondrii,
      kiedyś bardzo schudłam, bardzo, bardzo, wreszcie wylądowałam u psychiatry, szkoda,
      że nie przyjrzałam się wtedy tarczycy,
      ten pkt. 4 mogę uzupełnić z włąsnej perspektywy
      • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 21:57
        wymiary i objętość prawego płata: 51 mm x 12.7 mm x 10.3 mm → 3.335655 ml
        wymiary i objętość lewego płata: 48 mm x 16 mm x 13.4 mm → 5.1456 ml

        objętość całej tarczycy: 8.481255 ml

        dziewczyny, cze te wartości należy poddać interpretacji?
        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 22:07
          Mam już normy:

          NORMY OBJĘTOŚCI

          Kobiety
          13 - 18ml

          Mężczyźni
          15 - 25ml

          Dzieci:
          Do 4 lat < 3ml
          Do 6 lat < 4ml
          Do 10 lat < 6ml
          Do 12 lat < 10ml
          Do 14 lat < 10ml

          znalazłam na jakimś forum, jestem w szoku,
          przepraszam za słowotok,
          • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 22:25
            tworzysz niepotrzebnie tak dużo postów.
            Wątek zaczyna być już mało czytelny.
            Wracając do historii Twoich zmagań z hashi
            posty te będą bardzo utrudniały dojście do meritum.
            • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 22:40
              hashi-tess bardzo dziękuję, że się wypowiedziałaś,
              dziwi mnie, że mój radiolog nie zauważył dysproporcji, bardzo bardzo, chociaż to nie jego działka może, ale czuję się zawiedziona,
              do tych wszystkich badań - będę powtarzać w poniedziałek mam być na czczo?
              • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 22:50
                nie wiem jakie planujesz badania, ale przy morfologii
                wymagane jest, aby przez co najmniej 12h nie spożywać
                żadnych posiłków. Dlatego proponuję być na czczo.
                • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 22:55
                  ft3, ft4, tsh, i te hormony płciowe,

                  zapytam jeszcze, o czy świadczą wyniki antygenów według Ciebie?
                  • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 23:00
                    wiesz,
                    gospodarka horonalna to naczynia połączone.
                    Jeśli niedomaga tarczyca, to na pewno rozjechane mogą
                    być hormony płciowe. Jeśli masz płacić za badania,
                    to na razie sobie je odpuść - hormony płciowe.

                    Pytając o antygeny mówisz o p/ciałach p/tarczycowych
                    TPO i TG?
                    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 12.12.12, 23:19
                      tak, mam na myśli te moje antygeny, tez w normie niby uncertain
                      • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 13.12.12, 12:22
                        dostałam dziś na maila duplikat wyników z 2010 roku

                        TSH 1.836 mIU/l wart. ref.:

                        2 do 12 lat: 0.64 - 6.27 mIU/l
                        12 do 18 lat: 0.51 - 4.94 mIU/l
                        dorośli: 0.55 - 4.78 mIU/l

                        fT3 4.42 pmol/l wart. ref.: 3.50 -6.50 pmol/l
                        fT4 14.99 pmol/l wart. ref.: 11.5 - 22.7 pmol/l

                        i procenty z tego:

                        FT4 31.16% [wynik 14.99, norma (11.5 - 22.7)]



                        FT3 30.67% [wynik 4.42, norma (3.5 - 6.5)]
                        robiłam też cholesterol
                        TRÓJGLICERYDY 98 mg/dl wart. ref. : 40 - 140 mg/dl
                        CHOLESTEROL CAŁKOWITY 188 mg/dl wart. poŜądana 140 -200 mg/dl
                        CHOLESTEROL HDL 81.8 ­ mg/dl wart. poŜądana >45 mg/dl
                        wart. optymalna powyŜej 65 mg/dl
                        CHOLESTEROL LDL (k) 87 mg/dl wart. poŜądana: poniŜej 133 mg/dl

                        proszę o interpretację
                        • pies_z_laki_2 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 14.12.12, 05:42
                          Animko, nie słuchaj tego czegoś, co udaje Hashimotkę.
                          To spam i nachalna reklama, a nie jedna z nas.

                          Nie masz dobrych wyników, skoro masz poziom hormonów owszem wyrównany, ale około 30%. Ja bym wolała mieć wyniki około 50% albo i wyżej. I mam smile

                          • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 14.12.12, 07:37
                            pies_z_laki_2 napisała:

                            > Animko, nie słuchaj tego czegoś, co udaje Hashimotkę.
                            > To spam i nachalna reklama, a nie jedna z nas.
                            >
                            > Nie masz dobrych wyników, skoro masz poziom hormonów owszem wyrównany, ale okoł
                            > o 30%. Ja bym wolała mieć wyniki około 50% albo i wyżej. I mam smile
                            >
                            najardziej obawiam się konfrontacji z lekarzem, bo są jak zdążyłam się zorientować różne betony sad przedłożę wyniki, a on mi powie, że są ok i nie będę potrafiła ustawić się w tej sytuacji. Kiedyś byłam u endo - polecanej pani profesor tu na forum - schudłam bardzo, prowadziłam dzienniczek objawów, mierzeniem temperatury, stany podgorączkowe, miałam bóle kolan, odwiedzała ortopedę, roiłam usg, bo myślałam, że wyrostek, zakręciłam się totalnie, trafiłam na szarlatankę powiatową, która uparła się u mnie na lambliozę, faszerowała chemioterapeutykami, a słynna pani profesor endo też ją potwierdziła, radzę jeszcze weryfikować opinie o lekarzach przy pomocy info zamieszczanych na portalach dla pacjentów, ja w przypadku tej pani prof. podpisuję się w 100%
                            Kolejna rzecz, to deficyt specjalistów i przedmiotowe podejście. Zadzwoniłam z ciekawości pod kilka numerów, podejście do rozmówcy dramatyczne. Jacyś frustraci. ALe to już nie zaskakuje, bardziej zaskakuje miłe i życzliwe podejście, Np. wczoraj została miło potratowana w laboratorium, gdy pani zechciała odszuać wyniki z 2010 roku i idesłała mi na maila...
                            Zastanawia mnie objętość tarczycy poniżej normy, to już nadaje się pod wizytę?
                            • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 14.12.12, 09:24
                              Twoje nastawienie do medyków nie jest najlepsze.
                              Musisz wiedzieć, że oni są na Twoje usługi bo im
                              płacisz przez nfz czy bezpośrednio. Ty potrzebujesz porady, a oni powinni Ci jej
                              udzielić bo mają taki zawód.
                              Kiedy zorientują się, że sporo wiesz n/t zanikowego
                              zapalenia tarczycy - bo właśnie takie u Ciebie
                              występuje -albo zapytają czy kończyłaś medycynę
                              /tak było w moim przypadku/, albo będziesz dla nich
                              partnerem do rozwikłania Twojego złego samopoczucia.
                              Polecam też towarzystwo najbliższej Ci osoby w gabinecie.
                              Żaden medyk nie odważy się zignorować Cię.
                              • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 14.12.12, 10:47
                                Hashi, zwyczajnie nie czuję się ocbcykana w temacie i doskwiera mi brak samowiedzy w tym przypadku. Brakuje mi wnikliwości, ja zawsze spotykałam się z szablonowym podejściem, a może doswiadczenia wpływają na obecne nastawienie sad na nfz to chyba nie mam co liczyć, spróbuję prywatnie, w poniedziałek pojadę na pobranie krwi. Ciekawa jestem wyniku...
    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 13.12.12, 20:28
      dzięki wielkie smile zrobię jeszcze aktualne wyniki i zamknę temat ewentualnie
      • alva_alva Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 14.12.12, 21:18
        Być może przeoczyłam, ale podałaś gdzieś wynik tego progesteronu i kortyzolu? Moim zdaniem te Twoje wyniki tarzcyzcy nie są aż tak tragiczne, aby od nich przytyć 10 kg. Podejrzewam, że jest jeszcze coś nie tak poza tą tarczycą.
        Robiłaś kortyzol? Myślę, że może być tez insulinoporność na przykład, która sprzyja tyciu, wysokiemu cholesterolowi, a jej źródło może leżeć w wielu miejscach. Robiłaś może FSH, LH i estradiol? Jakie jest twoje BMI orientacyjnie?
        Przy typowej niedoczynności tarczycy miesiączki są obfite, a ty piszesz skąpych.Podejrzewam, że jest jeszcze jakiś inny problem dodatkowo. USG narządu rodnego? Jak wyglądają jajniki?
        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 14.12.12, 22:26
          Alva, te wyniki dopiero przede mną, jeszcze nie robiłam

          > . Robiłaś może FSH, LH i estradiol?
          nie

          > . Robiłaś może FSH, LH i estradiol?
          też nie

          > bmi - 160 cm i 74-75 kg (!!!!!)

          usg ok, ale sprzęt pamieta czasy Gierka, i tak wybieram się do lepszego gabinetu, teraz skupiłam się na cytologii i tym, że gin jest endo i doradzi z tym tyciem,
          wcześniejsze usg dobrymi aparatami też ok, raz tylko jeden gin zasugerował pco, a na kolejnej wizycie odwołał
          jajniki - obecnie gin zasugerował cykle bezowulacyjne
          • alva_alva Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 06:57
            A jednak... Temat PCO już gdzieś się pojawił. BMI spore, cholesterol także spory, cykle bezowulacyjne... To się zdarza przy niedoczynności tarczycy, ale Twoja niedoczynność jest delikatna raczej, a nie tak drastyczna aby przytyć 10 kg w krótkim czasie.Zapewne nie pomaga ona w tej sytuacji, ale nie sądzę, aby była główną przyczyną problemu.
            Ja bym przyjrzała się bliżej inulinoporności na skutek .... różnych rzeczy. Pierwsze co, to bym zrobiła kortyzol, FSH, LH, estradiol oraz testosteron wolny. Ważne, aby był testosteron wolny.
            Druga sprawa,to należy sprawdzić insulinę i cukier, czyli zrobić krzywą cukrową po obciążeniu glukozą oraz jednocześnie krzywą insulinową, żeby zobaczyć czy trzustka po jedzeniu nie wyrzuca za dużo insuliny. FSH, LH i estradiol w odpowiednich dniach cyklu.
            • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 09:49
              dziękuję za podpowiedzi, wydaje mi się, że te badania wykonuje się pod opieką lekarza, na skierowanie, sama się zagmatwam w tym wszystkim...
              tak była mowa o pco...
              a może to było tak - weźmy pod uwagę schemat działania tabletek antydepresyjnych - napędzały metabolizm, maskowały objawy tarczycowe, po odstawieniu tabletek przemiana
              spowolniała się i inne objawy się ujawniły, pmsowe głównie
              • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 10:35
                napisz w jakim okresie czasu przytyłaś 10kg?

                Ja uważam, że od lat jesteś w niedoczynności.
                Nie ma znaczenia czy w dużej czy małej, ale ona
                ciągle postępuje.
                • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 11:30
                  moje problemy z tyciem zaczęły się na poważnie w 2010 roku, wtedy zaczęłam stosować dietę Dukana, ale nie było mega efektów, stąd też zrobiłam wyniki, bo bałam się o nerki, a badania tarczycowe tak z przyzwyczajenia, wtedy ważyłam chyba 68 kg spadły mi może 3 kg, później zaczęłam tyć, składałam to na efekt jojo...w 2011 idę do pracy, wcześniej 2 lata pracowałam sama u siebie i podejmuję się dodatkowego zajęcia - w recepcji, tu też tłumaczę sobie, że praca siedząca i pewnie dlatego tyję, ale oszczędzam się z jedzeniem, tyle, że zdarzało się późne jedzenie (bufet szwedzki w pracy do 21, ale i tak wybierałam rzeczy bardziej dozwolone), później kończę sezon, spotykam się z koleżankami w następnym sezonie i każdy zauważa moją nadwagę. Równo rok temu zaczęłam schodzić z dawki sertraliny, powoli odstawiałam, kilka miesięcy, bo bałąm się efektów odstawiennych, połówkowałam, ćwiartkowałąm i zauważałam, jak przybieram na wadzę po parę dkg, takie miałam wrażenie. Latem udalę zejść do 71,9, teraz w pmsie zdarza się osiągać wagę 75. Jeszcze w 2007 waga przekroczyła 70 kg, ale wtedy bez ćwiczeń udało mi sie schudnąć, ówczesne zasady nie działają dzisiaj.

                  wczoraj miałam bardzo senny dzień, wstałam o 6 rano, bo musiałam jechać z kotkiem do lecznicy, później położyłam się na pół godziny w południe i jak wstałam czułam mega zmęczenie, zamulenie, taki stan mam często, do tego łzawienie oczu, resztę dnia przeleżałam, nie mogłam się rozgrzać, lodowate stopy, mimo leżenia pod kołdrą, pokazałam mamie, rano wstałam z uczuciem, jakbym całą noc przepłakała, dziwny ból głowy, no i pieczenie oczu,

                  czyli to tycie to taki ambiwalentny proces, ja to zawsze skłądałam na tabletki antydepresyjne, szukałam takich, które nie powodują tycia, nie wiem zagmatwane to wszystko.
                  • muktprega1 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 15:41
                    >tabletki antydepresyjne....

                    Ach!! Skąd ja to znam smile
                    Odstaw je, jak wyregulujesz hormony tarczycy, to wrócisz do normy. Ja brałam kilka lat, bezskutecznie, ale nikt nie wiedział o problemach z Hashi.
                    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 15:45
                      nie, no prochy już odstawione smile
                      • alva_alva Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 17:50
                        Przy twoich wynikach dostaniesz 25 mg do maks 50 mg tyroksyny. Trzeba ją włączyć koniecznie, choć ja uważam, że to nie rozwiąże sprawy do końca i może być inna przyczyna tego całego problemu.
                        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 15.12.12, 18:02
                          to co mi napisałaś nie zostanie w żaden sposób zignorowane, bardzo Ci dziękuję i Wam wszystkim też ! smile
    • animus_anima wyniki 2012... 16.12.12, 22:19
      Kochane, nie byłabym sobą, gdybym nie zrealizowała celu, a te badania siedziały mi głowie od paru dni, znalazłam laboratorium całodobowe w innym mieście i wykonałam, chociaż planowałam dopiero jutro, oto parametry:

      już po przeliczeniu:

      FT4 27.27% [wynik 1.14, norma (0.93 - 1.7)]


      FT3 16.07% [wynik 2.25, norma (1.8 - 4.6)]


      TSH - 1,34 [0,27-4,2]
      PROGESTERON - 27 d.c. - 10,45 [1,70-27,00]
      ANTY TG 12,5 [<115]
      ANTY TPO 13,3 [<35]
      FERRYTYNA 78,27 [13-150]
      KORTYZOL WIECZORNY 8,09 [2,3-12,3]

      Zamknąć temat? Czy szukać lekarza?
      Pozdrawiam!!!!!!!
      • pies_z_laki_2 Re: wyniki 2012... 17.12.12, 05:29
        Poziom wolnych hormonów tarczycy, jej wielkość i twoje dolegliwości świadczą o niedoczynności tarczycy. Niestety tsh czyli hormon przysadki masz w normie, więc to czy zaczniesz się leczyć zależy od tego, na jakiego lekarza trafisz...

        Kortyzol podobno lepiej badać z dobowej zbiórki moczu.
      • alva_alva Re: wyniki 2012... 18.12.12, 19:28
        Hormon przysadki nie jest ok. Tak niskie TSH przy tak niskich Ft4 i Ft3 wskazuje na niedoczynność przysadki, ale to nie jest w tej chwili aż tak ważne. Powinnaś dostać tyroksynę, bo masz za mało Ft3 i Ft4.
        Co do kortyzolu, to wieczorny kortzyol to znaczy w jakiej godziny? Bo wieczorny to jest o godz. 23. W jakim labie ci pobrali to o godz. 23? I nie za bardzo rozumiem sen tego badania, bo wieczorny kortyzol porównuje się z porannym kortyzolem, bada się go tylko po to aby zobaczyć dobowy rytm wydzielania kortyzolu. Mnie robili ten wieczorny w szpitalu dwa razy, podobnie jak i inne hormony przysadki, ale to ma sens jak się bada dobowy profil, o okreslonych godzinach, a jeden taki pomiar jest bez sensu.

        Owszem, że lepiej z dobowej zbiórki moczu ten kortyzol zrobić. Mocz trzymać w lodówce w czasie zbiórki.

        Moim zdaniem należy sprawdzić jesli już, to kortyzol rano, w okolicach godz 7 do 8 oraz insulinę i cukier po obciążeniu glukozą.Sam kortyzol nie powie nam czy masz insulinoporność.
        • animus_anima Re: wyniki 2012... 18.12.12, 20:55
          Byłam w laboratorium przyszpitalnym około godziny 17, miałam rozpiskę od gina, jakie badania zrobić i zapytałam kobitkę o kortyzol przy okazji, powiedziała, że możemy zrobić, ale ten będzie ujęty jako wieczornyuncertain
          na te wszelkie badania musiałabym się położyć na oddział chyba, bo samemu trudno się pozbierać w tym wszystkim,

          > Hormon przysadki nie jest ok. Tak niskie TSH przy tak niskich Ft4 i Ft3 wskazuj
          > e na niedoczynność przysadki, ale to nie jest w tej chwili aż tak ważne. Powinn
          > aś dostać tyroksynę, bo masz za mało Ft3 i Ft4.

          ciekawe, czy to będzie oczywiste dla lekarza...

          jeśli nie, to uderzę do polecanej pani profesor, chociaż niechętnie

          dzięki dziewczyny!!!!!
    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 17.12.12, 09:20
      zadzwoniłam do mojego gin - endo,
      przedstawiłam problem i zapytałam, czy poświęci mi czas bez odsyłania z kwitkiem smile
      nawijka przez telefon, opowiadam,
      powiedział, że mała tarczyca - to już się nic z tym nie zrobi, ale mówił właśnie o hormonach,
      mam wizytę w czwartek....
      ten wynik ostatni w tej całej mojej chronologii jest znaczący? Jakoś mogę go odnieść do całości?
      • pies_z_laki_2 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 18.12.12, 13:45
        Tak, masz za mało hormonów tarczycowych, chociaż hormon przysadki jest ok.
        Co może oznaczać, że tarczyca słabo działa (jest za mała, chora i niewydolna) i potrzebujesz dostarczać syntetyczne (albo naturalne, ale te są w PL mało dostępne) hormony tarczycowe z zewnątrz.
        • animus_anima konsultacja u lekarza rodzinnego ;) 19.12.12, 11:12
          czytałam tu na forum, że niektóre z Was są prowadzone przez internistów, więc i ja pomyślałam, co mi zaszkodzi pójść do mojego lekarza i zapytać o jego zdanie wink
          śmieję się do teraz, bo mój dr. stwierdził, że ma za mało dowodów, żeby dać spokój tarczycy, nie jest wprawdzie idealna, ale jestem zdrowa wink
          zapytałam, co sądzi o tym, że jest mała i czy może dać mi skierowanie na usg, - nie dał, ale powiedział, że w obrazie wyjdzie zapalenie tarczycy, więc sobie zaprzeczył wink mam nie szukać chorób i jeść mniej węglowodanów.
          Endo na nfz - z nimi się nie dogadam, jak pójdę na fundusz - to wykluczą schorzenie, jak pójdę prywatnie, to będą chętnie leczyć - tak usłyszałam uncertain

          fajnie było, wesoło, pożartowaliśmy, pośmieliśmy i tyle big_grin big_grin big_grin big_grin

          insulinooporność też wykluczył, szkoda czasu na badania bo i tak nic nie wyjdzie

          nie wiem, czy iść jutro do tego endo-gina, skoro u mnie takie nastawienie lekarzy???????

          poza tym, nie mam też aktualnego badania usg.....
          • muktprega1 Re: konsultacja u lekarza rodzinnego ;) 19.12.12, 17:52
            >czytałam tu na forum, że niektóre z Was są prowadzone przez internistów

            A ja prowadzam się sama smile i dzięki forum i czytaniu codziennemu, zdobywam wiedzę po milimetrze (hi,hi)
            Moje doświadczenia z lekarzami są tragiczne a jeszcze tylko raz w roku można się dostać do endo!
    • pies_z_laki_2 Re: konsultacja u lekarza rodzinnego ;) 19.12.12, 16:43
      Jasne, reklama dźwignią handlu... (takie hasło wymyślono pół wieku temu...)
    • hashi-tess Re: konsultacja u lekarza rodzinnego ;) 19.12.12, 17:22
      white_strip napisała:

      > Ja polecam zdrowo sie odżywiać, wiem, że to banał, ale jak mam gorszy nastrój,
      > czy PMS,

      zły nastrój i PMS to czyste objawy niedoczynności tarczycy.
      Miną po uzupełnieniu niedoborów hormonów tarczycy
      i ewentualnie tych, które często towarzyszą tej przypadłości.


      to po prostu jem mnóstwo bananów, orzechów, czasem czekoladkę gorzką i
      > pomaga!!!

      pomaga na pewno.
      Tylko zwróć uwagę, że są to same węglowodany.
      Gdzie masz białko i tłuszcz zwierzęcy?

      Taka dieta nie prowadzi do niczego dobrego.
      Znam to z autopsji.
      > Polecam każdemu smile
      > kuchnia.wp.pl/fototematy/394/1/1/produkty-ktore-zapobiegna-depresji.html
    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 16:36
      jestem po wizycie u endo-gina.
      obejrzał wyniki, moje przeliczenia, porozmawialiśmy, narysował mi amplitudę statystycznych objawów wśród pacjentów, gdybym miała nawet 1% wyniku, to również byłby w normie. Początkowo mówił, że może mi przepisać małą dawkę, ale z czasem rozmowa poszła w takim kierunku, że wyniki są ok, że i tak na tej małej dawce nie odczuję różnicy, tutaj mówię o tym, że mam spowolniony metabolizm, odpowiedź, że to nic nie pomoże. Później dr. zaczął teoretyzować, podawał informacje ogólne, nie odnosząc się do moich objawów, nie zapytał o nie, aha, twierdził, że jak zapodamy minimalne dawki hormonu, to rozleniwimy przysadkę (tak chyba zrozumiałam)...W trakcie teoretyzowania dra na temat Hashimoto - wspomniałam, że mam antygeny w normie, ale tak też może się zdarzyć - zaprzeczył, chyba nawet umniejszył trochę moją wypowiedź...mówił też o wolu w Hashimoto, ale są chyba też sytuacje w tym schorzeniu, że nie ma wola? (?) ogólnie to czuję się jak błazen, bo zapytałam też o wtórne zapalenie tarczycy - dr. mnie obśmiał leciutko. Zdaje się, że on uznaje przypadek limfocytowego zapalenia tarczycy tylko. Odradził usg tarczycy.

      Dla samej siebie zrobiłam już termin u mojego radiologa, więc i tak zbadam aktualny stan tarczycy.

      Powołałam się na test objawów niedoczynności - myślę, że to info zdyskwalifikowało mnie w oczach dra. Natomiast jego w moich oczach zdyskwalifikowało to, jak zaprzeczył, że PMS nie ma nic wspólnego z moimi wynikami i w ogóle z tarczycą (!). No dramat - dr. n. med.
      Zrezygnowałam z recepty, bo nie będę udowadniać lekarzowi, że nie jestem wielbłądem. Myślę, że w takim klimacie nie byłoby sensu kontynuować mojej relacji pacjent-lekarz.

      Podsumowując: miałam rację z tym, że antygeny mogą być w normie oraz nie musi być wola? Czy spaliłam się na dzień dobry tym tekstem do dr. n. med?

      Pozdrowionka!
      • muktprega1 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 17:37
        > antygeny mogą być w normie oraz nie musi być wola?

        Bardziej z forum niż z własnych doświadczeń, wiem, ze antygeny mogą być w normie tu i teraz smile Co do wola, to nigdy go nie miałam, owszem obrzęk dołu twarzy i szyi przed leczeniem - tak

        > Czy spaliłam się na dzień dobry tym tekstem do dr. n. med?

        No cóż, tak naprawdę, to on się spalił, jest typowym ignorantem. Ja tylko takich endo znam, dlatego leczę się sama i cały czas się uczę siebie w Hashi.
        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 17:58
          muktprega1 napisała:

          >dlatego leczę się sama i cały czas się uczę siebie w Hashi.

          ale jak sama? smile
          • alva_alva Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 20:01
            Normalnie. Ja także się leczę sama i już nikt nie wnika w to, bo i tak lekarze nie są w stanie mi ustalić żadnych dawek przy niedoczynności wszystkiego. Musiałam opanować techniki bardzo zmiennego dawkowania wszystkich hormonów, aby w miarę funkcjonować.
            Jeśli się ma tylko Hasi, to jest nieco łatwiej, ale myślę, że każdy kto je ma nieco dłużej i robi regularnie badania hormonów, to na podstawie badań i tego co czuje, sam umie sobie odpowiednio dużo dołożyć albo odjąć dawki, aby lepiej się czuć. Trzeba nauczyć się słuchać swojego organizmu. Ja niestety musiałam się nauczyć tego nie tylko z tyroksyną i obecnie całkiem nie tak zle mi idzie, choć miewam wpadki.
            Lekarze wypisują mi tylko recepty, a ja sama dobieram sobie dawki tyroksyny, insuliny i hydrokortyzonu.

            Masz na bank niedoczynność tarczycy i to należy leczyć. Zmień lekarza.
            • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 20:34
              tak się zastanawiam, co może wyjść w obrazie usg - zmniejszenie, ew. powiększenie tarczycy lub bez zmian od 2006 roku?

              w przypadku braku suplementacji mogę mieć gorsze wyniki np. za rok?czy to wszystko się zmienia w organiźmie?
            • muktprega1 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 21:15
              > Normalnie. Ja także się leczę sama

              No właśnie - tak jak alva-alva, mam od endo zaświadczenie o hashi dla ogólnego, aby mógł wypisać receptę na tyroxynę 25 i 100. Nigdy nie otrzymałam sensownej pomocy ze strony 3 endo, żadnego nie interesowało moje samopoczucie, tylko TSH. Ostatni, prywatny rzucił okiem na moje wyniki, które zrobiłam za własne pieniądze, stwierdził zadowolony, że wyniki w granicach normy, a ja zmierałam, więc wiem, że muszę liczyć na siebie i moje mądre Koleżanki z forum smile
              • alva_alva Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 22:18
                Ja uważam, że póki się na sobie nie doświadczy, to się nie rozumie. Lekarz najczęściej zna coś tylko z książki, a nie czuje tego. A przeciętny lekarz rodzinny, to nawet tego nie zna z książki, bo ostatni raz jakąś książkę czytał na ten temat w czasie studiów, a obecnie nic nie czyta.
                Przeszłam już wielu lekarzy rodzinnych i nie spotkałam takiego, który by rzeczywiście rozumiał zależności między niedoborami moich wszystkich hormonów i wpływie tego na cukry.
                Sama testując na sobie wszystkie hormony, dokładając, odejmując i obserwując organizm dochodzę do wniosków i widzę jak to działa.
    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 20.12.12, 22:02
      > mam od endo zaświadczenie o hashi dla ogólnego,
      ale to dowodzi, że jednak tarfiłaś na diagnostę
      • muktprega1 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 21.12.12, 13:38
        animus_anima napisała:

        > > mam od endo zaświadczenie o hashi dla ogólnego,
        > ale to dowodzi, że jednak tarfiłaś na diagnostę

        Ha! Widzisz, rzucę swój własny wątek na temat diagnozy:
        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,137096306,137323593,Re_Czy_mam_chora_tarczyce_.html
        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 21.12.12, 15:24
          muktprega1 napisała:

          > animus_anima napisała:
          >
          > > > mam od endo zaświadczenie o hashi dla ogólnego,
          > > ale to dowodzi, że jednak tarfiłaś na diagnostę
          >
          > Ha! Widzisz, rzucę swój własny wątek na temat diagnozy:
          > forum.gazeta.pl/forum/w,24712,137096306,137323593,Re_Czy_mam_chora_tarczyce_.html
          dzięki za link, bardzo chętnie przeczytam
          • animus_anima muktprega1 21.12.12, 15:33
            Mam jeszcze pytanko, jak wyglądało u Ciebie puchnięcie powiek?
            • muktprega1 Re: muktprega1 21.12.12, 16:15
              Górne powieki lekko opuchnięte opadają na oczy w kącikach od zewnątrz twarzy, zmieniając rysy twarzy (nie cierpię tego!) Właściwie od samego rana, po południu ustępuje efekt, a nasila się w czasie rzutu, w czasie złego samopoczucia, źle ustawionych hormonów.
              To mój swosty wskaźnik smile
              • animus_anima Re: muktprega1 21.12.12, 16:29
                to ja miałam opuchniete spojówki, po nocy też wielokrotnie,
                • animus_anima po USG :( 04.01.13, 16:59
                  Dzisiaj robiłam hurtowo badania, jak co roku, z tym, że tarczycę zawsze omijałam i mam za swoje uncertain
                  opis: w cieśni i biegunie dolnym płata lewego dwa obszary o obniżonej echo o śr. 2,7 mm i 2,9 mm. Poza tym miąższ jednorodny, normoechogenny. Węzły nie powiększone.
                  Radiolog mówi, że to gruczolaki, bo nie naciekające i oddzielone i obraz usg to sugeruje i żeby nic z tym nie robić.
                  W ogóle mam do obserwacji polipa woreczka żółciowego, dziś znowu torbiele w piersi i w wątrobie jakieś maleństwo, ale o tym nawet lekarz nie wspomniał w opisie.

                  Co dalej mam robić ze sobą???????????
                  Schizuję bardzo.
                  Pomóżcie proszę.
                  • muktprega1 Re: po USG :( 04.01.13, 17:24
                    Prawidłowe normy wymiarów tarczycy wynoszą:
                    płat: długość - 50-60 mm, szerokość - 20-25, grubość 15-20
                    cieśń: długość 15-20, grubość 5-10

                    więc musisz mieć chyba na wypisie 3 rozmiary? To podaj całość opisu, bo nie można obliczyć objętości z jednego rozmiaru smile

                    > Schizuję bardzo.

                    Nie bój nic, dopiero zaczęłaś od 12 grudnia swoją drogę, a to naprawdę bardzo krótko smile
                    • muktprega1 Re: po USG :( 04.01.13, 17:43
                      Przebrnęłam jeszcze raz przez Twój wątek i znalazła obj tarczycy oraz wszystkie wypowiedzi Hashi-tess na Twój temat, musisz mieć tyroksynę.
                      Idź do innego endo, aż trafisz na takiego, który da ci tyroksynę, przestudiuj objawy typowe dla niedoczynności, poproś o tyroksyne, bez tego nici
                  • animus_anima Re: po USG :( 04.01.13, 17:32
                    objętość tarczycy prawie 10, ale są dwa guzy!!!!!!!!!!
                    • muktprega1 Re: po USG :( 04.01.13, 17:48
                      Niech się odezwą dziewczyny, które mają również guzy przy Hashimoto i wesprą koleżankę!!
                      Szukaj innego endo koniecznie, ja byłam u wszystkich dostępnych w moim mieście.
                    • ant.ola Re: po USG :( 09.01.13, 20:39
                      Animus,
                      ja mam guzki stwierdzone w 2006r, wykonana biopsja nic nie wykazała. Guzki są i tyle - nie przeszkadzają. Może tylko zmniejaszją ilość miąższu tarczycy która powinna produkować hormon.
                      • animus_anima Re: po USG :( 09.01.13, 21:29
                        A powiedz mi kochana, mocno urosły od tego czasu?
                        • ant.ola Re: po USG :( 09.01.13, 22:14
                          okaże się wkrótce, albowiem wynik kolejny z 2009 - wprawdzie wykazał niewielkie odchylenia (w jednym 2 mm mniej w drugim 1 więcej) - to na dzień dzisiejszy mógł sie zmienić.
                          • animus_anima Re: po USG :( 09.01.13, 22:15
                            ant.ola napisał(a):

                            > okaże się wkrótce, albowiem wynik kolejny z 2009 - wprawdzie wykazał niewielkie
                            > odchylenia (w jednym 2 mm mniej w drugim 1 więcej) - to na dzień dzisiejszy mó
                            > gł sie zmienić.

                            O to nieźle, można przypuszczać, że od momentu "odkrycia" nie urósł
    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 17:35
      10, 63 dokładnie wyszło, w 2006 było 8,5 zwiększa się, może się rozrasta jakoś patogennie
      • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 18:17
        Kochane, zapisałam się do fajnej babeczki endo - kazała mi się nie przejmować, powiedziałam o procentach ft3 i ft4 i o tych guzkach, po reakci już telefonicznej myślę, że będziemy to leczyć!!!!!!!!! Przemiła i bardzo ciepła osoba, z polecenia 2 znanych mi osób w realu.
        • muktprega1 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 19:45
          Och, jak fajnie! Cieszę się, mam nadzieję, że spełni Twoje oczekiwania, daj znać, jak będzie po wizycie smile
          • muktprega1 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 19:47
            Weź ze sobą test wydrukowany, który robiłaś na początku, pomoże z objawami, żeby niczego nie zapomnieć smile
            • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 19:55
              dobrze wezmę smile
              ale jak czytam, to robi się biopsję i pod nóż!!!!!!!!!!! Dramat!!!!!!!!!
              Ale też jak czytam, to guzki są przy nadczynności (!). Nie rozumiem nic już z tego (!)
              • muktprega1 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 20:02
                Chaos w głowie i trudność zrozumienia również mieści się w objawach Hashimoto, sama miałam nie raz, trudność zrozumienia zależności,brak logicznego myślenia, mimo wyłożenia typu "kawa na ławę" smile
                • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 20:07
                  jestem załamana totalnie, nowy rok zaczął się fatalnie,
                  chory prawie, że śmiertelnie kot, wyniki ma dalej złe
                  zostałam wysłana na urlop bezpłatny do kwietnia
                  i te wyniki moje, widmo operacji nie jednej przynajmniej dwóch na dzień dzisiejszy
                  masakra
                  • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 22:47
                    animus_anima napisała:

                    > jestem załamana totalnie, nowy rok zaczął się fatalnie,

                    nie chcę mieszać Ci w uczuciach, ale chyba przesadzasz,
                    a takie czarne myśli też świadczą, że jest niedoczynności.


                    > chory prawie, że śmiertelnie kot, wyniki ma dalej złe

                    to przykre,


                    > zostałam wysłana na urlop bezpłatny do kwietnia


                    to też nie nastraja pozytywnie, ale popatrz na to
                    od strony optymistycznej i pomyśl, że może w tym czasie
                    znajdziesz ciekawszą i lepiej płatną pracę.

                    > i te wyniki moje, widmo operacji nie jednej przynajmniej dwóch na dzień dzisiej
                    > szy
                    > masakra

                    czy mówisz o operacji guzków w tarczycy?
                    Tych guzków się nie operuje.
                    • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 04.01.13, 23:17
                      Cześć Hashi,
                      myślę nawet o powrocie do antydepresantów, boję się, że się rozkleję bardziej,
                      jak nie pracuję, to właśnie analizuję do bólu siebie i tu jest problem, oczywiście we mnie, ja to wiem,
                      te guzki w takich rozmiarach poddaje się obserwacji, ale wiadomo, że się powiększą i wtedy na stół pod nóż,
                      Hashi, czy te wartości FT3 I FT4, które podałam we wcześniejszym poście mają jakiś związek z tymi guzkami? Radiolog mówił, że one nie mają związku z niedoczynnością
                      • hashi-tess Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 06.01.13, 11:39
                        animus_anima napisała:

                        > Cześć Hashi,
                        > myślę nawet o powrocie do antydepresantów, boję się, że się rozkleję bardziej,
                        > jak nie pracuję,

                        aby nie siedzieć w domu poszukaj zajęcia jako wolontariuszka.
                        Taka praca daje więcej satysfakcji niż płatna,
                        a przy okazji można dużo ciekawszą zarobkową.
                        Polecam.



                        to właśnie analizuję do bólu siebie i tu jest problem, oczywiś
                        > cie we mnie, ja to wiem,
                        > te guzki w takich rozmiarach poddaje się obserwacji, ale wiadomo, że się powięk
                        > szą

                        wcale nie muszą tego zrobić. No chyba, że masz
                        takie zdolności i to wiesz.



                        > Hashi, czy te wartości FT3 I FT4, które podałam we wcześniejszym poście mają ja
                        > kiś związek z tymi guzkami?

                        każda zmiana w gruczole tarczycy mówi o niedomaganiu
                        tego gruczołu.

                        Radiolog mówił, że one nie mają związku z niedoczyn
                        > nością

                        o niedoczynności lub nadczynności mówią wyniki badań
                        hormonów tarczycy.
                        • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 06.01.13, 16:44

                          > Taka praca daje więcej satysfakcji niż płatna,

                          to prawda, ja w ogóle czerpię więcej niż kasa z pracy, która wykonuję,
                          pewne rzeczy są bezcenne i wartości jakie niosą, tzn. że pieniądze są
                          sprawą drugorzędną, a misja by pomagać komuś to jest to właśnie,


                          > wcale nie muszą tego zrobić. No chyba, że masz
                          > takie zdolności i to wiesz.

                          ten polip na woreczku mam od kilku lat, pomiary te z są zależne od aparatury,
                          bo np. parę lat wcześniej wielkość polipa była 5,0 mm, w kolejnym roku 4,6 mm,
                          a teraz mam w opisie 5,5 mm, więc chyba aż tak strasznie się nie rozróśł,
                          pytanie ile czasu mam te zmiany w tarczycy...

                          >
                          > każda zmiana w gruczole tarczycy mówi o niedomaganiu
                          > tego gruczołu.

                          >
                          > o niedoczynności lub nadczynności mówią wyniki badań
                          > hormonów tarczycy.
                          >
                          jakie są normy TSH dla kobiety w wieku 35 lat?
              • pies_z_laki_2 Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 05.01.13, 12:21
                Po pierwsze staraj się wyluzować!!!

                Po drugie guzki się na ogół zmniejszają po włączeniu tyroksyny.
                Po trzecie guzków niecałe 3 mm się nie bada biopsją, bo za małe. Nie pamiętam dokładnie, ale sprawdza się chyba od centymetra czy jakoś tak. Jak są maleńkie, to na ogół nic się z tym nie robi, a ty masz się nimi nie przejmować.

                Guzki a nadczynność? jedno z drugim może mieć, ale na ogół nie ma związku, Guzki mogą być tak samo przy nad- jak i przy niedo - czynności.

                Nie nakręcaj się na operacje. A już na pewno nie na dwie smile Jak endo zacznie cię leczyć, to powolutku wszystko się uspokoi. nie warto łykać antydepresantów, najpierw spróbuj pić melisę i myśleć pozytywnie. Teraz będzie już tylko lepiej smile

                Trzymaj się!!!
                • animus_anima Re: TSH, prolaktyna, kortyzol, progesteron... 05.01.13, 12:45
                  Hejka, dzięki smile za wsparcie. Poczytałam archiwum i oczywiście trochę się uspokoiłam, ale wiesz, ta świadomość, że nie jest jak w zegarku (chory perfekcjonizm) zwyczajnie mnie wkurza, brrrrrrrrr.
                  Dobrze, że mam aktualne wyniki plus to aktualne usg.
                  Buziaki!
                  • animus_anima po wizycie u pani dr. endo 07.01.13, 17:20
                    Pojechałam do innego miasta, wizytę miałam wyznaczoną na godź 14:30, ponieważ nie lubię się spóźniać, byłam wcześniej i nasiedziałam się, bo pani dr. spóźniła się (to standard - wg. opini z portalu znany lekarz), wbiegła z serdecznym uśmiechem, w dużym czarnym kapeluszu, w czarnym futrze, pod spodem miała już na sobie fartuch i słuchawki smile weszłyśmy razem, pani dr. musiała się rozpłaszczyć, robiła kilka rzeczy na raz, a to ustawiała kasę fiskalną, szukała coś w torebce, zasłaniała rolety w gabinecie etc. bardzo ciepła osoba, ale chaotyczna, faktycznie opinie internautów potwiwerdziły się smile

                    po spojrzeniu na wyniki - wszystko w normie i ona nic by nie robiła, machnęła ręką na obliczenia procentowe z norm - gdy próbowałam jej objaśniać te moje wyliczenia, nie uznaje tego, patrzyła na wyniki i normy laboratoryjne. Stwierdzia jednak, że tarczyca jest za mała i spojrzała na wynik usg i wg. pani dr. tarczyca nie jest jednorodna, coś tam nieregularnego jest - rzeczywiście można coś tam wypatrzeć w tym obrazie (chętnie podesłałabym Wam na priva to zdjęcie usg z prośbą o spojrzenie na zdjęcie). (To wersja pani dr. z drugiej strony mój radiolog jest dla mnie jak góru diagnnostyki usg). Pani dr. jednak po jakimś czasie stwierdziła, że chyba zaczyna coś się dziać z tą tarczycą i włączy mi Eutyrox, w sensie, że początek. I tu eksperyment - 1 tydzień 0,5 tabletki, następnie jeden dzień 0,5 tabletki, 1 dzień 1 tabletka - tak przez tydzień naprzemiennie, następnie chyba 1 tabletka - już nie pamiętam, po 5 tygodniach mam zrobić TSH I FT4...W sumie nie wiem po co skoro mam wszystkie wyniki według niej według normy.
                    Nie było przedmiotowego wywiadu, przydała się jednak kartka z wynikami testu i dopiero po tym pani dr. uznała, że obejrzy jeszcze raz wyniki. Więc tutaj wkradłą mi się nieufność. Pierwsze info - jest ok, nic by nie robiła, następnie czyta moje objawy z testu i mówi, że bierze pod uwagę objawy kliniczne. I od tego momentu zaczyna się inna rozmowa.
                    Zbadała mi ciśnienie 120/80, mimo stresu. Posłuchała rytmu serca, są jakieś dodatkowe skurcze, spojrzała na dawne badanie potasu i był na granicy normy. Wówczas stwierdziła, że te moje objawy są wynikiem braku potasu. Nie wiem, co myśleć po tej wizycie. Chaos, mętlik, w między czasie pani dr. podziwiała moje długie rzęsy big_grin i zapach perfum, no i skupiła się na polipie woreczka żółciowego, że to coś gorszego w porównaniu z tarczycą. Nakręciłam się dodatkowo. W temacie torbieli piersi powiedziała pod nosem, że to musi mieć związek z prolaktyną. Dużo półsłówek, niedomówień. Czy powinnam skonsultować się z innym lekarzem endo?
                    Czy ktoś potrafi odczytać zdjęcie z usg i mogłabym podesłać na priv?
                    Pozdrawiam
                    • muktprega1 Re: po wizycie u pani dr. endo 07.01.13, 22:24
                      > włączy mi Eutyrox, w
                      > sensie, że początek. I tu eksperyment - 1 tydzień 0,5 tabletki, następnie jeden
                      > dzień 0,5 tabletki, 1 dzień 1 tabletka - tak przez tydzień naprzemiennie, nas
                      > tępnie chyba 1 tabletka - już nie pamiętam, po 5 tygodniach mam zrobić TSH I FT
                      > 4.

                      Tabletki Eutyroksu są w gramaturze od 25 do 200, napisz jaką wielkość dostałaś?
                      Najważniejsze, że masz E, następnym razem poproś o zaświadczenie do ogólnego, żeby mógł wypisać Ci recepty
                      • animus_anima Re: po wizycie u pani dr. endo 07.01.13, 22:54
                        Jeśli dobrze pamiętam zaczynam od najmniejszej dawki, tą jeszcze dzielę na pół przy wprowadzaniu, trochę dziwi mnie ta dziwna kolejność, jeden dzień pół tabletki, następny dzień cała dawka i tak przez tydzień, następnie chyba już cała dawka przez 5 tygodni, nie wiem, czemu ma służyć taki schemat,

                        bardzo się boję wprowadzania leku, bo:
                        1) w skutkach ubocznych są objawy nerwicowe, typu bezsenność, nerwowość, depresja, jeśli to się pojawi, to się nakręcę i prędzej pójdę po prochy, niż wytrzymam na tym leku (taka hipoteza moja)
                        2) powoduje tycie????????? czytam właśnie archiwum i nic nie rozumiem
                        3) chyba nie ufam pani dr. albo odwala mi ze strachu,
                        Pani dr. ma 7 negatywów na 6 pozytywów, tu na forum też ktoś się wypowiadał na temat wizyty w gabinecie i odczucia nie są rozbieżne z moimi...
                        4) rozwalę sobie hormony i pogorszę samopoczucie? to też wiem z lektury forum, że tak może być,
                        Najbardziej przerażają mnie skutki uboczne, nasilenie objawów nerwicowych i tycie, bez sensu, nic z tego nie rozumiem,

                        jesli chodzi o recepty, to mam schemat dawkowania na oddzielnej kartce, opatrzony pieczęcią pani dr...
                        • muktprega1 Re: po wizycie u pani dr. endo 08.01.13, 08:49
                          Spokojnie, nie panikuj smile
                          najważniejsze, że masz hormon. Wiesz, jak bierze się duże dawki (a Ciebie to nie dotyczy, bo dopiero zaczynasz) to wtedy takie rzuty dawkami przeważnie nie są wskazane, ale Ty zaczynasz od maleńkiej daweczki, jak dla niemowlaczka, więc nie lękaj się, ja zostałabym na tym, co dr zasugerowała, tym bardziej, że potem dawka jest stała przez 5 tygodni. Po tym okresie zrobiła trójkę tarczycową.

                          > 1) w skutkach ubocznych są objawy nerwicowe, typu bezsenność, nerwowość, depres
                          > ja, jeśli to się pojawi, to się nakręcę i prędzej pójdę po prochy, niż wytrzyma
                          > m na tym leku (taka hipoteza moja)

                          dobrze, że napisałaś że to twoja hipoteza, bo w rzeczywistości u mnie np tyroksyna rozwiązała wiele problemów smile

                          > 2) powoduje tycie????????? czytam właśnie archiwum i nic nie rozumiem

                          absolutnie -NIE!! ja po roku przyjmowania tyroksyny zgubiłam ok 10 kg zeszła jakby opuchlizna ciała, zatrzymywanie wody w organizmie. Tyją osoby, które mają źle ustawione hormony,

                          > 3) chyba nie ufam pani dr. albo odwala mi ze strachu,
                          > Pani dr. ma 7 negatywów na 6 pozytywów, tu na forum też ktoś się wypowiadał na
                          > temat wizyty w gabinecie i odczucia nie są rozbieżne z moimi...

                          Moim zdaniem, na razie się jej trzymaj, zobaczysz, jak będzie dalej, tyrudno po jednej wizycie ustosunkować się

                          > 4) rozwalę sobie hormony i pogorszę samopoczucie? to też wiem z lektury forum,
                          > że tak może być,
                          > Najbardziej przerażają mnie skutki uboczne, nasilenie objawów nerwicowych i tyc
                          > ie, bez sensu, nic z tego nie rozumiem

                          Tak będzie, jeżeli nie zaczęłabyś się leczyć, bo hormony są jak naczynia połączone, mają ze sobą dużo zależności

                          Przemawia przez ciebie dużo lęku, nie obawiaj się, pamiętaj, że większość postów które tu czytasz dotyczy ludzi, którzy nie leczyli się długo i u nich nastąpiły spustoszenia. Zobacz ile ludzi radzi sobie z problemem Hashi, Ty również będziesz się do nich zaliczać. Na początku człowiek czuje chaos, tyle wiedzy, tyle wiadomości, tyle różnych przypadków czyta. Daj sobie czas na zrozumienie i poukładanie w głowie, zobaczysz - taki czas przyjdzie smile
                          • animus_anima Re: po wizycie u pani dr. endo 08.01.13, 09:00
                            Dzięki, kochana jesteś!
                            To raczej powinnam zacząć od nowego tygodnia, żeby było lepiej liczyć tygodnie,

                            poranną kawę zaczynam od studiowania forum i też w odniesieniu do torbieli w piersi,
                            guzki w tarczycy są podobno połączone z guzkami w piersi, ciekawa jestem, czy ten
                            hormon uregulowałby również jakoś hormony płciowe, czy grzebać dalej i badać prolaktynę,

                            jak przyjmowałam sertralinę (Asentra) to wiem, że ten lek jako jedyny nie miał wpływu na prolaktynę, względnie regulował ją, ja w usg sprzed roku miałam czyściutko w piersiach, a teraz 5 sztuk, żadnego mlekotoku nie mam, mam wrażenie, ze właśnie po odstawieniu antydepresantów zaczęłam tyć i rozwalać się hormonalnie, one jakoś maskowały problemy

                            a Ty bierzesz ten sam lek?
                            • muktprega1 Re: po wizycie u pani dr. endo 08.01.13, 09:21
                              > a Ty bierzesz ten sam lek?

                              Tak, ale w w 2012 zaczęłam wspomagać się Thybonem - czyli Ft3 dodatkowo, ale jestem już z kilkuletnim stażem leczenia się i z kilkunastoletnim nierozpoznania choroby. A Ty zaczynasz wcześnie i to jest dobre
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka