Witam Was w ten piękny, słoneczny niedzielny poranek

Chciałam Was zapytać, czy miewacie przy hashi częstoskurcze, jeśli tak, to
jak często i jakie watrości osiąga częstoskurcz.
Mnie, cały wczorajszy wieczór i pół nocki męczyło mni to paskudztwo. serducho
waliło mi jak oszalałe (100-110 ud./min.- chwilami przyspieszało)
Czy to nie za dużo i nie za długo?
Dodam jeszcze, że jestem przeziębiona i mam temp. 37,5. Może tym tazem to
poprostu od gorączki?
Jak myślicie?
A jak to u Was wygląda???
pozdrawiam