Dodaj do ulubionych

Bezsilnosc.

01.05.07, 23:23
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: Bezsilnosc. 02.05.07, 11:45
      Witaj Zossiu2
      Napisz moze troszke wiecej o co Ci chodzi z ta bezsilnoscia.
      Czy jestes bezsilna na to wszystko co sie wokol Ciebie dzieje?
      Czy ty tez sama nie masz sily? Chodzi moze o slabosc Twoich miesni?
      Co sie dzieje?
      Opisz to troszke.
      Pozdrawiam Rosteda
      • zossia2 Re: Bezsilnosc. 03.05.07, 00:11
        Wczoraj chcialam wyrzucic z siebie,cala moja zlosc i rozgoryczenie jaka w tej
        chwili czuje do brytyjskich lekarzy.
        i w ogole do calego swiata.Ale zabraklo mi slow,po prostu pierwszy raz od wielu
        lat sobie poplakalam rzewnie do podusi.
        Dziekuje Rosedo za troske.
        W zeszlym tygodniu tak mnie pokrecilo,ze sie nie moglam
        wyprostowac,uczesac ,stanac na stope,przeogromny bol,caly czas cierply mi
        rece,nie moglam nic,nawet zmienic biegu w samochodzie.Do tego strasznie boli
        mnie prawa strona szyji,wezel czy to tetnica caly czas powiekszona i to ostro.
        mam dosc ,czuje sie jak wrak ,
        A lekarz nic ,jest wsciekly ,ze lecze sie prywatnie w polsce,nie mam juz ochoty
        ani sil mu tlumaczyc co to jest hashimoto i ze przy tarczycy moga bolec
        stawy,on twierdzi ,ze nie.
        Pozdrawiam
        • halmoc Re: Bezsilnosc. 03.05.07, 11:58
          Oczywiście, że mogą boleć! Dziś ledwie chodzę; nogi opuchnięte, ból w karku, w
          przedramieniu; nie mogłam się sama ubrać!
          Nie chcę narzekać, ale niech nikt nie mówi, że to jest nic. Tego nie widać,
          ale chciałabym dziś też "wykrzyczeć" swój żal. Tylko nie wiem, gdzie go
          skierować...
          • zossia2 Re: Bezsilnosc. 03.05.07, 21:37
            Chyba tylko tutaj mozemy krzyczec...
            Robie sie coraz glupsza ;jezeli wielu z nas mam podobne objawy ,to dlaczego ci
            lekarze nic z tym nie robia,czy oni udaja wariatow,czy my nimi jestesmy?
            Juz nic nie wiem.
            Powinnismy zalozyc sobie tutaj bardzo luzny watek,moze takie pogaduchy o
            naszych smuteczkach,wscieklosci,o calych naszych emocjach mogly by nam pomoc,

            HALMOC pokrzycz sobie ,powsciekaj sie na te glupie kosci ,stawy i miesnie,na to
            kopniete hashimoto,ktore dla wielu lekarzy jest "niechoroba" .
            Pa.
            • yacha4 Re: Bezsilnosc. 04.05.07, 08:01
              Moze wykrzyciec jest latwiej i prosciej,moze czasem nawet trzena
              Daje chwilowa ulge
              Jednak milosc do wlasnego ciala, nawet bolacego, przynosi korzysci o wiele wieksze.
              Pozdrawiam
              • kiciucha-hashi Re: Bezsilnosc. 04.05.07, 09:38
                Też mam doła ostatnio. Pewnie dlatego, że od poniedziałku znów zapitol w pracy
                i zero czasu dla siebie ;-(. A my Hashimotowcy potrzebujemy dużo odpoczywać i
                mieć mało stresów. Ale do cholery... nie chce, żeby mnie traktowano jak jajko i
                sama siebie nie chce tak traktować. Chcę żyć normalnie. Póki co mnie nic nie
                boli, ale psycha odrobine siada. Oby do końca czerwca...
                • myalgan Re: Bezsilnosc. 05.05.07, 04:43
                  noooo jasna cholera ja tez sie tak czuje kurcze moze nareszcie wiem co mi
                  naprawde jest
                  chyba wszystkie moje dolegliwosci to ta tarczyca a ja szukam tak daleko
                  jest mi zle zawsze jest mi zle
                  malo robie duzo spie
                  chociaz ten sen to nie sen to drzemki po 2-3 godziny potem oczy jak radary brak
                  sil a za 3-4 godziny znowu sen i tak juz z tego co pamietam to 7 lat wczesniej
                  tez nie bylo dobrze
                  jedyne co mi sie udalo przez ten czas to otrzymac rencine inwalidzka to nie
                  musze zmagac sie dziennie z wstaniem z lozka i pojsciem do pracy
                  powolutku kazdego dnia robie to na co pozwala mi moj organizm a malo tego
                  dobrego sie trafia
                  zmuszam sie do wszystkiego
                  o ludzie moze nareszczie cos sie bedzie dzialo i poczuje sie lepiej
                  dzieki ze jestescie
                  dzis to sie rozpisalam na waszym forum a jeszcze nie wiem czy tu moge nalezec
                  moze to jeszcze cos innego
                  pozdrawiam
                  • zossia2 Re: Bezsilnosc. 06.05.07, 18:26
                    Myalgan,a robilas jakies badania tarczycowe????
                    • myalgan Re: Bezsilnosc. 07.05.07, 06:10
                      zossia2 napisała:

                      > Myalgan,a robilas jakies badania tarczycowe????
                      robie co 4-5 miesiecy
                      tsh+usg
                      raz wyniki ponizej normy zmiana dawki leku i za pol roku ponad norme
                      w tym tygodniu odbiore tpo bo tu dowiedzialam sie ze to wazne
                      no oczywiscie dorobie ft4 ft3
                      zrobilam tylko tamto bo tg nie robia a na te inne zabraklo forsy ale zrobie
                      • rosteda Re: Bezsilnosc. 07.05.07, 23:43
                        Witaj Myalgan
                        A o ile µg masz zawsze zmieniana (zmniejszana lub zwiekszana) dawke ze tak
                        skacza wyniki?
                        Pozdrawiam Rosteda
                        • myalgan Re: Bezsilnosc. 08.05.07, 04:52
                          rosteda napisała:

                          > Witaj Myalgan
                          > A o ile µg masz zawsze zmieniana (zmniejszana lub zwiekszana) dawke ze tak
                          > skacza wyniki?
                          > Pozdrawiam Rosteda



                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24712&w=58377638
                          tu to opisalam dzieki za ewentualne doradztwo
                          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka