Dodaj do ulubionych

tachykardia

15.01.06, 13:30
Witam Was w ten piękny, słoneczny niedzielny poraneksmile
Chciałam Was zapytać, czy miewacie przy hashi częstoskurcze, jeśli tak, to
jak często i jakie watrości osiąga częstoskurcz.
Mnie, cały wczorajszy wieczór i pół nocki męczyło mni to paskudztwo. serducho
waliło mi jak oszalałe (100-110 ud./min.- chwilami przyspieszało)
Czy to nie za dużo i nie za długo?
Dodam jeszcze, że jestem przeziębiona i mam temp. 37,5. Może tym tazem to
poprostu od gorączki?
Jak myślicie?
A jak to u Was wygląda???

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ala261 Re: tachykardia 15.01.06, 14:23
      kochana,tez mam przyspieszony puls tak ok 90,ale jak zaczynam o tym myslec i
      mierzyc to zauwazylam,ze sie nakręcam i wtedy puls przyspiesza.U mnie ten
      przyspieszony puls jest zawsze niezaleznie od mojego tsh.Na ekg i echo nic nie
      wyszlo,endo powiedzial zebym holtera zrobila,ale ja obawiam sie takiej
      sytuacji,ze jak zaloze holtera to tak sie nakęce tym pulsem ,ze on mi i tak
      skoczy i wtedy wynik badania bedzie nie miarodajny!!A ty mialas robione jakie3s
      badania na tą tachykardie?Mnie tez ten puls często męczy nocą i nie mogę spać.
      • anoda34 Re: tachykardia 15.01.06, 15:13
        alu...miałam wszystkie dodatkowe i USG serca i holter. Na holterze najwyżej
        skakało mi do 140 ( stany emocjonalne, ale to podobno wynik mojej nerwicy
        lękowej) ale też potrafiło zjechać do 40. Wtedy miałąm taki dziwny okres i nikt
        nie wiedział co mi jest. Kiepsko się czułam, osłabiona jakas, serce walące,
        stały lęk i panika...wręcz wydawało mi się że zawał miałam, omdlałam. W
        szpitalu leżałam prawie 2 tyg w celach diagnostycznych. Robili mi wszystkie
        badania (TSH mam w normie a FT3 i FT4 nikt mi nie zlecił) Może już wtedy (maj
        2004) zaczęła się moja choroba?
        Tylko jaka choroba? Nerwica lękowa czy niedoczynność ew. hashi (tego jeszcze
        nie wiem. Dla przypomnienia TSH 2,44, TPO 168
        Co było pierwsze? Jajko czy kura? Nerwica czy tarczyca????
        Diagnoza przy wypisie była: nerwica neurowegetatywna. A ja wciąż szukam
        przyczyn.

        Swoją drogą, jak mierzę tetno, to też się nakręcam...szybciej oddycham
        i....tachykardia murowana (Tzw. hyperwentylacja)
        pozdrawiam
      • anoda34 Re: tachykardia 15.01.06, 15:14
        ala...jeszcze jedno pytanko, czy Ty ten puls masz tak codziennie, czy tylko
        okresowo, jak się źle czujesz???
    • morgana_le_fay Re: tachykardia 15.01.06, 15:25
      Miałam wielokrotnie. Najczęściej 160-180/min. Zdarzały się niemierzalne migotania - i wtedy to już pogotowie i OiOM. Najśmieszniejsze, że dużo czasu upłynęło, żeby lekarze zainteresowali się wogóle moją tarczycą jako powodem tego zjawiska! Początkowo miała to być wina nadciśnienia (ciśnienie w momentach częstoskurczów było modelowe), później zaburzenia w gospodarce mikroelementów, a dopiero długo potem ktoś nieśmiało zwrócił uwagę na tarczycę, która jak się okazało szalała sobie w najlepsze.
      I jeszcze jedno. Nie byłam świadoma, że te epizody rujnują serce. Przez długie miesiące nawet mnie to bawiło (sic!), że tak telepie, a później wszystko wraca do normy. Wraca, ale niepostrzeżenie serducho staje się coraz słabsze. Dlatego im szybciej uda się to ustabilizować tym lepiej.
      pozdrowienia.
      m.
      • anoda34 Re: tachykardia 15.01.06, 15:29
        morgana? a jakie miałaś na początku zdiagnozowania TPO? No i jeszcze jedno
        niedyskretne pytanie...w jakim jesteś wieku?smile (mój widać w mailuwink)
        • morgana_le_fay Re: tachykardia 15.01.06, 15:43
          Oj! To musiałabym zajrzeć w papiery, ale na pewno takie, że lekarka postawiła diagnozę szybciutko.

          Wiek... obecnie jak wysoka gorączka, ale jeszcze bez ścięcia białka.

          Natomiast mój pierwszy częstoskurcz miał miejsce ok. 18 roku życia. Później długo, długo nic i może po piętnastu latach jak już poszło to na dobre.
          • ala261 Re: tachykardia 15.01.06, 17:49
            Dziewczyny no więc ja tak jak wiecie bo juz kiedys o tym pisalam mialam atak
            częstoskurczu{p.150},ale to bylo po nietolerancji na lek.Taki częstoskurcz juz
            się nie powtorzyl.Na codzien mam wlasnie puls 84-92.Jak siedze i sobie czytam
            to mam tak z 80-82,ale jak juz zaczne chodzić po domu to szybko się podnosi.No
            i oczywiscie lekarka{kardiolog}powiedziala,ze wedlug niej to nerwica i kazala
            brac cos na uspokojenie.Mnie melisa do picia to za bardzo nie pomaga,musialabym
            jakies tabletki brac,a tych z kolei boję się ze względu na to,ze chcę w ciąze
            zajsc i takie tabletki mogłyby dziecku zaszkodzić.Endo kazal zrobić holtera,no
            ale co będzie jak ja się zestresuje tym holterem i puls mi skoczy?
            • anoda34 Re: tachykardia 15.01.06, 22:19
              ala...właśnie oto chodzi abyś miała różne stany...i emocjonalne i wysiłkowe.
              Holtera robi się przez 24 godz. Chodzisz z tym cudem i nawet śpisz (ja właśnie
              podczas snu miałam te 40)
              Jeśli masz podejrzenia...radzę zrobić...uspakaja, wierz mi. A tak będąc w ciąży
              będziesz się stresować że mogłaś zrobić holtera...że może coś jest nie tak. Na
              pewno nic Ci nie jest...ale udokumentuj sobiewink)) Na mnie to działa,
              przynajmniej na jakiś czas
          • anoda34 Re: tachykardia 15.01.06, 22:21
            morgana...to zajrzyj słonko, bardzo mnie ciekawi czy moje 169 to dużo.

            pozdrawiam
            • rosteda Re: tachykardia 15.01.06, 23:13
              Przepraszam, ze sie wtracam, ale na unormowanie pracy serca ma bardzo duzy wplyw
              poziom magnezu i potasu, warto czasami to zbadac. U nas z powodu Hashi czesto
              wystepuja te niedobory i dlatego tez czesto te dolegliwosci. Od czasu jak biore
              magnez ( mnie wystarcza 500 - 750mg Dolomitu) zawsze wieczorem i dziele to na 2
              - 3dawek, to nie mam problemu z pulsem i ustapily bole miesni, a na dodatek
              bardzo dobrze spie. Magnez mozna brac 1000 - 1200mg w dawkach podzielonych. Przy
              wiekszych dawkach moze wystapic biegunka. Jesli magnez nie zlikwiduje
              czestoskurczu, to nalezy isc do kardiologa na kontrolne badania i ewentualnie po
              leki. Niektorzy potrzebuja beta - blokery aby sie serce uspokoilo.
              Rosteda
              • ala261 Re: tachykardia 16.01.06, 13:18
                Biore raz dziennie magnez 500 mg i raz dziennie potas,ale jaks niestety nie
                zauwazylam roznicy.Myslę,ze troche ten puls mam tez przez nerwy,bo jak pobiore
                neospazminę i trochę się uspokoję to mam tak z 80 czasami 78.
                • rosteda Re: tachykardia 17.01.06, 00:17
                  Alu, ja biore Dolomit 500mg do 1 1/2 tabl.to jest razem 750 mg (zalezy od dnia,
                  czasem wystarcza tylko 500mg) przy wadze 49kg. Nie wiem ile Ty wazysz, moze do
                  zmniejszenia szybkosci tetna Tobie jest potrzebne 1000mg. Mozesz wyprobowac,
                  jesli bedzie za duzo to najwyzej dostaniesz biegunki i na nastepny dzien
                  zmniejszysz dawke. Ale puls 80 -90 to jest jeszcze norma. Jesli puls jest ponad
                  100/min to potrzeba cos silniejszego jak Beta - Bloker.
                  Magnez obniza tez ladnie cisnienie.
                  • ala261 Re: tachykardia 17.01.06, 11:51
                    Ja tez waze 49 no w porywach do 50!!!Sprobuje z tą większą dawką magnezu moze
                    pomoze.Dzięki!
    • anoda34 Re: tachykardia 17.01.06, 15:38
      babeczki...żeby mi to serducho przestało tak kołatać to ile mam łykać tego
      magnezu? Ważę 66-68 (wahania w zakresie 2 kg mam nawet między rankiem a
      wieczorem, czy to też wynik hashi????)
      Czy branie codziennie syntetyków (nawet jeśli dot. to witamin, minerałów)nie
      zrujnuje nam wątroby? A może lepiej codziennie kilka kostek gorzkiej 70%
      czekoladki???

      Dziś byłam na pobraniu krwi (TPO TG FT3 i FT4) - jak radziłyściewink))
      Wyniki i wizyta w piatek. Tym sposobem miast kupić sobie dobry kosmetyk tudzież
      śliczny ciuszek, wydam 200 zł na konowalstwotongue_out (3 lata już mam jakieś dziwne
      objawy i nikt jeszcze mnie na to nie skierował bo tsh cały czas w normie...to
      TYLKO (o zgrozo) nerwica- powtarza mi się wciąż)

      No zobaczymy, może coś z tego wyniknie.

      pozdrawiam
      • ala261 Re: tachykardia 17.01.06, 17:18
        Bądz dobrej myśli,moze wszystko będzie ok.
      • rosteda Re: tachykardia 17.01.06, 17:58
        Witaj Anoda
        Jesli chodzi o magnez to mozesz lykac 750mg, a nawet i 1000mg najlepiej po
        poludniu az do wieczora i podzielic to na trzy dawki.
        Pytanie czy witaminy i mineraly nie zniszcza nam watroby - nie, nie zniszcza.
        Duze dawki witamin z grupy B podaje sie tez przy zoltaczkach i one to wzmacniaja
        i regeneruja watrobe. Przedawkowanie natomiast moze zaszkodzic. Np: vit A w
        bardzo wysokich dawkach jest trujaca.Ale my jej nie bierzemy, a pozostale
        witaminy jesli bedziesz brala tak jak pisze w ulotce nie zaszkodza. U nas sa one
        polecane z kilku wzgledow. Przede wszystkim, ze u nas wystepuja bardzo czesto
        niedobory witaminowe spowodowane: zlym wchlanianiem (czeste zapalenia blony
        sluzowej zoladka, zaburzenia wchlaniania, uczulenia na laktoze czy gluten i zla
        przemiane materii). Sa to choroby ktore nam czesto towarzysza i dlatego te
        niedobory. Wachania wagi ciala wystepuja u nas bardzo czesto. To jest
        spowodowane nasza chora tarczyca, tak samo jak zmiany nastroju i samopoczucia.
        U czlowieka zdrowego tarczyca produkuje hormony cala dobe T3 i T4 i regularnie
        je wyrzuca do krwi nawet w nocy. Radzi sobie dobrze z produkcja nie tylko T3 i
        T4, ale produkuje tez T1 i T2. My majac chora tarczyce dostarczamy naszemu
        organizmowi tylko 1 raz na dobe rano sztuczna T4, a z reszta musi sobie nasze
        cialo samo radzic. Musi to T4 przetworzyc na T3. Rano po tabletce mamy nawet za
        duzy poziom T4 i wiele z nas do godzin poludniowych czuje sie bardzo zle z tego
        nadmiaru. Jesli mamy jakis stres to w tym momencie jest zuzywane wiecej hormonow
        i po zdenerwowaniu czujemy sie bardzo zle bo ich mamy za malo we krwi. Jesli
        jestesmy przeziebione to jest ta sama sytuacja. Kazdy stres, choroba, zabieg
        powoduje spadek hormonow i jedna sztuczna tabletka nie da sie tego tak dokladnie
        wyregulowac. Nasz organizm jest bardzo skomplikowany. Dobrze by bylo zeby
        wynalezli taka pompke (podobnie jak przy podawaniu insuliny), ktora w zaleznosci
        od sytuacji, pogody, pory dnia i roku sama by podawala nam tyroksyne regularnie
        i w odpowiednich dawkach, to nie mielibysmy takich zmian jak wachania wagi ciala
        i roznych dolegliwosci.
        Rosteda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka