galka-muszkatolowa
23.10.06, 18:13
Witam.
Mam prawie 30 lat, moja matka jest alkoholiczką. Po urodzeniu syna pracowałam
w innym mieście, moi rodzice zajmowali się moim dzieckiem- o dziwo, matka
wtedy nie piła.
Od ponad roku mieszkam razem z synem w innym mieście, mój syn nie jeździ do
babci, bo wróciła do nałogu.
Od czasu do czasu moja matka atakuje mnie, że nie jestem dobrą matką, bo
pracowałam gdzie indziej, że nie dbam o dziecko, bo akurat złapało katar, czy
jest przeziębione.
A wczoraj moja matka napisała mi smsa, że nie interesuje jej, co się stanie
ze mną, zależy jej tylko na wnuku.
Takie smsy dostaję od niej dosyć często.
Czy to jest normalne, że matka pisze takie rzeczy swojemu dziecku?
Czy to normalne, że moja matka nie potrafi przyznac się do błędu?
Wybaczcie, trochę to chaotyczne- ale trudno mi się po wczorajszym pozbierać.
Moja matka zawsze mnie obwiniała o wszystko. O swój alkoholizm tez- a
przecież byłam córką niemal idealną.
Strasznie jest mi przykro, że matka napisała mi takie rzeczy. Nie
usprawiedliwia jej nic- nawet, jeśli była pod wpływem alkoholu, nawet, jesli
była na mnie wściekła.
Postanowiłam, że mój syn nie będzie jeździł do mojej matki. Ja zresztą tez
nie- bo nie chcę się denerwować.
Dlaczego ona robi mi coś takiego?
Pozdrawiam wszystkich.