myrtille
29.02.08, 14:09
Witajcie.
Pisałam już na ogólnym forum chorób tarczycy, ale jakoś nie bardzo uzyskałam
tam jakieś wskazówki.
Hashimoto nie diagnozowano u mnie, ale postanowiłam zadać tu na forum pytanie,
bo pewnie wiedzę macie większą niż ja.
Ale pokrótce o tym w czym problem:
10 lat leczyłam się na tarczycę. TSH falowało. Brałam Euthyrox, Eltroxin i
Jodid. Jakoś 5 lat temu wszystko się na tyle ustabilizowało, że mogłam obejść
się bez leków. W ciąży też wszystko było ok.
2 miesiące po porodzie czyli w sierpniu 2007 badania też były w porządku.
Ostatnie tygodnie bardzo źle się czułam dlatego zrobiłam sobie morfologię i
tak z ciekawości TSH. Przy normach 04-5,5uIU/ml wyszło 0,002.
To było 3 tyg. temu. Po tych 3 tyg. powtórzyłam TSH i wyszło jeszcze gorsze.
TSH 0,00059 uIU/ml (norma 0.4-5.5)
Dodatkowo zrobiłam jeszcze:
ft3 2,08 pg/ml (norma 1,8-4,2)
ft4 1,18 ng/dl (norma 0,932-1,71)
Po wizycie u endokrynologa:
Sugerował odstawienie małej od piersi.
Powiedziałam, że w najbliższym czasie nie planuję.
Przepisał mi małą dawkę Thyrosanu 50 - 2x dziennie.
Powiedział, że nie jest zwolennikiem dawania, w takim przypadku jak moim, tak
słabych dawek, bo właściwie nic one nie zdziałają (tylko nie pogorszą w
najlepszym wypadku).
W każdym razie lek mam zacząć brać jak najszybciej, a dodatkowo zrobić P/C
anty TG i P/C anty TPO oraz P/C przeciwko receptorom TSH.
Tak się zastanawiam czy to TSH może być tak niskie z powodu huśtawki
hormonalnej w związku z karmieniem? Czy to wielkie nadużycie łączyć jedno z
drugim.
Będę wdzięczna za jakieś sugestie. Na razie zwlekam z przyjęciem leku.