lusee 04.07.05, 13:03 Witam wszystkich! Czy ktos mi moze powiedziec jak sie leczy objawy dda?Np. jeden z objawow -brak pewnosci siebie,i co dalej? Afirmacje?- JA jestem pewna siebie??? Jak to wyglada w praktyce?bardzo prosze o odpowiedz. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scania81 Re: "dda"jak to sie leczy? 04.07.05, 13:36 Leczy się choroby a DDA to po prostu ja, ty, my... Chociaż ponoć ludzkość to pasożyt i wirus dręczący Matkę Ziemię.... Odpowiedz Link
lusee Re: "dda"jak to sie leczy? 04.07.05, 19:13 No wlasnie,chodzi mi o to jakie sa metody prowadzenia terapi,bardzo prosze jakas konkretna osobe o szczegoly,tak na powaznie.To dla mnie bardzo wazne. Odpowiedz Link
lusee Re: "dda"jak to sie leczy? 04.07.05, 19:30 Chodzi mi glowne o zadania jakie dostaje sie od terapeuty.Na czym polegaja.Dziekuje. Odpowiedz Link
scania81 Re: "dda"jak to sie leczy? 04.07.05, 20:23 Rozmawiacie, mówisz o wszystkim, w ten sposób kierowana odpowiednimi pytaniami dowiadujesz się co to jest alkoholizm, co to znaczy być dorosłym dzieckiem alkoholika, jakie są cechy i niestety musisz sama do tego dojść nie dostajesz instrukcji na kartce, bynajmniej ja tak miałam. Strasznie wkurzało mnie zawsze pytanie: i jak się z tym czujesz, czy jakoś podobnie i zadania domowe: określ jakie były twoje stosunki z mamą, tatą, jak się czułaś gdy, i setki podobnych. Ale dziś wiem, że tak miało być. Miały mnie wyprowadzać z równowagi, miałam się z tym zmierzyć, miałam raz na zawsze z tym się rozliczyć... Odpowiedz Link
szczepan9 Re: "dda"jak to sie leczy? 05.07.05, 23:37 scania81 napisała: > Rozmawiacie, mówisz o wszystkim, w ten sposób kierowana odpowiednimi pytaniami > dowiadujesz się co to jest alkoholizm, co to znaczy być dorosłym dzieckiem > alkoholika, jakie są cechy i niestety musisz sama do tego dojść nie dostajesz > instrukcji na kartce, bynajmniej ja tak miałam. Strasznie wkurzało mnie zawsze > pytanie: i jak się z tym czujesz, czy jakoś podobnie i zadania domowe: określ > jakie były twoje stosunki z mamą, tatą, jak się czułaś gdy, i setki podobnych. > Ale dziś wiem, że tak miało być. Miały mnie wyprowadzać z równowagi, miałam się > > z tym zmierzyć, miałam raz na zawsze z tym się rozliczyć... no i......? Rozliczyłas się? Lepiej Ci teraz? Odpowiedz Link