weronika-1982
23.11.09, 19:56
Witam, jestem z mężem 10 lat, mamy po 27lat, jego matka jest
alkoholiczką. Mój problem polega na tym, że mąż podczas trwania
naszego związku trzy razy w odstępach kilku letnich po prostu mnie
zostawił, nagle, bez konkretnego powodu,a zawsze na jakiś czas przed
odejściem zupełnie obojątniał, zawsze czuły, kochający, co prawda z
trudnym charakterem ale bardzo dobry - i wracał wtedy do rodziców,
żył jak kawaler, między czasie stale sie ze mna kontaktował, choć
twierdził, że to koniec i juz nie wróci, po czym po dwoch, trzech
miesiącach wracał i było znow idealnie. Piszę na tym forum, poniewaz
nie wiem co sie dzieje z tym człowiekiem? Pewna nie jestem ale moze
to wlaśnie dda? A moze depresja, schizofrenia, czy po prostu zwykły
szczeniak? Gdy odchodzi jest bardzo nerwowy, ma zmienne nastroje,
teraz zrobił sobie tatuaz, chodzi na imprezy. Własnie teraz jest ten
trzeci raz, tyle że mamy poltorarocznego synka, kredyt hipoteczny,
ja nie pracuje i nie wiem, czy po raz kolejny sie ludzic ze wroci?
Czekac? Tym razem tez twiedzi, ze miedzy nami sie juz nie ulozy, ze
koniec...